Paula Lazarek

Samochód po leasingu to źródło wiedzy dla hakerów?

Samochody poleasingowe i używane stanowią kopalnię wiedzy o naszym życiu prywatnym. Hakerzy mogą łatwo pozyskać numery telefonów, SMS, dane lokalizacyjne a ponad połowa kierowców nie ma pojęcia o tym zagrożeniu po sprzedaży auta.

– Samochody są coraz bardziej zaawansowane technologicznie i powiązane ze światem zewnętrznym. Funkcje, które kiedyś były dostępne tylko w luksusowych markach premium, są teraz dostępne praktycznie we wszystkich podstawowych samochodach miejskich. Funkcje te obejmują łączność Bluetooth do parowania telefonów komórkowych, nawigację GPS, hotspoty Wi-Fi, systemy unikania kolizji, zdalną diagnostykę i wiele innych. Dzięki tym możliwościom samochody szybko stają się bazami danych na kołach – zaznacza Wojciech Głażewski, dyrektor firmy Check Point Software Technologies w Polsce.

Skala zagrożenia utratą poufnych danych w przypadku samochodów z drugiej ręki lub poleasingowych jest przerażająca. Na polskim rynku co miesiąc pojawia się ok. 300 tysięcy ofert samochodów używanych.  Tymczasem zaledwie 1 na 10 właścicieli samochodów leasingowych oddaje pojazd usuwając zapamiętane dane z pamięci wewnętrznej auta. Znakomita większość używanych (3-4 letnich) aut, będących w ofercie na rynku wtórnym posiada w komputerze pokładowym informacje o książkach telefonicznych poprzednich właścicieli, destynacjach wprowadzonych podczas użytkowania, ulubionych wykonawcach i utworach czy treści wysyłanych wiadomości SMS – podkreśla Leszek Cieloch z European Security Group (ESG), członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Motoryzacyjnych (PSDM).

Największy rynek cyberbezpieczeństwa samochodowego w USA był wart 1,44 mld USD w 2018 roku i szacuje się, że urośnie w tempie 20 proc. rocznie do 2025 roku – oceniają eksperci firmy Grand View Research. Automatyzacja procesów i rosnąca popularność autonomicznych pojazdów zwiększa skalę zagrożeń dla rynku motoryzacyjnego i ryzyka naruszenia danych przez hakerów. Co ciekawe, najszybciej rosnącą kategorią rynku motoryzacyjnego ma być właśnie system informacyjno-rozrywkowy (Infotainment), odpowiedzialny za przechowywanie większości informacji z naszych urządzeń mobilnych, które podłączamy do auta.

Według raportu McKinsey & Company 2020 na temat Cyberbezpieczeństwa w motoryzacji, nowoczesne pojazdy zawierają około 150 elektronicznych jednostek sterujących i około 100 milionów linii kodu a wraz z pojawieniem się funkcji autonomicznej jazdy i tak zwanej komunikacji między pojazdami, liczba wierszy kodu może się potroić. Analitycy firmy McKinsey szacują, że całkowity rynek cyberbezpieczeństwa motoryzacyjnego wzrośnie z 4,9 mld USD w 2020 r. do 9,7 mld USD w 2030 r., co odpowiada rocznemu wzrostowi o ponad 7%.

Badanie McKinsey 2020 wykazało, że 37 procent kierowców zmieniłoby markę samochodu, aby osiągnąć poprawę w obszarze zastosowania większej ilości technologii, łączności, elektryfikacji i współdzielonej mobilności. W niektórych krajach odsetek konsumentów chętnych do zmiany marki w celu uzyskania lepszej łączności był jeszcze wyższy (na przykład 56% w Chinach). Podobnie 39 procent konsumentów było zainteresowanych odblokowaniem dodatkowych funkcji cyfrowych po zakupie pojazdu – liczba ta wzrasta do 47 procent w przypadku klientów segmentu premium.

Wraz z szybkim rozwojem zaawansowanych technologii, takich jak mobilny internet, duże zbiory danych, sztuczna inteligencja i przetwarzanie w chmurze, samochód stopniowo stał się nowym rodzajem inteligentnego środka transportu. Dzięki wzajemnym połączeniom i inteligencji samochód przekształca się z systemu zamkniętego w otwarty. Niemniej jednak zapewnia również więcej opcji technologicznych i dostępu do globalnej sieci – usług podatnych na ataki (zwłaszcza gdy dostęp do Internetu jest aktywowany). 

Naruszenie bezpieczeństwa samochodu skutkuje nie tylko stratami finansowymi, przejęciem kontroli, zagrożeniem dla bezpieczeństwa, ale także naruszeniem prywatności. Ta złożona połączona infrastruktura może wystawiać pojazdy na działanie szeregu wektorów. Uszkodzenie lub utrata wrażliwych danych w chmurze, awaria systemów, zasilania lub błędy w oprogramowaniu, przechwycenie informacji, takich jak zamykanie drzwi lub garażu, manipulowanie kontrolami pojazdu i fałszowanie / kradzież tożsamości to możliwe zagrożenia.

Oprócz samego wewnętrznego systemu Infotainment, coraz większym zagrożeniem stają się urządzenia mobilne będące kluczem i metodą sterowania wieloma kluczowymi funkcjami, takimi jak zamki, reflektory, system informacyjno-rozrywkowy, klimatyzacja, wycieraczki, klakson, a nawet ruch pojazdu. W ocenie ekspertów najbardziej narażone na ataki są systemy audio, nawigacyjne i telefoniczne. Aby chronić je i bardziej wrażliwe systemy, na każdym etapie łańcucha produkcyjnego, od oprogramowania po projektowanie sprzętu, podejmowane są środki bezpieczeństwa. 

Ponad połowa badanych kierowców w USA (55 procent, HSB Research) przyznało się do synchronizowania smartfonów lub innych urządzeń z systemem auta, nie mając pewności, jakie dane osobowe są przechowywane w systemie rozrywki ich samochodu. – Nasze samochody są bardziej połączone niż kiedykolwiek. Konsumentom trudno jest nadążyć za szybko rozwijającą się technologią pojazdów i zastanawiają się, czy ich prywatność i dane osobowe są chronione – twierdzi Timothy Zeilman, wiceprezes HSB, dostawcy usług i ubezpieczeń cybernetycznych.

Źródło: Analiza European Security Group i firmy Check Point Software Technologies.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ten producent za każdy sprzedany samochód sadzi jedno drzewo! Zgadniesz, kto w ten sposób dba o środowisko?

Produkcja aut hybrydowych i elektrycznych już nie wystarcza. Coraz więcej producentów samochodów angażuje się w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, mające na celu zminimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko w swojej działalności biznesowej. Pewien producent za każdy sprzedany samochód sadzi jedno drzewo! Zgadniesz, kto w ten sposób dba o środowisko?

Z okazji Międzynarodowego Dnia Różnorodności Biologicznej, który obchodzony jest 22 maja, Škoda prezentuje projekty, które wspiera w celu zachowania bioróżnorodności w otoczeniu swoich fabryk na całym świecie. Czeski producent angażuje się w działania mające na celu zminimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko w swojej działalności biznesowej w ramach strategii Green Future. Škoda kieruje się również misją środowiskową Grupy Volkswagen „goTOzero”.

Jeden samochód, jedno drzewo

Škoda wspiera ponowne zalesianie terenów. W Czechach marka sadzi drzewa w ilości odpowiadającej sprzedanym pojazdom na terenie tego kraju od 2007 roku. Od początku kampanii do końca 2021 roku firma posadzi łącznie 1 010 000 drzew. Odpowiada to obszarowi wielkości 347 boisk piłkarskich lub 227 hektarów nowego lasu. W 2020 roku zasadzono 83 249 drzew – dokładnie tyle samochodów Škoda dostarczyła czeskim kierowcom w ubiegłym roku. W ramach inicjatywy „Jeden samochód, jedno drzewo” producent samochodów posadził w Karkonoskim Parku Narodowym 44 500 sztuk jodły pospolitej, 102 450 buków, 7 600 sadzonek klonu, 14 350 sadzonek innych drzew liściastych i 150 modrzewi.

W tym roku Škoda oprócz drzew będzie także wspierać sadzenie krzewów, które mają zasadnicze znaczenie dla bioróżnorodności. Ponadto producent samochodów zapewnia do 5 % całkowitej kwoty dotacji wypłaconej na utrzymanie drzew, a tym samym na promowanie zrównoważonego rozwoju.

Ochrona owadów i zwierząt

Trzy fabryki Škody w Czechach znajdują się na obszarach, które zapewniają siedlisko wielu gatunkom owadów i zwierząt. Tereny te obejmują ponad 1400 drzew, prawie 100 000 m² roślin kwitnących i ponad 27 000 m² żywopłotów i krzewów. Przy głównej fabryce w miejscowości Mladá Boleslav ŠKODA uprawia 22 000 m² łąk, a w Vrchlabí w czterech ulach żyje 240 000 pszczół miodnych latem i 60 000 zimą.

Przy fabryce w Aurangabad w Indiach czeski producent w 2019 roku założył Park Tlenowy i od tego czasu posadzono tam 25000 drzew. Dostarczają one 3250 ton tlenu rocznie i pochłaniają do 600 ton dwutlenku węgla. Specjalne gniazda zapewniają dodatkowe siedliska dla różnych gatunków ptaków. W szczególnie suchych regionach wokół fabryk a Aurangabad i Pune w stanie Maharasztra producent wspiera kolejny projekt – posadzono tam 27 000 drzew, założono pięć modelowych farm i przeszkolono 100 osób do zarządzania nimi. Dzięki temu poprawiła się dostępność wody i warunki uprawiania ziemi w regionie.

Škoda wraz z Fundacją Ochrony Roślin Namorzynowych i Morskich (MMBCF) w Indiach jest również zaangażowana w projekt, którego celem jest zasadzenie i uprawa ponad 580 000 drzew namorzynowych do 2027 roku. Pomoże to chronić życie morskie i zapobiegać erozji wybrzeża.

Strategia Green Futre

Od 2012 roku Škoda działa w kwestii zrównoważonego rozwoju realizując strategię Green Future i konsekwentnie dąży do zminimalizowania wpływu swojej działalności biznesowej na środowisko. Producent samochodów określił trzy filary tej strategii: „GreenProduct” zajmuje się rozwojem pojazdów, które są przyjazne dla środowiska – pod względem materiałów, możliwości recyklingu i zużycia paliwa. Dzięki „GreenRetail” marka promuje zrównoważone działania w swoich salonach i warsztatach. „GreenFactory” łączy wszystkie działania, które pomagają oszczędzać zasoby podczas produkcji. W fabrykach stale mierzone i redukowane jest zużycie energii i wody, a także ilość odpadów przypadająca na wyprodukowany pojazd, w tym emisje CO2 i lotnych związków organicznych (LZO).

Najnowsze

Paula Lazarek

„Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady” – najlepszy cel na samochodowe wojaże w wakacje? Polacy zdecydowali

Wielkimi krokami zbliża się święto Bożego Ciała, a wraz z nim długi weekend – pierwszy od czasu ponownego otwarcia hoteli.

Jak wynika z badania przeprowadzonego dla jednej z wiodących marek wynajmu samochodów, trzy najlepsze kierunki wypadu na długi weekend to Mazury, Bieszczady oraz wybrzeże Bałtyku. 

1. miejsce – Bieszczady

„Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady” – głosi popularne powiedzenie. Nic więc dziwnego, że dla blisko 30% ankietowanych Polaków góry w południowo-wschodniej części kraju to idealny cel wyjazdu. Liczne szlaki, piękne krajobrazy i wspaniała przyroda – wszystko to znajdziemy w Bieszczadach. 

Miłośnicy wędrówek po górach z pewnością powinni wejść na najwyższy, bieszczadzki szczyt – Tarnicę, na który prowadzi szlak z Ustrzyk Górnych – urokliwej, podkarpackiej miejscowości. Amatorzy trekkingu z pewnością docenią też Połoninę Carycką oraz Wetlińską, z których rozpościera się niesamowity widok, między innymi na najwyższy szczyt Bieszczad. 

Po kilku dniach górskich wędrówek w Bieszczadach możemy zaznać relaksu nad Jeziorem Solińskim, położonym niecałe 60 kilometrów od Ustrzyk Górnych. 

2. miejsce – Mazury

Mazur nikomu raczej nie trzeba przedstawiać. Wspaniałe jeziora, malownicze lasy, niezmierzona ilość szlaków rowerowych, dostępność sportów wodnych – nic dziwnego, że w zestawieniu Mazury znalazły się na drugim miejscu. To najlepsze miejsce na wypoczynek w długi weekend dla 28% ankietowanych. 

Na Mazurach swoje miejsce znajdą turyści lubiący wypoczynek w popularnych kurortach – takich jak choćby Mikołajki. Znajdziemy tu wiele restauracji, wypożyczalni sprzętu do sportów wodnych, a gdy nie dopisze pogoda – możemy skorzystać z tutejszego aquaparku. Z drugiej strony osoby, które wolą odpoczywać z dala od turystycznego zgiełku, mogą wybrać bardziej ustronne destynacje – na przykład Makosieje, położone kilkanaście kilometrów od Ełku. Tutejsze lasy to raj dla grzybiarzy, a małe i rzadziej odwiedzane jeziora są świetnym miejscem na wędkowanie. 

3. miejsce – wybrzeże Bałtyku

Gdy mowa o wyjeździe wypoczynkowym w Polsce, wielu osobom od razu przywodzi to na myśl podróż nad Morze Bałtyckie. Nic zatem dziwnego, że znalazło się w trójce najlepszych destynacji na długi weekend, według uczestników badania dla Avis Polska. Swój głos oddało na nie ponad 27%. 

Wybrzeże Morza Bałtyckiego oferuje mnóstwo możliwości rozrywki i wypoczynku. Piaszczyste, szerokie plaże przyciągają tłumy lubiących relaksować się przy akompaniamencie szumu fal. Bałtyk to oczywiście również świetne miejsce do uprawiania sportów wodnych. Na przykład polską mekką kitesurfingu jest Półwysep Helski, a dystans z Trójmiasta do popularnych Chałup to około 50 kilometrów. Dlaczego akurat Hel? Z prostej przyczyny – wieje tu silnie przez praktycznie cały rok. Oprócz świetnych warunków pogodowych do uprawiania sportów wodnych, znajdziemy tu również wiele wypożyczalni sprzętu do kite i windsurfingu oraz szkoły dla osób, które stawiają pierwsze kroki na desce.

Tatry, Kaszuby, Góry Świętokrzyskie tuż za podium

W badaniu przeprowadzonym dla Avis znaczna większość popularnych destynacji jest związana z górami i jeziorami. Tatry – najwyższe polskie góry znalazły się na 4. miejscu zestawienia z ponad 24% głosów. Za nimi uplasowały się Kaszuby, które – podobnie jak Mazury – słyną ze wspaniałych, malowniczych jezior i lasów. Jest to idealny cel wyjazdu na długi weekend dla ponad 17% ankietowanych. Z kolei Góry Świętokrzyskie uplasowały się na 5. miejscu z 13% głosów. 

Źródło: Avis Polska

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Brabus 800 – ma potworną moc i może bazować na Mercedesie GLE albo GLS. Jednym słowem: WOW!

Brabus znany jest z tworzenia piekielnie mocnych i wyróżniających się na drodze aut na bazie topowych modeli Mercedesa. Firma właśnie zaprezentowała dwa nowe modele Brabus 800, które bazują na Mercedesach GLE i GLS. Jak sama nazwa wskazuje, pod maską skrywają silnik o mocy 800 KM.

Najnowsze dzieła Brabusa to ogromne, potężne SUV-y z potężną mocą. Obydwa funkcjonują pod nazwą Brabus 800, ale jeden z nich powstał na bazie GLE 63 AMG S, a drugi na bazie większego GLS-a 63 AMG S.

Standardowo oba Mercedesy wytwarzają 612 KM mocy i 850 Nm momentu obrotowego. To potworna moc, ale niektórym ciągle jest mało. I tu na scenę wkracza Brabus, po którego modyfikacjach oba Brabusy 800 osiągają 800 KM i 1000 Nm. Dzięki temu GLE rozpędza się do „setki” w 3,4 sekundy, a GLS w 3,8 sekundy. Prędkość maksymalną w obydwu modelach ograniczono elektronicznie do 280 km/h.

Modyfikacje silnika to jednak nie wszystko. W obydwu modelach obniżono prześwit o 25 mm oraz zamontowano wielkie, 24-calowe felgi. Barbus oferuje także swoim klientom pakiety stylistyczne z karbonu. Wewnątrz samochodów również zostały udekorowane karbonem, ale do wyboru kierowca ma również dodatki ze skóry, metalu i pikowanych przeszyć, również w trzecim rzędzie foteli.

Całość, musimy to przyznać, prezentuje się znakomicie.

Najnowsze

Paula Lazarek

Pilot’s Watch Chronograph Edition AMG – luksusowy zegarek na cześć współpracy Mercedesa i amerykańskiego zegarmistrza

Pierwszy tytanowy zegarek IWC Pilot’s Watch Chronograph korzysta z mechanizmu IWC kaliber 69385 i ma tarczę z włókna węglowego.

Wieloletnia współpraca szwajcarskiego producenta luksusowych czasomierzy i marki aut sportowych oraz o wysokich osiągach bazuje na wielu wspólnych wartościach – w tym na dążeniu do technicznej perfekcji oraz bezkompromisowej jakości.

Obie firmy zostały stworzone przez wizjonerów i dzięki ich odważnym pomysłom. W 1868 r. Florentine Ariosto Jones połączył tradycyjne rzemiosło z zaawansowaną technologią i w ten sposób na nowo zdefiniował szwajcarskie zegarmistrzostwo. W 1967 r. w Grossaspach w Niemczech Hans Werner Aufrecht oraz Erhard Melcher założyli firmę AMG, stosując w seryjnych autach najnowocześniejsze rozwiązania ze świata wyścigów.

„Partnerstwo Mercedesa-AMG oraz IWC obejmuje wszystko, czego potrzeba do udanej i długotrwałej współpracy. Rzadko można spotkać firmy i ludzi o tak wielu wspólnych wartościach. Już od 2004 r. łączy nas zaangażowanie w prawdziwy kunszt i dążenie do emocjonujących doświadczeń – a Pilot’s Watch Chronograph Edition AMG po raz kolejny podkreśla siłę naszego partnerstwa” – powiedział Philipp Schiemer, dyrektor generalny Mercedes-AMG.

Wykonany z materiałów stosowanych do budowy samochodów, Pilot’s Watch Chronograph Edition AMG (nr ref. IW377903) to pierwszy 43-milimetrowy zegarek Pilot‘s Watch Chronograph wyposażony w mechanizm IWC kaliber 69385, a także pierwszy taki chronograf z obudową z niezwykle lekkiego i odpornego na zarysowania tytanu. Tytanowe wykończenie Grade 5 nadaje mu matowo-szary wygląd, inspirowany charakterystycznym dla AMG lakierem szarość selenitu magno. Do produkcji tarczy wykorzystano włókno węglowe – materiał, z którego wytwarzane są elementy aerodynamiki maszyn AMG. Części te powstają w złożonym procesie i słyną z niezwykłej lekkości oraz sztywności. Czarna tarcza z włókna węglowego kontrastuje ze srebrnymi oznaczeniami, przywodząc na myśl wskaźniki wyścigowych aut.

Do zasilania tego wszechstronnego zegarka służy solidny i precyzyjny, automatyczny mechanizm IWC kaliber 69385, który umożliwia nawet 12-godzinne pomiary czasu. Na deklu z przyciemnianego szafirowego kryształu widnieje logo Mercedes-AMG. Szafirowe szkło po obu stronach ma antyrefleksyjną powłokę. Wodoodporność wynosi 6 barów, a rezerwa chodu – 46 godzin. Zegarek ma pasek z czarnej, tłoczonej skóry cielęcej z kontrastowym szwem i składanym zapięciem.

Czasomierz Pilot’s Watch Chronograph Edition AMG jest dostępny w przedsprzedaży od 21 maja br. na stronie IWC.com, a także w butikach IWC i u autoryzowanych partnerów handlowych. Zegarek kwalifikuje się do rejestracji w programie opieki My IWC i tym samym korzysta z 6-letniego przedłużenia standardowej 2-letniej międzynarodowej gwarancji.

Najnowsze