Samochód dachował, winnych nie ma
Według policji to nie autor nagrania zawinił w tej sytuacji. Ustalenie sprawcy było jednak ponad ich siły.
Autor nagrania wyjaśnia w opisie, że mógł jechać najwyżej 80 km/h i była to prędkość adekwatna do panujących warunków. Mimo to stracił panowanie nad samochodem i dachował. Przybyła na miejsce policja stwierdziła, że przyczyną wypadku była plama znajdująca się na asfalcie. Wiele wskazywało na to, że pozostawiła ją jedna z maszyn pracująca przy wycince drzew.
Policji nie udało się przeprowadzić kontroli sprzętu, który pracował w tym miejscu w dniu wypadku, ponieważ właściciel firmy zbywał funkcjonariuszy. Nikt też nie zainteresował się dlaczego kierowca lawety, widoczny na nagraniu, nie udzielił pomocy autorowi nagrania. Po trzech miesiącach „śledztwa” policja rozłożyła ręce i umorzyła sprawę. Szczegóły tej bulwersującej sprawy znajdziecie w opisie.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: