Samo-parkujący fotel od Nissana
Inżynierowie Nissana mają chyba ostatnio zbyt dużo czasu. Potwierdza to najnowszy projekt zaprezentowany przez japońskiego producenta. Jest to pierwszy na świecie "inteligentnie parkujący fotel biurowy".
Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy, ale podobno całe rozwiązanie opiera się na technologii inteligentnego wspomagania parkowania, która została wykorzystana w samochodach Nissana.
Z pozoru wygląda jak zwykły fotel biurowy, ale pod obudową skrywa sporo elektroniki. Urządzenie zostało wyposażone w silniczki elektryczne oraz specjalne kółka, które umożliwiają mu poruszanie się w każdym kierunku. Do tego są jeszcze cztery kamery, które monitorują przestrzeń dookoła fotela tworząc „mapę pokoju”. Dzięki temu fotel można nawigować i parkować w odpowiednych do tego miejscach.
Jeżeli fotel znajdzie się poza biurkiem, wystarczy że jego właściciel klaśnie, a urządzenie samo powróci na swoje miejsce.
Inteligentnie parkujący fotel powstał w ramach współpracy z firmą Birdman. Celem projektu było wykorzystanie technologii pracujących na co dzień w samochodzie do ułatwiania codziennego życia.
Nie znamy jeszcze ceny tego fotela, ani czy trafi on w ogóle na rynek. Jedno jest pewne – chętnych z pewnością będzie wielu.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: