Safr – oto Uber dla kobiet
Korzystanie z usług transportowych może być niebezpieczne w niektórych krajach. Szczególnie dotyczy to kobiet korzystających z platform mobilnych. To właśnie z myślą o nich powstała aplikacja Safr.
Tematyka bezpieczeństwa w transporcie to w dzisiejszych czasach bardzo drażliwy temat. Eksperci odradzają kobietom korzystanie z autostopa oraz nieznanych firm taksówkowych. Z myślą o tych problemach powstało rozwiązanie Safr, którego nazwa wzięła się od „safer” (z ang. bezpieczniejszy). Jest to innowacyjny startup, który pozwala wybrać pasażerom i kierowcom opcję podróży z osobami wybranej płci.
Twórcy aplikacji nie ukrywają, że grupą docelową są przede wszystkim kobiety, ale nie wykluczają z tego grona mężczyzn. Usługę można poszerzyć o możliwość przewozu dzieci (np. do szkoły), przy wykorzystaniu bezpiecznych i przyjaznych pojazdów.
Użytkownicy aplikacji będą mogli skorzystać z wbudowanej funkcji zabezpieczającej, która pozwala o każdej godzinie zadzwonić do odpowiednich służb lub wysłać odpowiedni komunikat na wybrany numer.
Joanna Humphrey Flynn – rzecznik prasowy Saft – twierdzi, że średni koszt usługi będzie droższy około 10 proc. od UberX z powodu wyższych wynagrodzeń dla pracowników. Do tego firma zamierza mocno inwestować w rozwój współpracowników.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: