Ryzykowne wyprzedzanie z nietypowym zakończeniem

Wyprzedzanie bez pewności, że możemy wykonać ten manewr bezpiecznie, jest proszeniem się o kłopoty. Przekonał się o tym ten kierowca.

Na początku kierujący, który stał się bohaterem tego nagrania, wyprzedzał w sposób rozsądny. Później jednak zaczął wykonywać ten manewr pomimo podwójnej ciągłej linii oraz aut nadjeżdżających z naprzeciwka. Ostatnią próbę wyprzedzania podjął tuż przed zakrętem, nie mając pojęcia czy nie wyjadą zza niego inne pojazdy.

Jak się możecie domyślić wyjechały, a bohater nagrania musiał ratować się ucieczką na lewe pobocze. Udało mu się bezpiecznie zatrzymać samochód, ale według autora filmu cała sytuacja nie była dla niego nauczką i już po chwili ponownie rozpoczął swój maraton wyprzedzania.

Najnowsze

Seat Minimó – nowy sposób na jazdę po mieście?

Jazda po mieście stawia przed kierowcami coraz więcej wyzwań. Surowe regulacje dotyczące dopuszczalnej emisji spalin, zakazy wjazdu czy korki i brak miejsc parkingowych to codzienne problemy zmotoryzowanych mieszkańców miast. Aby ułatwić im poruszanie się i postawić kolejny krok w dążeniu do miejskiej mikromobilności, Seat opracował innowacyjny mikrosamochód – Minimó. W pełni elektryczny pojazd czterokołowy został zaprezentowany na Mobile World Congress w Barcelonie.

Minimó łączy zalety niewielkiego pojazdu z bezpieczeństwem i wygodą większego środka transportu. Pozwala na zwinne i łatwe parkowanie – jak motocyklem, ale dzięki zabudowanej i przestronnej konstrukcji zapewnia komfort kierowcy i pasażera na równi z samochodem osobowym

W pełni elektryczny układ napędowy oznacza bezproblemowy wjazd do miast z rygorystycznymi obostrzeniami w zakresie ochrony środowiska. Mikrosamochód zapewni kierowcom ponad 100 km jazdy na jednej baterii, którą bardzo szybko i łatwo można wymienić na drugą.

Połączenie cech samochodu osobowego z właściwościami motocykla to efekt odpowiedniej konstrukcji Minimó. Z długością 2,5 m i szerokością 1,24 m, pojazd jest wystarczająco kompaktowy, aby przemierzyć nawet najbardziej zatłoczone ulice miasta i zmieścić się na najmniejszym parkingu – zajmuje powierzchnię zaledwie 3,1 m2. Dla porównania, zwykły samochód osobowy zajmuje dwa razy tyle – 7,2 m2. Minimó wyróżni się też 17-calowymi kołami, wysoką pozycją kierowcy oraz przestronnością wnętrza.

Minimó to również ciekawe wzornictwo. Pojedynczy reflektor z przodu sprawia, że pojazd przypomina motocykl. Design samochodu spełnia nie tylko funkcje estetyczne, ale również przyczynia się do zwiększenia jego praktyczności i bezpieczeństwa. Drzwi pojazdu są asymetryczne i zamontowane w taki sposób, aby można było je otworzyć nawet w ciasnych przestrzeniach. Te znajdujące się od strony kierowcy są mniejsze, dzięki czemu ma on lepszą widoczność. Drzwi pasażera są większe, co ułatwia wsiadanie i wysiadanie z pojazdu.

Jak na samochód nieco większy od motocykla, przestronność Minimó ma zaskakiwać. Odległość między kierowcą a pasażerami jest tutaj identyczna jak w przypadku Seata Mii, a dystans między pasażerami a drzwiami jest większy niż w przypadku Ibizy.

Właściciele mikrosamochodu Seata oraz osoby wypożyczające go w ramach usług carsharingowych będą mogły otwierać, uruchamiać i zamykać pojazd za pomocą aplikacji Digital Key. Minimó w przyszłości ma wyręczać kierowcę – nadal będzie wyposażony w kierownicę i pedały, aby pozostawić możliwość przejęcia kontroli, jednak autonomiczne dotarcie do celu nie będzie dla niego problemem.

Najnowsze

Volvo XC90 po zmianach i z napędem mild-hybrid

Niewielkie modyfikacje na zewnątrz, spore zmiany pod maską – tak najkrócej można opisać face lifting największego SUV-a Volvo. Wraz z rozpoczęciem nowego roku modelowego, wszystkie XC90 z silnikami Diesla otrzymają seryjny napęd typu mild-hybrid.

XC90 od roku modelowego 2020 dostępne będzie w wersji sześciomiejscowej o układzie siedzeń typu 2+2+2. W sprzedaży pozostaną dotychczasowe modele pięcio- i siedmiomiejscowe, a także czteroosobowy, luksusowy wariant Excellence. Oprócz tapicerek skórzanych, klienci będą mogli zamawiać także zupełnie nową tapicerkę wełnianą. W wersji R-Design będzie można zamówić kluczyk z wykończeniem w stylu włókna węglowego.

Najważniejszą zmianą w zewnętrznym wyglądzie modelu XC90 będzie nowy wzór atrapy chłodnicy. W wersji R-Design obramowania okien będą teraz czarne, co dobrze komponuje się ze sportowym charakterem tej wersji. Klienci będą mieli do wyboru trzy dodatkowe wzory felg i kilka nowych barw nadwozia. Drobne różnice pojawią się także w listwach tylnych zderzaków. Istotna zmiana zajdzie także na klapie bagażnika wersji z silnikami Diesla. Zniknie oznaczenie D5, a pojawi się B5 oznaczające Diesla wspomaganego niewielkim silnikiem elektrycznym.

Niedawno zarząd Volvo Cars zapowiedział, że w ciągu kilku lat wszystkie modele Volvo zostaną wyposażone w jakiś rodzaj napędu elektrycznego. Nie oznacza to wycofania się z silników spalinowych, lecz wprowadzanie różnych rodzajów wspomagających napędów elektrycznych. Volvo od dawna oferuje hybrydy typu plug-in.

Teraz przyszedł czas na układy typu mild-hybrids wykorzystujący lekki akumulator 48V ładowany wyłącznie za pomocą układu odzyskującego energię podczas hamowania. Jest on dużo lżejszy i tańszy od układów plug-in bazujących na akumulatorach 400V. W układzie mild-hybrid Volvo silnik elektryczny będzie pełnił wyłącznie rolę wspomagającą obniżając zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla. Dzięki temu XC90 będzie spełniał coraz ostrzejsze normy w tym zakresie. Co ważne, nowa hybryda B5 będzie niewiele droższa od dotychczasowej wersji D5.

Najnowsze

Audi Q8 z nowymi silnikami

Audi poszerza gamę jednostek napędowych swojego flagowego SUV-a, dodając do niej dwa nowe silniki V6.

Nowe Audi Q8 55 TFSI wyposażone jest w trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem, wytwarzający moc 340 KM. Jego maksymalny moment obrotowy 500 Nm osiągalny jest w szerokim zakresie od 1370 do 4500 obr./min. Silnik ten rozpędza Audi Q8 od 0 do 100 km/h w 5,9 sekundy. Prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h.

Druga nowa jednostka to kolejna wersja trzylitrowego diesla. Rozwija moc 231 KM oraz moment obrotowy 500 Nm w zakresie od 1750 do 3250 obr./min. Audi Q8 45 TDI  do 100 km/h rozpędza się w 7,1 sekundy, a jego prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 233 km/h.

Wszystkie silniki w Audi Q8 współpracują z pokładowym systemem typu mild hybrid, dzięki któremu podczas codziennej eksploatacji możliwa jest redukcja spalania nawet o 0,7 l/100 km. Najważniejszymi komponentami systemu mild hybrid są litowo-jonowy akumulator oraz układ alternator-rozrusznik (RSG), zaopatrujące główny, 48-voltowy system elektryczny tego SUV’a w energię elektryczną. RSG podczas spowalniania pojazdu pozwala na odzyskanie nawet 12 kW energii i przesłanie jej do akumulatora. Kiedy kierowca przy prędkości pomiędzy 55 a 160 km/h zdejmie nogę z pedału gazu, samochód może żeglować z wyłączonym silnikiem nawet przez 40 sekund. Następnie RSG bardzo łagodnie ponownie włącza silnik. System start-stop aktywuje się się przy prędkości 22 km/h.

W nowych wersjach silnikowych za przekazywanie mocy na koła odpowiadają, podobnie jak w innych, ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia biegów tiptronic oraz stały napęd na cztery koła quattro. Obie nowe wersje wyposażone są standardowo w 19-calowe felgi i opony o wymiarach 265/55. Zawieszenie z układem kontroli tłumienia, MMI Navigation plus, Audi virtual cockpit oraz system Audi drive select, są również elementami wyposażenia standardowego.

Najnowsze

Mercedes Klasy G: 40 lat minęło…

Gratulacje tych 40 lat, w czasie których Mercedes-Benz Klasy G nie znał innej drogi niż tylko w górę: z jednej strony odnosi się to do wyśmienitych zdolności terenowych pojazdu z 1979 roku, z drugiej – do faktu, że od prawie czterech dekad „Gelenda” pozostaje wierna sobie i swoim wartościom.

Od samego początku Klasa G pięła się w górę także w odniesieniu do swojego statusu motoryzacyjnej ikony. Przez lata nieustannie ewoluowała – z wszechstronnego auta terenowego do wysokiej jakości modelu drogowego. A konsekwentnie prowadzone prace rozwojowe Mercedes-Benz sprawiają, że jest zawsze „na czasie”.

W dniach 4-9 lutego 1979 r. w Tulon we Francji odbyła się światowa premiera Mercedesa serii 460, oznaczonej literą G. W informacji prasowej producent podkreślał „bezkompromisowe właściwości jezdne w terenie i na drodze”, a także „maksymalną różnorodność zastosowań”. Aspekty te dotyczą również nowej klasy G serii 463, która powstaje w fabryce w Graz w Austrii od maja 2018 r. Prócz tych cech za Klasą G stoi też wyjątkowy charakter. A kolejne sukcesy sprawiały, że w ciągu kolejnych dekad model zyskiwał coraz silniejszą pozycję.

Łączenie sił
Historia Klasy G rozpoczęła się latem 1969 roku. Daimler-Benz AG i austriacka firma Steyr-Daimler-Puch AG rozpoczęły wówczas rozmowy na temat możliwej współpracy. Obaj producenci mieli w swojej ofercie pojazdy o doskonałych własnościach terenowych – były to Mercedes-Benz Unimog oraz Puch Haflinger i Puch Pinzgauer. W 1971 r. po raz pierwszy sformułowano koncepcję wspólnego zbudowania samochodu terenowego, który miał połączyć ekstremalne zdolności w terenie z dobrym prowadzeniem na utwardzonych drogach. Dyrektorzy generalni dr Joachim Zahn (Daimler-Benz AG) i dr Karl Rabus (Steyr-Daimler-Puch AG) doszli do porozumienia w zakresie wspólnego opracowania lekkiego pojazdu terenowego prawdopodobnie już na jesieni 1972 r. Zespołem konstrukcyjnym kierował Erich Ledwinka, główny inżynier Steyr-Daimler-Puch.

Później rozwój projektu nabrał tempa. W kwietniu 1973 r. powstał pierwszy drewniany model, a w 1974 r. przystąpiono do testów pierwszego zdolnego do jazdy po drogach prototypu. W 1975 r. w wewnętrznej dokumentacji pojawiły się zdjęcia, które dowodzą, jak szybko projektanci i inżynierowie doszli do fazy projektu zbliżonego do finalnego modelu G. Ostateczna stylizacja z wyraźnie nakreślonym profilem powstała w dziale designu Mercedes-Benz, kierowanym przez Bruno Sacco. Projektanci po mistrzowsku połączyli rozległe, gładkie powierzchnie nadwozia z określonymi parametrami technicznymi, takimi jak znaczne kąty natarcia i zjazdu, a także stosunkowo duża wysokość pojazdu przy raczej niewielkiej szerokości.

Od samego początku model G był produkowany w fabryce firmy Puch w Graz-Thondorf – tej samej, gdzie od maja 2018 r. powstaje nowa Klasa G serii 463. Od 1979 r. Mercedes-Benz dostarcza do Graz liczne komponenty z różnych zakładów w Niemczech, w tym: silniki, osie, układy kierownicze oraz duże elementy tłoczone. Seryjna produkcja pierwszej „Gelendy” ruszyła w lutym 1979 r., wkrótce po światowej premierze pojazdu. Odpowiadała za nią spółka Geländefahrzeug Gesellschaft (GfG), założona przez obie firmy w 1977 r.

Model G debiutował na rynku jako seria 460: uniwersalny pojazd terenowy o względnie prostym wnętrzu, ale z dopracowanym układem przeniesienia napędu. Optymalną charakterystykę jazdy w terenie zapewniał dołączany, standardowy napęd na wszystkie koła ze stuprocentową blokadą międzyosiowego mechanizmu różnicowego oraz opcjonalnymi blokadami dyferencjałów przedniej i tylnej osi (wyposażenie seryjne od 1985 r.). Z kolei ramowa konstrukcja i sztywne osie ze sprężynami śrubowymi oferowały wszechstronność i wytrzymałość poza utwardzonymi drogami. Początkowo zaoferowano wysokoprężne warianty 240 GD i 300 GD oraz benzynowe odmiany 230 G i 280 GE, dwie wersje rozstawu osi (2400 i 2850 milimetrów), a także różne rodzaje nadwozia (otwarte, zamknięte kombi i furgon). Oprócz serii 460 z 12-woltową instalacją elektryczną, klientom wojskowym Mercedes-Benz oferował typoszereg 461 z instalacją 24 V. Jego wersja CKD (budowa od podstaw) została oznaczona jako seria 462.

Historia sukcesów
Wkrótce po premierze rozpoczął się nieprzerwany proces rozwoju modelu G – co okazało się kluczowe dla jego trwałego sukcesu. Istotnymi krokami były tu: wprowadzenie standardowego wspomagania układu kierowniczego (najpierw w modelach 280 GE i 300 GD, a od 1987 r. we wszystkich pozostałych) i standardowych blokad dyferencjałów (rok 1985), a także trójdrożnego katalizatora pracującego w układzie zamkniętym(od 1986 r., początkowo jako specjalne wyposażenie 230 GE) i systemu ABS, przeciwdziałającemu blokowaniu kół podczas hamowania, w serii 463 od roku 1990. Optymalizację poziomu komfortu i bezpieczeństwa osiągnięto m.in. dzięki standardowemu połączeniu systemów kontroli dynamiki jazdyi napędu na 4 koła (od 2001 r.). Połączenie to obejmuje elektronicznie sterowany system kontroli trakcji 4ETS, elektroniczny program stabilizacji toru jazdy ESP® oraz układ wspomagania hamowania Brake Assist (BAS).

Ważnym krokiem w rozwoju techniki modelu G były kluczowe modernizacje. W 1990 r. na rynek trafił typoszereg 463, wyposażony w stały napęd zamiast montowanego wcześniej dołączanego. Później w potężnej, luksusowej Klasie G zastosowano silniki o 8, a nawet o 12 cylindrach. Ale Mercedes-Benz kultywował również tradycję modelu G jako uniwersalnego pojazdu użytkowego. Najpierw rolę tę pełniła seria 460, a w 1992 r. zastąpił ją typoszereg 461. Dziś ich możliwości reprezentują profesjonalne warianty Klasy G.

Tradycja oferowania w Klasie G ekskluzywnego wyposażenia rozpoczęła się od wyrafinowanych dodatków, takich jak fotele Recaro dla kierowcy i pasażera z przodu, dostępne jako wyposażenie specjalne już od 1981 r. W 1982 r. zmodernizowano standardowe wnętrze pojazdu, a w 1990 r., wraz z debiutem serii 463, w kabinie „Gelendy” pojawiły się drewniane aplikacje. Ta nieustanna ewolucja pozwoliła Klasie G pozyskiwać nowych prywatnych klientów. Szczególnie doceniali oni mocne warianty modelu. Pierwszym z nich był Mercedes-Benz 500 GE V8, który trafił na rynek w ramach niewielkiej serii pojazdów, począwszy od 1993 r. W tym samym roku oficjalnie narodziła się Klasa G – zgodnie z nową nomenklaturą osobowych Mercedesów, wedle której litera poprzedzająca trzycyfrową liczbę lub kombinację liter oznacza klasę, do której należy pojazd. Od 1998 r. rolę standardowego topowego wydania modelu pełnił wariant G 500.

Szczególnie udany rozdział w historii Klasy G rozpoczął się w 1999 r., wraz z debiutem nowego okrętu flagowego serii 463 – odmiany G 55 AMG. Dał on podstawę dla osiągnięcia trwałego sukcesu wariantów Klasy Go wysokich osiągach, sygnowanych przez Mercedes-AMG. Dalsze standardy w tym zakresie ustanawiały wersje: G 55 AMG Kompressor (2004 r.),G 63 AMG i G 65 AMG (oba z 2012 r.), G 63 AMG 6×6 (2013 r.) i wreszcie Mercedes-AMG G 63 na bazie nowej Klasy G, zaprezentowany w lutym 2018 r. (zużycie paliwa w cyklu łączonym: 13,1 l/100 km, emisja CO2 w cyklu łączonym: 299 g/km*).

Fakt, że G pomyślnie radziła sobie ze wszystkimi wyzwaniami w czwartej dekadzie swojego „życia”, demonstrowały też inne ekskluzywne modele, takie jak G 500 4×4² z 2015 r. oraz Mercedes-Maybach G 650 Landaulet z 2017 r. Ten drugi powstał w zaledwie 99 egzemplarzach. Oba warianty kultowego pojazdu terenowego otworzyły przed Klasą G nowe perspektywy: G 500 4×4² – dzięki portalowym osiom – w zakresie jeszcze większych możliwości terenowych, a Mercedes-Maybach G 650 Landaulet – oferując najwyższy motoryzacyjny luksus także poza utwardzonymi drogami.

W styczniu 2018 r. podczas salonu samochodowego (NAIAS) w Detroit swoją światową premierę świętowała nowa generacja serii 463. To samochód, który przenosi zalety swojego charyzmatycznego poprzednika w świetlaną przyszłość. Pierwszym z wprowadzonych modeli jest Mercedes-Benz G 500 (zużycie paliwa w cyklu łączonym: 11,5-12,1 l/100 km, emisja CO2 w cyklu łączonym: 263-276 g/km *), a niedługo potem dołączył do niego Mercedes-AMG G 63. W grudniu 2018 r. zaprezentowano trzeci wariant silnikowy – G 350 d (zużycie paliwa w cyklu łączonym: 9,6-9,8 l/100 km, emisja CO2 w cyklu łączonym: 252-259 g/km*), wyposażony w najnowocześniejszą jednostkę wysokoprężną OM 656.

Koncentrując się na istotnych detalach technicznych w nowej serii 463, Klasa G zostaje ponownie „wynaleziona” na nowo. Przykład? Opracowane wspólnie przez Mercedes-Benz i Mercedes-AMG podwozie z tradycyjną, sztywną osią z tyłu i przednią osią z niezależnym zawieszeniem opartym na podwójnych wahaczach poprzecznych. Nie zmieniły się natomiast doskonałe możliwości terenowe – w wielu dyscyplinach nowa Klasa G przewyższa nawet swojego znakomitego poprzednika. A na zewnątrz jej podstawowe credo wciąż odnosi się do genów modelu G z 1979 r. –w każdym egzemplarzu widocznych już na pierwszy rzut oka.

Najnowsze