Różowe taxi tylko dla pań?
Odtwórca głównej roli w serialu "39 i pół", Tomasz Karolak, powiedziałby zapewne: to jest jakaś masakra! Mimo, że Motocaina.pl to kobiecy portal motoryzacyjny i powinnyśmy hołubić wszelkie przejawy motoryzacyjnych względów dla pań, to do nas ten pomysł kompletnie nie przemówił.
| Idea może i słuszna, ale czy konieczny jest ten różowy kolorek? I jak tu walczyć ze stereotypem kobiet, które tylko o kolorkach aut coś wiedzą?! |
![]() |
|
fot. Reuters
|
Odcinamy się od stereotypu, że kobieta i motoryzacja, to tylko kolor lakieru i najchętniej różowe wnętrze. A teraz pojawia się taka informacja, która obiegła świat za pośrednictwem agencji prasowej Reuters.
„Różowe buty, spódniczki, a teraz także taksówki. Specjalne samochody w ulubionym (sic! – przyp. red.) przez kobiety kolorze pojawiły się w Meksyku. Mężczyznom wstęp wzbroniony. Na ulicach meksykańskiego miasta Puebla od października można zobaczyć 35 nowych różowych taksówek. Są prowadzone przez kobiety i przeznaczone wyłącznie dla kobiet. Takie rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo kobiet, zwłaszcza w nocy, a także zwiększyć poczucie komfortu u pań, które nie zawsze chcą podróżować z mężczyznami.
| My wolimy takie auta i taką estetykę – jest kobieco i z charakterem! |
![]() |
|
fot. Frendl
|
Pasażerki doceniają przeznaczone dla nich samochody i pozwalają z usług różowego taxi korzystać także swoim dzieciom. Jeżeli program się uda, zostanie wprowadzony także w innych miastach Meksyku. Podobne taksówki tylko dla pań działają już między innymi w Londynie, Moskwie, Dubaju i Nowym Jorku.”
Film z różowym taxi obejrzysz klikając tu.
Otóż pomysł jest dobry, tylko czy naprawdę te auta muszą być różowe? A może czerwone, albo elegancko czarne z wymalowanymi artystycznie ornamentami roślinnymi na lakierze, żeby się wyróżniały…
Na równie stereotypowy pomysł wpadła pewna Pani z Londynu… Pozostawiamy bez kometarza.
Źródło: Reuters, TVN24
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Komentarze:
Anka - 31 maja 2022
Nienawidzę różu. Ale kolor nie jest dla mnie ważniejszy niż bezpieczeństwo kobiet korzystających z przejazdów.