Rowerzysta ma zawsze rację?

Wykroczenia na drodze popełniają kierowcy samochodów, motocykliści. A rowerzyści? Niektórzy uważają, że nigdy.

Przed maskę auta z kamerą wyjechał rowerzysta, który przejeżdżał przez ulicę po przejściu dla pieszych. Na dźwięk upominającego go klaksonu natychmiast się zatrzymał, rzucił rower na ziemię i przyjął agresywną postawę. Na słowne zwrócenie uwagi miał zagrozić „daniem w dziób”.

Reakcji na upomnienie kierowcy raczej nie trzeba komentować. Podobnie jak tego, że rowerzysta nie ma prawa jechać po przejściu dla pieszych. Zatrzymanie się i przeprowadzenie roweru jest mniej wygodne i zajmuje więcej czasu, ale nie ma to nic do rzeczy. Przepisy obowiązują wszystkich użytkowników dróg w tym rowerzystów oraz pieszych.

Najnowsze

Aston Martin DBX – pierwszy crossover marki przechodzi testy

To już pewne – Aston Martin dołączy do grona producentów, którzy odeszli od tradycji i zdecydowali się na zbudowanie crossovera. Model DBX wyjedzie na drogi w przyszłym roku.

Zgodnie z nomenklaturą brytyjskiego producenta „DB” odnosi się do linii sportowych modeli, natomiast „X” to typowe oznaczenie dla crossoverów. Poza nazwą Aston Martin zdradził jedynie ogólną sylwetkę samochodu, ponieważ cały czas jest on zakamuflowany.

Możemy jedynie założyć, że DBX będzie miał nadwozie nawiązujące do sylwetki coupe – fani Astona Martina nie przyjmą niczego innego. Przód prototypu pozwala założyć, że produkcyjny model będzie bardzo podobny do obecnie oferowanych samochodów.

Główny inżynier Astona Martina, Matt Becker, powiedział, że: „DBX jest zupełnie nowym rodzajem Astona Martina, ale będziemy go testowali we wszystkich warunkach drogowych i na wszystkich rodzajach nawierzchni, aby upewnić się, że zapewnia doświadczenia z jazdy godne skrzydlatego logo”.

Prototypy DBX są obecnie sprawdzane w Walii, ale później pojadą w okolice koła podbiegunowego, na pustynie Bliskiego Wschodu, alpejskie przełęcze, niemieckie autostrady oraz na tor Nurburgring.

Najnowsze

Masz prawo jazdy kategorii B? Teraz pojedziesz też trójkołowcem!

To kolejna nowelizacja w polskim prawie, która ułatwia dostęp do motocykli osobom, które nie posiadają prawa jazdy kategorii A.

O problemie kierowców – właścicieli motocykli trójkołowych pisałyśmy więcej tu:
Kierowcy trójkołowych motocykli (trajek) dyskryminowani w ustawie!
Jest szansa na zmianę treści ustawy o kierujących pojazdami trójkołowymi

Prezydent podpisał właśnie nowelizację, która pozwala kierowcom mającym prawo jazdy kategorii B na legalne prowadzenie trójkołowych motocykli. Warunkiem jest co najmniej trzyletni staż.

Zmiana ta ma ułatwić dostęp do takich pojazdów nie tylko kierowcom, którzy nie widzieli potrzeby wyrabiania sobie prawa jazdy kategorii A, ale również tym, którzy nie mogli go zrobić z uwagi na niepełnosprawność. Ponadto w uzasadnieniu do nowelizacji pojawiło się stwierdzenie, że:

Technika jazdy motocyklem trójkołowym jest zdecydowanie bardziej zbliżona do sposobu jazdy samochodem niż motocyklem jednośladowym. Skoro ustawodawca stwierdził, że do jazdy motocyklem do mocy 11 kW wystarczy prawo jazdy kategorii B, tym bardziej to samo prawo jazdy powinno być wystarczające do prowadzenia wszelkiego rodzaju motocykli trójkołowych.

Odnosi się ono do nowelizacji wprowadzonej pod koniec 2014 roku, która przyczyniła się do dużego wzrostu popularności motocykli i skuterów z silnikami o pojemności 125 cm3. Warto zaznaczyć, że pomimo pierwotnych obaw, pojawienie się na ulicach jednośladów prowadzonych przez osoby bez prawa jazdy kategorii A nie przyczyniło się do wzrostu liczby wypadków.

Znowelizowana ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od dnia jej ogłoszenia. Myślicie, że zobaczymy teraz na drogach więcej trójkołowców?

Przeczytaj też nasz kobiecy test BRP Can Am Spyder

Najnowsze

Złodzieje wybierają najdroższe pojazdy

Jak kraść, to miliony, jak kochać, to księżniczki! I choć niewiele jest księżniczek, które można by pokochać, to wciąż nie brakuje milionów, które da się ukraść. Doskonale wiedzą o tym złodzieje polujący na pojazdy warte nawet kilkaset tysięcy złotych - samochody osobowe, ciężarówki, koparki czy ciągniki rolnicze.

Przestępcy są biegłymi z zakresu motoryzacji – doskonale orientują się w cenach zakupu i sprzedaży zarówno całych pojazdów, jak i ich części, mają wiedzę dotyczącą spadków wartości oraz popytu i podaży na konkretne modele. Potrafią też świetnie ważyć ryzyko w stosunku do potencjalnego zarobku. W efekcie coraz częściej kradną drogie pojazdy. Ułatwieniem jest dla nich m.in. rozwój technologii, w tym powszechne stosowanie w samochodach klasy premium systemu bezkluczykowego. Dowody?

W zeszłym miesiącu wrocławscy policjanci odzyskali skradzionego Mercedesa wartego 265 tys. zł. Zatrzymany 41-letni mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego twierdził, że obywatel Niemiec poprosił go o przetestowanie samochodu.

We wrześniu tego roku, na jednej z posesji powiatu ryckiego (woj. lubelskie) funkcjonariusze zabezpieczyli skradzione na terytorium Polski i Francji m.in. BMW 525 oraz części od BMW i Porsche. Wartość aut i części oszacowano na ok. 200 tys. zł.

Również we wrześniu tego roku drogówka z Żagania i Żar, biorąc udział w pościgu transgranicznym, zatrzymała kierowcę, który jadąc skradzionym w Niemczech Mercedesem GLC 220 o wartości przeszło 190 tys. zł nie zatrzymał się do kontroli drogowej.

Zainteresowanie drogimi autami potwierdzają też przedstawiciele firm zajmujących się odzyskaniem skradzionych pojazdów. – Wystarczy odwiedzić zakładkę „Odnalezienia” na naszej stronie, by zauważyć, że złodziei interesują auta kosztujące powyżej 100 tys. zł – zauważa Dariusz Kwakszysz Gannet Guard Systems. – We wrześniu udało nam się odzyskać skradzione w województwie mazowieckim Audi A6 warte prawie 300 tys. zł. W tym roku odzyskiwaliśmy również inne Audi A6, Range Rovera czy różne modele BMW, a we wrześniu koparkę Volvo oraz spycharkę Caterpillar – cena rynkowa maszyn to ponad pół miliona złotych! Złodzieje bez dwóch zdań lubują się dzisiaj w klasie premium.

Równie często jak drogie samochody złodzieje wybierają warte kilkaset tysięcy złotych maszyny budowlane oraz rolnicze. W sieci niedawno pojawił się apel jednego z rolników, któremu skradziono ciągnik – John Deere 6630 oraz ładowarkę Manitou MLT 523, warte na rynku wtórnym ponad 250 tys. zł.

Szybki zysk i zarobki na poziomie prezesa dużej spółki wciąż zachęcają do nielegalnych działań. Ponadto przestępcy liczą, że hermetyczność ich środowiska zapewni im bezpieczeństwo. Złodzieje budują całe siatki, mianując odpowiednie osoby na swego rodzaju stanowiska – są ci, którzy kradną, ci, którzy rozbierają samochody lub legalizują je oraz ci, którzy dystrybuują części lub odkupują skradzione samochody. To prawdziwa złodziejska korporacja, a każdy szczebel drabiny zgarnia swoją wysoką dolę. Skradzione pojazdy można odzyskiwać, wykorzystując w tym celu nowoczesne systemy lokalizacji. Najskuteczniejsze okazują się te wykorzystujące sygnały radiowe. Są niemal niemożliwe do zagłuszenia przez wykorzystywane przez złodziei zagłuszarki GPS/GSM, a ich działanie pozwala zlokalizować pojazd z dokładnością do kilku centymetrów.

Najnowsze

Kolekcja lifestyle od marki Peugeot

Nieodłącznym elementem sprzedaży samochodu są nie tylko akcesoria, w które wyposażamy swoje auto, ale także odzież i gadżety dla kierowcy, podkreślające jego upodobanie konkretnego modelu czy marki. Kolekcje lifestyle mają w swojej ofercie praktycznie wszystkie marki - teraz również Peugeot rozszerza ten asortyment.

Peugeot z myślą o fanach marki przedstawia nowe modele ubrań i akcesoriów ze znakiem Legend. Ich design neo-retro jest dziełem projektantów z Peugeot Design Lab. Nowa oferta, dostępna od dziś online, to kontynuacja kolekcji Lifestyle Legend i Legend 504.

Miłośnicy lwa będą mogli nosić ubrania z tej linii niezależnie od pory roku. Białe i czarne bluzy są teraz dostępne w wersji z zamkiem błyskawicznym lub ze ściągaczem bez kaptura. Białe i czarne podkoszulki ozdobione są lwem inspirowanym logotypem z lat 70., podobnie jak skórzany portfel ze spatynowanej skóry. Czarny cienkopis z zatyczką z nazwą Peugeot wypisaną złotymi literami wniesie do codzienności nutę elegancji.

Kolekcja pochodzi z Peugeot Design Lab. Projektanci odświeżyli logotypy, które naznaczyły 208 lat historii Peugeot . Wśród nich jest m.in. pierwszy lew idący po strzale oraz legendarne logo z lat 70., do którego nawiązuje logotyp Peugeot e-Legend Concept – ostatniego samochodu koncepcyjnego marki zaprezentowanego na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Paryżu.

Najnowsze