Rowerzysta jedzie lewym pasem. I nie chce go opuścić!

Wiele razy pisaliśmy już o bezmyślności, arogancji i zamiłowaniu do łamania przepisów przez rowerzystów. Ten użytkownik miejskiego roweru uosabia wszystkie te cechy.

Samochody ruszają po włączeniu się zielonego światła na skrzyżowaniu, ale coś im utrudnia jazdę. To rowerzysta beztrosko jadący lewym pasem. Nie jedzie prawym, kiedy znajduje się na nim autobus. Kiedy autobus zjeżdża na przystanek, rowerzysta nadal trzyma się lewej strony.

Poirytowany kierowca BMW wyprzedza go i naciska na hamulec. To akurat trudno pochwalić. Kiedy auto zatrzymuje się kilka metrów dalej na czerwonym świetle, rowerzysta wyprzedza je z prawej strony i wraca na lewy pas. Na tym film się urywa, ale i tak zachowanie tego rowerzysty poraża swoją głupotą i arogancją.

Najnowsze

Taksówkarz zaatakował kluczem do kół innego kierowcę

Samochodowa kamera nagrała taksówkarza, z którym nie chcielibyście mieć nigdy do czynienia.

Na nagraniu widać taksówkę, która blokuje innemu autu wjazd na skrzyżowanie. Obok stoi taksówkarz, który otwiera bagażnik, wyciąga z niego klucz do kół i uderza w rękę kierowcę zablokowanego samochodu.

Według poszkodowanego taksówkarz zajechał mu drogę, kiedy ten stał na skrzyżowaniu. Na dźwięk klaksonu taksówkarz wyskoczył ze swojego auta, zwyzywał drugiego kierowcę, po czym sięgnął po klucz.

Sprawa została zgłoszona na policję, która rozpoczęła poszukiwania taksówkarza. Ten sam zgłosił się na komisariat. Usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych oraz dokonania czynu o charakterze chuligańskim. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub nawet dwóch lat więzienia.

Najnowsze

Masowo kradli hulajnogi należące do wypożyczalni. Co z nimi robili?

Policjanci z warszawskiego Śródmieścia zatrzymali trzy osoby podejrzane o kradzież hulajnóg, pomocnictwo w ich zbyciu i ukrywaniu. W garażu jednego z zatrzymanych policjanci zabezpieczyli 18 hulajnóg oraz wiele różnych części i hologramów od kilkudziesięciu innych.

Pomysł na przerabianie hulajnóg jednej z firm, która udostępnia je w Warszawie, narodził się w połowie sierpnia tego roku. W tym procederze trwającym niespełna miesiąc uczestniczyły trzy osoby, z których każda miała w nim swoją rolę. Kierowca samochodu dostawczego zawoził swojego kolegę w losowo wybrane miejsce, gdzie stały hulajnogi, ten wrzucał do ładowni kilka sztuk, pozbywał się nadajnika GPS, po czym hulajnogi trafiały do garażu, gdzie były demontowane z udziałem znajomego elektronika. To, co niepotrzebne, było wyrzucane na śmieci. W ten sposób udało im się ukraść ponad 60 tych urządzeń, o wartości 190 tys. zł.

Złodziejom chodziło o to, aby z najważniejszych pozyskanych części, czyli wyświetlaczy i baterii składać inne hulajnogi, które później zostaną sprzedane. Policjanci nadal ustalają ile takich urządzeń zostało przerobionych czy znaleźli się na nie jacyś nabywcy.

Zatrzymani mężczyźni mają od 28 do 33 lat. Wszyscy usłyszeli już zarzuty, dwóch z nich kradzieży, a jeden zarzut paserstwa. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności.

Najnowsze

Lexus mierzy wysoko. Aż tak, że będzie miał w ofercie… samoloty?

Dla Lexusa samochody to najwyraźniej za mało. Japońska marka pokazała właśnie swój pierwszy luksusowy jacht i wygląda na to, że na tym nie poprzestanie. Słowa prezydenta macierzystego koncernu Toyota pozwalają sądzić, że w przyszłości do oferty dołączy także samolot!

Informacje o odważnych planach japońskiego producenta płyną do nas z amerykańskiego miasta Boca Raton, położonego nieopodal Miami. To właśnie tam Lexus zaprezentował pierwszym osobom swój debiutancki jacht LY 650. 

W oficjalnej konferencji uczestniczył sam prezydent Toyota Motor Corporation, Akio Toyoda. „Toyota jest na drodze do przekształcenia się z firmy motoryzacyjnej w dostawcę różnych form mobilności. Aby wzmocnić wartość Lexusa jako marki, chcemy znaleźć się na ziemi, morzu i w przestrzeni powietrznej. Dlatego koncepcja własnego jachtu była nam bardzo potrzebna” – przytacza słowa prezydenta Toyody portal CarsGuide.

Obie marki nie od dziś chętnie spoglądają w przestworza. Kilka lat temu Toyota zainwestowała w projekt latającego samochodu, a obecnie razem z japońską agencją kosmiczną JAXA pracuje nad łazikiem księżycowym. Zaś Lexus ma na swoim koncie lewitującą deskorolkę i projekty… futurystycznych statków kosmicznych, które wystąpiły w filmach Valerian i Miasto Tysiąca Planet oraz Man in Black: International. Trudno oczywiście nazwać to doświadczeniem pozwalającym na zbudowanie prawdziwego odrzutowca, ale widać wyraźnie, że Lexus nie boi się nowych i nietypowych wyzwań. A pomysł stworzenia samolotu wydaje się całkiem realny.

Prawdziwy i gotowy jest natomiast jacht LY 650 Lexusa. Łódź zaprojektowano zgodnie z językiem stylistycznym L-finesse, znanym z samochodów japońskiej marki. W jej wyglądzie nie brakuje zatem długich poziomych linii, a także wyraźnie zaznaczonych krzywizn. Lexus LY 650 liczy niemal 20 metrów długości i niecałe sześć metrów szerokości. Ma trzy sypialnie, sześć miejsc sypialnych i trzy toalety. W produkcji LY 650 Lexusa wsparła amerykańska firma Marquis Yachts, która od lat zajmuje się produkcją jachtów na zamówienie. Jej podejście łączy nowe technologie z precyzyjną ręczną pracą doświadczonych rzemieślników, a więc idealnie pasuje do filozofii Lexusa.

Najnowsze

Nowy Opel Corsa GS Line i Corsa GSi. Znamy ceny w Polsce!

Nowy Opel Corsa GS Line debiutował na Salonie Motoryzacyjnym IAA we Frankfurcie. Nowa Corsa GS Line, podobnie jak GSi z lat 80. ma czerwony „paprykowy” lakier i czarny dach. Sprawdźcie, jakich cen możemy spodziewać się w Polsce!

Opel Corsa GS Line debiutuje na Międzynarodowym Salonie Motoryzacyjnym IAA we Frankfurcie (do 22 września). Jego słynny pierwowzór, legendarny Opel Corsa A GSi, również miał premierę na IAA — dokładnie 32 lata temu.GSi — skrót od „Grand Sport injection” (dawniej GT/E) — to oznaczenie umieszczane od lat 80. na szczególnie usportowionych wersjach modeli z logo błyskawicy, przeznaczonych dla prawdziwych pasjonatów. 

Fani ekstremalnie sportowej estetyki, którzy wybiorą najwyższą wersję GS Line, na pewno nie będą żałować swojej decyzji. Corsa GS Line, podobnie jak niegdyś Corsa GSi, to dynamiczna gwiazda niezawodnie przyciągająca uwagę.Nowo opracowany w 1988 roku silnik 1.6 z bezpośrednim wtryskiem paliwa pozwalał rozpędzić sportową Corsę pierwszej generacji do 100 km/h w około 9,5 sekundy.

A jaka jest współczesna sportowa Corsa? Nowy Opel Corsa GS Line również jest wyposażony w najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, takie jak turbodoładowany silnik 1.2 o mocy 96 kW/130 KM z ośmiobiegową przekładnią automatyczną. Corsa z najmocniejszą jednostką benzynową osiąga prędkość maksymalną 208 km/h i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,7 sekundy. 

Obowiązkowym wyposażeniem standardowym są sportowe fotele. Tak było kiedyś (Corsa GSi) i tak jest dzisiaj (nowa Corsa GS Line). Obrotomierz oraz dodatkowe przyrządy, w tym wskaźnik ciśnienia oleju i woltomierz, dostarczały kierowcy Corsy GSi ważnych informacji. Sportowe obręcze kół i szerokie opony sugerowały, że Corsa GSi doskonale radzi sobie nie tylko w zwykłych ruchu drogowym, ale także na torze Nürburgring — podobnie jak nowa Corsa GS Line. 

Nowość rynkowa, dostępna od 66 150 zł (sugerowana cena detaliczna z VAT w Polsce), jest łatwo rozpoznawalna po chromowanej końcówce wydechu oraz sportowych zderzakach. 

Najnowsze