Rolls-Royce dla każdego piłkarza Arabii Saudyjskiej
Piłkarze Arabii Saudyjskiej mieli otrzymać od saudyjskiego księcia Rolls-Royce. Każdy z nich po sztuce. Pytanie, czy faktycznie dostaną tę nagrodę.
Szejkowie mają gest, po tym jak w pierwszej kolejce trwającego obecnie, mocno kontrowersyjnego z wielu względów Mundialu w Katarze, piłkarze Arabii Saudyjskiej sensacyjnie pokonali zespół Argentyny, saudyjski książę Mohammed bin Salman Al Saud okazał się nad wyraz hojny. Po wygranej monarcha ogłosił dzień wolny od pracy w całym państwie, a teraz dodatkowo jeszcze nagrodził każdego zawodnika swojej drużyny narodowej wyjątkowym upominkiem. Egzemplarzem luksusowego Rolls-Royce. Dla każdego po sztuce.
Rolls-Royce o wartości ok. 7,2 mln zł
O przyznaniu wyjątkowego auta każdemu piłkarzowi Arabii Saudyjskiej donoszą arabskie media. Jeżeli wierzyć tym doniesieniom, również w kwestii wyboru konkretnego modelu saudyjski władca nie oszczędzał. Każdy z piłkarzy ma otrzymać ultraluksusowy model Rolls-Royce Phantom o wartości 6 mln riali saudyjskich, w przeliczeniu na naszą walutę oznacza kwotę 7,2 mln zł.
Rolls-Royce Phantom – co to za auto?
Każdy Rolls-Royce jest ultraluksusowym pojazdem, ale Phantom to perła w koronie oferty brytyjskiej marki. Ten potężny (ponad 5,7 metra w standardowej wersji, wersja przedłużona ma niemal 6 metrów długości) sedan napędzany jest monstrualnym silnikiem benzynowym z 12 cylindrami w układzie V o łącznej pojemności 6,7 litra, generującym moc 571 KM. Maksymalny moment obrotowy aksamitnie pracującej jednostki napędowego to 900 Nm.
Zwycięstwo z Argentyną, zespołem, który przed Mundialem był typowany na jednego z najpoważniejszych faworytów na mistrzowski tytuł, na pewno podbudowało morale piłkarzy i wywołało euforię w całej Arabii Saudyjskiej. Znacie jednak powiedzenie „łaska pańska na pstrym koniu jeździ”? Rollsy dla piłkarzy z pewnością jeszcze do nich nie dotarły. I jeżeli dziś Polacy sprawią nam miłą niespodziankę ogrywając Arabów, samochody mogą nigdy nie dotrzeć, a sami piłkarze popadną w niełaskę władcy.
Najnowsze
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
Mercedes-AMG E 53 wraca w nowej odsłonie – tym razem jako hybryda plug-in. Brzmi groźnie? Spokojnie. To jeden z tych przypadków, w których elektryfikacja wcale nie zabiera charakteru, a wręcz potrafi dodać temu samochodowi nowy wymiar. Sprawdziłam, jak E 53 Hybrid 4MATIC+ radzi sobie w codziennej jeździe, na trasie i wtedy, gdy chce się po […] -
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
-
Świąteczny prezent od Forda: hybrydowy van, który ratuje zwierzęta. Zobacz, jak działa „112 dla zwierząt
Zostaw komentarz: