Robert Kubica na torze w Poznaniu!

17 lipca, podczas N-gine Renault F1 Team Show, po raz pierwszy w Polsce tegoroczny samochód Formuły 1 zostanie zaprezentowany szerokiej publiczności na poznańskim torze wyścigowym. Bolid Renault F1 Team poprowadzi Robert Kubica. Wstęp wolny!

fot. Renault

Tor wyścigowy w Poznaniu zamieni się na jeden dzień w miasteczko sportów motorowych.
– Jazda bolidem Formuły 1 po torze w Polsce to spełnienie jednego z moich marzeń. Nie ma Grand Prix w Polsce, ale to co wydarzy się w Poznaniu, będzie tak bliskie tym wrażeniom jak jest to możliwe. Cieszę się na spotkanie z fanami. Będzie to okazja, żeby zobaczyć samochód F1 z bliska, a ja postaram się pokazać wszystkim, jak niezwykłe są te maszyny – mówi Robert Kubica.

Bolid Formuły 1 będzie jeździł po torze o długości ponad 4000 m, to więcej niż wynosi np. długość toru ulicznego w Monte Carlo.
– Świat Formuły 1 z bliska i spotkanie z jednym z najlepszych kierowców F1. Nie ma chyba nic bardziej ekscytującego dla fanów tego sportu – dodaje Agata Szczech z Renault Polska.

W programie przewidziano między innymi:

– przejazd bolidu Renault F1 Team
– przejazd bolidu Formuły Renault 2.0
– przejazd Megane Trophy
– prezentacje sportowych modeli Renault
– pit stop, czyli zmiana opon na czas, a także symulatory F1, konkursy i wiele innych atrakcji.

Miasteczko F1 zajmie powierzchnię prawie 50 tys. m². Wstęp wolny! 

N-GINE Renault F1 Team Show
Miejsce: Poznań, Tor Poznań
Data: 17 lipca 2010 r.
Godziny: 9.00 – 18.00

Organizator: Renault Polska, Sponsor tytularny: marka N-GINE 

fot. Renault

Renault jest kluczowym graczem w Formule 1 od ponad 30 lat – przez ten czas zespół zdobył 15 tytułów Mistrza Świata Kierowców i Konstruktorów. 

Robert Kubica już w wieku 10 lat miał na swoim koncie wiele osiągnięć jako kierowca gokartów. W 2001 roku rozpoczął przygodę z Formułą Renault 2000 Eurocup, a następnie zadebiutował w Formule 3. Sezon 2005 rozpoczął jako zawodnik World Series by Renault i zakończył z tytułem mistrzowskim. Nagrodą za to osiągnięcie był test z zespołem Renault F1 Team, który właśnie zdobył Mistrzostwo Świata F1. Sezon 2006 rozpoczął jako trzeci kierowca w barwach stajni BMW-Sauber, a pod koniec roku zadebiutował na torze. Od sezonu 2010 Robert Kubica jeździ w barwach Renault F1 Team. 

Najnowsze

Marcin Dorociński wybrał Leona

Jako filmowy podkomisarz Sławomir „Despero" Desperski, ścigał przestępców Polonezem w filmie „Pitbull". Znany z kilkudziesięciu ról filmowych, zarówno z ekranu telewizyjnego jak i kinowego, ostatnio m.in. w filmie „Rewers", Marcin Dorociński postanowił zamienić swojego Seata na... Seata!

fot. Seat

Co prawda zwykle piszemy raczej o kobiecych wyborach, ale zdarza się – zwłaszcza w przypadku niepodważalnie przystojnych mężczyzn – że nie możemy pominąć takich „motoryzacyjnych” informacji. Zatem oznajmiamy, że Marcin Dorociński właśnie przesiadł się do rasowego Leona.

– Jeszcze niedawno jeździłem Seatem Alhambra – mówi Marcin Dorociński. – Zżyłem się z nim i bardzo go lubiłem, ale przyszedł czas na zmiany. Postanowiłem przesiąść się do samochodu z większym pazurem. Seata jako markę polubiłem na tyle, że nie chciałem jej zmieniać. Po testach różnych modeli wybrałem 211-konnego model Seat Leon FR TSI z 7-biegową skrzynią DSG. Lubię Leona za jego sportowy charakter i niesamowitą wygodę jaka daje dwusprzęgłowa skrzynia DSG.

Gratulujemy wyboru!

Najnowsze

Ciekawostki Michelin na pikniku naukowym w Warszawie

Jak zbudowane są koła do pojazdów kosmicznych i opony do samochodów elektrycznych? Czy koło może mieć własny silnik? Jak wykorzystuje się w oponach właściwości elastomerów i polimerów? Wszystkiego dowiesz się już w ten weekend na ekspozycji Michelin podczas pikniku naukowego w Warszawie.

fot. Michelin

W sobotę 12 czerwca w Warszawie odbędzie się największy w Europie plenerowy happening naukowy – Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki. Swoje osiągnięcia naukowe zaprezentuje ponad 200 firm i instytucji z całego świata. Obszar szczególnie angażujący wysiłki naukowców to ochrona środowiska – a jednym z wyzwań jest konieczność pogodzenia dynamicznego rozwoju motoryzacji z troską o ekologię.

Po drogach świata porusza się obecnie 900 milionów samochodów, a do 2030 roku ich liczba wzrośnie do 1,5 miliarda. Każdego roku samochody emitują ok. 5 miliardów ton CO2. Firma Michelin będzie uczestniczyć w Pikniku Naukowym, by przybliżyć uczestnikom przyszłościowe rozwiązania, mogące ograniczyć szkodliwy wpływ motoryzacji na środowisko. 

Wykorzystanie elastomerów i polimerów, czyli technologii Green Power Compound do budowy opon.
fot. Michelin

14 edycja Pikniku Naukowego odbędzie się w Parku Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, na warszawskim Powiślu. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji jest „Wielki Mikroświat”. Zaplanowano ponad 1000 pokazów  z najróżniejszych dziedzin wiedzy, takich jak fizyka, matematyka, czy najnowsze technologie. Właśnie w tej ostatniej kategorii zaprezentuje się na Pikniku Naukowym Firma Michelin, w namiocie numer 150. 

Wśród nowatorskich rozwiązań, które Michelin będzie przybliżał publiczności, znajdzie się Active Wheel, czyli pomysł koła mającego własny silnik i zawieszenie. To rozwiązanie było prezentowane w ubiegłym tygodniu w Rio De Janeiro, podczas międzynarodowego spotkania na temat ekorozwiązań w motoryzacji – Michelin Challenge Bibendum. 

Dowiedz się jak zbudowano i testowano  Lunar Wheel, czyli koło do pojazdów komicznych.
fot. Michelin

Goście Pikniku Naukowego, którzy odwiedzą namiot Michelin, dowiedzą się czym różnią się opony do samochodów elektrycznych od opon do aut osobowych z silnikami paliwowymi. 

Michelin zaprezentuje też podczas Pikniku Naukowego tajemnice skomplikowanej budowy opony i najnowsze pomysły naukowców dotyczące wykorzystania elastomerów i polimerów, czyli technologii Green Power Compoud. 

Goście Pikniku, którzy odwiedzą namiot Michelin będą mogli także dowiedzieć się jak zbudowano i testowano  Lunar Wheel, czyli koło do pojazdów komicznych.

 

Najnowsze

Parasolka na skuter

Obecne wahania pogodowe mogą zaskoczyć nawet tych najbardziej przewidujących i odpornych na złą aurę. Co więc zrobić, gdy rano wyjeżdżamy z domu skuterem w pełnym słońcu, a w ciągu dnia leje na niego rzęsisty deszcz? Kupić mu pelerynę!

fot. Marc Graells

Aktualna pogoda zaskakuje nas wszystkich, a prezentowane w telewizji prognozy dają nam 50% pewności, że będzie padać – jednym słowem pewności nie dają. Gdy słońce świeci na niebie, najprzyjemniejszym środkiem lokomocji jest skuter (chyba, że temperatura przybiera ekstremalne wartości, co ostatnio również się zdarza). Gdy jednak spadnie niespodziewany i niezwykle silny deszcz nagle zostajemy bez dachu nad głową, nasza maszyna moknie bezlitośnie i nie jest już tak przyjemnie!

Rozwiązaniem tego „deszczowego” problemu może być specjalny daszek – Protect 486 Marca Graellsa, który mocuje się zaraz za siodełkiem naszego skutera. Pozwala on w piękną, słoneczną pogodę na pełne złożenie i nie zajmuje tym samym wiele miejsca, a gdy ryzyko deszczu nadchodzi możemy go rozsunąć i tym samym osłonić naszą maszynę oraz ochronić siodełko (które czasem bywa zamszowe)przed wodą. Letnie deszcze mają to do siebie, że równie szybko, jak przychodzą, tak i odchodzą, dlatego wystarczy potem znów odsunąć dach, by ruszyć w podróż – z przyjemnością. 

fot. Marc Graells

Protect 486 poza ochroną przed deszczem, chroni też przed złodziejami. Peleryna niczym pancerz okala skuter i chroni przed nieproszonymi gośćmi swoim mocnym materiałem i zabezpieczeniem alarmowym. Jak widać peleryna ma kilka zalet funkcjonalnych, a naszym zdaniem ma jeszcze jeden przyjemny atut. Po rozłożeniu kształtem przypomina wielkiego ślimaka, co dodaje całości swoistego uroku.

Najnowsze

Udział kobiet w Rajdzie Polski

Rajd Polski z bazą w Mikołajkach, który rozegrano w miniony weekend, to eliminacja mistrzostw Polski i Europy. W zawodach sklasyfikowano trzy pilotki: Gabrielę Bar, Ewę Rybko i Agnieszkę Nowikow.

Ewa Rybko dyktowała Tomaszowi Żerebeckiemu.
fot. Kamil Koza

Ewa Rybko pilotowała Tomasz Żerebeckiego w Citroenie C2R2 Max. Załoga zajęła 26 miejsce w klasyfikacji generalnej i 6 w Citroen Racing Trophy Polska, ale musiała skorzystać z systemu SuperRally pierwszego dnia rywalizacji.
– Pomijając małą przygodę na pierwszym etapie, plan na ten rajd wykonaliśmy w stu procentach. Drugi, sobotni odcinek jechaliśmy dość długo z przebitą oponą i w pewnym momencie zahaczyliśmy spodem o coś twardego, uszkadzając przednie zawieszenie. Rajd był świetnym treningiem jazdy po luźnych nawierzchniach – opowiada załoga. 

Rafał Rybacki, z pilotką Gabrielą Bar rywalizowali na trasach Rajdu Polski w Peugeocie 206. Uplasowali sie ostatecznie na 30. miejscu w klasyfikacji generalnej.
– Start w Rajdzie Polski był wspaniałą przygodą, którą chętnie bym powtórzyła. Naszym celem było przede wszystkim dojechanie do mety i dobra zabawa. Cel ten udało nam się osiągnąć, co bardzo mnie cieszy – opowiada Gabriela. – Rajd był trudny – zarówno dla naszego auta, w którym kilkakrotnie „kończyły się” amortyzatory, jak i dla załogi. Raz wylądowaliśmy poza trasą omijając wielką, przydrożną lipę, było też kilka „ratowań” po szybszych partiach – w szczególności po hopie na oesie Jagodne. Ale na szczęście dojechaliśmy do mety. Nieoczekiwanie dostaliśmy nawet po pucharze za wygranie klasy A-6, co było bardzo miłe mimo, że była to jednozałogowa klasa. Muszę też dodać, że mieliśmy wspaniałych kibiców, którzy mocno nas dopingowali, co niewątpliwie dodawało mi skrzydeł! – podsumowuje zawodniczka. 

Nowikowie w drodze po drugie miejsce w klasie HR12.
fot. nowikow.eu

Arkadiusz i Agnieszka Nowikow miło wspominają Rajd Polski:
– Fantastyczny rajd! Dobrze przygotowany organizacyjnie i z szybkimi trasami w malowniczych okolicach. Możemy go zaliczyć do udanych. Samochód sprawował się bez zarzutu. Zawieszenie pracowało idealnie, a wysokość auta okazała się bardzo dobra i nie zawadzaliśmy o koleiny podwoziem. Na niektórych hopach troszkę poskakiwaliśmy, a w pewnych miejscach wskazówka prędkościomierza dochodziła do 170 km/h – opowiada załoga. – Były małe problemy, ale jeszcze nic nie zwiastowało najgorszego – amortyzatory olejowe, w które wyposażona jest calibra (przód), po kilku kilometrach skakania po szutrowych dziurach  traciły swoje właściwości i przestawały trzymać, co skutecznie uniemożliwiało szybką jazdę. Na zawodach nie obyło się bez drobnych awarii – podsumowują Nowikow.

Niestety nie było kolorowo do końca rajdu:
– Na os 11 po bardzo szybkiej i długiej prostej eksplodował nam silnik. Do mety odcinka dojechaliśmy w kłębach dymu wydobywającego się spod maski. Przeżyliśmy chwile grozy, bo wydawało się nam, że się palimy. Szczęśliwie auto nie zapaliło się, ale niestety nie mogliśmy jechać dalej. Skorzystaliśmy z systemu SuperRally i jesteśmy sklasyfikowani w Rajdzie Polski – opowiada Agnieszka.  Załoga zajęła 37 miejsce w klasyfikacji generalnej i 2 w klasie HR12. 

Załoga Zbigniew Maliński i Joanna Madej, jadąca Mitsubishi Lancerem Evo IX, nie została sklasyfikowana w Rajdzie Polski, ponieważ zrezygnowała na 7 odcinku z dalszej jazdy. 

Na kolejną, czwartą eliminację mistrzostw Polski, musimy poczekać do 2-4 lipca, a będzie to nietypowa impreza, bo rozegrana poza granicami państwa. Rally Bohemia odbędzie się w okolicach miejscowości Mlada Boleslav (Czechy).

Najnowsze