Robert Kubica jako Święty Mikołaj!

Takiego Świętego Mikołaja jeszcze nie widzieliście! Wiadomo, że choć oczekiwany przez wszystkich, pojawia się niespodziewanie i dlatego bardzo trudno go spotkać. Tym razem jednak się udało. W tym roku to z pewnością ulubieniec fanów F1!

Kto by przypuszczał, że tuż przed Świętami Bożego Narodzenia będziemy mogli zobaczyć zupełnie wyjątkowego – jak mawiają Włosi – Babo Natale. Jeden z najlepszych kierowców F1, który zajmuje według najnowszego rankingu ESPNF1 trzecią lokatę wśród zawodników w tym roku, wziął udział w ostatni weekend w 19. Rally Internaionale Il Ciocchetto we Włoszech. Tuż po jego zakończeniu udzielał się w jednak w zupełnie nowej roli….

W wywiadzie Robert Kubica powiedział, że występ we włoskim rajdzie traktował jako zabawę. Tym bardziej, że jechał  dość – jak się wyraził – „historycznym” i nigdy nie prowadzonym przez niego Renault Clio Williams. Ponadto w sobotę, w bardzo trudnych zimowych warunkach, Polak uderzył w mur, co spowodowało uszkodzenie napędu. Samochodu nie udało się odbudować na niedzielne odcinki. Szkoda, bo walczył z  Renato Travaglio o zwycięstwo. Jednak z drugiej strony dzięki temu miał czas na wcielenie się w postać Świętego Mikołaja!
  
Zanim rozpocznie się w marcu nowy sezon F1, przed Robertem  prawdopodobnie jeszcze występ w Rajdzie Monte Carlo. Jak sam mówi, nie została jednak podjęta w tej sprawie ostateczna decyzja. W każdym razie, nasz Specjalny Święty Mikołaj życzy 'Buon Natale a tutti e Buon Anno! '- czyli Wesołych Świąt i Dobrego Nowego Roku!

Najnowsze

Superb Combi najbardziej rodzinny

Flagowy model Škody, Superb Combi, podczas emisji popularnego telewizyjnego show w Wielkiej Brytanii, Fifth Gear, został okrzyknięty Family Car of the Year - Rodzinnym Samochodem Roku.

Superb okazał się najlepszym autem rodzinnym wg prowadzących pregram Fifth Gear.
fot. Skoda

– To naprawdę najlepszy samochód dla rodziny. Połączenie ogromnej przestrzeni, szybkości, dużej oszczędności i komfortu… – to prawdziwe cacko” – reklamował auto prezenter show, Jonny Smith.
– Szczerze, jeśli jesteś ojcem, to potrzebujesz samochodu, który pomoże Ci sprostać temu zadaniu. Superb Combi idealnie się do tego nadaje.

Najnowsza nagroda jest już dwudziestą, którą przyznano brytyjskiej Škodzie w tym roku. W 2010 roku liczne organizacje i wydawnictwa wyróżniały Octavię, Yeti, Superba i Superba Combi.  Sam Superb otrzymał dwie nagrody przyznawane przez Auto Express: zdobył tytuł Najlepszego Samochodu Rodzinnego i Najlepszego Samochodu Kombi.

 

Także dzieci w Skodzie Superb Combi podróżują komfortowo.
fot. Skoda

Oprócz tego, magazyn Diesel Car okrzyknął go Najlepszym Dużym Samochodem i Najlepszym Kombi. Także magazyn Top Gear nazwał Superba Combi Luksusowym Samochodem Roku 2009. Wszystkie te nagrody znajdują swe odzwierciedlenie w rekordowej sprzedaży, jaką odnotowuje brytyjski oddział Škody. Jak do tej pory w Wielkiej Brytanii sprzedano ponad 39 000 sztuk samochodów czeskiej marki.

Najnowsze

Kobiety potrafią milczeć… za kółkiem?

Badania Norweskiej Federacji Samochodowej NAF dowiodły, że kobiety rzadziej niż mężczyźni narażają się na niebezpieczeństwo rozmawiając przez telefon lub wysyłając sms-y podczas prowadzenia samochodu.

Kobiety rzadziej sięgają po telefon za kierownicą.
fot. Motocaina

Specjaliści z NAF powiedzieli portalowi itromso.no, że wyniki okazały się dla nich porażające. Badanie przeprowadzono w 2010 roku na reprezentatywnej grupie norweskich kierowców. Okazało się, że Norwegowie przyznali się do częstego odbierania i pisania sms-ów podczas jazdy. Najgorzej jest w grupie młodych kierowców – co trzeci czyta wiadomości tekstowe za kółkiem, zaś co piąty zarówno czyta, jak i pisze. Częściej robią to mężczyźni niż kobiety.

Co piątemu badanemu zdarza się rozmawiać podczas jazdy przez telefon. I tu wyraźnie można dostrzec podział na „obóz” kobiet i mężczyzn. Tylko 13% kobiet zadeklarowało, że podczas prowadzenia odbiera rozmowy przychodzące. W grupie panów aż 33% badanych nie widzi przeszkód, by porozmawiać podczas prowadzenia auta.

W Norwegii prawo zezwala kierowcy rozmawiać przez telefon podczas jazdy tylko pod warunkiem, że używa zestawu głośnomówiącego. Mimo to NAF odradza kierowcom prowadzenia rozmów telefonicznych w ogóle. Zdaniem rzeczniczki organizacji, Inger Sagedal, każda rozmowa odwraca uwagę kierowcy od sytuacji na drodze.

Najnowsze

Wypowiedzi zawodniczek po Rajdzie Barbórka – galeria

Gorące emocje Rajdu Barbórka już opadły, więc pora na podsumowanie startu kobiet. W tym roku w szranki stanęło aż 17-ście zawodniczek! Dwie panie wzięły kierownicę w swoje ręce, dwie pilotki miały okazję pokonać Kryterium Karowej na czas, a jedna niestety rajdu nie ukończyła.

Magda Wilk pilotowała Tomka Sawickiego. Załoga pojechała bezbłędnie uzyskując 1 miejsce w klasie!
fot. Jola Żuk

Jedną z niespodzianek było pojawienie się na ulicy Karowej repliki Forda Focusa WRC Janusza Kuliga, którą wystartowała Martyna Wojciechowska. Gościem specjalnym na Karowej była również Maja Włoszczowska,  która zajęła miejsce pilota w aucie Grzegorza Grzyba. A przejazd pokazowy odbyła także Magdalena Koczeska – zwyciężczyni samochodowego Pucharu Kobiet Motocaina.pl. 

Bogata galeria zdjęć Joli Żuk z Rajdu Barbórka z OS Bemowo (tutaj) i Bemowo + Karowa (tutaj). Poniżej zdjęcia Kuby Żołędowskiego.

Ze względu na trudne warunki na trasie zrezygnowano z drugiego przejazdu odcinka Bemowo w formie równoległego wyścigu. Kierowcy pojechali pojedyńczo, podobnie jak za pierwszym razem, ale w przeciwną stronę. Trasa była bardzo śliska i w tych warunkach duża moc rajdówek działała na niekorzyść wielu zawodników. Kilku startujących odpuściło ściganie na czas i ku frajdzie kibiców ślizgali się bokami po trasie, czasami do tego stopnia, że pomoc fanów była niezbędna przy wypychaniu samochodów z zasp!

Magda po raz drugi pilotowała na Karowej.
fot. Jola Żuk
Radość z osiągnięcia – bezcenna!
fot. Jola Żuk

Oto jak panie – zawodniczki oceniają swoje starty w Rajdzie Barbórka. Kilka z nich podzieliło się swoimi wrażeniami z Motocainą, dziękując przy tym wielu osobom, bez których ich występ byłby niemożliwy.

Joanna Madej i Magdalena Wilk to jedyne pilotki, które zaprezentowały się wraz ze swoimi kierowcami na ulicy Karowej. Joanna wraz z Mariuszem Stecem uplasowała się na 10 miejscu po 6 odcinkach specjalnych i na 16. w Kryterium Karowa. A 21 miejsce dla Tomasza Sawickiego i Magdaleny Wilk pozwoliło im rywalizować na Karowej, gdzie zajęli 13 lokatę i 1 miejsce w klasie! 

 

Ewa Wójtowicz uznała, że Barbórka dla niej była wielką szkołą.
fot. Jola Żuk

Dwie panie zasiadające za kierownicą, które ukończyły rajd to: zawodniczka wyścigów górskich Ewa Wójtowicz i debiutantka Izabela Bzyl. Ewa Wójtowicz zaliczyła podwójny debiut: na rajdzie i w zimowych warunkach:
-Trudno nazwać Barbórkę prawdziwym rajdem, ale dla mnie było to ogromne przeżycie. To pierwszy rajd, w którym miałam okazję startować, więc podeszłam do niego bardzo poważnie i chciałam pojechać naprawdę szybko. Na mecie pierwszego oesu zrozumiałam jednak, jak wiele muszę się jeszcze nauczyć. Także podczas Barbórki, po raz pierwszy miałam okazję prowadzić swoje C2R2 w zimowych warunkach. Okazało się, że moje wyczucie auta na suchej nawierzchni w żaden sposób nie przenosi się na oblodzone odcinki rajdu, moje seryjne opony bez kolców też nie pomagały złapać, chociaż trochę, przyczepności. Rajd ten był dla mnie wielką szkołą  i mam nadzieję, że tegoroczne doświadczenie przyda mi się na następne lata. Chciałabym podziękować wszystkim kibicom za doping w całym sezonie 2010. Podziękowania kieruję również do mojego pilota  Maćka Sosnowskiego, który nie bał się o dziwo startować z „babą” za kółkiem (śmiech).  Dziękuję moim sponsorom: firmie Hurtex, Bankowi Spółdzielczemu w Nałęczowie, serwisowi Palonka Rally Sport za udaną współpracę. Do zobaczenia w sezonie 2011! – mówi zawodniczka. Ewa zajęła 23 miejsce w klasie i 79 w rajdzie.

Barbórka była debiutem dla Izy Bzyl.
fot. Jola Żuk

Kilka dni przed Barbórką Iza Bzyl otrzymała krajową licencję rajdową R1 i tym samym mogła już startować w rajdach zaliczanych do Rajdowego Pucharu Polski:
–  Za debiut wybrałam sobie imprezę zamykającą sezon rajdowy w Polsce, najbardziej prestiżowy rajd –  Barbórkę Warszawską. Po raz kolejny na prawym fotelu pojechał Kuba Domański. Pomimo piekielnie ciężkich warunków na odcinkach tegorocznej Barbórki, nasza załoga dojechała cało do mety, pokonując w generalce nawet kilka gwiazd rajdów i wyścigów. Ale nie obyło się bez błędów – kilka band śnieżnych zaliczonych, oraz jazda pewnego fragmentu odcinka wyłącznie tyłem (śmiech). Dziękujemy za rewelacyjny serwis, Ryśkowi za pewność, naszym Rodzicom, Pani Marii i wszystkim naszym przyjaciołom za wsparcie duchowe i finansowe oraz  Gosi i Klaudii za pożyczenie ciuchów! Do zobaczenia w przyszłym roku na odcinkach Rajdowego Pucharu Polski! – zapowiada zawodniczka. Iza uplasowała się na 20 miejscu w klasie i 74 w klasyfikacji generalnej.

29 lokatę zajęła Magdalena Lukas pilotująca Tomka Czopika w Mitsubishi Lancerze Evo X. A tuż za nią dojechała do mety Pamela Pawlińska dyktująca Jarosławowi Pawlińskiemu w Subaru Imprezie.

Pamela Pawlińska
fot. Jola Żuk
Majka Szpotańska
fot. Jola Żuk

Na 43 miejscu rajd ukończyła Majka Szpotańska pilotująca Krzysztofa Oleksowicza w Subaru Imprezie. Majka miło wspomina rajd:
– Jak co roku Barbórka dostarczyła wielu wspaniałych emocji. Była przepiękna, zimowa aura i odcinki, które przy takiej pogodzie zrobiły się jeszcze bardziej ciekawe. Jak zwykle mieliśmy dużo przyjemności z jazdy i ogólnej atmosfery panującej na rajdzie. Niestety, mimo szczerych starań popełniliśmy parę błędów, które spowodowały, że nie udało nam się zakwalifikować na przejazd po Karowej. Mimo wszystko bardzo dziękujemy kibicom, którzy pomogli wydostać nam się z zaspy na 2 odcinku Żerań, gdzie straciliśmy przeszło minutę… Bardzo dziękujemy za gorący doping na całej trasie – było wspaniale, a w przyszłym roku znowu powalczymy o jak najlepsze miejsce! – wspomina pilotka.

Martyna Zarębska miała nadzieję na Karową.
fot. Jola Żuk

Martyna Zarębska dyktowała Sławomirowi Góralewskiemu. Pilotka sporo zawdzięcza kibicom:
– Za nami ostatnia impreza rajdowa sezonu, jak można było przypuszczać, do łatwych nie zaliczana ze względu na warunki na trasie. Ku naszemu zaskoczeniu pierwsze 3 odcinki pokonaliśmy w bardzo dobrym tempie bez większych przygód. Plan na na kolejne oesy był prosty – jedziemy spokojnie, bez szaleństw. Niestety… przejazd drugiego Żerania zaprzepaścił szansę na Karową, bo spędziliśmy z zaspie około 2 minut i tylko dzięki szybkiej pomocy kibiców udało się wrócić na trasę. Z tego miejsca chciałabym podziękować im za trud włożony w wyciąganie naszego, nie małego auta (śmiech). Ogromne podziękowania składam również całemu FastForward! Praca z nimi była czystą przyjemnością i każdemu zawodnikowi życzę takiej opieki ze strony teamu – mówi na zakończenie zawodniczka.

Alicja Konury po rajdzie była noszona na rękach kibiców!
fot. Jola Żuk

Wojciech Skrebutenas z pilotką Jolantą Fabjańską w Peugeocie 106 Rallye zajęli 57 miejsce w klasyfikacji generalnej i 13 w klasie. A tuż za nią uplasowała się Alicja Konury dyktująca Kacprowi Puszkielowi w BMW M3. Alicję po rajdzie na rękach nosili… kibice:
– Zadanie, które postawiliśmy sobie z Kacprem wykonaliśmy w 100 procentach. Był pełno boków, efektowna jazda i wiele zabawy! Ja miałam wiele czasu, żeby machać kibicom – bo prędkości na oblodzonej trasie nie były oszałamiające. A kibice docenili moje pozdrowienia, bo po ostatnim przejeździe odcinka Bemowo na serwisie byłam noszona przez nich na rękach – po raz pierwszy zdarzyło mi się coś takiego na rajdzie (śmiech). Co prawda nie dostaliśmy się na Karową, nie mamy auta Super2000 czy WRC i nie mamy przyzwoitego budżetu, ale za to sympatię kibiców mamy ogromną! – uważa pilotka.

Karolina Matuszewska pilotowała męża.
fot. Kuba Żołędowski

Na miejscu 61 w klasyfikacji generalnej i 9 w klasie rajd ukończył Łukasz Dziemidok pilotowany przez Annę Wódkiewicz. Po raz pierwszy załoga w tym składzie pojechała na czas, bo Łukasz niedawno zdobył rajdową licencję.
– Pomimo śliskiej nawierzchni i kilku przygód nasz start oceniam bardzo pozytywnie, bo na 27. załóg, które wystartowały w klasie 2, tylko dwie nie zostały sklasyfikowane, a my zajęliśmy doskonałe 9. miejsce w klasie. Do pełni szczęścia, zabrakło może tylko awansu na Karową.  Wszystkim, którzy ukończyli rajd serdecznie gratuluję, a słowa uznania kieruję do Janka Chmielewskiego za jego czas na Karowej! Cieszę się, że mogłam pomóc Łukaszowi w drodze do licencji R1, której zwieńczeniem był start w tym rajdzie. Przed nami chwila przerwy i przygotowania do nowego sezonu rajdowego, który za sprawą Rajdu Zimowego zbliża się wielkimi krokami – podsumowuje pilotka.

W Fiacie CC swojego męża Wiktora pilotowała Karolina Matuszewska. Załoga zajęła 71 miejsce w klasyfikacji generalnej i 18 w klasie.
– Długo czekaliśmy na taką piękną, zimową aurę podczas Barbórki – dla nas to wymarzone warunki, dające nam szanse jakiejkolwiek walki z mocniejszymi autami konkurentów. Wiktor świetnie się czuje na takiej nawierzchni. Trasy zaśnieżone i oblodzone, trzaskający mróz, ale atmosfera naprawdę była gorąca! Próby były bardzo techniczne, a w tych warunkach pogodowych bardzo trudne. Trzeba było wykazać się bardzo delikatną, spokojną i precyzyjną jazdą. Słaba przyczepność skutecznie utrudniała trafienie w punkt hamowania oraz optymalny tor jazdy. Po zapoznaniu z trasą i przygotowaniu opisu, założyliśmy strategię – jedziemy na spokojnie, a naszym celem jest osiągnięcie mety. Do trzeciego odcinka strategia przynosiła efekty. Jechaliśmy skutecznie i bezbłędnie. Niestety na 3 odcinku Wiktor przedobrzył i żeby nie wpaść w punkt łączności wpadliśmy się w zaspę. Usłyszałam tylko w intercomie „uuuuuuuuuu”, poczułam, że auto „odpłynęło” i zobaczyłam piękny, biały tuman śniegu (śmiech). Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy wypchnęli nas na drogę. Straciliśmy ok. 2 minut, a zarazem resztę złudzeń o pojawieniu się na Karowej… Rajd kontynuowaliśmy zgodnie z naszymi założeniami, delikatnie, precyzyjnie, aby na spokojnie dojechać do mety. I udało się! Wrażenia są niesamowite – błyski fleszy, okrzyki kibiców, widoczne transparenty, machający znajomi i gorący doping kibiców. Emocje jakie się ma na starcie do odcinka tłumią wszystkie inne, które były do tej pory. Fajnie jest zobaczyć swoje nazwisko w tabeli wyników z tak wspaniałymi i znanymi zawodnikami. Mam nadzieję, że za rok też będę mogła tam być – mówi zawodniczka.

Beata Balcerak uplasowała się na 22 miejscu.
fot. Jola Żuk

Piotr Ilnicki i Alina Waleczek wywalczyli swoim Renault Clio 73 miejsce w generalce i 16 w klasie. A Beata Balcerak zaliczyła swój drugi start w tym sezonie plasując się z Tomaszem Nowakiem (Citroen C2R2) na 22 miejscu w klasie i 76 w rajdzie. Śniegi dały załodze nieźle popalić.
– Barbórka waszawska okazała się być w pełni zimową… Mróz i śnieg dawały w kość, nawet baterie w kamerze to odczuły i nie chciały działać (śmiech). Trasy w śnieżnej specyfikacji wyglądały odmiennie i potrafiły miejscami zaskoczyć brakiem przyczepności, ale również dać frajdę „chodzenia bokami”… Start uważam za udany, bardzo dobrze się bawiłam. Jak to w rajdach za każdy błąd się płaci i u nas jeden błąd zaowocował znaczną stratą czasową, która spowodowała spadek w klasyfikacji generalnej. Jednak szczęśliwie byli tam znajomi, którzy swoją mocą wypchnęli auto z powrotem na drogę (śmiech). Podziwiam kibiców za ich wytrwałość! – mówi Beata.

Zobacz jak dyktuje Beata:

Dominika Duziak dawno się tak nie ubawiła podczas rajdu.
fot. Jola Żuk

Na miejscu 78 w klasyfikacji generalnej i 18 w klasie znalazła się załoga: Piotr Połeć z Dominiką Duziak w BMW 318 is. Pilotka na rajdzie wspaniale się bawiła.
– Jeździliśmy głównie bokiem, bo inaczej się nie dało, nie uśmiałam się chyba na żadnym rajdzie do tej pory tak, jak na tegorocznej Barbórce! Na czas nie patrzyliśmy, troszkę poryliśmy w śniegu, do tego trochę piruetów – staraliśmy się wyciągnąć z jazdy maksimum przyjemności i pojechać jak najbardziej efektownie. Dziękuję mojemu kierowcy za kolejną fajną przygodę, mojemu najwierniejszemu kibicowi za dodawanie otuchy, ogrzewanie i „pajacyka” przy drodze, a pozostałym kibicom z Bemowa za wypychanie z zaspy (śmiech). Ja chcę jeszcze raz! – kończy wesoło zawodniczka.

Magdalena Zakrzewska pilotująca Tomka Zakrzewskiego w BMW 318 is, zajęli miejsce niżej niż Dominika w klasie i 80. w rajdzie. Daria Dziwisz u boku Marcina Wicika nie została w rajdzie sklasyfikowana.

To już koniec rajdowych wrażeń na ten rok, ale zawodniczki są już zapewne myślami przy kolejnym sezonie. PZM opublikował kalendarz 2011 roku – http://www.pzm.pl/kalendarz/samochody?url=samochody_kalendarz , więc pozostaje nam niecierpliwe czekanie na kolejny sezon rajdowy!

Najnowsze

Świąteczna kolekcja od Maserati

Maserati wypuściło na rynek limitowaną kolekcję. Taki zestaw pod choinką z pewnością ucieszy każdego wielbiciela tej włoskiej marki.

fot. Maserati

W kolekcji Maserati Classiche stworzonej we współpracy technicznych ekspertów z historykami motoryzacji znajdziemy odtworzone oryginalne katalogi części różnych modeli, instrukcje obsługi samochodów wycofanych już z produkcji oraz wybrany model w skali 1:43. Wszystko to w estetycznej oprawie, idealne na prezent pod choinkę dla miłośnika włoskiej marki. W pierwszej edycji serii znajdziemy takie modele jak: Ghibli, Quattroporte Evo i 3200 GT.

W kolejnych seriach będą pojawiać się inne samochody włoskiego producenta.

Kolekcję Maserati można kupić w autoryzowanych salonach producenta i pod adresem: www.maseratistore.com. Cena za jeden taki zestaw to 399 euro, czyli w przeliczeniu około 1600 złotych.

Najnowsze