RMF Maxxx Kager Rally – wypowiedzi zawodniczek i relacja

Runda finałowa RMF MAXXX KAGER Rally odbyła się w dniach 13-15 września 2013 r. w Morawicy koło Kielc. Przybyło 68 załóg z całej Polski, a wśród nich kobiety w roli kierowców i pilotek. Część z nich stanęła na podium.

W piątek, o godz. 18 kolumna motocykli, quadów i samochodów ruszyła na objazd trasy. Nazajutrz, o godzinie dziewiątej, z parku serwisowego wystartowała pierwsza załoga. W sobotę i niedzielę zawodnicy mieli do pokonania 120 kilometrów trasy podzielonej na 6 sekcji po 2 odcinki specjalne, ze startem w Grabowcu i metą w Drochowie. Uroczyste zakończenie rajdu wraz z wręczeniem pucharów i nagród za zwycięski rajd w Morawicy i klasyfikację generalną miało miejsce w niedzielę.

Agnieszka Janaszkiewicz podczas RMF Maxxx Kager Rally w Morawicy.
fot. materiały organizatorów

Pytamy zawodniczki, o ich wrażenia, przygody podczas rajdu i zadowolenie o miejsce na mecie.

Jak wrażenia po udziale w rajdzie?

Agnieszka Borkowska
fot. materiały organizatorów

Agnieszka Janaszkiewicz
Organizacja bez zastrzeżeń, trasy krótkie (osobiście preferuję  dłuższe trasy po 60 – 100 kilometrów), ale te były wymagające, o zróżnicowanej nawierzchni. Dzięki porannym mgłom drogi były wyjątkowo śliskie i nie pozwalały na rozwijanie szalonych prędkości. Zbyt mocne naciśnięcie pedału gazu mogło się zakończyć wypadnięciem z trasy lub „rolką”.

Aleksandra Kujawa
Trasy rajdu były bardzo ciekawe. Długie, szerokie proste zakończone ciasnymi zakrętami prosto do lasu. Wrażenia z jazdy były bezcenne.

Agnieszka Borkowska (II Miejsce w klasie Sport do 150 KM w RMF MAXXX KAGER Rally w Morawicy)
Pierwszy raz startujemy w RMF MAXXX KAGER Rally i pierwszy raz jesteśmy na takim szybkim rajdzie. Żałujemy, że nie mogliśmy wziąć udziału w poprzednich eliminacjach. Rajdy off-roadowe to konik mojego męża i na początku jeździłam tylko po to, by spędzać z nim więcej czasu, ale w końcu zaczęło i mnie „wciągać”. Jeżeli chodzi o trasę była ciekawa technicznie, dużo prostych, co sprzyjało prędkości. Szalona jazda! Rajd zatem był super, bardzo szybki i pełny emocji. Podnosi adrenalinę na maksa i przy tym jest dobra zabawa. Taka odskocznia od życia codziennego.

Gosia Kosińska (III Miejsce w klasie Sport do 150 KM w Klasyfikacji Generalnej w RMF MAXXX KAGER Rally)
RMF MAXXX KAGER RALLY w Kielcach był zdecydowanie najlepszą edycja z serii 3 rajdów ze względu na trasę. To typowa szybka trasa RCC, na której jazda samochodem była czystą przyjemnością i zabawą. Trasy bardzo mi się podobają, są szybkie, fajne i nie są męczące. Pilota mam najlepszego na świecie, nawet mi śpiewa w trakcie jazdy.

Małgorzata Kosińska
fot. materiały organizatorów

Co się działo ciekawego podczas tego wydarzenia w Państwa ekipie?

Agnieszka Janaszkiewicz
Nic nadzwyczajnego, mieliśmy dwie awarie. Pierwszego dnia „złapaliśmy gumę” a drugiego zgieliśmy drążęk i wahacz tylnego koła, ale udało się ukończyć wszyskie odcinki. Generalnie jechaliśmy w miarę rozważanie, bo 20 września wyjeżdżamy na rajd do Czech i nie chcieliśmy rozbić auta, ale mój ukochany klierowca czasami musi poszaleć, postanowił sobie skoczyć (oczywiście celowo) na jednej z tak zwanych hopek. Miotało nami na prawo i lewo, a po lewej stronie była olbrzymia dziura, której wcześniej nie zauważyliśmy. Na szczęście auto zostało opanowane i pojechaliśmy dalej uśmiechając się do siebie z zadowoleniam.

Aleksandra Kujawa
Cały zespół RMF 4RACING Team to grupa przyjaciół, którzy świetnie czują się w swoim towarzystwie. Bardzo podobała mi się niespodzianka przygotowana przez naszych chłopców z serwisu, którzy po ostatnim etapie przywitali nas trzymając w rękach wielką tablicę z napisem: „Serwis serdecznie wita rajdowców”. Było to niezwykle miłe z ich strony.

Agnieszka Borkowska (II Miejsce w klasie Sport do 150 KM w RMF MAXXX KAGER Rally w Morawicy)
Nasza załoga podczas tego rajdu wystawiona była na wieeeele „przygód”. W pierwszym dniu przy trzeciej próbie na I OS przydażyła nam się „świeca” i wywrotka. Na szczęście szybko udało nam się wydostać z auta i w niedługim czasie nadjechała załoga „286”, która nie odmówiła nam pomocy i  pomogła podniesć auto (kibice byli zbyt „rozluzowani” promilami, więc przy ich pomocy nie dalismy rady). Stąd nasza strata czasowa około 3 minut. Do tego doszło pare usterek technicznych po przjechaniu odcinków, które bardzo szybko Tomek usuwał i dalej w drogę. Udział w RMF Maxx przekonał mnie z jakim superowym kierowcą jeżdżę, który pomimo różnych problemów technicznych z autem doskonale sobie poradził. Doceniam fakt, ze zaufał mi jako „pilotowi” i sądzę, że ma to wpływa na naszą komunikację. A najwiekszym plusem jest fakt, że w końcu to PILOT RZĄDZI, co z umiejętnościami kierowcy daje dobre wyniki.

Gosia Kosińska (III Miejsce w klasie Sport do 150 KM w Klasyfikacji Generalnej w RMF MAXXX KAGER Rally)
Ze względu na tak dobrze dobraną trasę do rajdów CC nasza załoga oraz pozostałe załogi  nie miały większych problemów np. z samochodami, poza tym atmosfera na campie jak zawsze była cudowna. Radość na twarzy można zaobserwować tak naprawdę na każdym zdjęciu.

Aleksandra Kujawa u boku Piotra Zelta w jednym z rajdów.
fot. materiały organizatorów

Czy załoga jest zadowolona z miejsca na mecie?

Agnieszka Janaszkiewicz
Tak, wprawdzie awarie nie pozwoliły nam zająć miejsca na podium w edycji klieleckiej, ale zajeliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji rocznej w klasie Profi.

Aleksandra Kujawa
Razem z kierowcą Krzyśkiem Biegunem zajęliśmy drugie miejsce w klasie Super Sport do 150 KM i jest to dla nas ogromnym sukcesem! Oboje dopiero zaczynamy profesjonalną przygodę z offroadem, więc konkurowanie z doświadczonymi i utytułowanymi zawodnikami dostarczyło nam potężnej dawki pozytywnej adrenaliny. Żal było wyjeżdżać z Kielc.

Agnieszka Borkowska (II Miejsce w klasie Sport do 150 KM w RMF MAXXX KAGER Rally w Morawicy)
Oczywiście, że jesteśmy zadowoleni z wyniku na mecie. Po pierwszym dniu zmagań startowalismy w niedzielę z drugiej pozycji, pomimo wypadku na trasie w sobotę. No i udało nam się utrzymać pozycję i ukończyliśmy rajd na II miejscu. Tym bardziej, że do I miejsca brakowały sekundy.

Gosia Kosińska (III Miejsce w klasie Sport do 150 KM w Klasyfikacji Generalnej w RMF MAXXX KAGER Rally)
– 2013 rok jest to mój pierwszy sezon, w którym tak naprawdę się ścigam. Dlatego nie mogę powiedzieć, że jestem niezadowolona z 4 miejsca, tym bardziej, że mam doczynienia z tym sportem dopiero od 2 lat.  Ale 4 miejsce – jak by nie było – najgorszym miejscem ze wszystkich możliwych, no może oprócz ostatniego.

Wyniki:

RMF MAXXX KAGER Rally w Morawicy

MOTO

1. Hubert Dzianok

2. Piotr Lasota

3. Bartosz Podsiadło

QUAD 4×4

1. Maciej Isbrandt

2. Piotr Ceklarz

3. Tomasz Krupa

QUAD 2×4

1. Mirosław Wojnowski

2. Arkadiusz Bernat

3. Adrian Bernat

PROFI

1. Łukasz Skoczeń, Daniel Konieczny

2. Wojciech Krupa, Waldemar Wojnar

3. Marcin Proszkowsk, Arkadiusz Gadziała

SUPER SPORT pow. 150 KM

1. Damian Baron, Tomasz Zawada

2. Artur Owczarek, Roman Popławski

3. Leszek Kokoszka, Michał Kokoszka

SUPER SPORT do 150 KM

1. Piotr Gadomski, Krzysztof Zakaszewski

2. Krzysztof Biegun, Aleksandra Kujawa

3. Andrzej Dudziak, Jakub Moliter

SPORT pow. 150 KM

1. Dariusz Krzywkowski, Bartłomiej Krzywkowski

2. Lucjan Paluch

3. Grzegorz Rzędowski, Marcin Jawor

SPORT do 150 KM

1. Marcin Kołodziejczak, Kuba Kozakowski

2. Tomasz Borkowski, Agnieszka Borkowska

3. Arkadiusz Orzeł, Krzysztof Biernacki

TRUCK

1. Józef Świderski, Wojciech Łazarski

2. Józef Cabała

3. Stefan Bieryt, Rafał Bieryt, Piotr Bieryt

KLASYFIKACJA GENERALNA

MOTO

1. Hubert Dzianok

2. Piotr Lasota

3. Grzegorz Grzybek

QUAD 4×4

1. Filip Mucha

2. Józef Guzy

3. Grzegorz Bodziony

QUAD 2×4

1. Arkadiusz Bernat

2. Maciej Albinowski

3. Adrian Bernat

PROFI

1. Marek Janaszkiewicz, Agnieszka Janaszkiewicz

2. Marian Zdebski, Jacek Wiśniewski

3. Marcin Sobiech, Piotr Czasnyka

SUPER SPORT pow. 150 KM

1. Damian Baron, Tomasz Zawada

2. Aleksander Szandrowski, Rafał Płuciennik

3. Kazimierz Bzdyk, Wojciech Topór

SUPER SPORT do 150 KM

1. Andrzej Dudziak, Jakub Moliter

2. Krzysztof Biegun, Aleksandra Kujawa

3. Piotr Gadomski, Krzysztof Zakaszewski

SPORT pow. 150 KM

1. Dariusz Krzywkowski, Bartłomiej Krzywkowski

2. Tomasz Wójcik, Artur Janda

3. Paweł Bomba

SPORT do 150 KM

1. Marcin Kołodziejczak, Jakub Kozakowski

2. Arkadiusz Orzeł, Krzysztof Biernacki

3. Gosia Kosińska, Andrzej Derengowski

TRUCK

1. Józef Świderski, Wojciech Łazarski

2. Stefan Bieryt, Rafał Piotr, Bieryt

3. Andrzej Świgost, Krzysztof Dziedzic

Najnowsze

Polak projektuje biurka z… Lamborghini – chcemy takie!

Chcesz mieć Lambo w swoim garażu, ale Cię nie stać? A może zamienisz miejsca i Lambo postawisz w swoim biurze? Mieczysław Boro przygotuje Ci takie biurko, że... osłupiejesz!

Najpierw apel – drogie czytelniczki i czytelnicy Motocaina.pl: jeśli nas lubicie, sprawcie nam takie biurka do redakcji! Oczywiście to żart. Jednak po obejrzeniu pracy naszego rodaka, gremialnie uznałyśmy, że dążymy do takiego stanu:

Najnowsze

Susie Wolf coraz bliżej F1?

Młoda Szkotka - była zawodniczka DTM - ma obecnie największą szansę zaistnieć w świecie F1.

Susie Wolff
fot. materiały zawodniczki

Jeśli jesteście fanami F1, to na pewno słyszeliście o Susie Wolff. Jeśli nie, to może słyszeliście o Susie Stoddart? Prawda, że coś świta? Na pewno kojarzycie różowego Mercedesa startującego w serii DTM. Zawodniczka od wielu lat puka do drzwi F1. Ambitna Susie od tego sezonu jest kierowcą rezerwowym zespołu Williams, o czym pisałyśmy tutaj.

Formuła 1 od lat uważana jest za męski sport, a kobiety najczęściej pojawiają się „w formie” narzeczonych, żon i partnerek życiowych (kobiety w f1 – o nich pisałyśmy  pisałyśmy tutaj). Jednak Wolff łączy wszystkie te obowiązki z obowiązkami kierowcy wyścigowego. Jej kariera – podobnie jak reszty zawodników – rozpoczęła się od kartingu. W sezonie 2000 była najsłynniejszym kierowcą kartingowym w Wielkiej Brytanii, a jej kariera pięła się w kierunku poważniejszych serii. Z każdym wyścigiem pokazywała, że jest lepsza. Wygrywała, zdobywała puchary i mistrzostwa.

Po kartingu przyszedł czas na Formułę Renault oraz Formułę 3. Po paśmie małych sukcesów, pojawiła się w DTM. Wyróżniała się nie tylko umiejętnościami, ale i samochodem – ścigała się różowym Mercedesem. Jednak największą radość sprawiło jej wejście w świat  F1, który otworzył przed nia zespół Williams i dał jej możliwość startów jako trzeci kierowca teamu. Jej zadaniem jest rozwój aerodynamiczny oraz rozwój samochodu w symulatorze. Zawodniczka jednak ma nadzieję na starty jako etatowa zawodniczka.

Szef Formuły 1 – Bernie Ecclestone – przyznał, że jeżeli Susie jest tak szybka, jak wygląda w bolidzie (czyt. pięknie), będzie ogromnym atutem (dla zespołu). Pozostawiamy to bez komentarza…

Wolff nie bierze pod uwagę krytyki, która na nią spada. Nie przejmuje się tym, że wiele ludzi uważa ją „za słabą płeć” i nie wieszczy wielkich nadziei co do jej kariery. Na szczęście jej umiejętności i talent powodują, że te wszystkie problemy stopniowo schodzą na drugi plan.

Miejmy nadzieję, że Susie zagości na dłużej w F1 i „pokaże” na co ją stać.

Najnowsze

Południowa Obwodnica Warszawy ma 20 kilometrów! Mapa

Wspaniale! Dobre wieści dla Warszawiaków! Cieszymy się z każdego kilometra obwodnicy stolicy - od dziś kierowcy mogą korzystać z kolejnego, prawie trzykilometrowego odcinka prowadzącego do węzła Puławska.

Tym, którzy mieszkają na południowych krańcach Warszawy, dojadą szybciej w te rejony stolicy, do których dojazd zajmował często nawet godzinę. Również osoby podróżujące z Białołęki na Ursynów mają od dziś nie lada ułatwienie.

Podróżujący z zachodu autostradą A2 lub ekspresową ósemką z Bemowa czy Bielan, na węźle Konotopa wjeżdżają na trasę główną, gdzie mają do dyspozycji po trzy pasy ruchu w każdym kierunku. Nowa trasa pozwoli na sprawniejszą komunikację z rejonami południowych dzielnic stolicy.

Kierowcy jadący poza godzinami szczytu z Bielan dojadą na Mokotów w niewiele ponad kwadrans a z Pruszkowa w ok. 20 min. Wprowadzone tymczasowe rozwiązania techniczne na węźle Puławska , do czasu realizacji ostatniego odcinka POW od w.Puławska do w.Lubelska, pozwolą na zminimalizowanie utrudnień dla kierowców a także umożliwią maksymalne wykorzystanie wszystkich zrealizowanych obiektów w węźle (podobne rozwiązanie zostało wprowadzone na S8 węzeł Warszawa-Zachód – z DK 2 ul. Połczyńska jako tymczasowa organizacja przez otwarciem autostrady A2).

Ostatni odcinek Południowej Obwodnicy Warszawy pomiędzy węzłami Puławska a Lubelska jest na etapie opracowywania dokumentacji projektowej w formie koncepcji programowej, będącej uszczegółowieniem zapisów z decyzji środowiskowej. Zadanie przewidziane jest do realizacji po zapewnieniu środków finansowych.

Źródło: GDDKiA

W materiałach dodatkowych poniżej można pobrać mapy obwodnicy.

Najnowsze

Ferrari 288 GTO, F40, F50, czy Enzo? Który najpiękniejszy?

Są samochody tak emocjonujące, że można o nich rozprawiać godzinami. Pachną luksusem, sportem motorowym i są bezapelacyjnie piękne. Samochody Ferrari to swojego rodzaju dzieła sztuki - pośród wszystkich modeli, które do tej pory stworzono, cztery wyróżniają się naszym zdaniem w sposób szczególny.

Ferrari to samochody wyjątkowe, a modele GTO, F40, F50 i Enzo są wręcz niesamowite. I choć nie ma między nimi żadnych chronologicznych powiązań, są swojego rodzaju pomostem między samochodami Ferrari jeżdżącymi w Formule 1, a autami produkcyjnymi dla “cywilnego” klienta.

Jakiś czas temu Ferrari uraczyło nas widokiem równie spektakularnego modelu – F150, zatem znaczenia nabierają słowa Enzo Ferrari, założyciela firmy, który powiedział, że najbardziej znaczące zwycięstwo jest zawsze to, które dopiero nastąpi. Parafrazując „najważniejszy samochód to zawsze ten kolejny”.

Ale dla nas te Ferrari sprzed lat mają niesamowity urok. Przybliżamy Wam cztery unikatowe modele.

Ferrari GTO 1984
fot. Ferrari

Ferrari GTO 1984
Enzo Ferrari budował samochody drogowe i wyścigowe; stworzył też wyścigowy zespół Scuderia. Stąd nasz wybór padł na pierwszy z czterech modeli – swojego rodzaju prototyp samochodu wyścigowego.

We wczesnych latach osiemdziesiątych Ferrari zdecydowało się rywalizować w mistrzostwach świata przeciwko rynkowemu konkurentowi, jakim było wówczas Porsche 959. Nowy samochód Ferrari nazwano po prostu GTO, co jest skrótem od Gran Turismo Omologato, zaś omologato po włosku znaczy homologowany. Tłumacząc na nasze oznacza to stworzenie i sprawdzenie prototypu (do nazwy dodano nieoficjalnie numer 288 po to, żeby odróżnić go od modelu 250 GTO).

Bazujący na modelu 308 GTB, 288 był pierwszym samochodem z turbodoładowanym silnikiem oraz pierwszym w historii motoryzacji pojazdem, w którym zamontowano silnik V8 wzdłużnie, a nie poprzecznie. Silnik V8 miał pojemność 2,8 litra i stąd właśnie nieoficjalna nazwa samochodu 288 (2,8 litra, 8 cylindrów), a oddechu dodawały mu dwie turbosprężarki. W ten sposób auto spełniało warunki Grupy B, które zezwalały na maksymalnie czterolitrowy silnik w przypadku silników wolnossących. Przy mocy 400 koni mechanicznych jednostki napędowej, GTO było pierwszym pojazdem, który przekroczył prędkość 300 kilometrów na godzinę (189 m/h).

Jednak seria tragicznych wypadków, z czego najstraszniejszym był wypadek kierowców Henriego Toivonena i Sergio Cresto, jadacych Lancią S4, spowodowała, że FIA (Fédération Internationale de l’Automobile) zmieniła przepisy. Uznano, że kierowcy z Grupy B są zbyt niebezpieczni w swoich maszynach i – poza Grupą A, która miała inne warunki techniczne – „samochody specjalne” takie jak Ferrari GTO nie mogły startować właściwie w żadnym wyścigu. Dzięki temu z kolei dominującą marką pośród samochodów wyścigowych stała się Lancia.

Produkcja Ferrari GTO trwała krótko. W latach 1984-1985 wyprodukowano zaledwie 272 egzemplarze oraz pięć modeli w wersji Evoluzione, o większej mocy silnika.

Ferrari F40 1987
fot. Ferrari

Ferrari F40 1987
Inżynierowie Ferrari w oparciu o doświadczenia zdobyte przy konstruowaniu 288 GTO i Evoluzione, stworzyli model F40. Pojemność silnika wzrosła do 2,9 litra, a jego moc do 471 koni mechanicznych – nadal jednostkę wspomagały dwie turbosprężarki.

Dzięki masie pojazdu zaledwie 1100 kilogramów i szerokiemu wykorzystaniu włókna węglowego, a także istotnemu usprawnieniu aerodynamiki przez projektantów od Pininfariny i nadwoziu w kształcie klina, F40 jako pierwszy produkowany seryjnie samochód przełamał barierę prędkości 320 km/h.

F40 bardzo różnił się od swojego konkurenta Porsche 959 (który miał napęd na 4 koła i luksusowe wnętrze). Ferrari napędzane było na tylną oś, a z udogodnień kierowcy wmontowano jedynie klimatyzację. Nie było systemu audio, dywaników, czy uchwytów w drzwiach, a pierwsze 50 egzemplarzy miało poliwęglanowe szyby (lexan).

F40 to ostatni samochód stworzony za życia szefa firmy, Enzo Ferrari, który zmarł w 1988 roku. Produkowano go do 1992 roku, a sprzedano 1315 sztuk – wszystkie czerwone. Dziś model F40 jest uznawany za supersamochód wszechczasów.

Ferrari F50 1995
fot. Ferrari

Ferrari F50 1995
W przeciwieństwie do osławionego modelu F40, model F50, który został zaprezentowany w 1995 roku – na 50 urodziny marki Ferrari – nie zdobył takiego uznania jak jego poprzednik. Można powiedzieć, że Ferrari F50 było luksusową wersją Fiata Barchetta.

F50 miał ruchomy, zdejmowany dach. Nadwozie nie było tak czyste pod względem stylizacji, jak w przypadku F40. Postawiono bardziej na opływowy kształt niż na aerodynamikę i m.in. dlatego o F50 mówiło się jako ulicznym samochodzie Ferrari. Co więcej, Ferrari przestało grać w grę „im szybciej tym lepiej” zatem bieżący model był o 6 km/h wolniejszy pod wzlędem prędkości maksymalnej niż poprzednik.

Mimo niewyścigowej sylwetki F50 technologicznie korespondowało z samochodami Formuły 1: miało karbonowy kadłub i sterowanie elektronicznie zawieszenie typu push-rod*. oraz automatyczną regulację wysokości podwozia. Pod maską zainstalowano 12-cylindrowy silnik o pojemności 4,7 litra – taki sam montowano w samochodach Formuły 1 Ferrari E92A, którymi jeździli w sezonie 1992 m.in. Jean Alesi, Ivan Capelli, czy Nicola Larini.

W przeciwieństwie do F40, model F50 wyprodukowano w pięciu kolorach – czerwonym, ciemnoczerwonym, żółtym, srebrnym i czarnym. Z fabryki wyjechało zaledwie 349 egzemplarzy. Produkcja tego modelu zakończyła się w 1997 roku.

Ferrari Enzo 2002
fot. Ferrari

Ferrari Enzo 2002
Kolejny model został uznany za wyjątkowo piękny – nazwano go na cześć nieżyjącego założyciela firmy, Enzo Ferrari.

Produkcję tego samochodu początkowo przewidziano na jedynie 349 egzemplarzy, które zostały sprzedane jeszcze zanim pierwszy samochód z nowej serii zjechał z taśmy produkcyjnej. Dodano więc kolejne pięćdziesiąt egzemplarzy – wszystkie 399 sztuk powstało w 2003 roku. Jedyne auto, które wyprodukowano rok później, otrzymał Watykan na cele charytatywne. Łącznie modelu Enzo 2002 wyprodukowano 400 sztuk.

Enzo zostało wyposażone w korpus z włókna węglowego, półautomatyczną, sześciobiegową sekwencyjną skrznię biegów i ceramiczne hamulce tarczowe. Pod maską grzmiał sześciolitrowy silnik V12 o mocy 651 koni mechanicznych, który osiągał swoje maksimum przy 8000 obr./min.

Szef działu designu firmy Ferrari, Flavio Manzoni, podkreślał, że co prawda styliści nie lubią w samochodach „dużych skrzydeł” – a takie były mocowane w modelach F40 i F50- zarówno ze względów estetycznych, jak i funkcjonalnych. Ale również model Enzo został wyposażony w tylny spojler, który tym razem był ruchomy, by zwiększać ze wzrostem prędkości siłę docisku – ta i tak była większa niż u poprzedników.

Ciekawa jest też rola Enzo, jaką odegrał w przyszłości wyścigowej bratniej marki z grupy Fiata. Użyczono bowiem Maserati zarówno podwozia, silnika jak i skrzyni biegów modelu Enzo 2002 na potrzeby uzyskania homologacji MC12 i możliwości startów Maserati w serii mistrzostw FIA GT.

* zawieszenie typu push rod (w F1): drążek przenoszący siły drgania z koła na podwozie jest ustawiony „do góry”, czyli przy tłumieniu nierówności nawierzchni jest „popychany” do góry w stronę środka podwozia – tam znajdują się elementy resorujące i tłumiące zawieszenia.

Najnowsze