Rieju Nuuk – motocykl z certyfikatem cyberbezpieczeństwa. To pierwszy taki pojazd w historii
Rieju Nuuk to pierwszy motocykl w historii, któremu przyznano europejski certyfikat cyberbezpieczeństwa. Maszyna musiała przejść specjalistyczne testy.
Chociaż czasami o tym zapominamy, najnowsze technologie i kwestie cyberbezpieczeństwa dotyczą także samochodów i motocykli. Europejska Komisja Gospodarcza ustanowiła szereg przepisów dotyczących cyberbezpieczeństwa pojazdów. Nowe zasady mają wejść w życie w lipcu 2024 roku. Wszystkie pojazdy – w tym samochody osobowe, ciężarowe, autobusy i motocykle – będą musiały otrzymać certyfikat cyberbezpieczeństwa, który ma gwarantować, że maszyny spełniają wszystkie niezbędne wymagania podczas całego okresu ich użytkowania.
Powstała już nawet pierwsza agencja, która oferuje certyfikację pojazdów. Co więcej, po drogach jeździ już pierwszy motocykl w historii, któremu przyznano europejski certyfikat cyberbezpieczeństwa. Jak pojazd otrzymał taki certyfikat? Maszyna musi przejść test, na który składają się trzy rodzaje cyberataków: fizyczny i zdalny, a także sprawdzający bezpieczeństwo aplikacji.
Hiszpańska firma EuroCybCar ogłosiła, że elektryczny skuter Rieju Nuuk CargoPro otrzymał certyfikat cyberbezpieczeństwa. Model ten ma moc 6 kW i rozwija prędkość maksymalną 115 km/h. Na jednym ładowaniu przejedzie 100-120 kilometrów. Czas ładowania akumulatorów wynosi 4,5 godziny, a opcja szybkiego ładowania umożliwia naładowanie akumulatorów do 100% w 1,2 godziny.
Cieszy nas fakt, że w końcu postanowiono pomyśleć o cyberbezpieczeństwie pojazdów. Miejmy nadzieję, że te zupełnie nowe środki zapobiegawcze – niczym dotychczas stosowane zabezpieczenia antykradzieżowe typu łańcuchy, blokady i U-locki – sprawdzą się w praktyce.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: