Renault Kadjar – galeria i film

Renault kontynuuje ofensywę na rynku crossoverów i wprowadza model Kadjar, swój pierwszy crossover w segmencie C.

Początkowo nowy model zostanie wprowadzony do sprzedaży w Europie i w licznych krajach afrykańskich oraz w basenie Morza Śródziemnego, a następnie w Chinach.

Auto dostępne będzie z napędem na dwa i na cztery koła. Dzięki swoim kompaktowym wymiarom (4,45 m długości i 1,84 m szerokości) ma być zwrotne. Nowy model jest wyposażony w nowoczesne systemy zapewnia dostęp do usług online dzięki tabletowi R-Link 2.

Renault Kadjar zostanie zaprezentowane podczas 85 Salonu Samochodowego w Genewie, który rozpocznie się 5 marca 2015 r. Sprzedaż nowego modelu ruszy na początku tego lata.

Zmiana konfiguracji wnętrza jest prosta i intuicyjna. System „Easy Break”, z umieszczonymi wewnątrz bagażnika dźwigniami, umożliwia odblokowanie i automatyczne złożenie tylnej kanapy dzielonej w układzie 1/3-2/3. Ponadto fotel pasażera z przodu daje się złożyć – za pomocą umieszczonej w jego dolnej części dźwigni – do położenia stolika, umożliwiając załadunek długich przedmiotów. Bagażnik oferuje do wyboru dwa położenia podłogi: górne, tworzące idealnie płaską powierzchnię, ułatwiającą załadunek dużych przedmiotów oraz dolne, pozwalające uzyskać maksymalną, wynoszącą 472 dm3 objętość.

 

Najnowsze

Start systemu Volvo On Call w Polsce

Sprawdzenie poziomu paliwa, zdalne uruchomienie silnika lub zablokowanie samochodu za pomocą aplikacji w telefonie – to tylko niektóre z funkcji Volvo On Call, które ruszy w Polsce już 6 lutego. System samoczynnie wezwie służby ratunkowe na miejsce wypadku, jeśli w aucie dojdzie do aktywacji poduszek powietrznych. Przez pierwsze 3 lata korzystanie z usługi jest całkowicie bezpłatne.

Historia Volvo On Call sięga 2001 roku. Początkowo jedyną funkcją systemu było automatyczne wzywanie służb ratunkowych na miejsce wypadku samochodu. Najpierw usługę wdrożono w Szwecji, gdzie takie rozwiązanie doskonale się sprawdziło. Łatwo sobie wyobrazić, że samotnie podróżujący kierowca, który uległ poważnemu wypadkowi na rzadko uczęszczanej drodze musiałby długo czekać na kogoś, kto wezwie pomoc. Nawet jeśli kierowca stracił przytomność, system Volvo On Call powiadamiał operatora, który wzywał pomoc. W kolejnych latach usługę wprowadzono w USA, Wielkiej Brytanii i we Włoszech, a od 2006 r. rozwiązanie zaczęto wykorzystywać w wielu krajach europejskich. Jednak wraz z postępującą popularnością telefonów komórkowych i lokalizacji GPS system zaczął tracić na popularności. Myślano nawet o zarzuceniu tego projektu. Nastąpił jednak przełom. System rozszerzono o aplikację, za pomocą której można sterować wieloma funkcjami auta. Było to w 2011 roku. Od tego czasu Volvo On Call przeżywa prawdziwy renesans.

Debiut w Polsce jeszcze przed premierą
Jedną z najważniejszych funkcji nowej usługi jest jej bezpośrednie połączenie z operatorem Volvo On Call, z którym można nawiązać kontakt przyciskając przycisk SOS znajdujący się w samochodzie. Operator natychmiast powiadomi odpowiednie służby ratunkowe oraz zapewni potrzebną pomoc. Jeśli w wyniku kolizji uruchomione zostaną poduszki powietrzne lub napinacze pasów bezpieczeństwa, do centrum Volvo On Call wysłane zostanie automatyczne powiadomienie. Dzięki temu operator zlokalizuje pojazd, a następnie pomoże dotrzeć do miejsca wypadku policji, pogotowiu ratunkowemu oraz pozostałym służbom. Co więcej będzie on starał się skontaktować z kierowcą poprzez zintegrowany telefon, aby towarzyszyć mu aż do momentu dotarcia pomocy. Mimo, że w Polsce system rusza 6 lutego, w okresie świątecznym po raz pierwszy zostało obsłużone pierwsze poważne zgłoszenie. Samochód wyposażony w Volvo On Call zarejestrowany w jednym ze skandynawskich krajów uległ wypadkowi na terenie Polski. Uderzenie było na tyle silne, że została aktywowana poduszka powietrzna auta. Operator systemu zlokalizował miejsce zdarzenia i połączył się z kierowcą. Stłuczka okazała się niegroźna, ale system zdał egzamin na kilka tygodni przed oficjalną premierą.

Funkcja antywłamaniowa
Nowe rozwiązanie można docenić również w przypadku próby kradzieży pojazdu. Jeśli ktoś będzie próbował włamać się do auta, centrum Volvo On Call otrzyma automatycznie powiadomienie. Operator zadzwoni wówczas na zainstalowany w samochodzie telefon i w sytuacji, gdy wykryje, iż w pojeździe znajduje się nieupoważniona osoba, od razu powiadomi o tym policję. Jeśli nikt nie odbierze, operator wykona telefon do właściciela samochodu i poinformuje go o włamaniu. Skradziony samochód będzie śledzony za pośrednictwem satelity. Umożliwione zostanie również jego zdalne unieruchomienie. A co jeśli ktoś zgubi kluczyk do własnego auta, a będzie chciał je otworzyć? Nie będzie musiał wdzierać się do niego siłą. Wystarczy zadzwonić do operatora, podać numer PIN a pojazd zostanie zdalnie otwarty.

Włącz, wyłącz, podgrzej, zamknij
Volvo On Call umożliwia zdalne włączenie i wyłączenie silnika (dotyczy to aut z jednostkami Drive-E), co umożliwia ogrzanie lub schłodzenie pojazdu. W samochodach z innymi silnikami i opcją ogrzewania postojowego, możemy je zdalnie uruchomić. To o tyle ciekawe, że aż dotąd ogrzewanie to było uruchamiane za pomocą pilota, który miał ograniczony zasięg. Tutaj jedynym ograniczeniem jest zasięg telefonii komórkowej. Volvo On Call ułatwia także odnalezienie samochodu pozostawionego na zatłoczonym parkingu, ponieważ właściciel cały czas widzi na ekranie mapę z lokalizacją pojazdu. Na telefonie można także obejrzeć trasę ostatnio odbytych podróży, sprawdzić średnie spalanie samochodu, poziom paliwa, zasięg auta, obecny przebieg, temperaturę zewnętrzną i wiele innych parametrów.

Android, Winows Phone, iOS
Aplikację mobilną Volvo On Call można pobrać bezpłatnie na iPhone’a, ale także na telefon z systemem Android i Windows Phone. Aplikacja współpracuje z samochodami, w których dokupiona została opcja Volvo On Call. W Polsce przed uruchomieniem tej usługi sprzedano już 350 aut przygotowanych do korzystania z tej funkcjonalności.

Ile to kosztuje?
Dokupienie opcji Volvo On Call kosztuje około 4129 zł brutto. W ramach tej kwoty przez pierwsze 3 lata korzystanie ze wszystkich funkcji Volvo On Call jest całkowicie bezpłatne. Po tym czasie użytkownik ma możliwość przedłużenia abonamentu u Autoryzowanego Dealera Volvo lub odwiedzając sklep internetowy Volvo Cars Store, który znajduje się pod adresem http://store.volvocars.com. Co ważne, przycisk SOS i automatyczne powiadamianie o kolizji będą działać nadal po wygaśnięciu abonamentu, nawet do 10 lat.

System bardzo rozwojowy
Sterowanie funkcjami samochodu za pomocą telefonu otwiera szereg możliwości przed całą branżą motoryzacyjną. Volvo już testuje system przesyłek pozostawianych przez kurierów w bagażnikach aut. Kurier otrzymuje precyzyjną lokalizację auta i PIN pozwalający otworzyć mu wyłącznie bagażnik pojazdu. Zostawia przesyłkę w samochodzie i zamyka pojazd. Ten sposób doręczania jest najwygodniejszy dla obu stron. W Szwecji Volvo przeprowadziło także eksperymentalny projekt internetowych zakupów spożywczych dostarczanych i pakowanych bezpośrednio do bagażnika auta. Kierowcy biorący udział w tym doświadczeniu byli zachwyceni tą funkcjonalnością. To tylko wybrane możliwości tego systemu, który oferuje kierowcom takie funkcje, jakie do niedawna można było oglądać jedynie w filmach science-fiction.

Najnowsze

Amaksofobia, czyli lęk przed prowadzeniem samochodu

Duszności, zawroty głowy, nadmierne pocenie się, niezdolność do jasnego myślenia, strach przed wypadkiem czy ataki lęku to niektóre z objawów amaksofobii, czyli lęku przed prowadzeniem samochodu.

Paniczny strach u kierowców powodują między innymi ciasne miejsca parkingowe, duża prędkość czy widok radiowozu. Jak sobie z tym poradzić? Jak reagować na takich kierowców?  

Kto się boi?
Specjaliści są przekonani, że fobie dotykają jedną na dziesięć osób, a jedną z najczęstszych fobii jest lęk przed prowadzeniem samochodu**. Odczuwają go między innymi osoby, które niedawno zrobiły prawo jazdy i nowością jest dla nich jazda bez pomocy i wsparcia instruktora. Jeszcze stosunkowo małe umiejętności i brak doświadczenia powodują, że dużo częściej sytuacje na drodze ich zaskakują i powodują uczucie dyskomfortu. Łatwo wówczas o zachowania pełne stresu, lęku czy nawet paniki. W takich przypadkach opanowanie negatywnych emocji jest z reguły kwestią czasu, zdobycia wprawy i doświadczenia. Nie musi od razu oznaczać choroby. Gorzej, jeśli amaksofobia dotyka osób dotkniętych traumą spowodowaną wypadkiem czy innym trudnym doświadczeniem na drodze. Wtedy niekiedy potrzeba bardzo wiele czasu, aby przezwyciężyły swoje lęki i na nowo nauczyły się bezpiecznej jazdy.  

Objawy
Osoba odczuwająca silny lęk przed prowadzeniem samochodu może mieć zarówno objawy emocjonalne, jak i fizyczne. Z jednej strony jest to stres, zdenerwowanie, strach, uczucie niepewności, z drugiej potrafią się pojawić takie reakcje jak duszności, zawroty głowy, nadmierne pocenie się, drgawki czy nawet omdlenia. Nowi adepci jazdy samochodem boją się przeważnie jazdy pod górkę, natężenia ruchu i zagrożenia ze strony innych kierowców, ale także tego, że może im zgasnąć samochód. Jest to jednak w większości przypadków niepewność przed nieznanym i wynik braku doświadczenia, co łatwo wyeliminować szkoląc się z zakresu bezpiecznej jazdy. Niebezpieczniej robi się wówczas, gdy pojawiają się objawy fizyczne, bowiem wtedy kierowca ma dużo mniejszą kontrolę nad pojazdem i zagraża tym samym innym uczestnikom ruchu.

Jak się zachować?
Reakcje osoby dotkniętej fobią mogą być nieprzewidywalne, dlatego pamiętajmy, aby widząc kierowcę wykonującego gwałtowne manewry, jadącego chaotycznie i nerwowo, zachować bezpieczną odległość i w razie potrzeby wezwać pomoc – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Jeśli ten problem dotyka nas samych przeanalizujmy jakiej pomocy potrzebujemy. Być może wystarczy dodatkowy kurs doszkalający, aby zyskać więcej umiejętności i pewności siebie. Jeśli odczuwamy silne dolegliwości, które utrudniają nam normalne funkcjonowanie wybierzmy się do specjalisty (w zależności od dolegliwości np. do psychologa, psychoterapeuty) i zapytajmy o poradę. Amaksofobię leczy się często poprzez terapię polegającą na przyzwyczajaniu osoby do poruszania się samochodem, wyzbyciu się negatywnych emocji z tym związanych i przełamywaniu swoich ograniczeń. Regularne szkolenie się z techniki jazdy i praca nad sobą sprawi, że pokonanie lęku będzie tylko kwestią czasu. 

Źródła: rightdiagnosis.com, anxietycare.org.uk, Szkoła Jazdy Renault

Najnowsze

Taddy Błażusiak zdobywa Helsinki!

Taddy Błażusiak nie pozostawia złudzeń, kto w tym sezonie zasługuje na tytuł Mistrza Świata SuperEnduro. Zawodnik Orlen Team wygrywa Grand Prix w Helsinkach i odjeżdża rywalom w klasyfikacji generalnej na 21 punktów.

Po dwóch zwycięstwach w Polsce i Niemczech, Błażusiak zameldował się w stolicy Finlandii z planem potwierdzenia swojej dominacji w cyklu SuperEnduro. Będące 3 rundą halowych Mistrzostw Świata zawody na torze w Messukeskus, nowosądeczanin rozpoczął  od drugiego czasu w pierwszym przejeździe.

Kiedy wydawało się, że w kolejnych wyścigach może być już tylko lepiej, Błażusiak kończy drugi bieg z trzecim czasem ustępując pola Brytyjczykom – Jonnemu Walkerowi i Davidowi Knightowi.

„Walczymy o dziesiąte sekundy, więc każdy ma taką samą szansę na zwycięstwo. Do końca trzeba zachować czujność, żeby dowieźć zwycięstwo”  – komentował Taddy

W ostatnim biegu wieczoru zawodnik ORLEN Team potwierdził swoje mistrzowskie aspiracje, Polak minął linię mety jako pierwszy  pieczętując tym samym  zwycięstwo w dzisiejszych zawodach.

„Cieszę się, że wygrałem w Helsinkach. Opuszczam Finlandie z 21 punktami przewagi nad pozostałymi zawodnikami. Przed nami jeszcze dużo ściągania i sporo punktów do zdobycia, ale dzisiejsze zwycięstwo pozwoli spokojnie przygotowywać się do kolejnej rundy”  – powiedział Tadek Błażusiak.

Po trzech rundach Mistrzostw Świata SuperEnduro zawodnik ORLEN Team zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając o 21 punktów drugiego Davida Knighta. Przed zawodnikami jeszcze trzy rundy z cyklu MŚ. Najbliższe zawody 21 lutego w Meksyku.

Klasyfikacja generalna MS po 3 rundach:
1. Tadeusz Błażusiak 169 punktów
2. David Knight 148
3. Jonny Walker 129

Najnowsze

BMW to nie marka, to styl życia – rozmowa z Igą Karewicz

Renowacja starszych modeli BMW to wspólna pasja Igi i jej narzeczonego Konrada. Teraz, krok po kroku pielęgnują i remontują "Złotą", czyli BMW E30 GOLD STAR, a postępom w pracach przyglądają się tysiące fanów na facebooku.

Pasja motoryzacyjna jest u Ciebie wrodzona czy zaszczepiona?

Podobno od zawsze byłam kobietą z męską pasją (śmiech). Rodzice i dziadkowie opowiadali mi, jak w wieku 4-5 lat miałam całą kolekcję samochodzików i resoraków. Na lalki nawet nie mogłam patrzeć! Kiedy podrosłam, pomagałam dziadkowi w garażu układać klucze i kochałam patrzeć, jak naprawia Poloneza, czy Żuka. Teraz pasję dzielę z moim narzeczonym Konradem. Jesteśmy razem ponad 4 lata i to właśnie on zaszczepił we mnie miłość do BMW. To on uczył mnie co, jak, gdzie i dlaczego. Dzięki niemu mam całą wiedzę. 

A co porabiasz zawodowo?

W 2014 roku skończyłam liceum na profilu biologiczno-chemiczno-fizycznym, mieszkam w Kutnie i zaczęłam zaocznie naukę na profilu farmacja. W tygodniu pracuję w restauracji jako kucharka (głównie zajmuję się deserami), a w wolnych chwilach siedzę wraz narzeczonym w garażu, grzebiąc przy „Złotej”.

{{ tn(8353) left }}Dlaczego pokochaliście BMW? I dlaczego te starsze?

BMW to nie marka, to styl życia (śmiech). Od zawsze lubiłam auta z biało-niebieskim śmigłem na masce. Nigdy jednak nie zagłębiałam się w ich historię. Dopiero, kiedy pierwszy raz Konrad przewiózł mnie E30-stką, to pokochałam klasyczne BMW. Tego się nie da opisać, to trzeba poczuć! Klasyczne kształty, sportowy dźwięk i komfort (jak na 27 letnie auto) mnie powaliły! I tak moja miłość tylko się umocniła (śmiech).

Do BMW czy Konrada? (śmiech)

Najpierw zauroczył mnie Konrad. Początkowo nawet nie wiedziałam, że jego pasją jest motoryzacja. Zakochaliśmy się w sobie, bo nasze charaktery do siebie pasowały. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam interesować się motoryzacją – podpytywać go, gdy coś robił, dlaczego tak, a nie inaczej. Wtedy moja miłość do aut rosła, a wspólna pasja jeszcze nas do siebie zbliżyła.

Jaka jest historia Waszego obecnego BMW – złotej E30? Na jakim jest teraz etapie „odpicowania”? Jakie są kolejne plany?

„Złotą” mamy od 24.11.2012 roku i wtedy to miało być, tylko auto na co dzień. Nie przewidywaliśmy, że kiedykolwiek stanie się projektem i do tego tak rozpoznawalnym. Jednak po remoncie blachy, zachciało nam się kolejnych ulepszeń. I tak w ciągu roku zrealizowaliśmy ok. 70% planów. Do końca (chociaż tak naprawdę projekt nigdy się nie kończy (śmiech)) zostało nam: skompletować brakujące elementy M-Technica 2, założyć czarną podsufitkę (którą już mamy u siebie), dokończyć wnętrze – czyli obszyć boczki beżową skórą, założyć gwintowane zawieszenie, kupić szersze felgi (nie wiemy jeszcze dokładnie jakie), przyciemnić lampy z tyłu, zmienić układ wydechowy i hamulcowy, założyć kompresor.

Sporo tego – ile czasu przewidujecie na te zadania?

Powiem szczerze, że nie wiem, ile nam to zajmie. W sumie mówią, że prawdziwe projekty nigdy się nie kończą (śmiech). Ale myślę, że za ok. 2-3 lata „Złota” osiągnie taki poziom, który będzie nas w pełni zadowalał i będziemy poprawiali, już tylko szczegóły (śmiech).

Robicie wszystko sami czy niektóre prace musicie zlecać?
Staramy się wszystko robić sami. Jedyną rzeczą, w którą w ogóle nie ingerowaliśmy, był remont blacharki. Zgromadzona dotychczas wiedza pozwala nam naprawiać i modyfikować auto, bez zlecania tego komuś innemu. Chociaż zdarza się nam korzystać z pomocy znajomych (śmiech).

Macie jakąś kolejność prac? Czy to zależy tylko od możliwości finansowych i dostępności części?

Nie mamy kolejności. W sumie kupujemy to, co wpadnie nam akurat w ręce i za rozsądne pieniądze. Dlatego też koledzy z forum śmieją się, że jest to „półprojekt”, ponieważ coś zaczynamy, a potem nie kończymy (śmiech). Tak np. było z wnętrzem, czy pakietem M-Technic 2. Ale małymi kroczkami do celu! Grunt, że się nie poddaliśmy (śmiech).

Czy poleciłabyś udział w tematycznym forum każdemu, kto decyduje się na renowację? 

Ogólnie poleciłabym dział techniczny na forum każdemu, kto ma problem z naprawą auta. Renowacja to zupełnie osobny dział i tego się nie znajdzie na forum, opisanego krok po kroku co należy robić, bo każdy sam sobie ustala, co zrobić chce. Jednak działy techniczne oraz opinie użytkowników są bardzo pomocne.

To nie pierwsze Wasze BMW? Macie w planie kupowanie aut, odnawianie i sprzedaż?

W sumie jest to nasze trzecie BMW. Wcześniej były jeszcze dwie, inne E30, ale niestety jedna została rozbita, a druga sprzedana – ponieważ szukaliśmy auta w kolorze bronzitbeige-metallic i z silnikiem co najmniej 2.0. Mieliśmy jeszcze BMW E34, które zostało „dawcą” silnika dla „Złotej”. Raczej nie planujemy kupować, odnawiać i sprzedawać aut. Robimy to dla siebie, spełniając nasze, małe marzenie. Jeżeli jeszcze jakieś auto będziemy remontować, to na pewno będzie to inne stare BMW, które już u nas zostanie.

Często jeździcie na zloty, prezentacje? Czy Wasze auto budzi zainteresowanie?

Staramy się być na każdym możliwym zlocie, o którym usłyszymy. Nawet na tych, co są wiele kilometrów od nas. Owszem, auto budzi zainteresowanie i wiele osób je kojarzy właśnie z facebooka, albo z różnych forów. Ludzie pytają o historię auta i jak my to wszystko widzimy… Często spotykamy się z opiniami, że jesteśmy pozytywnie zakręceni i od razu zarażamy pasją (śmiech).

Wypożyczacie ją też na śluby? 

Ogłaszamy się, ale póki co, nie było jeszcze odzewu. No cóż, spróbujemy na wiosnę (śmiech).

Od kiedy macie profil na FB? Spodziewałaś się, że będzie tak popularny?

21 października 2014 r. minął rok od kiedy powstał profil BMW E30 GOLD STAR (https://pl-pl.facebook.com/pages/BMW-E30-GOLD-STAR/660696663961954). Ani ja, ani Konrad nie spodziewaliśmy się takiej popularności. W sumie sami nie wiemy, dlaczego akurat nasze auto zrobiło się tak rozpoznawalne w Polsce, skoro jest masa lepszych projektów E30, o których nie jest, aż tak głośno. Jednak dzięki tej stronce poznaliśmy mnóstwo wspaniałych osób, zwiedziliśmy kilka fajnych zakątków Polski i przeżyliśmy niezapomniane chwile.

Czy piszą do Was inni wielbiciele marki?

Tak, pisze do nas bardzo dużo osób z prośbą o porady, czy tak po prostu, żeby porozmawiać. 

Gdybyś miała na ograniczony budżet, to co „Złota” by jeszcze otrzymała? 

Och, gdybym miała nieograniczony budżet to „Złota” momentalnie zmieniłaby się nie do poznania (śmiech). Jednak nie zdradzę szczegółów, bo wtedy odkryłabym naszą ostateczną wizję na auto, a to chcemy jeszcze zachować w tajemnicy…

Jakie jest auto Twoich marzeń?

Moje, a raczej nasze, auto marzeń właśnie stoi w garażu (śmiech). Ja, od kiedy pierwszy raz zobaczyłam BMW w kolorze bronzitbeige-metallic, wiedziałam, że chcę takie mieć. I tak właśnie się stało! Teraz tylko zmieniamy auto „pod siebie” i realizujemy nasze wizje. Mam jeszcze jedno auto marzeń, które na pewno kiedyś będzie nasze, a chodzi o E30 w tym samym kolorze, ale w nadwoziu cabrio i ze spojlerami M-Technic I. Więcej szczegółów nie podam, żeby nie zapeszać… Jak już będzie u mnie, to wtedy pokaże je światu (śmiech).

To największe Twoje hobby? Masz inne jeszcze?

Zdecydowanie to moje największe hobby, jednak uwielbiam jeszcze fotografię. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się połączyć te dwie pasje, bo na dzień dzisiejszy pasja motoryzacyjna pochłania każdy grosz i nie ma jak inwestować w fotografię oraz sprzęt fotograficzny. 

{{ tn(8351) left }}Co Ci daje praca przy samochodzie? Jakie wrażenie robią kolejne etapy?

Praca przy samochodzie sprawia, że czuję się, jakbym była w innym świecie. Odcinam się od rzeczywistości i problemów – liczy się tylko to auto. Daje mi to niezmierną radość i spokój. Każda, kolejna zmiana mnie ekscytuje i niesamowicie cieszy, bo doceniam, że to kolejny element układanki, który udało się pomyślnie zrealizować!

Najnowsze