Renault i kinematografia – ta wspólna historia trwa już 120 lat!

Od powstania marki Renault i narodzin kinematografii ponad sto lat temu we Francji ich dzieje są ze sobą ściśle powiązane. W 1895 roku bracia Lumière opatentowali pierwszy kinematograf i założyli swoje studio w Boulogne-Billancourt, niedaleko wyspy Seguin, gdzie kilka lat później powstały pierwsze fabryki Renault.

Od samego początku istnienia firmy Renault Frères, czyli od 1899 roku, jeden z jej założycieli, Louis Renault, wykorzystywał możliwości oferowane przez kino do promocji swoich samochodów. W tym samym roku bracia Lumière wyprodukowali krótki film, w którym Louis Renault wystąpił za kierownicą pierwszego modelu marki, Renault Type A – małego samochodu zaprojektowanego i wprowadzonego przez niego na rynek.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Od tego czasu francuskiego producenta z dziesiątą muzą łączy szczególna więź. Dziś samochody Renault pojawiają się w około czterdziestu produkcjach filmowych rocznie.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Co roku Renault towarzyszy festiwalom filmowym na całym świecie, przewożąc gwiazdy, które pojawiają się na najsłynniejszych czerwonych dywanach.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Renault jest oficjalnym partnerem motoryzacyjnym następujących festiwali:
– Festiwal Filmowy w Cannes,
– Ceremonia wręczenia Cezarów,
– Festiwal Filmów Amerykańskich w Deauville,
– Międzynarodowy Festiwal Filmów Komediowych w Alpe d’Huez,
– Festiwal Filmów Romantycznych w Cabourgu,
– Festiwal Filmów Frankofońskich w Angoulême,
– Festiwal Filmowy Braci Lumière w Lyonie (Grand Lyon Film Festival),
– Festiwal Kina Francuskiego online,
– Międzynarodowy Festiwal Programów Audiowizualnych.

„Titanic” to film, który w momencie premiery stał się największym przebojem kasowym wszech czasów. Opowiada tragiczną historię legendarnego brytyjskiego transatlantyku, który zatonął w 1912 r. podczas swojego dziewiczego rejsu do Stanów Zjednoczonych. Oprócz licznych innych przedmiotów w ładowni liniowca znajdował się model Renault Type CB. Należał do Williama Ernesta Cartera, pasażera pierwszej klasy (i jednego z ocalałych), który chciał przetransportować pojazd do Ameryki. Scena miłosna z udziałem Leonardo Di Caprio i Kate Winslet została nakręcona we wnętrzu repliki słynnego modelu z 1910 roku.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Renault 11, najlepiej sprzedający się samochód w swojej klasie w latach 80., stało się bohaterem jednej z bardziej spektakularnych scen pościgu w filmie „Zabójczy widok” („A View to a Kill”) z cyklu przygód Jamesa Bonda. Roger Moore, wcielający się w postać słynnego brytyjskiego tajnego agenta, wyrzuca kierowcę z zaparkowanego u stóp wieży Eiffla R11 i rozpoczyna brawurowy rajd wzdłuż Sekwany w pogoni za paralotnią. W ferworze akcji R11, które prowadzi agent 007, traci dach po zderzeniu z zamkniętym szlabanem, a po chwili zostaje skrócone o połowę w kolizji z nadjeżdżającym z przeciwka autem.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Model Renault Type NN produkowany w latach 1924-1929 sprzedał się w 150.000 egzemplarzy. Sześćdziesiąt lat po zakończeniu produkcji Spielberg nakręcił trzecią część serii przygód Indiany Jonesa. W jednej z bardziej znanych scen przedstawiających pogoń za czołgiem przez pustynię bierze udział czterodrzwiowa wersja Renault Torpedo z 1928 roku.

Nie da się pisać o Renault i kinie, nie wspominając o filmie „Goście, goście” (Les Visiteurs – 1993) i występującym w nim modelu Renault 4 F4 w żółtych barwach pocztowych. Wystawiona przez głównych bohaterów – Godefroya de Montmiraila (Jean Reno) i Jacquouille’a/Jacquarta (Christian Clavier) – na ciężką próbę furgonetka jest wersją vana z 1983 roku. Rok później grupa francuskich komików Les Nuls (Alain Chabat, Chantal Lauby i Dominique Farrugia) nakręciła komedię „Miasto strachu” (La Cité de la Peur) i z właściwym sobie poczuciem humoru w jednej ze scen oddała hołd Renault, przedstawiając parodię reklamy Renault Safrane w limitowanej wersji Palme d’Or.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

2003 rok – kolejna komedia i kolejne Renault. W filmie „Wariaci z Karaibów” (Mais qui a tué Pamela Rose) Kad Merad i Olivier Baroux podróżują żółtym Renault Fuego, na drzwiach którego widnieje napis „The famous French car of the year 1982″ („Słynny francuski samochód z 1982 roku”). W 2006 roku Clovis Cornillac w filmowej adaptacji serialu „Brygady Tygrysa” (Les Brigades du Tigre) zasiada za kierownicą Renault AX Torpedo, jednego z najpopularniejszych modeli w Europie na początku ubiegłego stulecia. W 2007 roku francuski reżyser Julien Leclercq wykorzystał na potrzeby produkcji swojego futurystycznego filmu „Przemiana” (Chrysalis) prototypy trzech modeli wypożyczone przez Renault: Talisman, Vel Satis i Koleos.

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

W 1949 roku model Renault Nervastella został wykorzystany na planie pierwszego filmu Jacquesa Tatiego pt. „Dzień Świąteczny” (Jour de fête). Charakterystyczna, aerodynamiczna linia tyłu oraz osłona chłodnicy wzorowana na grillach modeli amerykańskich sprawiły, że model zwyciężał we wszystkich ówczesnych plebiscytach. Kilkanaście lat później, w 1964 roku, prawdziwym przebojem francuskich kin był film „Żandarm z Saint-Tropez” (Le Gendarme de Saint-Tropez) z Luisem de Funèsem w roli głównej. Patrol żandarmerii porusza się niebieskim Renault Estafette, kultowym vanem, który na stałe zapisał się w historii motoryzacji. W 1966 roku w filmie „Ne nous fâchons pas” Lino Ventura zasiadł za kierownicą Renault R8 Gordini i sprawił, że widzowie mogli cieszyć się brzmieniem silnika tego sportowego auta. W 1971 roku Tati nakręcił film „Pan Hulot wśród samochodów” (Trafic), opowiadający o przygodach tytułowego pana Hulot, konstruktora i wynalazcy zatrudnionego w jednej z francuskich firm, który na bazie modelu Renault 4L stworzył niezwykły prototyp samochodu kempingowego, wyposażonego w wiele niesamowitych gadżetów.

W 1983 roku Sean Connery po raz ostatni wcielił się w postać agenta 007 w filmie „Nigdy nie mów nigdy” (Never Say Never Again). Model Renault po raz kolejny pojawił się w przygodach agenta na usługach Jej Królewskiej Mości za sprawą niezapomnianego pościgu motocyklem za kobietą uciekającą Renault 5 Turbo 2 w malowniczej scenerii miasteczka Antibes.

W 2010 roku, dwa lata po światowym sukcesie filmu „Jeszcze dalej niż Północ” (Bienvenue chez les Ch’tis), Dany Boon wyreżyserował kolejny film „Nic do oclenia” (Rien à declarrer). Jeden z głównych bohaterów, grany przez samego reżysera, zasiada za kierownicą specjalnej wersji Renault 4 wyposażonej w 140-konny silnik!

Renault i kinematografia - ta wspólna historia trwa już aż 120 lat!

Rok później miała miejsce premiera kinowa komediodramatu „Nietykalni” (Intouchables), który okazał się najbardziej kasowym francuskim filmem wszech czasów. Do transportu wózka inwalidzkiego, którego wymaga postać grana przez aktora François Cluzeta, wybrano model Renault Kangoo Series 2 TPMR. W roku 2013 roku w filmie „Książę (prawie) z bajki” (Un prince (presque) charmant) Renault zagrało pierwszoplanową rolę na wielkim ekranie za sprawą modelu elektrycznego ZOE. W filmie łączy on ze sobą dwie skrajnie różne postacie kobiety i mężczyzny, które z pozoru dzieli praktycznie wszystko.

Pięć lat później Steven Spielberg wykorzystał samochody elektryczne Renault na planie filmu „Player One” (Ready Player One). W pogrążonym w chaosie postapokaliptycznym świecie na ulicach miasta pojawia się kilka sztuk modelu miejskiego elektrycznego pojazdu Renault Twizy.

Samochody Renault pojawiały się również w polskim kinie, m.in. w roku 1997 w filmie „Sara” w reżyserii Macieja Ślesickiego (Renault Laguna Grandtour, Renault Megane Coupe), w 1999 roku „Kiler-ów 2-óch” w reżyserii Juliusza Machulskiego (Renault Safrane, Clio, Megane Coupe), „Młode wilki 1/2” (Renault Safrane, Renault Megane Coupe, Renault Espace), w 2006 roku w filmie „Ja wam pokażę!” (Renault Modus), w roku 2010 w filmie „Trick” (Renault Clio, Megane, Renault Laguna Grandtour).

Najnowsze

Karolina Pilarczyk – nikt tak dobrze jak ona nie zna się na…oponach

Opony - niektórzy nazywają je czarnym zlotem, a Karolina Pilarczyk zużywa ich rocznie ponad 500, dlatego też nikt inny jak ona nie zna się na nich lepiej. Na swoim kanale na YouTube dzieli się z fanami wiedzą i objaśnia najważniejsze pojęcia, takie jak: mieszanka kauczukowa czy aquaplaning.

Karolina Pilarczyk, najpopularniejsza i najbardziej utytułowana drifterka w Polsce na swoim kanale wyjaśnia czym różnią się opony zimowe od letnich i dlaczego tak ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa na drodze jest ich wymiana.

Co to znaczy bieżnik, mieszanka kauczukowa, przyczepność czy aquaplaning te hasła dla laika brzmią tajemniczo. Karolina i Mariusz Dziurleja, jej team manager i konstruktor aut, w przystępny sposób wyjaśniają te zagadnienia.

Kanał Karoliny to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie: amatorzy driftu dowiedzą się jak i od czego zacząć oraz z jakimi kosztami muszą się liczyć. Fani tego motosportu mogą przypomnieć sobie emocje związane z prawdziwym driftem i wysokim poziomem adrenaliny podczas przejazdów Karoliny a miłośnicy jej osobowości mają szansę poznać swoją idolkę także z jej prywatnej, kobiecej strony.

Najnowsze

Motoryzacyjne programy dla dzieci na BBC – niesamowite pojazdy dla dużych i małych

Wasze pociechy uwielbiają samochodziki i motocykle? Bez przerwy w domu słyszysz charakterystyczne "wrrum, brum"? Mamy zatem dla was dwa bardzo ciekawe programy dla dzieci na BBC. Dwie prowadzące - Grace Webb i Catie Munnings - zapraszają na majowe i czerwcowe weekendy przed ekrany telewizorów.

Grace i niezwykłe pojazdy – Sezon 1 (20 odcinków) 
Brytyjski program dla dzieci prowadzony przez Grace Webb. W Polsce program emituje stacja CBeebies począwszy od 17 lutego 2020 roku. Poprzednikiem programu jest Catie i niezwykłe pojazdy prowadzony przez Catie Munnings, jednak ta odmówiła dalszego prowadzenia programu.

Motoryzacyjne programy dla dzieci na BBC - niesamowite pojazdy dla dużych i małych

Grace, pasjonatka motoryzacji, przejmuje stery i zaprasza młodych widzów na program, w którym zobaczą największe, najszybsze oraz najbardziej zadziwiające pojazdy z całego świata. W każdym odcinku Grace prezentuje trzy maszyny o niezwykłych umiejętnościach. Potrafią one np. sadzić drzewa, czyścić piach a nawet budować mosty! W pierwszej serii programu Grace prowadzi tramwaj po stromym wzgórzu, wybiera się na plażę, by czyścić piasek, jeździ motocyklem i wyjaśnia, jak działa kolej jednoszynowa.

Ramówka:

  • 4 – 15 Maja: od poniedziałku do piątku o godz. 12:25 oraz 18:20. W weekend o godz. 16:20
  • 18 – 29 Maja: od poniedziałku do piątku o godz. 12:25 oraz 16:10. W weekend o godz. 16:20
  • W czerwcu będą emisje od poniedziałku do piątku o godz 12:25 a od 22 czerwca także o godz. 18:20.

Motoryzacyjne programy dla dzieci na BBC - niesamowite pojazdy dla dużych i małych
Catie i niezwykłe pojazdy – Sezon 1 (20 odcinków)

Catie Munnings to niesamowita dziewczyna, która ma jeszcze bardziej niesamowitą pracę. Jest kierowca rajdowym. Zaprezentuje widzom największe, najszybsze, najciekawsze oraz najbardziej imponujące pojazdy na świecie. I oczywiście zasiądzie za ich sterami. W programie m.in. samochody wyścigowe, pojazdy na wielkich kołach, maszyny przemysłowe a także statki i żaglówki.

Ramówka:

  • W maju serial emitowany jest tylko nocami.
  • W czerwcu emitowany jest w każdy weekend o godz. 11:05 od soboty 6 czerwca do niedzieli 28 czerwca.

Najnowsze

Muzeum Mercedes-Benz ożywia motoryzacyjną historię inspirowaną także…kobietą

Muzeum Mercedes-Benz w swojej stałej ekspozycji ma aż 33 dodatki, które zwracają uwagę gości na fascynujące szczegóły historii mobilności i ożywiają motoryzacyjną kulturę. Jeśli zastanawiacie się co łączy ze sobą damski kapelusz, prawo jazdy i figurkę psa z kiwającą głową to koniecznie przeczytajcie ten artykuł.

Co symbolizuje butelka z benzyną?

1 – rewolucja: wraz z wynalezieniem samochodu w 1886 r. Carl Benz zrewolucjonizował mobilność. Po wielu eksperymentach uznał, że najlepszym paliwem do jego wysokoobrotowego czterosuwowego silnika będzie benzyna lekka. Jednostka o mocy prawie 1 KM rozpędzała trójkołowy pojazd Benz Patent-Motorwagen do godnej uznania prędkości 16 km/h.

Muzeum Mercedes-Benz ożywia motoryzacyjną historię inspirowaną także...kobietą

2 – odwaga: w 1888 r. żona Carla, Bertha Benz, odbyła pierwszą w historii daleką podróż samochodem – z Mannheim do Pforzheim. To odważne przedsięwzięcie uczyniło ją prawdziwą pionierką. Ruszając w tak śmiałą wyprawę, Bertha Benz wiedziała, co ją czeka – włącznie z tankowaniem. 
W końcu stacje paliw jeszcze nie istniały. Bertha zatrzymała się więc w aptece w Wiesloch i kupiła szklaną butelkę ligroiny, tak pod koniec XIX w. nazywano benzynę. Destylat ropy naftowej służył wówczas jako środek czyszczący i do dziś jest znany jako rozpuszczalnik. To sprawiło, że apteka stała się pierwszą stacją paliw w historii. I właśnie o tej historii przypomina „dodatek” z wystawy w Muzeum Mercedes-Benz.

Muzeum Mercedes-Benz ożywia motoryzacyjną historię inspirowaną także...kobietą

3 – nazwa: fakt, że paliwo silnikowe nazywa się dziś benzyną, nie ma nic wspólnego z nazwiskiem Benzów. Słowo to pochodzi od terminu „benzoin”. Benzyna była znana jako produkt uboczny wytwarzania produktów ropopochodnych z ropy naftowej od połowy XIX w. Podobieństwo słowa „benzyna” do nazwiska Benz było zatem całkowicie przypadkowe. Inaczej jest jednak w przypadku oleju napędowego, czyli potocznego „diesla”: wynalazcą silnika wysokoprężnego był Rudolf Diesel.

4 – sieć: zaopatrzenie w energię na potrzeby mobilności wymaga przejrzystych struktur. Ogólnokrajowe sieci stacji paliw rozwijały się od lat 20. ubiegłego stulecia, wypierając zaopatrzenie ze strony sklepikarzy, hoteli, a przede wszystkim warsztatów.

Muzeum Mercedes-Benz ożywia motoryzacyjną historię inspirowaną także...kobietą

5 – samoobsługa: aż do drugiej połowy XX w. pojazdy tankował pracownik stacji. Dzisiaj kierowcy zwykle robią to sami. A w przyszłości podłączanie kabla do ładowania pojazdu elektrycznego będzie równie naturalne, jak dzisiaj sięganie po dystrybutor paliwa.

Co łączy lusterko wsteczne, wycieraczki i emblematy na osłonie chłodnicy? 

Fakt, że na początku XX wieku ubrane w eleganckie stroje kobiety mogły zaakcentować swoją pozycję społeczną jako kierowcy, stanowił ważny wkład w ich emancypację w codziennym życiu. Trend ten został zainicjowany przez Berthę Benz, która aktywnie angażowała się w popularyzację wspaniałego wynalazku jej męża, Carla. Kobieta już pierwszego dnia poprowadziła opatentowany pojazd, a latem 1888 r. odbyła nim pierwszą daleką podróż. Podróżując otwartym trójkołowcem, musiała chronić się przed czynnikami atmosferycznymi. Współczesne rysunki ukazywały ją w kapeluszu z szerokim rondem, który dodatkowo przytrzymywała chusta.

Muzeum Mercedes-Benz ożywia motoryzacyjną historię inspirowaną także...kobietą

Wraz ze wzrostem prędkości maksymalnych nakrycie głowy z szerokim rondem dotarło do granic swoich możliwości: powiew wiatru potrafił gwałtownie zdmuchnąć je z głowy. Ale kobiety wiedziały, jak sobie radzić – wciąż wyglądać elegancko, a jednocześnie definiować nowe style. Od lat 20. 
i 30. XX wieku modne stały się dopasowane kapelusze klosze, które w połączeniu z krótką fryzurą Eton lub kokiem podkreślały pewność siebie nowoczesnych kobiet. Oto historia, którą „opowiada” damski kapelusz na wystawie „33 dodatki” w Muzeum Mercedes-Benz.

A kto dostarczał te praktyczne, a jednocześnie modne nakrycia głowy? Wytwarzaniem damskich kapeluszy zajmowali się przedstawiciele specjalnego zawodu – kapeluszniczki i kapelusznicy. Nie tylko kupowano u nich kapelusze, ale można było zapytać też o profesjonalną poradę na temat wyglądu i detali, które następnie uwzględniano w robionych na zamówienie projektach.

A ponieważ samochody coraz częściej miały zamknięte kabiny, kapelusze utraciły swoje praktyczne znaczenie. Dzisiaj są rzadko noszone na co dzień, ale wciąż zdarzają się sytuacje, gdy zarówno mężczyźni, jak i kobiety lubią prezentować się w odpowiednim nakryciu głowy – choćby podczas imprez klasycznych samochodów. Spacerowanie po trawniku podczas konkursów elegancji, pomiędzy pięknie utrzymanymi zabytkowymi samochodami, to rzeczywiście doskonała okazja, by założyć kapelusz z szerokim rondem. A w czasie podróży zamienić go na bardziej dopasowany odpowiednik. Jak za dawnych czasów.

Najnowsze

Lena Meyer-Landrut – ambasadorka marki smart opowiada jak zadbać o rozwój ducha i środowisko

Izolacja podczas obecnej sytuacji pandemicznej dla wielu osób stanowi poważne wyzwanie. Lena Meyer-Landrut opowiada w wywiadzie, jak spędza czas w swoim berlińskim mieszkaniu, a także wyjaśnia, co ją inspiruje i pomaga zachować pozytywne nastawienie.

Ambasadorka marki smart wygrała Konkurs Piosenki Eurowizji 2010 piosenką „Satellite” – i w ten sposób zdobyła szeroki rozgłos. Od tamtej pory wydała kilka albumów, pracowała jako modelka i aktorka, a także była trenerem w programie telewizyjnym „The Voice Kids”.

Lena, jak się miewasz w tych czasach?
Staram się zachować pozytywne nastawienie i jak najlepiej wykorzystać czas spędzony w domu. Ważne jest też dla mnie korzystanie z mediów społecznościowych – chcę zachęcać ludzi do zachowania ostrożności. Fake newsy czy zamieszanie koniec końców szkodzą wszystkim. W zeszłym tygodniu sama uszyłam sobie maseczkę. To żadna magia, choć pierwsza próba nie była udana – chyba po prostu musiałam trochę poćwiczyć szycie.

Lena Meyer-Landrut - ambasadorka marki smart

Możesz teraz pracować?
Tak – na przykład niedawno dałam koncert online, a reakcje fanów były naprawdę wspaniałe! Staram się twórczo wykorzystać przerwę, pisać nowe piosenki i kształcić się muzycznie. Mogę być też aktywna za pośrednictwem mediów społecznościowych – w bardzo świadomy sposób, tak aby wszystkie posty były autentyczne i pochodziły z serca. To również wymaga sporo czasu. Może to właśnie wniosek z kryzysu: by poświęcać więcej czasu na rzeczy, którymi dotąd zajmowaliśmy się tylko w przerwach.

Co inspiruje Cię do tworzenia muzyki, gdy spędzasz tyle czasu w domu?
Słucham piosenek, dużo myślę – o przeszłości i przyszłości. Pozwalam moim myślom krążyć, gdy chodzę na spacery ze swoim psem Kiwi. Natura okazuje się bardzo dobrym źródłem inspiracji. Teraz, na wiosnę, wszystko rośnie i kwitnie, wystarczy otworzyć oczy. Gdy spisuję te uczucia i myśli, często pojawia się coś nowego – nawet jeśli nie zawsze jest to pomysł na piosenkę. Choć początkowo niektórym wyda się to dziwne, kryzys koronawirusa może również inspirować. Wiele osób boryka się teraz z samotnością i trudno znieść, że obecnie nie mogę przytulić się do przyjaciół. Ale razem możemy sobie z tym poradzić – jeśli każdy wykona swoją część roboty i będzie wychodzić tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Dziś musimy częściej do siebie dzwonić, pisać albo używać Skype’a. Obecnie rodzina i przyjaciele są ważniejsi niż kiedykolwiek wcześniej – a to też może stać się muzyczną inspiracją.

Jakie są teraz twoje ulubione piosenki?
Często słucham radia. Włączam je rano, kiedy wchodzę pod prysznic, i lubię słuchać najnowszych hitów. Albo włączam playlistę „Happy Hits” w Spotify. Jestem prawdziwą fanką muzyki pop, chociaż teraz trochę utknęłam w country. Ostatnio słucham też popu z lat 90.: Sixpence non the Richer, Natalie Imbruglii i Natashy Bedingfield. No i cenię dobre letnie klimaty od Fleetwood Mac oraz Eagles.

Jak obecnie wygląda twój typowy dzień? Jakie masz sposoby na uniknięcie klaustrofobii?
Na pewno potrzebuję sportu – muszę się ruszać i dlatego codziennie robię w domu co najmniej jeden dłuższy trening. Czasami to bardziej joga, a czasem coś w rodzaju treningu HIIT. Albo biegam. Bardzo ważne jest też dla mnie zdrowe odżywianie – każdy dzień zaczynam od świeżego koktajlu z mnóstwem witamin. Poza tym zajmuję się wieloma rzeczami, których wcześniej zwykle nie robiłam, takimi jak układanki albo medytacje. Ale chcę być również na bieżąco z najnowszymi wiadomościami. Co mnie cieszy w tym czasie, to możliwość skupienia się na tym, co naprawdę się liczy, i uwolnienia się od codziennych rozpraszaczy. To także szansa na pozbycie się zbędnego balastu – i nie mam tu na myśli tylko uporządkowanej garderoby.

Dużą wagę przywiązujesz do medytacji. Masz jakieś wskazówki dla naszych Czytelników?
Codziennie poświęcam 10 minut na przemyślenia – zastanawiam się, co naprawdę się liczy, co jest dla mnie ważne. Słucham muzyki, która mnie relaksuje. Muzyka ma wielką moc: nie tylko potrafi sprowadzić cię na ziemię, ale też zmniejsza frustrację. Albo po prostu pozwala pozbyć się złych myśli. Ważna jest też wdzięczność. Żeby być wdzięcznym za wszystko, co mamy. To czyni nas silniejszymi i bardziej świadomymi.

Które tematy są dla Ciebie ważne?
Obecnie, oczywiście, interakcja człowieka z innymi – i to, że aby opanować kryzys koronawirusa, wszyscy musimy trzymać się razem. Możemy i musimy chronić teraz osoby słabe i starsze oraz uspokoić wszystkich tych, którzy coraz bardziej niepokoją się pracą, zdrowiem lub swoją rodziną. Niektórzy czują się w tym osamotnieni. Wszyscy musimy starać się pomóc, by nikt nie został całkiem sam. Poza tym istotne są dla mnie kwestie ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Nawet teraz, podczas kryzysu, nie można o nich zapominać – i właśnie to robię.

W jaki sposób angażujesz się w kwestie zrównoważonego rozwoju?
Wystrzegam się jedzenia niektórych rzeczy, takich jak mięso i produkty mleczne. Szukam też bardziej przyjaznych dla środowiska zamiennikówi unikam zbędnych opakowań. W ten sposób każdy może pomyśleć o tym, co może zmienić w swoim codziennym życiu – czy na przykład naprawdę potrzebuje jednorazowych kubków do kawy. Z tego też względu od ubiegłego roku jeżdżę w pełni elektrycznym smartem EQ fortwo, który w zupełności wystarczy mi do jazdy po Berlinie. Kiwi i ja nie potrzebujemy więcej miejsca. No i mogę ładować go w moim garażu.

{{ image(25796) }}

Najnowsze