Relacja ze szkolenia Safe Driving - świadomie i bezpiecznie

08 listopada 2014
165
Powoli dobiega końca nasza przygoda ze Szkoła Auto ŠKODA. Na szczęście im bliżej końca projektu, tym tematyka spotkań jest coraz ciekawsza, przynajmniej dla mnie. Dlatego też tego weekendu od dawna nie mogłam się doczekać.

Harmonogram przedstawiał się dość obiecująco. Nie mówię oczywiście o piątkowym wieczorze i uroczystej kolacji, podczas której poznałam członków mojego Teamu. Tym razem dołączyły do mnie dwie Anie oraz rodzynek Marcin.  Przejdźmy jednak do meritum bo głównie po cenną wiedzę z zakresu Safe Driving wszyscy tutaj przyjechaliśmy. A gdzie? Właśnie – trzeba dodać, że ogromnym atutem szkolenia było samo miejsce – jeden z najnowocześniejszych ośrodków szkoleniowych w Polsce czyli tor w Bednarach.

Jak już wspominałam scenariusz dnia nastawiony był przede wszystkm na zajęcia praktyczne: hamowanie, slalom, górka poślizgowa, krąg poślizgowy oraz ćwiczenia z uzyciem szarpaka.  Po krótkim porannym briefingu od razu ruszyliśmy do działania. Zanim jednak wsiedliśmy do samochodów odbył się pokaz statyczny, gdzie instruktor opowiedział jak prawidłowo zająć pozycję za kierownicą. Wiem, że dla większości z Was nie ma to większego znaczenia jednak na tego typu szkoleniach możecie dowiedzieć się nie tylko jak to powinno odpowiednio wyglądać ale jakie są konsekwencje nieprawidłowej pozycji. Na pewno zmusi Was to do myślenia i następnym razem zastanowicie się zanim ponownie niechlujnie zapniecie pasy bezpieczeństwa.

Motocaina Team na szkoleniu Safe Driving.

fot. Skoda

Pierwszy panel to hamowanie awaryjne.

Wydaje się, że w sytuacji zagrożenia każdy wie jak zahamować. Nic błędnego. Zanim Dawid objaśnił na czym ta czynność polega wszyscy mieliśmy za zadanie zrobić to po swojemu. Co się okazało? Tak naprawdę nikt tego poprawnie nie wykonał. Zresztą po wszystkich wskazówkach nadal część kierowców miała spory problem, żeby do oporu wcisnąć hamulec, sprzęgło i dalej trzymać oba pedały.  Co ważne ćwiczyliśmy nie tylko na suchej nawierzchni ale również na śliskiej i z różnych prędkości, przez co mogliśmy porównać sobie drogę hamowania.

Przejdźmy do slalomu. Niby proste ćwiczenie, gdzie pomiędzy pachołkami musieliśmy pokonać kilkaset metrów, jednak pokazało jak czasami łatwo zgubić panowanie nad samochodem. Oczywiście tutaj jedyne co mogliśmy uszkodzić to bialo-pomarańczowy gumowy pachołek. Jednak na drodze już tak wesoło może nie być. Na pewno podczas pokonywania slalomu dowiecie się jak prawidłowo pokonać serię zakrętów oraz jak powinna wyglądać prawidłowa praca rąk na kierownicy. Mimo tego, że instruktor nie siedzi obok Was w samochodzie to jednak jego czujne oko dopatrzy każdy błąd.  Z kolei na podstawie liczby potrąconych słupków powie jak ważne jest również  wodzenie wzrokiem oraz obserwacja drogi. Bynajmniej nie wystarczy skupiać się tylko na najbliższej przeszkodzie.

Atmosfera na szkoleniu jest bardzo wesoła.

fot. Skoda

Po tych wstępnych ćwiczeniach przyszedł czas na górkę oraz krąg poślizgowy. Górka na pewno robila wrażenie, szczególnie pod kątem infrastruktury.  Podobno to najbardziej zaawansowany element  toru. Czytamy na stronie ośrodka, że różnica poziomów wynosi blisko 14 metrów zaś nachylenie zjazdu jest pod kątem 10 stopni. Całość pokryta jest nawadnianą płytą poślizgową. Dodatkowo zjeżdzająć mamy do ominięcia dwa rzędy nagle pojawiających się przeszkód, które sterowane są elektronicznie. Symulują różnego rodzaju zdarzenia drogowe jak wtargnięcie na jezdnię czy też zajechanie drogi. Byliśmy w związku z tym zmuszeni do ich ominięcia lub gwałtownego zahamowania, czyli do wykorzystania już zdobytej wiedzy z wcześniejszych paneli. Dużym plusem było to, że przeszkody nie zawsze pojawiały się w tych samych miejscach, przez co uczestnik nie mógł nauczyc się ich na pamięć. Dodatkowo zjazd z górki kończył się łukiem dzięki czemu ćwiczyliśmy również hamowanie w zakręcie. Z kolei jazda po kręgu związana była również z tematyką poślizgu. Na płycie, która składała się zarówno z przyczepnej jak  i śliskiej nawierzchni objaśniono nam zjawisko podsterowności. Zdobytą wiedzę mogliśmy wypróbować w praktyce i testować swoje reakcje na tego typu zachowanie samochodu.

Ostatni element szkolenia to szarpak. Jedna chyba z większych atrakcji tego obiektu. Podobno jest to jedyne tego typu urządzenie w Polsce. Składa się z urządzenia do prowokowania poślizgu nadsterownego (płyt, które po najechaniu „zarzucają” autem), nawadnianej płyty poślizgowej oraz  przeszkód w postaci kurtyn wodnych. Ciekawe jest to, że pracę szarpaka oraz kurtyn wodnych programuje się komputerowo (zresztą wyjątkowo zostaliśmy zaproszeni do budki, w której znajduje się centrum dowodzenia) i można ją dopasować w zależności od poziomu uczestników. Instruktor może zwiększyć siłę z jaką auto zostanie wprowadzone w poślizg, jak i moment „wyłonienia się” kurtyn wodnych. Cel modułu to przede wszystkim wytrenowanie zachowań w przypadku poślizgu nadsterownego jak i umiejętnośći omijania przeszkód na śliskiej nawierzchni.

Omijanie przeszkody podczas szkolenia Safe Driving  - świadomie  i bezpiecznie.
fot. Skoda

Oprócz ćwiczeń, w między czasie instruktorzy zrobili nam jeszcze pokaz dynamiczny, bardzo dobrze zresztą działający na wyobraźnię. Sądzę, że nie każdy z Was jest w stanie uzmysłowić sobie jak wydłuża się droga hamowania przy zwiększaniu prędkości z 50, do 70 i 100 km/h.

Dodatkowo każdy z uczestników mógł spróbować swoich sił w teście Stewarda -talerz z piłeczką, przeczepiony do maski samochodu. Próba ta polegała na jak najszybszym przejeździe na czas wytyczonej trasy, tak aby przeczepiona na sznurku piłka nie spadła. Zadanie to pokazało precyzję jazdy kierowców oraz płynność operowania przez nich pedałem gazu i hamulca. Nagrodą w  konkursie był wyjazd do ośrodka szkoleniowego  w Niemczech ADAC i... udało się to wreszcie komuś z naszego teamu! W sumie cały mój team przejechał tą trasę po pierwsze bezbłędnie a po drugie najbardziej żwawo ale wiadomo – zwycięzca mógł być tylko jeden. Została nim Ania.

Ale nie martwcie się! Będzie jeszcze jedna, ale już ostatnia okazja, żeby do Ani i naszego teamu dołączyć. Jak to zrobić? Najpierw wziąć udział – niestety -  już w naszym ostatnim konkursie w ramach projektu ze Szkoła Auto ŠKODA, gdzie tym razem możecie wygrać szkolenie Defensive Driving. A na szkoleniu będzie również możliwość wygrania kolejnego właśnie w ADAC.

To co? Do zobaczenia w Szkoła Auto ŠKODA i Motocaina Team!

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
Podobne artykuły

Motocaina na Youtube

Najnowsze artykuły

Motocaina na Instagramie

Gorące dyskusje