Reklama Mercedesa dla małych i dużych – zobacz!

Młodsi będą się zachwycać zawartością bagażnika samochodu, starsi pomyślą o niej z sentymentem i z zainteresowaniem przyjrzą się nowemu Mercedesowi. Reklama z zabawkowym torem wyścigowym to strzał w dziesiątkę - obejrzyjcie!

Reklama z dziecięcych snów…
fot. gadzetomania.pl

Kilkadziesiąt opakowań i prawie 2 tysiące części zabawkowych torów wyścigowych w bagażniku, 400 metrowa, starannie zaplanowana komputerowo trasa, 4 minutowo 40 sekundowa przejażdzka po niej. Nie, to nie zabawa w wyścigi na domowym dywanie, a reklama Mercedesa E Wagon. Udana? Na pewno. Nam podoba się ciekawe podejście do tematu, obrazowe przedstawienie rzeczywiście ogromnej przestrzeni bagażowej (1950 litrów) i coś więcej niż prezentowanie pięknego samochodu wśród pięknych krajoobrazów. Poza tym dzieci mają podobno duży wpływ na decyzje swoich rodziców, a po tej reklamie na pewno będą chciały Mercedesa! W końcu ta reklama jest spełnieniem ich marzeń.

 

Najnowsze

Można patrzeć na ekran zamiast na drogę?

Czego to ludzie nie wymyślą! Możliwości jakie dają nam najnowsze technologie są olbrzymie - jak to ktoś mądry powiedział - tylko ograniczenia naszej wyobraźni stanowią limit. Niestety, niektórzy nie posiadają tych ograniczeń...

fot. craziestgadgets.com

Wielbiciele wirtualnych zabaw z pewnością pamiętają OutRun, grę, która lata temu robiła furorę zaawansowaną grafiką, opracowaniem dźwiękowym
i ruchomą kabiną. Niejaki Garnet Hertz wpadł na pomysł, aby wykorzystać ją w nieco inny sposób. Całą kabinę z grą Segi zamontował na elektrycznym, trójkołowym skuterze EVT America Electric Trike i uczynił z niej pojazd. Kierowca, do orientacji w terenie używa GPS. Sensory pochodzące z iPhone współpracują z oprogramowaniem i przekazują na ekran „mapę”, według której prowadzący porusza się po prawdziwej trasie. Warto wspomnieć, że można tym skuterem jechać z prędkością 32 km/h. Jedziesz – a masz wrażenie, że grasz w wirtualnym świecie! Pozostaje tylko jeszcze jedna kwestia – bezpieczeństwo! Trudno raczej  wyobrazić sobie jazdę tym sprzętem po zwykłej drodze, dlatego używany on może być tylko w „kontrolowanej przestrzeni”… w innym przypadku biada pieszym…

Najnowsze

Ewolucja spod znaku lwa – film!

Ma trzy koła, ale nie ma dachu - Hybrid3 Evolution Concept to nowy, zaprezentowany przez Peugeota w Mediolanie pojazd, który zadziwia nietypowym wyglądem. Nie wierzycie? Obejrzyjcie film!

Wygląda ładnie, ale obejrzyjcie jak jeździ!
fot. Peugeot

Światła LED i opływowy kształt nadają mu futurystyczny wygląd, podobnie jak futurystyczna jest jego specyfikacja. Dwa elektryczne silniki na litowo-jonowe baterie są bowiem ukryte w przednich kołach (2*3kW), a jeden w tyle (30kW). Pojazd posiada układ odzyskiwania energii hamowania, a jego średnie spalanie, producent szacuje na 2 litry na 100 km. Niewiele…

Hybrid3 może pomieścić kierowcę i pasażera. Jak wygląda przejażdżka nim? Obejrzyjcie film!

 

 

Najnowsze

Zbieracz energii

Ciągle mówi się o marnotrawieniu energii, która ulatuje gdzieś w przestrzeń. Pojawia się więc coraz wiecej pomysłów jak ją złapać, przechować i wykorzystać ponownie - czyżbyśmy nadal poszukiwali rozwiązań typu perpetuum mobile?

Wygląda jak bardziej płaski, garb ograniczający prędkość

Na ciekawy sposób „łapania” energii wpadli pracownicy New Energy Technologies Inc., a ich koncepcję pierwszy zastosował Burger King w New Jersey. Skonstruowali oni mianowicie „MotionPower Energy Harvester” – czyli zbieracz energii z ruchu przejeżdżających samochodów… Zamysł ma na celu wykorzystanie energii kinetycznej pochodzącej z nacisku ciężaru wolno przejeżdżającego auta na płytę, po której się on porusza. Płyta posiada na szczycie wybrzuszenia „pedał”, który pod wpływem nacisku kół uruchamia koła zębate, generujące do 2000 Watt z każdego samochodu przemieszczającego się po niej z prędkością 5 -10 km/h. Tak jak w przypadku energii słonecznej lub wiatrowej problem polega na tym, że musiałaby ona zostać natychmiast użyta, więc inżynierowie próbują znaleźć sposób na jej przechowywanie przy pomocy kół zamachowych i innych technologii. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i inżynierowie z New Energy Technologies  poradzą sobie z tym problemem, możemy spodziewać się zastosowania takich rozwiązań w centrach handlowych, wjazdach na płatne autostrady i wszelkich miejscach typu „drive-in” – wszędzie tam, gdzie kierowcy muszą naprawdę jechać bardzo wolno, a energia potrzebna jest i może zostać wykorzystana tuż obok np. do zasilania ulicznych latarni.

Najnowsze

Atrakcje na autostradzie

Autostrady to w Polsce rzecz niezwykła, nieczęsta, bardzo oczekiwana, ale i nie do końca lubiana. Powód jest jeden: ceny. Czy wiecie co robi się w Polsce byśmy polubili autostrady? Nie wiecie? Poczytajcie, co wymyślili „autostradowi" marketingowcy.

Wyglądają pięknie, tylko żeby było ich więcej…
fot. Gdańsk Transport Company

W ciekawych pomysłach przoduje zdecydowanie autostrada A1 – trasa docelowo łącząca Gdańsk z Toruniem. Gdańsk Transport Company – zarządca drogi już w wakacje zaprezentował swoje pierwsze ciekawe pomysły. 100 tysięcy kierowców, którzy otrzymali na ulicy największych miast Polski lub na stacji Shell kartkę pocztową z zaznaczonymi na niej miejscami godnymi odwiedzenia i hasłem „Jedź na wakacje autostradą A1″ mogli ją wymienić na torbę-lodówkę! Dla turystów przygotowano również 40 tysięcy specjalnych map drogowych z wieloma przydatnymi informacjami o  atrakcjach turystycznych i kulturalnych regionu.

Listopadowa aura nie kusi ani do zwiedzania ani do walki o torbę lodówkę, ale na pewno chętnie skorzystamy w niej z szans oszczędzenia czasu, a to gwarantuje nam nowa usługa oferowana na A1. W ostatnim tygodniu na autostradzie pojawiły się pierwsze automaty na drobne przekąski i napoje, za które zapłacić będziemy mogli nie tylko gotówką, ale i… nie, nie, wcale nie kartą…a smsem!

Ciekawe rozwiązanie, dla tych, którzy często nie posiadają drobnych i dotychczas musieli głodni jechać dalej. Telefon ma dziś prawie każdy, więc i może wielu z nas chętnie odsunie płatność za ulubiony batonik do czasu najbliższego rachunku od naszego operatora. Ach ta technika…

Źródło: Gdańsk Transport Company

Najnowsze