Red Bull X-Fighters Poznań 2011 – relacja, galeria, film

Po trzyletniej przerwie po raz kolejny do naszego kraju zawitała najważniejsza i największa seria zawodów FMX, Red Bull X-Fighters! W pierwszy weekend sierpnia Stadion Miejski w Poznaniu zamienił się w miejsce rywalizacji najlepszych na świecie riderów FMX - relacjonuje Celestyna Kubus.

Do zbudowania toru wykorzystano ponad 440 ciężarówek ziemi, z której powstały przeszkody umożliwiające najdłuższe i najwyższe skoki w historii tegorocznej serii. Największa rampa pozwalała zawodnikom na oddawanie 36 metrowych skoków osiągających wysokość do 15 metrów!

fot. Red Bull

Spore kłopoty organizatorom sprawiła pogoda. Ulewa, która przeszła nad Poznaniem w przeddzień zawodów spowodowała, że tor był mokry i z tego też powodu wielokrotnie przesuwano lub odwoływano treningi. Ogromnym pechowcem po raz kolejny był Andre Villa, Norweg chyba nie będzie mile wspominał kolejnej wizyty w naszym kraju. Podobnie jak trzy lata temu, dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej podczas kwalifikacji zaliczył bardzo groźny upadek i ze złamaną nogą trafił do szpitala. Ze startu w Poznaniu musiał także zrezygnować Szwajcar Mat Rebeaud, również z powodu kontuzji. Do samego końca pod dużym znakiem zapytania stało rozegranie całych zawodów. W sobotę, mimo poprawy pogody tor budowany przez kilka ostatnich tygodni, na kilka godzin przed rozpoczęciem imprezy nie nadawał się do jazdy. Zawodnicy nie mogli wykonać sesji treningowej. Z powodu sporego opóźnienia, zawody rozpoczęły się z lekkim poślizgiem i od drugiej rundy. Zamiast 12 zawodników zobaczyliśmy jedynie siedmiu a o miejsce w finale rywalizowali, Nate Adams, Dany Torres, Petr Pilat, Eigo Sato, Javier Villegas, Maikel Melero i Adam Jones. 

Bezkonkurencyjni okazali się dwaj zawodnicy, świeżo upieczony dwukrotny złoty medalista X Games, Nate Adams, oraz Hiszpan Dany Torres. To właśnie przejazdy tych dwóch zawodników wzbudzały najwięcej emocji wśród 35 – tysięcznego tłumu na poznańskim stadionie. Nie zabrakło potężnych Whipów, wielu kombinacji Flipów, ale także kilku klasycznych trików, takich jak Seat Grab, Indian Air czy Flinstone. Wszyscy zawodnicy podkreślali, że tor był dość trudny i nawet ci najlepsi mieli z nim spore kłopoty. W przejazdach finałowych problemy z pokonaniem tak dużych dystansów miał nawet dwukrotny mistrz Światowej Serii Red Bull X-Fighters – Amerykanin, Nate Adams. „W trakcie lotu wykonujemy triki, dlatego koordynacja przy tak dużych odległościach jest bardzo ważna” powiedział na konferencji prasowej triumfator z Poznania. „Podczas ostatniego skoku mój motocykl obrócił się zbyt mocno i wylądowałem tylko na przednim kole. Na szczęście udało mi się opanować sytuację i dzięki temu pokonałem Torresa.” Hiszpan zapowiedział, że w trakcie finałowego pojedynku w Australii nie zamierza oddać łatwo walki o mistrzowski tytuł. „Nie byłem w pełni zadowolony ze swoich przejazdów i miejsca, które zająłem. Dlatego teraz będę trenował jeszcze mocniej, by zdobyć upragniony tytuł” powiedział Torres po zakończeniu rywalizacji. Trzecie miejsce zajął, najstarszy ze startujących zawodników, Japończyk, Eigo Sato. „Nie były to moje najlepsze przejazdy, ale biorąc pod uwagę to, że wróciłem niedawno po kontuzji, jest się z czego cieszyć. Wizytę w Polsce potraktowałem jako dobrą zabawę i tak też było. Wielkie podziękowania dla wszystkich którzy pracowali nad tym aby tor doprowadzić do porządku” – podsumował.

fot. Red Bull

Za nami zawody, które co roku przyciągają na areny tysiące kibiców rządnych niezwykłych emocji i nieziemskich trików w wykonaniu najlepszy zawodników FMX. Byli i kibice i najlepsi riderzy ale mimo to pozostał pewien niedosyt. Na pogodę wpływu nie mamy, jednak z powodu opóźnień, problemu z torem, rozegrano zaledwie druga serię, podczas której zawodnicy zaprezentowali się z  dobrej strony, ale zabrakło tego czegoś co mogłoby zachwycić. Nie było szału na trybunach, poza nielicznymi jednostkami próbującymi rozruszać towarzystwo, większość zachowywała się jak na pikniku. Zabrakło dodatkowych atrakcji. Był minutowy przejazd Jakuba Przygońskiego na „Dakarówce”, który wwiózł na tor piłkarza Bartosza Bosackiego i trzyminutowy pokaz VW Touareg, z którego wysiadł Adam Małysz. Koncert góralskiej kapeli okazał się kompletnym niewypałem, z powodu fatalnego nagłośnienia, natomiast prowadzący imprezę, mam wrażenie że nie do końca mieli pojęcie o czym mówią. Zamiast kombinacji tricków mówili o „niesamowitych kombinatorach”. W pewnym momencie zgromadzeni na stadionie mogli również dowiedzieć się, że jesteśmy we Wrocławiu… Dlaczego nie idąc za przykładem innych krajów, w przerwie pomiędzy przejazdami nie możemy zaprezentować tego co u nas najlepsze, mamy Tadka Błażusiaka (świeżo upieczony złoty medalista X Games), mamy Orlen Team, mamy żużlowców, Krzysztofa Hołowczyca i kilku innych. Podczas zawodów w Madrycie, Hiszpanie potrafią pochwalić się Comą, Cervantesem, Crlosem Sainzem i innymi, a my? Chyba warto by było wykorzystać taką okazję i bardziej wypromować polski sport motorowy, no ale to może tylko moje zdanie.

fot. Red Bull

Ostatnie zawody z serii Red Bull X-Fighters 2011 zostaną rozegrane 17 września w Sydney. Australia po raz pierwszy w historii będzie gospodarzem tych największych zawodów Freestyle Motocross. 

Finałowe wyniki Red Bull X-Fighters Poznań, Polska 2011:

1. Nate Adams (USA)

2. Dany Torres (ESP)

3. Eigo Sato (JPN)

4. Javier Villegas (CHL)

5. Maikel Melero (ESP)

6. Petr Pilat (CZE)

7. Adam Jones (USA)

8. Andre Villa (NOR)

9. Libor Podmol (CZE)

10. Beau Bamburg (USA)

11. Jackson Strong (AUS)

Klasyfikacja generalna Red Bull X-Fighters Tour (Top 10):

1. Nate Adams 365

2. Dany Torres 325

3. Andrè Villa 270

4. Blake Williams215

5. Eigo Sato180

6. Robbie Maddison 160

7. Javier Villegas 140

8. Josh Sheehan 130

9. Adam Jones 125

10. Maikel Melero 115

Najnowsze

Jednośladowe innowacje rodem z BMW – galeria i film

Niedługo motocykl ostrzeże nas o złej pogodzie, zbliżającej się karetce, czy spodziewanych plamach oleju na drodze. Dowiemy sie od niego, czy zmieścimy się na "zielonym świetle", a w razie wypadku jednoślad sam zadzwoni do call center, aby powiadomić o naszej lokalizacji. Czego jeszcze możemy spodziewać się w motocyklowej przyszłości?

Wydawało się, że obecnie produkowane motocykle są już tak zaawansowanymi maszynami, że nic więcej nie da się już w nich wymyślić. BMW właśnie wyprowadza sceptyków z błędu, prezentując mnogość systemów, które niebawem mogą się znaleźć w seryjnej produkcji jednośladów.

Motocykl nafaszerowany nowoczesną technologią wzbudzał naszą ciekawość.
fot. Motocaina.pl

Bawarska marka uchodzi za pioniera nowych rozwiązań mających zastosowanie w jednośladach. Zaczęło się od systemów bezpieczeństwa aktywnego jeszcze w latach 70., innowacyjnej konstrukcji kasku motocyklowego (1976 r.), prezentacji pierwszego na świecie jednośladowego ABS-u (1988 r.). Od 2005 roku BMW Motorrad wciąż zaskakiwało wprowadzaniem kolejnych rozwiązań motocyklowych -często pochodzących z motoryzacji samochodowej – np. kontroli ciśnienia w oponach, systemu kontroli trakcji ASC (Automatic Stability Control), czy stosowaniem reflektorów ksenonowych. Pewnym przełomem w myśleniu o bezpieczeństwie motocyklisty był też (znany ze sportów motorowych jako HANS) Neck Brace, czyli ochronny kołnierz zakładany na szyję, mający zabezpieczać kark kierującego jednośladem (system zaprezentowano w 2007 r.).

Dziś ABS w motocyklu już nikogo nie dziwi, w większości dużych maszyn jest on obligatoryjnie montowany, w niektórych występuje jako opcja. Ale na tym nie poprzestano: wraz z pojawieniem się super sportowego modelu BMW S1000RR zadebiutowała wyścigowa odmiana motocyklowego ABS-u: Race ABS (2009 r.) i zaraz po niej rozszerzona wersja układu kontroli trakcji ASC – nazwana DTC (Dynamic Traction Control).

fot. Motocaina.pl

Podczas BMW Motorrad Innovation Day, które miało miejsce na dzień przed rozpoczęciem największego zlotu motocykli bawarskiej marki (relację z tego wydarzenia przeczytasz tu), zaprezentowano kolejne nowe rozwiązania, które możemy zobaczyć w jednośladowej przyszłości BMW, począwszy od debiutu koncepcyjnego, zasilanego elektrycznie maksi skutera (o którym więcej piszemy tutaj), a skończywszy na przeróżnych systemach montowanych w najnowszych modelach BMW K1600 GT / GTL.

Dziś technologia staje się coraz bardziej wysublimowana, więc – przykładowo – układ ABS już dawno przestał być zwyczajnym układem zapobiegającym blokowaniu kół podczas hamowania. Teraz musi rozpoznawać jeden 3 wariantów jazdy: „drogowy”, „na deszcz” i „dynamiczny” (od tych ustawień zależy charakterystyka jednostki napędowej, np. otwarcie przypustnicy, dostępność maksymalnego momentu obrotowego itp.), współpracować z DTC. Do kompletu, taki zaawansowany ABS musi współdziałać z różnym zestrojeniem – zależnym od aktualnego stylu jazdy kierowcy – zawieszenia (ESA drugiej generacji), który ma przecież kilka opcji wyboru charakterystyki tłumienia na różnych jakościowo nawierzchniach.

fot. Motocaina.pl

Kilka pomysłów owszem – zaczerpnięto z samochodów. W K1600GT jest montowany (w opcji) adaptacyjny, ksenonowy system świateł przednich, dostosowujący snop światla do warunków na drodze (cenne na zakrętach) w postaci pierścieni diod LED. Jednak sporo nowinek nie ma na razie odpowiednika w automobilach, zatem jakie innowacje wymyślono tym razem, których niebawem możemy spodziewać się w produkcji jednośladów?

Speed limit info – wyświetlanie ograniczeń prędkości na ekranie przed oczami kierowcy. Za pomocą kamery umieszczonej za przednią owiewką, układ rozpoznaje znaki drogowe z ograniczeniami prędkości – kierowca otrzymuje informację na ekranie, że w danym miejscu (do odwołania tego znaku) obowiązuje przykładowo prędkość 50 km/h.

Cross traffic assistent – ostrzeżenie związane z poruszaniem się na skrzyżowaniach. Jadące pojazdy komunikują się ze sobą wysyłając fale radiowe, a system ma za zadanie ostrzec przed ewentualną kolizją. Układ zapewnia poprawę bezpieczeństwa podczas poruszania się w mieście – aktywuje się automatycznie, gdy wystąpi sytuacja awaryjna. Motocykl – na ten moment – włącza pełne oświetlenie, aby mógł być bardziej widocznym.

Left turn assistant – asystent skrętu w lewo – ma zostać wdrożony w pojazdach BMW po to, aby rozpoznawać i przeciwdziałać możliwości kolizji z nadjeżdzającym z przeciwka motocyklem podczas manewru skręcania w lewo. Gdy dochodzi do newralgicznej sytuacji, auto lub jednoślad automatycznie wyhamuje, a kierowcy zostają ostrzeżeni o możliwości kolizji. Motocykl (pojazdy komunikują się ze sobą radiowo) zostaje automatycznie w pełni oświetlony.

Przycisk SOS może kiedyś uratować motocykliście życie.
fot. Motocaina.pl

Emergency call (eCall / ACN – Emergency Call / Automatic Collision Notification) – telefon w razie wypadku (stosowany z powodzeniem w samochodach BMW) – gdy dochodzi do wypadku motocyklisty, automatycznie zostaje wysłany sygnał z informacją o położeniu motocyklisty (dzięki GPS) wraz z danymi dotyczącymi tego, co mogło się stać z motocyklem (z danych telemetrycznych pochodzących z komputera pokładowego program analizuje najważniejsze odczyty systemów motocykla). Informacje te trafiają do BMW Call Center, aby móc natychmiast wysłać do poszkodowanego motocyklisty odpowiednią pomoc (karetka, laweta, mechanik). Pracownik biura obsługi po otrzymaniu danych oddzwania do motocyklisty, pytając o potrzebną pomoc. Padają pytania o liczbę poszkodowanych w wypadku, ich stan zdrowotny oraz przytomność, a także czy nie pojawił się ogień (w tym przypadku powstaje decyzja o wysłaniu straży pożarnej na miejsce wypadku). Motocyklista ma możliwość zrezygnować z pomocy, lub ją przyjąć – w ostatnim przypadku natychmiast wysyłane są odpowiednie służby.

Collision warning – ostrzeganie przed niebezpieczeństwem – dzięki ukrytej za owiewką kamerze, system analizuje położenie poprzedzającego pojazdu – jego odległość od motocykla, którym kierujemy, oraz różnice prędkości obu pojazdów. Jeśli pojazd przed nami gwałtownie zahamuje, układ alarmuje nas o tym wyświetleniem na ekranie symbolu czerwonego pojazdu i sygnałem dźwiękowym, oraz włączeniem oświetlenia awaryjnego (światło przerywane). Wszystko po to, aby zarówno kierujący przed nami (przy założeniu, że kierowca spojrzy w lusterko wsteczne), jak i za motocyklem, mógł szybko zareagować. 

Na wyświetlaczu powyżej zegarów dowiemy się o wszelkich zagrożeniach, które mogą przeszkodzić nam w jeździe.
fot. Motocaina.pl

Na BMW Motorrad Innovation Day mówiono także o elektrycznym świetle stopu, który w awaryjnych sytuacjach ma intensyfikować światło hamulca, dając znak nadjeżdżającym pojazdom, że kierowca właśnie hamuje awaryjnie – taka informacja może być w przyszłości komunikowana innym pojazdom radiowo. Niebawem możemy się także spodziewać w motocyklach asystenta wyprzedzania (overtaking assistant), który pomoże bezpiecznie omijać inne pojazdy czy asystenta świateł (traffic light phase assistant), który komunikuje motocykl z miejską sygnalizacją świetlną. Działnie tego układu polega na tym, że system informuje kierowcę o możliwości szybkiej zmiany światła na czerwone, a ponadto może w sposób dostosowany do sytuacji użyć hamulców, aby bezpiecznie wyhamować jednoślad przed sygnalizacją. Motocykl będzie także dawać informację kierowcy, z jaką prędkością powinien jechać, aby zmieścić się z przejazdem na zielonym świetle.

Bad weather warning – ostrzeganie przed złą pogodą – może się okazać wyjątkowo przydatne motocyklistom. Ma być komunikowane kierowcy zarówno dźwiękowo, jak i na wyświetlaczu, ostrzegać przed zmianą warunków atmosferycznych tj. mgła, deszcz, śnieg, czy ewentualne oblodzenie drogi. Jeździec zostanie uprzedzony, za ile czasu może się spodziewać takich „atrakcji”. W przyszłości system będzie mógł w odpowiednim momencie włączyć automatycznie światła przeciwmgłowe, czy ustawić DTC na wariant deszczowy.

Nowe systemy w jednośladach BMW.
fot. BMW

Obstacle warning – ostrzeżenie przed przeszkodami – dzięki temu dowiemy się o plamach oleju, żwirze, czy uszkodzonych pojazdach przed nami znajdujących się na drodze, a system poda nam, za ile metrów możemy się spodziewać przeszkód. Taka informacja ma być w przyszłości komunikowana do innych pojazdów znajdujących się za motocyklem.

Emergency vehicle warning – ostrzeżenie przez nadjeżdzającym pojazdem karetki, lub straży pożarnej. 

Daytime running light – światła dzienne, dzięki którym wzrasta widoczność motocykla na drodze.

Niektóre z nowinek zobaczymy już w przyszłorocznych motocyklach BMW, na pewne musimy czekać jeszcze kilka lat, a część z pomysłów być może w ogóle nie wejdzie do produkcji seryjnej. Znów pojawiają się powiązane z elektroniką układy, które mają za zadanie z jednej strony dbać o nasze bezpieczeństwo, z drugiej – w pewnym sensie – myśleć za nas. Pytanie jakie samo się nasuwa jest następujące: jak te rozwiązania sprawdzą się w realnych warunkach drogowych, no i… do czego to wszystko prowadzi?

Najnowsze

BMW E-Scooter – zapowiedź innowacyjnych maxi skuterów – filmy

Zasilany elektrycznie E-Scooter można było podziwiać podczas BMW Motorrad Innovation Day 2011 -wydarzeniu poprzedzającym zlot w Garmisch Partenkirchen. Wszystko wskazuje na to, że już niebawem będzie można ciekawy kupić maksi skuter z biało-niebieską szachownicą na owiewce.

Maksi skuter od BMW i to zasilany elektrycznie? Nam taka wizja wyjątkowo odpowiada.
fot. BMW

Koncepcyjny BMW E-Scooter z napędem elektrycznym to – wg producenta – odpowiedź na zmieniające się potrzeby transportu w wielkich miastach. Obecnie dostępne na rynku skutery napędzane silnikiem elektrycznym, ze względu na osiągi oraz krótki zasięg, wykorzystywane są niemal wyłącznie w miastach. Nowy BMW E-Scooter miałby być stosowany w znacznie szerszym zakresie. 

Z ciekawostek w BMW E-Scooter znajdziemy odpowiednik samochodowego „asystenta ruszania na wzniesieniu”; nawet z dwiema osobami siedzącymi na skuterze, ruszenie pod górkę na wiadukcie, czy stromym podjeździe nie powinno już stanowić problemu. Bawarska marka szczyci się, że E-Scooter ma dysponować przyspieszeniem od 0 do 60 km/h porównywalnym do skuterów z silnikami spalinowymi o pojemności 600 cm3.

Jeszcze w okleinie koncepcyjnej, aby nie dostrzec zbyt wielu szczegółów. Mimo to maszyna zapowiada się na całkiem ładną.
fot. BMW

Ale co z zasięgiem? Konkurencyjne pojazdy z napędem elektrycznym zwykle zapewniają –  z powodu niewielkiej pojemności baterii – zasięg na poziomie około 50 kilometrów po jednorazowym ładowaniu. BMW proponuje przejechanie wówczas ponad 100 kilometrów. Bateria tego jednoślada jest większa niż dotychczas używane w innych markach. Może być ładowana w tradycyjnych, domowych gniazdkach elektrycznych. Jak podaje BMW, wystarczy mniej niż 3 godziny, aby w pełni naładować baterię. Testy wykazały jednak, że bateria rzadko całkowicie się rozładowuje, więc czas jej ładowania się skraca. 

W przeciwieństwie do skuterów z napędem spalinowym, pojazd koncepcyjny BMW nie ma typowej ramy głównej. Jej rolę pełni aluminiowa obudowa akumulatorów, w której znajduje się również elektroniczny system monitorowania baterii. 

fot. BMW

Silnik elektryczny jest zamontowany za obudową akumulatora. Podczas hamowania lub odpuszczenia gazu (hamowania silnikiem) możliwe jest częściowe odzyskanie energii, przez co zasięg pojazdu ma się zwiększać o 10-20 procent (w zależności od stylu jazdy). Zewnętrzny system elektroniczny kontrolujący baterie stale zbiera informacje i monitoruje dane dotyczące np. temperatury i napięcia w komorach baterii, zarówno podczas jazdy, jak i ładowania.

Najnowsze

Pokaz Chrisa Pfeiffera na zlocie w Garmisch – galeria

To co wyprawia Chris na motocyklu godzi w prawa fizyki! Ten motocyklowy akrobata potrafi z niesamowitą lekkością pokazać, co można zrobić z jednośladem, gdy ma się opanowane do perfekcji wszelkie możliwe triki. Polecamy galerię zdjęć z kapitalnego pokazu umiejętności jednego z najlepszych stunterów na świecie!

Przeczytaj nasz wywiad z Chrisem (w wersji polskiej – kliknij tu, w wersji angielskiej – tutaj).

Takie rzeczy nie dzieją się naprawdę 😉 Nie próbujcie tej sztuczki na ulicach!
fot. Motocaina.pl

 

Najnowsze

Garmisch Partenkirchen na Mottorad Days Husqvarną stoi

Przeczytaj i wygraj pen drive Husqvarny!

Podczas zlotu BMW największa uwagę przyciągał Husqvarna Track – dla twardzieli usypano spory tor motocrossowy na środku powierzchni wystawowej.  Z możliwości przetestowania aktualnej bazy modelowej Huski skorzystało 300 jeźdźców. Najprzyjemniej jednak było obserwować co wyprawiają chłopaki z Husqvarna Racing Team. Włoski mistrz świata enduro – Simone Albergoni, stanął w szranki ze swoim krajanem, Giacomo Redondi i dwoma niemieckimi jeźdźcami enduro – Andreasem „Letti” Lettenbichler’em i Gerhardem Forsterem – wszyscy swoimi akrobacjami, wyskokami, przepychankami w pierwszym zakręcie i spektakularnym wyścigiem na bandach toru zdobyli serca zgromadzonej na widowni gawiedzi, czyli nie tylko nasze.

Husqvarna Nuda 900R
Poczesne miejsce na stoisku zajął nowy model Husqvarny (przedprodukcyjny egzemplarz), o którym pisałyśmy wcześniej tutaj (tam też obszerna galeria zdjęć tego motocykla) Już od listopada 2010 roku, kiedy na mediolańskich targach motocyklowych EICMA zaprezentowano koncept tego motocykla – wówczas pod nazwą Mille 3 – nie mogłyśmy doczekać się tej maszyny. Dwucylidrowa jednostka pochodząca w prostej linii od silnika z BMW F800R (wprowadzono modyfikacje, aby zapewnić bardziej srpotowe zestrojenie, m.in. zwiększono pojemność, a tym samym moc i moment obrotowy) w szosowej maszynie marki specjalizującej się w terenówkach (choć marka w swojej historii ma udane modele drogowe)? Dlaczego by nie?! Ponad 100-konny motor, widelec sachs, amortyzatory Öhlins (w pełni regulowane), hamulce Brembo Racing, sportowy układ wydechowy i lekkość konstrukcji – czego więcej chcieć! Jak przyznaje Husqvarna: możecie go nazywać supermoto lub naked – my wolimy Nuda 900R! Zobaczymy go w salonach europejskich pod koniec tego roku

Typowo kobiece – dzieci i ciuchy…
Najpierw rozczulone, a potem pełne podziwu miny prezentowałyśmy zapewne po przejazdach dziecięcych zawodników – obaj chłopcy radzili sobie z torem – mimo niewielkiego wzrostu i słabszych silników – kapitalnie (patrz galeria zdjęć).

Oczywiście do dyspozycji zwiedzających BMW Motorrad Days, Husqvarna wystawiła całą swoją ofertę modelową. Naszym uznaniem – poza świetnymi maszynami – cieszyła się też kolekcja ubiorów Husqvarna. Poza typowo motocyklowymi – zwłaszcza na offroad – ciuchami, marka raduje oko modą lifestyle. Bluzy, bikini, koszulki, spodnie – wszystko w ekologicznych kolorach (khaki, beże). Nie możemy się doczekać, kiedy będzie można zobaczyć tę kolejcję w Polsce.

Ale o co chodzi z tą fuzją?
19 lipca minęły 4 lata od momentu, kiedy dr Herbert Diess, ówczesny Dyrektor Generalny BMW Motorrad i włoski przemysłowiec, Claudio Castiglioni, podpisali umowę o połączeniu sił obu motocyklowych marek. Dla BMW nabycie Husqvarna Motorcycles to był logiczny krok w kierunku wzmocnienia działań w sektorze
lekkich, sportowych motocykli – wtedy został on wzbogacony jedynie o modele z serii BMW G 650 X. Dzięki fuzji, BMW mogło pozyskać grupy młodszych klientów, a także ofertę motocykli stricte terenowych i
supermoto znacznie szybciej i skuteczniej, niż oferując tylko produkty własnej marki. Co więcej, ta transakcja miała za zadanie zapewnić bezpośredni dostęp do sieci sprzedaży na całym świecie w segmencie off-road. BMW Motorrad zapowiadało, że planuje kontynuować działalność firmy
Husqvarna Motorcycles jako odrębne przedsięwzięcie, więc cała działalność włoskiej marki pozostała w swoim obecnym miejscu – w regionie Varese w północnych Włoszech.

Podobne korzenie i zapał do sportu
Tak jak BMW Motorrad, firma Husqvarna Motorcycles to kultywująca najlepsze tradycje, jedna z najbardziej
znanych producentów motocykli na świecie. Od 1903 roku motocykle były początkowo produkowane w Szwecji, a od roku 1986 we Włoszech. Husqvarna Motorcycles ma na swoim koncie wiele zwycięstw w międzynarodowych wyścigach, włączając tytuły w mistrzostwach Europy i świata. Husqvarna Motorcycles należała wcześniej do włoskiej firmy MV Agusta S.p.A. Marka koncentruje się na produkcji sportowych motocykli terenowych wyposażonych wyłącznie w silniki jednocylindrowe.

Najnowsze