Rebelhorn Rebel Lady w wersji jednoczęściowej – nowość 2021
Rebelhorn Rebel Lady to kombinezon, który powstał przy współpracy z motocyklistkami. Do dostępnej od ubiegłego roku wersji dwuczęściowej dołączyła jednoczęściowa.
Rebelhorn Rebel Lady to kombinezon, który powstał przy współpracy z polskimi motocyklistkami. To one podpowiedziały, na to zwracają uwagę motocyklistki przy wyborze odzieży i czego brakuje im w produktach dostępnych na rynku. Gdy wyszły egzemplarze testowe, motocyklistki mogły ich użyć i ocenić starania producenta. Te opinie były bazą do wprowadzenia ostatnich poprawek przed startem masowej produkcji.
W marcu 2021 zadebiutował kombinezon Rebel Lady w wersji jednoczęściowej, uszyty z miękkiej bawolej skóry. Została ona zupełnie inaczej wyprawiona niż w męskim modelu, dzięki czemu jest milsza w dotyku. Krój, panele elastyczne i ochraniacze slimline (SAS-TEC CE-level 1 i 2) podkreślają kobiecą sylwetkę i świetnie się do niej dopasowują.
Rebel Clima System to obszerne perforowane fragmenty, podszewka mesh, jak i kanał wentylacyjny wewnątrz garbu. Kombinezon przeszyto podwójnymi i potrójnymi aramidowymi nićmi, dodano wzmocnienia Superfabric, a newralgiczne miejsca mają dodatkową warstwę Kevlaru.
Można go już nabyć w cenie ok. 2500 zł, w poniższych wersjach kolorystycznych:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: