Kamila Nawotnik
Redaktor

Razem bliżej natury. Wystartowały największe regaty w Polsce pod patronatem Volvo

22 lipca 2019
16
Około dwa tysiące żeglarzy z ponad 30 państw przez dwa tygodnie będą rywalizować w ramach największych i najbardziej prestiżowych regat w Polsce. 21 lipca rozpoczęły się Volvo Gdynia Sailing Days, organizowane przez Polski Związek Żeglarski we współpracy z miastem Gdynia i Volvo Car Poland.

Zebranie tylu zawodników w jednym miejscu i wystawienie ich do rywalizacji trwających tak krótko, jest nie lada wyczynem. Uczestnicy regat do 3 sierpnia będą prezentować swoje umiejętności, walcząc o tytuł “najlepszego”. Zmagania obejmą 19 klas regatowych, w tym pięć olimpijskich – RS:X, Laser, Laser Radial, Finn oraz Nacra 17. Niebawem zestaw ten na igrzyskach uzupełni także Kite, którego nie zabraknie oczywiście w Gdyni.  

Punktem kulminacyjnym Volvo Gdynia Sailing Days będą mistrzostwa świata klasy 29-er. Jachty charakteryzujące się przezroczystymi żaglami pozwalają rozwijać spore prędkości i m. in. dzięki temu z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Absolutną nowością tegorocznej, jubileuszowej 20. edycji będzie również zaangażowanie do rywalizacji dzieci. W ramach Kinder +Sport – Puchar Trenerów około 250 wychowanków szkół żeglarskich stanie do rywalizacji w klasie Optimist. Program ten pomaga zachęcić dzieci do rozwijania swoich pasji sportowych i zainteresowania się żeglarstwem.  

Równolegle do regat Volvo Gdynia Sailing Days, w mieście czekać będzie wiele atrakcji dla wszystkich uczestników i widzów - od animacji dla dzieci, przez gry zręcznościowe i konkurencje sportowe, aż po warsztaty i szkolenia żeglarskie.  

Natura, pasja i bezpieczeństwo

Volvo posiada głębokie tradycje związane z żeglugą. Poza zawodami w Gdyni, szwedzka marka od wielu lat jest partnerem wydarzeń pokroju Volvo Ocean Race – regat oceanicznych uznawanych za najcięższe i najbardziej wymagające zawody tego typu na świecie. Z kolei z polską imprezą koncern związany jest od 2012 roku.  

"Już 8. raz angażujemy się w Volvo Gdynia Sailing Days. Różnicą jest jednak to, że obecnie z tego akcentu czystej rywalizacji przesiadamy się na aspekt ekologiczny. Żagle to sport czysty. Nie ma tu mowy o hałasie, zanieczyszczeniach, spalaniu paliwa – jest tylko natura. To właśnie w takie inicjatywy Volvo pragnie się angażować. Przez cale lata koncern pomagał polskich żeglarzom, zarówno w zakresie przygotowania technicznego, jak i rozmaitych szkoleń" - tłumaczy Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland.

Dla szwedzkiego koncernu powiązanie z żeglarstwem oparte jest na podobnych wartościach. Sport ten wymaga odwagi, siły i wytrzymałości, a przy tym zdrowego rozsądku i nieustannej koncentracji na bezpieczeństwie. Żegluga jest także jedną z niewielu dyscyplin silnie wiążącą człowieka z naturą. Te same cechy zaszczepia Volvo w swoich samochodach. Koncern od dawna kojarzony jest z wysokim standardem jakości wykonania i funkcjonalności. Przede wszystkim jednak cieszy się największym zaufaniem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo podróżowania i nieustannie pracuje nad podnoszeniem poprzeczki. Przykładem niech będzie plan zamontowania ograniczników prędkości we wszystkich autach produkowanych od 2020 roku, pozwalających rozpędzić się maksymalnie do 180 km/h. To część planu “Vision 2020”, który zakłada, że od tego momentu za sterami Volvo nie zginie żaden kierowca.  

Przy tym wszystkim Volvo stara się dbać o środowisko, dlatego koncern zupełnie porzucił pomysł montowania w autach silników wysokoprężnych, a od tego roku każdy nowy model będzie oferowany m.in. jako miękka hybryda lub elektryk. Marka zakłada, że do 2025 roku połowa sprzedawanych samochodów będzie miała napęd elektryczny.

“W naszych oceanach pojawia się coraz więcej plastików, które zanieczyszczają środowisko. Po Pacyfiku dryfuje wyspa śmieci plastikowych o powierzchni 1,3 mln km2. To prawie cztery razy więcej niż teren Polski, a przecież cały czas ta wyspa rośnie. Główny dyrektor Volvo Håkan Samuelsson zapowiedział, że jedna z misji marki zakłada, że w ciągu najbliższych pięciu lat ¼ tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji samochodów będzie pochodziła z recyklingu. Przygrywką było to, że w modelu V90 Cross Country dywaniki wykonane zostały z wyłowionych z oceanu sieci rybackich.  Również Gdyni wśród atrakcji dla dzieci przewidziano aktywności polegające na tworzeniu zabawek z materiałów recyklingowych" – dodał Stanisław Dojs.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!