Rajd Świdnicki. Słobodzian i Poradzisz oszukali przeznaczenie. Ten błąd mógł skończyć się tragedią. Nagranie z wnętrza
Oglądając rajdy samochodowe, często zapominamy, jak wiele ryzykują załogi w każdym momencie. Drobny błąd może skończyć się tragicznie. W tej sytuacji omal nie skończył.
Niewiele brakowało, a tegoroczny, 50. Rajd Świdnicki-Krause, zakończyłby się śmiertelnym wypadkiem. Hyundai i20 R5 z załogą Słobodzian i Poradzisz, wpadł w poślizg na łuku wąskiej drogi i uderzył w metalową barierę.
Pieszy oszukał przeznaczenie. Jego reakcja była bezcenna
Jej umiejscowienie nie było przypadkowe – miała chronić pojazdy przed sporym spadkiem i płynącą w dole rzeką. Spełniła swoje zadanie i rajdówka zatrzymała się na niej. Niestety w sposób skrajnie niebezpieczny – górna poprzeczka wbiła się do środka przez przednią szybę i celowała prosto w głowę kierowcy.
Wsadził ręce do drugiego auta i zaczął szarpać kierowcę. Wszystko przez zwężenie na drodze?
Aby zrozumieć dramaturgię sytuacji, trzeba oglądać moment zdarzenia w zwolnionym tempie i co chwilę pauzując. W ostatnim ułamku sekundy metalowa rura została podbita do góry i zatrzymała się, nie wyrządzając żadnej szkody.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: