Rajd Polski 2016 – piątek: zacięta walka na mazurskich szutrach

Estońska załoga Ott Tänak/Raigo Molder przewodzi stawce po piątkowym etapie PZM. 73 Rajdu Polski. Druga lokata należy do reprezentującego barwy ekipy Volkswagen Motorsport Andreasa Mikkelsena. Na trzecim miejscu po dziesięciu odcinkach specjalnych plasuje się Nowozelandczyk Hayden Paddon.

Piątkowy etap PZM 73. Rajdu Polski rozpoczął się od przejazdu dość krótkiej, bo liczącej zaledwie 6,52 km próby Chmielewo zlokalizowanej nieopodal Mikołajek. Jako pierwszy na trasie pojawił się aktualny mistrz świata i jednocześnie lider klasyfikacji kierowców, Sébastien Ogier (Volkswagen Polo R WRC), który ostatecznie zanotował czwarty czas. Oesowe zwycięstwo padło łupem tegorocznego triumfatora Rajdu Argentyny, Haydena Paddona (Hyundai i20 WRC). To jednak nie wystarczyło, aby objąć prowadzenie w rajdzie. Nowym liderem dość niespodziewanie został estoński kierowca Ott Tänak (Ford Fiesta RS WRC). Reprezentant ekipy DMACK nie cieszył się jednak z niego zbyt długo – na pierwszym przejeździe klasycznej próby Wieliczki (17,30 km) znakomitą formą błysnął aktualnie trzeci w klasyfikacji kierowców Andreas Mikkelsen (Volkswagen Polo R WRC). Norweski zawodnik, który w dwóch poprzednich edycjach Rajdu Polski zajął drugie miejsce zaliczył pewne oesowe zwycięstwo i tym samym objął prowadzenie. Czwarty odcinek specjalny to czwarte nazwisko na liście oesowych triumfatorów. Tym razem najlepszy czas osiągnął Tänak. Na kończącej poranną pętlę próbie Stare Juchy drugą oesową wygraną zapisał na swoje konto Paddon dzięki czemu przesunął się on na pozycję wicelidera. Na pierwszym miejscu nadal znajdował się Mikkelsen, choć różnica między nim, a czwartym w klasyfikacji Sébastienem Ogierem wynosiła niecałe 10 s.

W kategorii WRC 2 po zwycięstwie na wczorajszym superoesie Karla Kruudy, od samego początku piątkowego etapu tempo nadawał fabryczny kierowca Škody, Pontus Tidemand, prywatnie pasierb startującego również w PZM 73. Rajdzie Polski Henninga Solberga. Szwed był najszybszy na trzech oesach z rzędu, na czwartej próbie notując czas ex aequo z 22-letnim Teemu Suninenem. Na oesie Stare Juchy najszybszy okazał się zwycięzca Rajdu Polski z 2012 roku Esapekka Lappi, dzięki czemu na trzech czołowych miejscach w WRC 2 znajdowali się kierowcy zasiadający za sterami Škody Fabii R5.

„To był dobry poranek. Szybkie odcinki specjalne bardzo mi odpowiadają” – opowiadał po pierwszej pętli lider zawodów, Andreas Mikkelsen.

„Większość odcinków jest całkowicie sucha przez co tracę czas. Jeżeli nie spadnie deszcz, nie mam szans na zwycięstwo: – ripostował Sébestien Ogier.

Podczas drugiego przejazdu odcinka Chmielewo Francuz aż o 5 sekund poprawił swój poprzedni przejazd, ale to nie wystarczyło na oesowe zwycięstwo. Gdy wydawało się, że najlepszy czas osiągnie Hayden Paddon, do głosu doszedł Ott Tänak, który do 3,5 s zmniejszył stratę do liderującego Andreasa Mikkelsena. Estoński kierowca był również najszybszy na odcinku Wieliczki dzięki czemu awansował na 2. miejsce spychając tym samym na najniższy stopień podium Paddona.

Co ciekawe to właśnie na drugim przejeździe Wieliczek w 2014 roku Andreas Mikkelsen zanotował średnią prędkość 136,88 km – to najlepszy wynik uzyskany kiedykolwiek przez Volkswagena Polo R WRC. Trzecim wynikiem na tej próbie (identycznym jak Ogier) mógł się pochwalić irlandzki kierowca Craig Breen z teamu Abu Dhabi Total (DS3 WRC). Niestety Wieliczki nie były szczęśliwe dla aktualnego mistrza Europy Kajetana Kajetanowicza zaliczającego podczas PZM 73. Rajdu Polski swój debiut w światowym czempionacie. Popularny Kajto musiał zmieniać koło na odcinku przez co stracił niemal 3 minuty i w klasyfikacji WRC 2 spadł na odległe 17. Miejsce. W tej kategorii cały czas karty rozdawali kierowcy Škody, choć na przedostatniej próbie dnia doszło do zmiany lidera. Na drugim przejeździe oesu Stare Juchy wypadek zaliczył Pontus Tidemand dzięki czemu na czele stawki znalazło się dwóch Finów – odpowiednio Teemu Suninen i Esapekka Lappi.

Na drugim przejeździe odcinka Świętajno po raz trzeci z rzędu i czwarty w całym rajdzie najlepszy czas uzyskał Ott Tänak dzięki czemu estoński kierowca Forda Fiesty RS WRC wysunął się na prowadzenie spychając na 2. pozycję Andreasa Mikkelsena. To była prawdziwe sprinterska próba, prawdopodobnie najszybsza w całym kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata, bowiem pod jej koniec zawodnicy przez 40 s jechali z maksymalną prędkością.

Przed wieczornym przejazdem próby Mikołajki Arena załogi po raz drugi tego dnia musiały się zmierzyć z próbą Stare Juchy. Ze względu na porę dnia, w zalesionych partiach przez dłuższy czas unosił się gęsty kurz ograniczający widoczność. W tych warunkach najszybszy okazał się Hayden Paddon, który o 0,7 s wyprzedził wicelidera rajdu Andreasa Mikkelsena. Mimo dopiero 4. czasu fotel lidera zachował Ott Tänak.

Na oesie Mikołajki Arena identyczny czas zanotowali przewodzący stawce Ott Tänak oraz Sébastien Ogier, dla którego było to pierwsze oesowe zwycięstwo w PZM 73. Rajdzie Polski.

W kategorii Junior WRC po piątkowym etapie najszybszy jest Simone Tempestini pilotowany przez mieszkającego w Krakowie Giovanni Bernacchini. Drugie miejsce zajmuje Norweg Ole Christian Veiby, a trzecie Francuz Therry Folb.

„Było świetnie. Jestem bardzo pewny siebie. Jutrzejsze odcinki są jednak nieco inne. Nie widzę jednak powodu żebym jutro miał jechać wolniejszym tempem” – podsumował piątkową rywalizację Ott Tänak.

„To był bardzo dobry dzień. Niestety nie osiągnąłem dobrego czasu na superoesie. Jutrzejsze odcinki są zupełnie inne i nie mogę się ich doczekać” – dodał wicelider rajdu Andreas Mikkelsen.

W sobotę 2 lipca załogi będą rywalizować na siedmiu odcinkach specjalnych położonych na północny wschód od Mikołajek. Rywalizację rozpocznie 14-kilometrowy odcinek Gołdap, po czym zawodnicy zmierzą się z najdłuższą w zawodach próbie Stańczyki (25,27 km). Trzecim w pętli będzie 21-kilometrowy oes Babki. Po nim zawodnicy udadzą się na strefę zmiany opon w Gołdapi. Po popołudniowej pętli rozegrany będzie po raz drugi próba Mikołajki Arena. Co ciekawe tego dnia załogi nie będą zjeżdżały do parku serwisowego między pętlami, a do przejechania w sportowym tempie będą 124,58 kilometry.  

PZM 73. Rajd Polski – wyniki po OS 10:

     1. Ott Tänak (EST)/Raigo Molder (EST) Ford Fiesta RS WRC                                   1:01.23.0

2. Andreas Mikkelsen (NOR)/Anders Jæger (NOR) Volkswagen Polo R WRC                       + 4.2

3. Hayden Paddon (NZ)/John Kennard (NZ) Hyundai i20 WRC                                 + 10.2

4. Sébastien Ogier (FRA)/Julien Ingrassia (FRA) Volkswagen Polo R WRC              + 16.3

5. Thierry Neuville (BEL)/Nicolas Gilsoul (BEL) Hyundai i20 WRC                             + 20.4

6. Jari-Matti Latvala (FIN)/Miikka Anttila (FIN) Volkswagen Polo R WRC                   + 36.6

7. Stéphane Lefebvre (FRA)/Gabin Moreau (F) DS3 WRC                                       + 39.4

8. Craig Breen (IRL)/Scott Martin (IRL) DS3 WRC                                                    + 41.1

9. Eric Camilli (FRA)/Benjamin Veillas (F) DS3 WRC                                                           + 58.6

10. Mads Østberg (N)/Ola Floene (N) Ford Fiesta RS WRC                                     + 1:06.7

Liderzy PZM 73. Rajdu Polski po piątkowym etapie:

OS 1: Neuville

OS 2:  Paddon

OS 3 – 7: Mikkelsen

OS 8 – 10: Tänak

Zwycięzcy odcinków specjalnych:

Tänak: 5 (1ex aequo)

Paddon: 3

Mikkelsen: 1

Neuville: 1

Ogier: 1 (ex aequo)          

Najnowsze

Kyburg eRod – gokart dla dorosłych

Na rynku ekstremalnych zabawek dla dorosłych króluje Ariel Atom, ale szwajcarska firma stworzyła pojazd, który dostarcza podobną frajdę z jazdy, a do tego jest ekologiczny.

Podczas targów w Genewie firma Kyburg zaprezentowała prototyp elektrycznego gokarta o nazwie eRod. Maszyna wchodzi właśnie do sprzedaży w trzech odmianach: Basic, Fun oraz Race. W wielkim skrócie dostarcza wrażeń z jazdy niczym Ariel Atom, a przy okazji nie zatruwa środowiska, ponieważ jest napędzany silnikiem elektrycznym.

Podstawowa wersja Basic jest zasilana baterią 10 kWh, która po sześciu godzinach ładowania oferuje zasięg ok. 80 km i maksymalną moc 60 KM przy momencie obrotowym wynoszącym 140 Nm. W modelu Fun jest trochę większy akumulator – 17,3 kWh, który zapewnia ponad 100 km zasięgu. Po 10-godzinnym ładowaniu oferuje te same osiągi co wersja Basic, a prędkość maksymalna obu modeli to 120 km/h.

Dla najbardziej wymagających przygotowano wersję Race. Akumulator ma pojemność 39 kWh, co pozwala na przejechanie 220 km po zaledwie czterech godzinach ładowania. W tej wersji silnik elektryczny generuje 201 KM oraz 305 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oczywiście prędkość maksymalna jest odpowiednio wyższa i wynosi 130 km/h.

Zobaczcie eRod`a w akcji!

Najnowsze

Ta Toyota zaparkuje wszędzie

Każdy młody kierowca jest mistrzem parkowania. Z czasem umiejętności w tej dziedzinie się osłabiają. Na ratunek przychodzą omnikierunkowe koła, które pozwolą wjechać w najbardziej ciasne miejsce.

Kanadyjski inżynier i wynalazca, William Liddiard, zaprezentował rozwiązanie, które jest znane z innych urządzeń, ale dotąd nie było stosowane w motoryzacji. Oto specjalne, omnikierunkowe koła, które pozwalają przemieszać się w każdym kierunku, a także obracać się wokół własnej osi bez konieczności poruszania kierownicą.

Swój wynalazek zamontował w wysłużonej Toyocie Echo, która pokazuje możliwości tego systemu. Rozwiązanie sprawdza się w każdych warunkach drogowych i pogodowych. W razie potrzeby opony stworzone przez Liddiarda mogą mieć taką samą charakterystykę jak standardowe ogumienie w samochodzie.

Twórca rozwiązania uważa, że jest to pierwszy tego typu wynalazek na świecie. Podobno rozwiązanie zostało zaprojektowane tak, aby pasowało do każdego samochodu i umożliwiało jazdę po publicznych drogach. Kanadyjczyk szuka inwestora, który pozwoli uruchomić produkcję tego projektu.

Tymczasem wyobraźcie sobie, ile czasu na parkowanie można byłoby zaoszczędzić przy pomocy omnikierunkowych kół.

Najnowsze

Chris Evans wylatuje z Top Gear!

Miał być następcą Clarksona, a skończyło się na jednym sezonie. Z ekipy programu Top Gear odchodzi Chris Evans.

Chris Evans był głównym prowadzącym w nowej odsłonie kultowego programy Top Gear, po tym jak z ekipy odszedł Clarkson, Hammond i May. Flagowy program stacji BBC powrócił na ekrany w maju tego roku, ale już od początku wiele kontrowersji wzbudzał dobór obsady. Po pierwszych wyemitowanych odcinkach na program spadła fala krytyki, a widzowie nie mogli pogodzić się z odejściem „starej gwardii”. Potwierdziły to wyniki oglądalności. Nowy program przyciągnął zaledwie 1,9 mln widzów.

W ostatnich tygodniach z ekipy docierały mało ciekawe wieści. Podobno najbardziej iskrzyło pomiędzy głównym prowadzącym, a Mattem LeBlanc. Ten ostatni miał postawić producentom ultimatum w kwestii brytyjskiej gwiazdy radiowej – albo on, albo Evans.

Ostatecznie skończyło się na odejściu Chrisa Evansa, który wydał w tej sprawie krótkie oświadczenie: „Pozostając z boku, to najlepsze co mogę zrobić dla tej serii”.

Ponadto kilka godzin temu brytyjskie media powiadomiły, że Evans jest podejrzany o udział w aferze seksualnej sprzed kilkunastu lat. Te rewelacje mogły przeważyć o decyzji. Władze BBC mają nadzieje, że pozostali prowadzący będą w stanie ożywić show i przyciągnąć uwagę widzów.

Tymczasem eks-ekipa Top Gear, czyli Clarkson, Hammond i May przygotowują się do kręcenia pierwszych odcinków „The Grand Tour”, nowego show na Amazon Prime.

Najnowsze

Peugeot 2008 – pierwsza jazda, opinie, wrażenia

Oto nadjeżdża - następca Peugeota SW 207, o odrobinę bardziej terenowych aspiracjach. Model 2008, od momentu pojawienia się na rynku w 2013 roku, zdobył uznanie kierowców i w tej chwili zajmuje trzecią pozycję w swoim segmencie. Aby dowiedzieć się, co w tym aucie jest tak wybitnego wybrałyśmy się na jazdy najnowszym modelem.

Peugeot 2008 prezentuje w zmodernizowanym modelu nieco bardziej wyrazistą stylizację nadwozia niż poprzednik – ma poszerzone nadkola, bardziej widoczne osłony podwozia i zwiększony prześwit. To elementy, które mają już na pierwszy rzut oka zachęcić kierowcę do zjeżdżania z miejskich dróg. Szeroki grill ożebrowany pionowo przyciąga uwagę, a w centralnym jego punkcie widnieje logo marki. Dzięki długości nadwozia wynoszącej 4,16 m i szerokości 1,74 m poruszanie się 2008-ką w mieście nie stanowi żadnego problemu, a odrobinę wyższa pozycja kierowcy daje poczucie pewności na drodze i z pewnością lepszy ogląd sytuacji na jezdni.

Wnętrze przypomina “208-kę”. Kierownica, mimo że mała, skutecznie zasłania zegary. Dopiero po dłuższej chwili spędzonej nad ustawieniami fotela oraz kierownicy można cieszyć się tak bardzo podkreślaną przez producenta ergonomiczną pozycją kierowcy. Centralnie zlokalizowany 7-calowy ekran systemu i zwany i-Cockpit jest dosyć intuicyjny w obsłudze i czytelny nawet podczas jazdy. Miejsca w środku na przednich fotelach jest sporo, o ile nie mamy więcej niż 190 cm wzrostu. Problemem dla długonogich będzie również opcjonalny panoramiczny dach, który nieco ogranicza miejsce nad głową. Natomiast osoby zajmujące miejsce z tyłu nie powinny na wiele liczyć – po 4.16 m długości nadwozia nie możemy spodziewać się luksusów, czyli sporej przestrzeni na nogi.

Bagażnik zmieści akceptowalne w tym segmencie 360 litrów (po rozłożeniu 1194 l), a tylną kanapę można złożyć jednym ruchem. Jakość materiałów w miejscach, z których korzystamy podczas jazdy, takich jak kierownica czy drążek zmiany biegów jest zadowalająca. Co do reszty – koneserzy „jakości tworzyw” mogliby nie być zachwyceni. Detalem, który w słoneczne dni może dać o sobie znać jest błyszcząca obramówka dookoła zegarów, powyginana w taki sposób, że zawsze razi kierowcę. Po 3 godzinach jazdy próbnej fotel kierowcy nie dał o sobie znać w lędźwiach lub kręgosłupie, zatem wydaje się być idealny także na dłuższe wypady. Nawigacja z powodzeniem i precyzyjnie prowadzi do celu, a jej obsługa nie nastręcza problemów. Przyjemnie brzmiące audio umilila podróż.

Nasz model testowy, z silnikiem o pojemności 1,2 litra PureTech i mocy 110 KM z manualną skrzynią biegów – według producenta – powinien zużyć 4,4 l/100 km, jednak w realnym teście trzeba dodać do tego co najmniej litr. Rozpędzenie auta o masie 1045 kg trwa delikatnie ponad 10 sekund, a to – jak na 3-cylindrową jednostkę – jest całkiem dobrym wynikiem.

Nowy Peugeot 2008 wyposażony jest w system Grip Control – „system optymalizacji trakcji” jak to nazywa producent – używany w warunkach słabej przyczepności, który ma zapewnić nowemu modelowi sprawne poruszanie się w każdym terenie. Samochody z tym systemem są wyposażone w specjalne opony całoroczne Mud & Snow, przystosowane również do jazdy w zimie. Podczas jazdy testowej mieliśmy okazję sprawdzić Grip Control w akcji na specjalnie przygotowanym, piaskowym odcinku drogi. Test został według nas zaliczony pozytywnie, a odczucia temu towarzyszące były conajmniej entuzjastyczne. Słowem: 2008 w grząskim terenie daje radę! W końcu doświadczenie marki rodem z Dakaru nie poszło na marne – z pewnością „zwykłym samochodem” nie udałoby się tamtędy przejechać. Kilku gapowiczów kłócąc się między sobą o obecność w naszym samochodzie napędu na 4 koła szeroko otwierała oczy oceniając efekty naszego przejazdu – podczas gdy nasz miejski SUV pokonywał kolejne metry wyboistej drogi.

Zawieszenie Peugeota 2008 zostało zestrojone nieco twardo, dzięki czemu auto zwinnie sunie po drogach i energiczne pokonywanie zakrętów nie robi na nim wrażenia. Z gadżetów, które można znaleźć na długiej liście wyposażenia dodatkowego są np:  funkcja Mirror Screen (obraz z telefonu na panelu centralnym), kamera cofania, Active City Brake (automatyczny hamulec postojowy) i Park Assist (asystent parkowania), które ucieszą niejednego kierowcę.

Ceny nowego Peugeota 2008 zaczynają się od 54 900 złotych w podstawowej wersji Acces. Za nieco wyższą wersję Active będziemy musieli zapłacić 63 400 złotych. Najwyższa wersja Allure dostępna jest z mocniejszymi silnikami benzynowymi i wolnossącymi. Testowana wersja to już aż 76 600 złotych. Najwięcej trzeba zapłacić za odmianę z jednostką 1,6 BlueHDi, w najbogatszej wersji Allure – jest to koszt 88 300 złotych. Tym niemniej Peugeot 2008 to bardzo mocny konkurent w swoim segmencie. Auto ma kompaktowe gabaryty, jest zwrotne, dobrze się prezentuje i spisuje poza drogami miejskimi i nawet w podstawowej wersji jest dobrze wyposażone.

 Na początku sprzedaży nowego Peugeota 2008 dostępne będą 4 jednostki benzynowe:
– 1,2 PureTech 82, manualna, 5-przełożeniowa skrzynia biegów,
– 1,2 PureTech 110 S&S, manualna, 5-przełożeniowa skrzynia biegów,
– 1,2 PureTech 110 S&S, automatyczna, 6-przełożeniowa skrzynia biegów (EAT6),
– 1,2 PureTech 130 S&S, manualna, 6-przełożeniowa skrzynia biegów.

Z kolei gama silników wysokoprężnych obejmuje 3 jednostki, emitujące bez wyjątku poniżej 100 g CO2 / km:
– 1,6 BlueHDi 75, z manualną skrzynią biegów o 5 przełożeniach,
– 1,6 BlueHDi 100, z manualną skrzynią biegów o 5 przełożeniach,
– 1,6 BlueHDi 120 S&S, z manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach.

Najnowsze