Rajd Dakar 2021: Kuba Przygoński w czołówce, Cristina Gutierrez traci prowadzenie

08 stycznia 2021
Na trasie długiego (456 km) odcinka specjalnego z Rijadu do Al-Kajsumy uczestnicy Dakaru napotkali niemal każdy rodzaj „atrakcji” jaki można sobie wyobrazić: były liczne pułapki nawigacyjne, sekcja wydm w środkowej partii trasy, przejazdy przez wyschnięte koryta rzek i wiele partii kamienistych, gdzie łatwo było uszkodzić oponę. To był etap dla doświadczonych, rozważnych kierowców, potrafiących w porę dostrzec i oszacować niebezpieczeństwo.

Kevin Benavides odniósł czwarte zwycięstwo etapowe w karierze i został nowym liderem w klasyfikacji motocyklistów. Maciej Giemza zajmował przez dłuższy czas znakomite piąte miejsce i przyjechał na metę jako czternasty. Adam Tomiczek był 29. Po 5 etapach nasi motocykliści Orlen Teamu zajmują odpowiednio 18. i 25. miejsce. Giemza po wyścigu wyznał:

To był niesamowicie ciężki i wyczerpujący etap. Wielu zawodników miało problemy nawigacyjne. Mi natomiast dopisywało szczęście, nie popełniłem błędów na trasie. Przez cały etap starałem się utrzymać równe, dobre tempo, żeby maksymalnie wykorzystać ten dzień. Na ostatnich 50 kilometrach czułem już mocno zmęczenie w rękach i przez to trochę zwolniłem. Jak na tak długi odcinek strata 15 minut do lidera to jednak świetny wynik. Jutro kolejny ciężki dzień. Teraz musimy się bardzo dobrze zregenerować.

Młodziutki Konrad Dąbrowski z zespołu Duust Rally Team zajął  36 miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem do tej pory. Niestety, Jacek Bartoszek wycofał się z rywalizacji z powodu defektu instalacji elektrycznej motocykla, ale zamierza powrócić na trasę po dniu przerwy w formule Dakar Experience. 

Lider klasyfikacji quadów Argentyńczyk Nicolas Cavigliasso wygrał odcinek i umocnił się na pierwszym miejscu. Kamil Wiśniewski z Orlen Teamu był siódmy i awansował na ósmą pozycję w klasyfikacji.

Kierowcy z Afryki Południowej zdominowali dzień w kategorii samochodów – Giniel de Villiers wygrał, a drugi na mecie był ze stratą niespełna minuty Brian Baragwanath. Trzecie miejsce zajął lider klasyfikacji Stéphane Peterhansel, który powiększył przewagę nad Nasserem Al-Attiyah do 6’11 min. Kuba Przygoński i Timo Gottschalk z Orlen Teamu ukończyli etap na wysokiej 5. pozycji i awansowali na 4. lokatę w klasyfikacji, a Martin Prokop i Viktor Chytka, w środę (5. miejsce) są tuż za swoimi kolegami z zespołu. Przygoński powiedział:

To był bardzo trudny nawigacyjnie etap. Na samym początku zgubiliśmy się w kanionie i musieliśmy zawracać. Spotkaliśmy tam Carlosa Sainza. Potem goniliśmy czołówkę w strasznym kurzu i znów się pogubiliśmy, ale po 200 km wreszcie złapaliśmy rytm i zaczęliśmy gonić. Adrenaliny było aż nadto! Tym bardziej cieszymy się, że jesteśmy na mecie. Samochód w dobrej formie, my też, więc jutro ciśniemy dalej!

Lider klasy T3 Seth Quintero wygrał czwartkowy odcinek i ma już 1h 20 min przewagi nad Cristiną Gutierrez.

Kolejny udany dzień dla Polaków w kategorii T4! Aron Domżała i Maciej Marton osiągnęli czwarty czas i utrzymali drugie miejsce, za zwycięzcą piątego etapu „Chaleco” Lopezem. Ponownie znakomicie spisali się Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk z Energylandia Rally Team, którzy stracili tylko półtorej minuty do rodaków i zajęli piąte miejsce, awansując na szóstą pozycję w klasyfikacji! Druga załoga zespołu Marek Goczał / Rafał Marton została sklasyfikowana na 13. miejscu i awansowała na 11. pozycję w klasie T4.

Dmitrij Sotnikow (Kamaz) był najszybszy w „wadze ciężkiej” i pozostał liderem klasy, przed Szibałowem i Macikiem.

Wiadomo, że na trasie Dakaru może zdarzyć się wszystko, nawet tuż przed metą. W czwartek przekonał się o tym Kris Meeke. Po wygranym prologu, a potem kilku trudnych odcinkach, zwycięzca pięciu rajdów WRC, tegoroczny dakarowy debiutant zaczął „dogadywać się” z saudyjską pustynią i bezdrożami, a czwarty etap ukończył na drugim miejscu. Jednak w czwartek awaria samochodu 100 km przed metą odcinka wyeliminowała go z walki.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!