Qadbak – Sauber – Ferrari?
Po burzliwym okresie spowodowanym decyzją BMW o wycofaniu się z Formuły 1, team Petera Saubera wydaje się wypływać na spokojniejsze wody.
| Red Bull Sauber Petronas z roku 2000 – a jakie barwy pojawią się w przyszłym sezonie? |
![]() |
|
fot. autorka
|
W drodze wyjątku FIA zgodziła się, aby zespół BMW Sauber, który złożył aplikację, był pierwszym na liście, mającym prawo skorzystać z wolnego miejsca, jeśli któryś z 13 teamów nie będzie mógł podjąć wyzwania. Federacja jednocześnie przeprowadza konsultacje w sprawie możliwości wystąpienia w wyścigach 28 samochodów, czyli 14 zespołów.
Peter Sauber w wywiadzie dla szwajcarskiego Blick powiedział, że nie wyklucza objęcia funkcji szefa zespołu w sezonie 2010. Nie oznacza to,
że współwłaściciel dzisiejszego BMW Sauber F1 Team chce koniecznie wrócić do pitlane. Zapewnił jednak konsorcjum, które nabyło właśnie udziały od BMW, że będzie do dyspozycji nowego współwłaściciela, niezależnie na jakiej pozycji będzie potrzebny. Szwajcar przyznał także, że zespół może uczestniczyć w mistrzostwach w przyszłym sezonie jako Sauber – Ferrari. Team z Hinwill używał już silników oraz skrzyń biegów Ferrari w latach 1997 – 2005. 65 – letni Sauber nie chciał wiele mówić o konsorcjum Qadbak. Zapytany, odrzekł, że jest ono obecne w wielu miejscach na świecie i chce użyć Formuły 1 jako platformy biznesowej.
Co do kierowców, którzy zostaną zatrudnieni nie ma oczywiście jeszcze żadnych decyzji i sprawą tą nowi właściciele będą się zajmować w nabliższych tygodniach. Warto przypomnieć, że dla szwajcarskiego zespołu na przestrzeni lat funkcjonowania jeździli tacy kierowcy jak Jean Alesi , Johnny Herbert, Heinz Harald Frenzen, Jacques Villeneuve, Felipe Massa i Kimi Raikkonen. Kto w przyszłym sezonie zasiądzie w kokpitach bolidów Petera Saubera?
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: