Limit alkoholu we krwi za kierownicą – jaki jest w poszczególnych krajach Europy i Polsce? Co grozi za jazdę po pijaku?

Okres świąteczny zbliża się wielkimi krokami, zaczynamy kupować ozdoby świąteczne, planować prezenty, a niektórzy planują wyjazd za granicę. Przed takim wyjazdem warto zapoznać się z przepisami drogowymi dotyczącymi maksymalnego stężenia alkoholu we krwi, aby uniknąć nieprzyjemności związanych z jej przekroczeniem.

Póki co, nie ma jeszcze zakazu związanego COVID-19 i wyjazdem za granicę, więc śmiało można planować podróże. Warto zwrócić uwagę na przepisy dotyczące limitu alkoholu we krwi w kraju, do którego chcemy pojechać, ale także co nam grozi za jazdę po alkoholu. W Europie rozstrzał pomiędzy limitami jest dość duży, ponieważ najniższa granica wynosi 0,0 promila, a najwyższa 0,8 promila. Najbezpieczniej jest po prostu nie pić alkoholu, jeśli jesteśmy kierowcami, ale jeśli ktoś nie może się oprzeć lampce wina do obiadu, to już spieszymy z pomocą i podajemy wszystkie wartości. 

Jaki jest więc dopuszczalny limit alkoholu we krwi w poszczególnych krajach Europy oraz w Polsce? Co grozi za jazdę po pijaku? Z pewnością kara za jazdę po alkoholu jest dotkliwa dla każdej kieszeni, ale co z prawem jazdy?

Przeczytaj także: Kary za prowadzenie po alkoholu w Polsce i krajach UE

 

Jazda po alkoholu – kary i limity

 

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Polsce

W Polsce limit alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0,2 promila. Wysokość kary zależy od tego, jak bardzo przekroczymy ten limit. Jeśli alkomat wskaże od 0,2 do 0,5 promila to możemy trafić do aresztu na 5-30 dni, dostać grzywnę do 5 tys. zł i jako dodatkową karę możemy otrzymać zakaz prowadzenia pojazdu od pół roku do 3 lat.

Jeśli jednak przekroczymy 0,5 promila to również dostajemy karę grzywny wymierzoną w stawkach dziennych, których wysokość zależy od naszych zarobków, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności od 2 do 12 lat oraz zakaz prowadzenia pojazdu przez miesiąc lub nawet dożywotnio. Dodatkowo dostajemy grzywnę w wysokości od 5000 zł do 60000 zł, którą ustala indywidualnie sąd rozpatrując wszystkie okoliczności przewinienia.

Przeczytaj także: 5 powodów, dla których kierowcy prowadzą po alkoholu

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Szwajcarii

W Szwajcarii dopuszczony limit alkoholu we krwi wynosi 0,5 promila (ok.25 mg/dm3). Wysokość kary za przekroczenie 0,5 promila jest uwarunkowany od wysokości stężenia alkoholu we krwi: 0,5–0,79 promila mandat wynosi 600 franków szwajcarskich,  powyżej 0,8 promila minimum 10 mandatów dziennych (mandat dzienny jest uwarunkowany od zarobków kierowcy), a powyżej 2 promili to minimum 60 mandatów dziennych.

Przeczytaj także: Co trzeci polski kierowca prowadziłby samochód zbyt wcześnie po spożyciu alkoholu

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Norwegii 

Norwegia ze względu na klimat jest jednym z najczęściej wybieranych krajów podczas przerwy świątecznej, ale trzeba tam uważać na przepisy, ponieważ kary za ich nieprzestrzeganie są bardzo dotkliwe. Limit alkoholu jest taki sam jak w Polsce, czyli 0,2 promila. Za przekroczenie tej granicy grozi nam mandat w wysokości od 5000 do 10 000 koron norweskich (od 2 tys. do 5 tys. zł), możemy też stracić prawo jazdy na 12 miesięcy oraz trafić do więzienia. Dodatkowo policja może zarekwirować nasz samochód.

Przeczytaj także: Prawie co drugi Polak zna kogoś, kto prowadził po alkoholu. Czy możemy w ogóle czuć się bezpieczni na drodze?

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Niemczech

Nasi zachodni sąsiedzi, podzielili przepisy dotyczące stężenia alkoholowego we krwi na niedoświadczonych kierowców i doświadczonych kierowców. Młodzi kierowcy, którzy posiadają prawo jazdy krócej niż 2 lata nie mogą  prowadzić pojazdu po jakimkolwiek spożyciu alkoholu, czyli ich limit to 0,0 promila. Natomiast doświadczeni kierowcy mogą mieć we krwi maksymalnie 0,5 promila alkoholu. Jeżeli kierowca przekroczy limit zostaje ukarany karą grzywny (zaczynającej się od 500 euro) oraz zabierają mu prawo jazdy na 1 miesiąc.

Przeczytaj także: Jazda na kacu, czyli karnawał na drodze

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Czechach

Nasi południowi sąsiedzi są bardzo wrażliwi na punkcie trzeźwości za kierownicą, przez co nie mają limitu, po prostu jest całkowity zakaz kierowania pod wpływem alkoholu. Tak ,więc po wypiciu najlepszego czeskiego piwa nie możemy prowadzić samochodu. Być może to zabieg celowy, aby wzmocnić gospodarkę, w końcu turysta musi zapłacić za piwo i taksówkę, a nie tylko za piwko. Interes się kręci.

Jeśli byśmy jednak chcieli wsiąść za kółko i złapałaby nas policja, to byśmy musieli zapłacić  od 25 tys. koron czeskich do 50000 tys. koron czeskich  (4 tys.- 8,5 tys. zł) oraz zabraliby nam prawo jazdy na okres 1-2 lat.

Przeczytaj także: Dopuszczalne limity alkoholu we krwi, czyli zagraniczne wojaże na trzeźwo

Limit alkoholu we krwi za kierownicą we Francji

We Francji sytuacja z limitem alkoholu jest podobna jak w Niemczech, również maksymalna ilość stężenia alkoholu we krwi wynosi 0,5 promili. Za przekroczenie grozi nam mandat zaczynający się od 135 euro, a kończący nawet na 4500 euro oraz pozbawienie wolności do 2 lat. W skrajnych przypadkach mogą nawet zarekwirować samochód.

Limit alkoholu we krwi za kierownicą w Wielkiej Brytanii

Brytyjczycy mają najwyższy limit alkoholowy w Europie, wynosi on 0,8 promila. Za przekroczenie tej granicy otrzymujemy karę w wysokości do 5000 funtów i pozbawienie wolności do 6 miesięcy, a także zabierają nam prawo jazdy na minimum 12 miesięcy. W przypadku kolejnego popełnienia wykroczenia może zostać nam odebrane prawo jazdy na 3 lata.

Limity stężenia we krwi alkoholu w pozostałych krajach Europy

Kraj limit promili
   
Chorwacja 0,0
Albania 0,0
Białoruś 0,0
Estonia 0,0
Rumunia 0,0
Słowacja 0,0
Ukraina 0,0
Węgry 0,0
Malta 0,0
Szwecja 0,2
Holandia

0,2 jeżeli kierowca ma prawo jazdy poniżej 5 lat

0,5 jeżeli kierowca ma prawo jazdy powżej 5 lat

Serbia 0,3
Czarnogóra 0,3
Bośnia i Hercegowina       0,3
Litwa 0,4
Słowenia 0,5
Austria 0,5
Andora 0,5
Belgia 0,5
Dania 0,5
Finlandia 0,5
Hiszpania 0,5
Irlandia 0,5
Portuglia 0,5
Włochy 0,5
Szkocja 0,5
Islandia 0,5
Liechtenstein 0,8
Luxemburg 0,8

Prawo jazdy zabrane? Cóż, odzyskanie prawa jazdy za jazdę po alkoholu to długa procedura. Opiszemy ją już wkrótce! A tymczasem pamiętajmy – jazda pod wpływem alkoholu to niepotrzebne ryzyko – narażanie siebie i innych użytkowników dróg.

Najnowsze

Akcja godna Gangu Olsena – jadąc po narkotykach, przewrócił dopiero co ukradzionego busa i chciał uciec

Za cały szereg przestępstw będzie odpowiadał, zatrzymany przez policję mężczyzna. Wszystko zaczęło się od tego, że nie potrafił nawet dowieźć do dziupli skradzionego busa.

Policja w Zielonej Górze otrzymała informację o busie leżącym na boku, na drodze krajowej numer 32. Jak się okazało kierujący pojazdem, na prostym odcinku drogi, zjechał na przeciwny pas jezdni, a następnie na pobocze i próbując odzyskać kontrolę nad pojazdem wykonał gwałtowny ruch kierownicą co doprowadziło do przewrócenia busa. Na szczęście z naprzeciwka nie jechał, żaden pojazd i nie doszło do zderzenia.

Przejechał ponad 400 km busem posklejanym taśmą!

Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ale nie zastali kierującego. Rozpoczęli więc poszukiwania. Po kilku minutach przy funkcjonariuszach zatrzymał się kierujący ciężarówką, który poinformował, że około 1,5 kilometra od miejsca zdarzenia widział idącego poboczem mężczyznę, który dziwnie się zachowywał. Mundurowi pojechali na wskazane miejsce i zatrzymali 26-letniego mieszkańca województwa dolnośląskiego, który jak się okazało, był kierowcą busa.

Podczas wyjaśniania okoliczności zdarzenia okazało się, że Mercedes Sprinter którym jechał 26-latek Mercedes Sprinter został kilka godzin wcześniej skradziony na terenie Niemiec. Mężczyzna z kolei ma dwa zakazy prowadzenia pojazdów, między innymi za jazdę po alkoholu. Jakby tego było mało, wstępne badania testerem wykazały, że kierował będąc pod wpływem środków odurzających. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz paserstwa za co kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Po uzyskaniu wyników badań na obecność środków odurzających w organizmie mężczyzna może także usłyszeć zarzut kierowania pod ich wpływem.

Kierowca busa prawie wjechał na tory przed pociąg. A po chwili wjechał całym autem

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze, który nadzoruje prowadzone w tej sprawie postępowanie, wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego 26-latka. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze przychylił się do wniosku i aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Jak zachować się na drodze, gdy pojawią się pierwsze przymrozki?

Nawet niewielkie przymrozki potrafią być zagrożeniem dla bezpieczeństwa jazdy. Zjawisko to może negatywnie wpływać na widoczność oraz zwiększać ryzyko poślizgu.

Spadek temperatury powietrza poniżej zera może nagle skomplikować życie kierowców. O czym należy pamiętać w związku z pojawianiem się przymrozków?

Dobra widoczność to podstawa

Często pierwszą oznaką przymrozku, którą można łatwo zauważyć, są zamarznięte szyby aut pozostawionych na zewnątrz. W sezonie jesienno-zimowym powinniśmy więc zawsze wozić w samochodzie skrobaczkę i uwzględnić w swoich planach czas potrzebny na oczyszczenie szyb z lodu.

Krzysztof Peła, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault, mowi:

Nierzadko kierowcy oczyszczają z lodu czy szronu tylko część szyby, chcąc jak najszybciej wyruszyć w drogę. Odpowiednia widoczność jest jednak niezbędna dla bezpieczeństwa jazdy, ponieważ patrząc tylko przez fragment przedniej szyby, możemy na przykład zbyt późno dostrzec pieszego wchodzącego na jezdnię. Za jazdę z brudną czy oblodzoną szybą grozi też nawet 500 zł mandatu.

Przeczytaj też: Parowanie szyb w samochodzie – jak temu zapobiec?

Jeżeli szyba zamarznie od wewnątrz, najłatwiej włączyć ciepły nawiew i spokojnie poczekać, aż ponownie stanie się przejrzysta. Trzeba pamiętać, że źródłem tego problemu jest najczęściej wilgoć w samochodzie, dlatego warto zwrócić uwagę na regularną wymianę filtra kabinowego, kontrolować stan uszczelek drzwi i bagażnika oraz upewniać się, czy na dywanikach nie gromadzi się woda.

Nie należy także zapominać o stosowaniu zimowego płynu do spryskiwaczy. W okresie jesienno-zimowym szyby brudzą się częściej ze względu na opady atmosferyczne czy błoto znajdujące się na jezdni, dlatego zamarznięcie płynu w zbiorniku może być bardzo przykrą niespodzianką.

Pierwsze przymrozki – o czym należy pamiętać w trakcie jazdy?

Kierowca (nie)przygotowany na poślizg

Wiele nowoczesnych samochodów automatycznie ostrzega kierowcę o możliwym oblodzeniu jezdni, gdy termometr umieszczony w pojeździe wykryje, że temperatura na zewnątrz jest bliska zeru. Takiego ostrzeżenia nie należy ignorować, zwłaszcza po deszczowym dniu, ponieważ znajdująca się na jezdni woda może zamienić się w tzw. czarny lód.

Nie powinniśmy także zwlekać ze zmianą opon na zimowe. Niektórzy kierowcy odkładają to tak długo, że zaskakują ich pierwsze opady śniegu. Eksperci od bezpieczeństwa na drodze radzą:

Opony należy wymienić, gdy średnia dobowa temperatura powietrza spada poniżej 7˚C. W takich warunkach letnie opony twardnieją i pogarsza się ich przyczepność, co może być szczególnie niebezpieczne przy oblodzeniu jezdni.

Przeczytaj też: Cztery rzeczy, o których kierowca nie może zapomnieć przed zimą

Najnowsze

Kierowca Seicento rozjechałby pieszego na pasach!

Do takich sytuacji dochodzi, kiedy nagle wyłączy się myślenie na drodze. I chyba także zamknie oczy.

Samochodowa kamera uchwyciła moment, w którym kierowca Seicento (chyba nie mający pomysłu gdzie dalej jechać), decyduje się opuścić rondo. Rusza i prawie rozjeżdża pieszego, który właśnie przechodził przez pasy. Do potrącenia brakowało bardzo niewiele.

Kierowca nie zauważył pieszego na przejściu. A pieszy gdzie miał oczy?

Jak doszło do tego zdarzenia? Wygląda na to, że fragment ronda jest akurat remontowany, więc wszyscy kierowcy zjeżdżają z niego. Tylko kierujący Seicento, widząc zablokowaną drogę, nie wiedział co dalej. Wreszcie ruszył, ale chyba był tak zaaferowany całą sytuacja, że zapomniał patrzeć na drogę.

„Wejdę na ślepo na drogę, pewnie nic mnie nie zabije” pomyślał pieszy wchodząc pod auto

Swoją drogą popaczcie też na pieszego. Zachowanie bardzo typowe – jest na przejściu, to nawet się nie rozejrzy. Do tego idzie trochę zwrócony tyłem do potencjalnego zagrożenia. I nagle zaskoczenie! Przejście dla pieszych biegnie przez ulicę, po ulicach jeżdżą samochody, a w tych samochodach zdarzają się bezmyślni kierowcy! Nagle okazało się, że przejście dla pieszych nie chroni przed błędami innych. Warto o tym pamiętać.

Najnowsze

Nie zauważył wypadku, sam doprowadził do kolizji. Chociaż hamował, aż kłęby dymu poszły!

Komentatorzy zwracają uwagę, że to typowo polska sytuacja - gapie, którzy muszą sobie zobaczyć wypadek oraz kierowcy, którym bardzo się spieszy.

Autor nagrania chciał zarejestrować wypadek ciężarówki na obwodnicy Lublina, która wpadła do rowu. Na miejscu były już służby, prawy pas został wyłączony z ruchu, a akcję zabezpieczała policja.

72-latek wjechał na autostradę pod prąd. Zginął

Koło miejsca zdarzenia przejeżdżał właśnie samochód, kiedy nagle w kadrze pojawił się drugi – poruszający się bardzo szybko, ale za wszelką cenę starający się zahamować. Tak bardzo, że dym poszedł z opon, jakby miał niesprawny ABS. Nie zdążył się zatrzymać na czas.

Mistrz lewego pasa w dostawczaku blokuje karetkę

Komentatorzy krytycznie odnoszą się do poszkodowanego w tym wypadku, zarzucając mu, że zwolnił, by sobie popatrzeć na ciężarówkę w rowie. Możliwe, ale równie dobrze mógł przesadnie przejąć się koniecznością zachowania szczególnej ostrożności w takiej sytuacji. Trudno także krytycznie nie spojrzeć na sprawcę kolizji, który z daleka musiał widzieć, że coś się stało na drodze, a mimo tego nie zwolnił.

Najnowsze