Przeładowana ciężarówka z popękanymi tarczami hamulcowymi!

Liczne kontrole przeprowadzane na polskich drogach przez ITD pokazują, że wielu kierowców za nic ma sobie zagrożenie wynikające z jazdy przeciążonymi i niesprawnymi pojazdami.

Trzyosiowa ciężarówka już na pierwszy rzut oka wyglądała na przeciążoną. Pojazd zatrzymali do kontroli kujawsko-pomorscy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, którzy patrolowali ulice powiatu bydgoskiego. Ważenie potwierdziło podejrzenia, a dalsza kontrola ujawniła inne nieprawidłowości.

Ciężarówka ważyła o ponad 3 tony za dużo, a normy nacisku na podwójną oś napędową zostały przekroczone o blisko 2,5 tony. Sam pojazd nie nadawał się do jazdy. Tarcze hamulcowe zarówno z lewej, jak i z prawej strony miały liczne pęknięcia. Inspektorzy mieli też zastrzeżenia do samego kierowcy. Jego prawo jazdy kat. C straciło ważność w 2017 roku. 

Kierujący opuścił punkt kontrolny jako pasażer. Za stwierdzone naruszenia został ukarany mandatami. Wydano również zakaz jazdy ciężarówką, do czasu jej naprawy. Wobec przedsiębiorcy i zarządzającego transportem wszczęto z kolei postępowania administracyjne zagrożone wysokimi karami finansowymi.

Najnowsze

Nie widział nic przed sobą, ale i tak musiał wyprzedzić

Rozsądek podpowiada, że własne zdrowie i życie są ważniejsze od wyprzedzenia innego pojazdu. Nie wszyscy kierowcy się z tym zgadzają.

Wyprzedzanie mając inny samochód przed sobą zawsze jest trochę bardziej ryzykowne, ponieważ nasze pole widzenia jest ograniczone. Samo to, że kierowca przed nami kontynuuje manewr wyprzedzania nie musi znaczyć, że będziemy mogli go zakończyć bezpiecznie.

Kierujący na tym nagraniu poszedł o krok dalej i pojechał za ciężarówką, która całkowicie zasłaniała mu widok i bardzo długo wyprzedzała. A przecież w każdej chwili coś mogło nadjechać z naprzeciwka! Tak też się stało, ale oba pojazdy szczęśliwie zdążyły wrócić na swój pas w ostatniej chwili.

Najnowsze

Premiery Ducati na sezon 2020: Streetfighter V4, Panigale V4 oraz Panigale V2

Trzy zupełnie nowe motocykle: Streetfighter V4, Panigale V4 oraz Panigale V2, a do tego pięć nowych wersji oraz trzy nowe rowery elektryczne. Ducati na żywo transmitowało swój wielki show, a śledziły go dziesiątki tysięcy fanów na całym świecie!

Jak zwykle marka Ducati zdecydowała się na niestandardowy krok. Zamiast prezentować swoje nowości wraz z rozpoczęciem wystawy EICMA w Mediolanie, włoski producent pochwalił się premierami, w środę 23 października. Dzięki temu fani Ducati wcześniej mogą zapoznać się odmienioną gamą motocykli i zawczasu przekonać się, jak wyglądają nowe standardy stylu, osiągów i technologii na sezon 2020. 

Premiera sceniczna pod nazwą Ducati World Première 2020 była finałowym aktem Global Dealer Conference – spotkania, w którym wzięło udział 100 kluczowych sprzedawców Ducati z 71 krajów. Wydarzenie premierowe nadawane było na żywo za pomocą social mediów oraz na dedykowanej stronie internetowej. Dziesiątki tysięcy widzów oglądało jak CEO Ducati Motor Holding, Claudio Domenicali, osobiście prezentował nowości na rok 2020. 

Fenomenalny Streetfighter V4
Wisienką na torcie całego wydarzenia była premiera długo wyczekiwanego modelu Streetfighter V4. Ducati wybrało sprawdzony sposób na stworzenie potężnego motocykla klasy naked – na warsztat trafiło Panigale V4, obdarto z niego owiewki oraz dołożono wyższą i szerszą kierownicę. Nie zabrakło oczywiście najnowszej technologii wewnątrz i na zewnątrz.

Widowiskowo zaprojektowana przednia lampa przypomina niespokojny uśmiech Jokera, a szaleństwa dodają dwupłatowe „skrzydła” zamontowane po obu stronach motocykla. W centrum oczywiście znajduje się silnik – jest to jednostka Desmosedici Stradale o pojemności 1103 ccm, która generuje moc 208 KM mechanicznych oraz 123 Nm momentu obrotowego. Po dodaniu wyścigowego układu wydechowego Akrapovic, moc wzrasta do poziomu 220 KM. Aby kontrolować takie osiągi, przy masie zaledwie 178 kg na sucho, niezbędny okazuje się fabryczny zestaw elektroniki z najwyższej półki, pracującej w oparciu o 6-osiowy czujnik IMU. Streetfighter V4 S otrzymał dodatkowo elektronicznie sterowane zawieszenie Öhlins, a zaciski hamulcowe to znowu najwyższa półka, czyli  Brembo Stylema.

Nad poskromieniem ponad 200 – konnego mocarza czuwają systemy pozwalające na emocjonującą i jednocześnie bezpieczną jazdę. Nowy model oferuje niezrównane osiągi oraz charakter, którego nie da się podrobić. Uważajcie, Ducati Streetfighter V4 właśnie nadjechał!

Jazda torowa na nowym poziomie – Panigale V4
Ducati Panigale V4 już drugi rok z rzędu dzierżyło pozycję najlepiej sprzedającego się motocykla w segmencie superbike. Inżynierowie Ducati oraz Ducati Corse posłuchali sugestii klientów i zawodników z całego świata i w ten sposób Panigale V4 stało się jeszcze lepsze. Zmiany mogą wydawać się nieznaczne, jednak to tylko pozory.

Panigale V4 na rok 2020 otrzymało pakiet aerodynamiczny z modelu V4 R – na czele ze spojlerami generującymi 30 kg docisku przy 270 km/h. Przednia rama ze zmienioną sztywnością oferuje dokładniejsze wyczucie przedniego koła przy hamowaniu i w ekstremalnych złożeniach. Niepomijalną nowością jest także nowa „przewidująca” strategia Ducati Traction Control w wersji EVO 2 oraz Ducati Quick Shift EVO 2, wspomagający zmianę biegów „w dół” i „w górę”. W efekcie motocykl stał się znacznie bardziej stabilny, szczególnie na wyjściach z zakrętów. Nowe sterowanie przepustnicy Ride by Wire pozwala wybrać kilka trybów oddawania momentu obrotowego. Zmodyfikowano także środek ciężkości oraz właściwości zawieszenia. Pełna moc 214 KM w Panigale V4 2020 stała się jeszcze prostsza w kontroli. 

Panigale V2 – na początek sportowej przygody
Oto trzeci z zupełnie nowych motocykli na sezon 2020 – dwucylindrowy motocykl sportowy klasy średniej pod nazwą Panigale V2. Zupełnie nowy wygląd, nawiązujący do wersji V4, dopełnia obecność jednostronnego wahacza oraz wyjątkowego kompaktowego układu wydechowego ukrytego za silnikiem, wraz z pojedynczą końcówką tłumika. Nowością jest także wysoce zaawansowany pakiet elektronicznych asystentów działających w oparciu o wieloosiowy czujnik IMU. Silnik to jednostka Superquadro o osiągach zwiększonych do poziomu 155 KM mocy maksymalnej przy 10 750 obr/min oraz do 104 Nm momentu obrotowego przy 9 000 obr/min. Inżynierom zależało także na połączeniu wygody jazdy na co dzień oraz bezpiecznej i sportowej charakterystyki. W efekcie nowe Panigale V2 jest motocyklem bardziej przyjaznym dla użytkownika niż kiedykolwiek. 

Co poza tym? 
Pierwszym motocyklem, który wjechał na scenę Ducati World Première 2020, był nowy Icon Dark, czyli reprezentant serii Scrambler Ducati o pojemności 800 ccm. Kolejna na scenie pojawiła się Multistrada 1260 S Grand Tour – tę specjalną wersję wyposażono w kufry, system monitorowania ciśnienia w oponach oraz kilka innych dodatków, które uczyniły z niej perfekcyjny wybór dla motocyklistów, którzy nie chcą rezygnować z komfortu w dalekich podróżach. Kolejne oklaski wywołały dwa motocykle Diavel 1260, reprezentując nowe barwy na 2020 rok. Są to malowania Dark Stealth dla wersji standardowej oraz Ducati Red z białym wykończeniem dla wersji S. Obie odmiany podkreśliły sportowe zacięcie oraz ducha powercruiser, które niezaprzeczalnie charakteryzują Ducati Diavel 1260.

Elektryzujące rowery
Kontynuując sukces zaprezentowanego rok temu modelu MIG-RR, Ducati na sezon 2020 bez wahania rozszerzyło ofertę rowerów elektrycznych. Pierwszym z nich jest Ducati MIG-RR Limited Edition, który powstanie w liczbie ograniczonej do 50 sztuk. Ten model otrzyma skonfigurowane „pod właściciela” zawieszenie Ohlins, karbonowe obręcze oraz elektroniczne sterowaną zmianę przełożeń. Dodatkowych emocji dodadzą grafiki Ducati Corse zaprojektowane przez Aldo Drudi D-Perf. Kolejnym na scenie był Ducati MIG-S, sportowy rower elektryczny All Mountain dla tych, którzy poszukują wszechstronności terenowej, osiągów oraz radości z jazdy. Ofertę dopełnił trzeci rower elektryczny, E-Scrambler, czyli odmiana trekkingowa. Dzięki wyposażeniu wysokiej jakości, ten model będzie świetnym wyborem zarówno w użytku miejskim, jaki na szutrowych trasach. E-Scrambler pozwala poczuć wolność w niepodrabialnym stylu Scrambler Ducati. 

Najnowsze

Rośnie popularność wypożyczalni samochodów. Jakie auta wynajmujemy najchętniej?

Z usług wypożyczalni samochodów korzystają różne grupy społeczne. Każda z nich ma inne oczekiwania i preferencje. Zróżnicowana oferta pozwala na wybór auta odpowiedniego do oczekiwań i zasobności portfela. Jakie samochody Polacy wypożyczają najczęściej?

Auto do jazdy po mieście
Największą popularnością cieszą się ekonomiczne auta miejskie, kompaktowe oraz klasy mini. Najczęściej wybierane są marki takie jak: Ford, Fiat, Volkswagen, Nissan i Toyota. To pojazdy, którymi łatwo poruszać się po mieście i parkować. Decydują się na nie osoby, które potrzebują taniego w użytkowaniu samochodu przeznaczonego do codziennej jazdy. Wypożyczone auto służy do dojazdów do pracy, wypadów po zakupy czy zawiezienia dziecka do przedszkola. Są alternatywą dla prywatnego samochodu, gdy uległ on awarii. Wybierane są także przez osoby, dla których jest to szansa na jazdę nowym autem danej marki, bez konieczności inwestowania w jego zakup. Ten rodzaj samochodów nie jest odpowiedni do dalekich, rodzinnych podróży. Ekonomiczne auta miejskie często wypożyczane są przez firmy na okres średnio lub długoterminowy. Jeżdżą nimi zazwyczaj pracownicy zatrudnieni na okres próbny oraz przedstawiciele firm, poruszający się w obrębie danego miasta.

Wakacje i dalekie wyjazdy
Wakacyjny wyjazd z całą rodziną wymaga w pełni sprawnego auta, które zapewni komfort podróży. Z tego powodu często własne, miejskie auto zamieniane jest na większe i bardziej wygodne. W takich sytuacjach popularnością cieszą się samochody ze średniej lub wyższej klasy. Klienci wypożyczalni wybierają marki takie jak Ford, Kia, Opel. Popularnością cieszą się Suvy, jako niezawodne samochody do jazdy terenowej. W tym przypadku przoduje Hyundai. Wakacyjne wojaże wymagają większej pojemności bagażnika. Wypożyczalnia samochodów oferuje różne marki i modele, wśród których każdy znajdzie pojazd odpowiedni do planowanych podróży wakacyjnych. Samochody ze średniej i wyższej półki wybierane są także przez osoby przylatujące na lotniska i oczekujące wygodnego pojazdu, którym dotrą do celu.

Auto reprezentacyjne
Przestronne i wygodne samochody klasy premium, takie jak Volvo czy BMW, wybierane są głównie w celach reprezentacyjnych. Na ich wynajem decydują się najczęściej biznesmeni, dla których jest to sposób na utrzymanie prestiżu firmy. Auto tej klasy zapewnia komfort, a firma nie musi zajmować się pilnowaniem terminów ubezpieczeń, serwisów i innych formalności. Zamiast kupować auto, które z czasem traci na ważności, przedsiębiorca ma do dyspozycji pojazd, który po zakończeniu umowy może zamienić na inny. Auta premium wypożyczane są także przez osoby prywatne. To dla nich sposób na jazdę samochodem tej klasy bez nakładów finansowych lub zaciągania kredytów na ich zakup. Wypożyczalnia carfree.pl oferuje modele premium odpowiednie na wszystkie wyjątkowe okazje.

Bogata oferta wypożyczalni zaspokaja potrzeby wszystkich klientów. Chociaż najczęściej wybierane są auta miejskie, modele wyższej klasy również cieszą się popularnością. Coraz więcej osób poszukuje samochodów z wyższej pólki, zapewniających więcej udogodnień.

Najnowsze

Polska premiera w pełni elektrycznego Harleya-Davidsona!

„Najgłośniejszym dźwiękiem, jaki usłyszysz, będzie bicie Twojego serca” – model LiveWire, motocykl przyszłości?

To nie jest żaden skuter, to motocykl rakieta! Tak o pierwszym w pełni elektrycznym modelu Harleya-Davidsona mówili dealerzy na polskiej premierze, która odbyła się w zeszły poniedziałek w Hard Rock Cafe w Warszawie. Model LiveWire to faktycznie rakieta, która osiąga prędkość 100 km/h w 3 sekundy! Motocykl napędza elektryczny silnik o mocy 105 KM. Co ciekawe, nie znajdziemy w nim sprzęgła oraz biegów. Wystarczy, że odkręcisz manetkę i znikasz w ciszy.

Naładować akumulator możemy odwiedzając dowolną publiczną stację szybkiego ładowania 3. poziomu (DCFC), gdzie naładujemy go do 100% w godzinę. Istnieje też możliwość podłączenia się do standardowego gniazdka domowego, wtedy czas ładowania znacznie się wydłuży i zajmie całą noc. Plusem jest to, że po zakupie LiveWire’a u oficjalnego dealera, przez okres 2 lat możemy ładować akumulator za darmo u dealerów Harleya-Davidsona. Wszyscy dealerzy Harley-Davidson sprzedający motocykl LiveWire™ będą oferować publiczną stację ładowania. Ładowarka DCFC umożliwia ładowanie akumulatora w zakresie 0-80% pojemności w ciągu 40 minut oraz w zakresie 0-100% pojemności w czasie 60 minut. Realny zasięg na jednym ładowaniu to 158-160 km.

O niesamowite wrażenia i komfort jazdy LiveWire’em zadba lekkie podwozie wspierane przez system kontroli trakcji, układ Cornering ABS, hamulce Brembo Monoblock, a także układ napędowy Revelation sprzężony z w pełni regulowanym zawieszeniem Showa. Kolejną rzeczą, która na pewno spodoba się fanom najnowocześniejszych rozwiązań jest dotykowy ekran. Nie tylko sprawdzisz na nim zasięg, ale możesz dowolnie go dostosować, dodając informację o odtwarzanym utworze, czy wyświetlać wskazówki nawigacji, a to tylko część jego możliwości.

Na wybranych rynkach motocykl LiveWire jest wyposażony w funkcję H-D™ Connect, która zapewnia łączność pomiędzy motocyklistą a pojazdem poprzez Jednostkę Sterowania Telematycznego korzystającą z technologii LTE, w połączeniu z usługami łączności i chmury obliczeniowej wykorzystującymi najnowszą wersję aplikacji Harley-Davidson™ App.

Do obsługi motocykla możemy ściągnąć najnowszą wersję aplikacji Harley-Davidson na smartfony. Sprawdzimy tam parametry motocykla, w tym poziom naładowania, znajdziemy najbliższą stację ładowania oraz zostaniemy powiadomieni o tym, kiedy motocykl został poruszony lub przestawiony.

Model LiveWire to koszt około 146 000 zł (wg średniego kursu NBP dla waluty euro).

Motocykl został wypuszczony jako „pierwsza jaskółka”, aby sprawdzić zainteresowanie ludzi elektrycznym pojazdem. Na pewno przyciągnie fanów kultowej marki Harley-Davidson oraz fanów nowości. Dealerzy zdradzają, że zainteresowanie rośnie i, że zgłaszają się osoby, które chcą kupić LiveWire’a już teraz, nawet nie jeżdżąc nim wcześnie. LiveWire to z pewnością motocykl przyszłości, a więc przyszłość jest elektryzująca!

Najnowsze