Edyta Klim

Przegląd butów motocyklowych z obcasem

Pewność położenia stopy podczas zatrzymania motocykla to postawa - pomoże w tym obuwie z antypoślizgową podeszwą. A co jeśli do pewności brakuje kilku centymetrów?

Często zdarza się tak, że wymarzony motocykl jest dla nas za wysoki, a dotykanie podłoża jedynie palcami – zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem! Na szczęście istnieje kilka rozwiązań tego problemu.

Motocykl bardzo często można obniżyć u mechanika, a niektóre modele mają taką regulację wbudowaną (do ustawiania przez użytkownika). Nieco centymetrów można także uzyskać, zamawiając nową, bardziej wyciętą kanapę. Trzeba podkreślić, że nie jest to już duży wydatek, ponieważ usługa wymiany stała się dość popularna (można wybrać kolor, materiał obicia i do wypełnienia).

Motocyklistki mają tę przewagę, że mogą liczyć jeszcze na… buty na obcasie! Kobiece buty motocyklowe stanowią niewielki procent obuwia motocyklowego, a te na obcasie procent znikomy… Niektóre sklepy internetowe nie posiadają nawet (o zgrozo!) podziału na kategorię kobiecą, a damskich modeli trzeba wypatrywać na wielu stronach z butami. 

Poniżej przedstawiamy kilka propozycji motocyklowych butów na obcasie, choć osobiście do jazdy polecamy tylko te z szerokim, stabilnym obcasem i przyczepną podeszwą.

Modeka Lady Star

To popularny od lat i najbardziej dostępny model turystycznych butów motocyklowych z obcasem. Wykonany ze skóry bydlęcej z oddychającą, wodo- i wiatroodporną membraną Hipora (wysokość cholewki ok. 26 cm). Posiadają: wzmocnienia palców, pięty i kostki, odblaskowe elementy, i przyczepną podeszwę.

Cena: od 390 zł

Forma Diamond

Ten włoski model powstaje z wysokiej jakości skóry. Buty są wodoodporne (membrana DRYTEX), mają antypoślizgową podeszwę, konieczne usztywnienia newralgicznych miejsc stopy oraz odblaskowe wstawki. O higienę dbają: antybakteryjna wkładka i Air Pump System, który zapewnia cyrkulację powietrza wewnątrz buta.

Cena: od 340 zł

Forma Ivory

Kolejny model od Formy zapewnia wszystkie cechy z powyższego modelu, a dodatkowo ma elastyczny panel, który dostosowuje się do obwodu łydki. Wygląda bardziej klasycznie, ma ozdobną klamrę.

Cena; ok. 499 zł

 

Falco Ayda

Włoskie buty Falco stworzono z naturalnej skóry bydlęcej, a wnętrze wykonano w technologii HIGH-TEX (hipoalergiczne i antybakteryjne), zapewniające odprowadzanie wilgoci. Posiadają wzmocnienia na kostce, pięcie i nosku oraz klasyczny wygląd.

Cena: 539 zł

 

Gibi Colorado

Polski producent ma w swojej ofercie buty motocyklowe typu kowbojki dla dowolnej płci. Stworzono je z wodoodpornej skóry bydlęcej, olejowanej (6 godzin udowodnionej odporności na opady!), a w opcji możemy skorzystać z dobrodziejstwa membrany TE-POR Klima. Skórzana podeszwa ma szytą wkładkę benzyno- i olejoodporną oraz podkuty obcas.

Cena: 499 zł

 

Gibi Nevada

W sklepie prospeed odkryłyśmy inne buty marki Gibi, które są całkiem kobiece i oferują obcas, aż 6 centymetrowy, a w komplecie dostajemy zapasowe fleki. Buty są wykonane z identyczną dbałością o komfort i bezpieczeństwo, jak model opisywany powyżej.

Cena: 520,00 zł

 

DRIVE Comfort

Buty są w pełni skórzane, posiadają membranę PREMIUM POLO-TEX, 100% wodo-, wiatroodporną i oddychającą. Posiadają twarde wzmocnienia golenia, pięty, kostki i są elastyczne na wysokości łydki.

Cena: 629,00 zł

 

Jeżeli spodobał się Wam powyższy model, to mamy dobre wieści. Identycznie wyglądający model dostaniecie pod marką RAINERS VEGA w promocyjnej cenie: 276 zł!

 

 

Spirit Chopper

To kolejny model unisex, wykonany ręcznie, metodą tradycyjną z podszyciem z prawdziwej skóry oraz skórzaną podeszwą. Powstały z naoliwionej, licowej skóry bydlęcej.

Cena: 499 zł

Jednakowe, ale pod marką Falco Biker znajdziecie już za 320 zł.

Seria Xelement

Seria promowana u boku Harley’a Davidsona jest dość bogata w modele kobiece, które stworzono nawet z obcasem 9-centymetrowym! Świetnie wyglądają, są wykonane ze skóry, mają przyczepną podeszwę. Czy to wystarczy, by na motocyklu czuć się bezpiecznie? Oceńcie same…

Cena: ok. 350 zł

 

Bering Lady Tera

Na koniec model, którego nie znalazłyśmy w krajowej sprzedaży, ale na tyle wyjątkowy, że trzeba o nim wspomnieć. Te wodoodporne i niesamowicie zgrabne buty powstały z woskowanej skóry i materiału tekstylnego. Posiadają wzmocnienia i odblaski.

Cena: ok. 560 zł

Najnowsze

Arrinera Hussarya GT – polska wyścigówka

Podczas światowych targów motorsportu (Autosport International Racing Car Show) w brytyjskim Birmingham, polska ekipa zaprezentowała długo wyczekiwany projekt samochodu wyścigowego - Arrinera Hussarya GT4.

Na polskim stoisku w Birmingham pojawiła się dwójka młodych i mocno rokujących na przyszłość zawodników: Gosia Rdest i Maciej Dreszer. Obok nich dumnie prezentowała się polska wyścigówka. 

Arrinera Hussarya GT została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o wyścigach. Nad aerodynamiką i technologią w tym projekcie czuwał profesor Janusz Piechna z Politechniki Warszawskiej. Jego zespół stworzył rozwiązanie pozwalające na zwiększenie siły docisku, przy minimalnej stracie prędkości i przyspieszenia. Całość uzupełnia dolny splitter z tzw. wargą spiętrzającą oraz płaska podłoga.

Samochód będzie produkowany na zamówienie. Jest zasilany jednostką V8 o pojemności 6,2 litra. Potężny motor generuje od 420 do 650 KM, a jego maksymalny moment obrotowy w zależności od wersji to 580 lub 810 Nm. Silnik współpracuje z sekwencyjną skrzynią 6-biegową Hewland LLS, sterowaną półautomatycznie za pomocą łopatek.

Konstruktorzy mocno pracowali nad obniżeniem masy samochodu, która wynosi 1250 kg. Rama przestrzenna została zbudowana zgodnie z homologacją FIA, a nadwozie wykonano z włókna węglowego oraz kevlaru.

Znamy także cenę polskiej wyścigówki. Konstruktorzy Arrinery życzą sobie za samochód w tej specyfikacji od 139 tys. funtów.

Najnowsze

Niemcy proponują nowy podatek od paliwa

Niemiecki minister finansów zaproponował żeby wprowadzić w całej Unii Europejskiej kolejny podatek na benzynę. Jeszcze ciekawsze jest jego uzasadnienie. Ma pomóc w rozwiązaniu problemu... imigrantów.

Wolfgang Schaeuble, niemiecki minister finansów, zaproponował wprowadzenie w Unii Europejskiej dodatkowego podatku na benzynę, który pozwoli rozwiązać kwestię środków finansowych przeznaczonych na napływających emigrantów.

Swój pomysł uzasadnił sytuacją, w której narodowe i europejskie budżety finansowe nie będą miały wolnych środków, które będzie można przeznaczyć na rozwiązanie tego problemu. Zostanie wtedy ustalony specjalny podatek o określonej wysokości od każdego litra benzyny.

Tak pozyskane środki byłyby wykorzystane na działanie służące rozwiązaniu problemu uchodźców. Minister podkreślił, że jest gotowy realizować ten projekt, nawet gdyby nie wszystkie kraje UE wyraziły na niego zgodę. Zostanie wtedy stworzona tzw. koalicja chętnych.

Ten kontrowersyjny pomysł został na szczęście mocno skrytykowany nawet przez partyjnych kolegów ministra. Swój głos dołożyły także niemieckie automobilkluby.

Najnowsze

Rząd jednak nie zlikwiduje ITD?

Minister Infrastruktury i Budownictwa, Andrzej Adamczyk, ujawnił najbliższe plany rządu. Okazuje się, że zmieniono zdanie co do likwidacji Inspekcji Transportu Drogowego.

Wiemy już, co rząd planuje w stosunku do Inspekcji Transportu Drogowego. Andrzej Adamczyk ujawnił plany, w których zadeklarował, że Inspekcja Transportu Drogowego pozostanie w strukturach Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Te informacje potwierdził Alvin Gajadhur, do niedawna rzecznik prasowy, a dziś pełniący obowiązki Głównego Inspektora Transportu Drogowego.

Pozostaje pytanie, co z planem Ministerstwa Sprawiedliwości sprzed kilku tygodni, które zakładało jeszcze pod koniec 2015 roku, że ITD zostanie zlikwidowane, inspektorzy zaś zostaną włączeni w struktury policji. 

Na razie wiadomo tylko, że zadania związane z fotoradarami i kwestią bezpieczeństwa ruchu drogowego przejmie od ITD policja. Tak więc, pod kuratelą „drogówki” znajdzie się całe Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, w skład którego wchodzą nie tylko fotoradary, ale także system odcinkowego pomiaru prędkości, kamery łapiące na czerwonym świetle, a także flota nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami na pokładzie.

Najnowsze

Edyta Klim

Niesamowita siła pakistańskich motocyklistek!

Women On Wheels® to międzynarodowa, prorodzinna organizacja non-profit, której celem jest jednoczenie kobiet – miłośniczek motocykli i promowanie pozytywnego wizerunku motocyklistów.

Do grupy WOW mogą dołączyć osoby dowolnej płci, w każdym wieku i niezależnie od tego, czy prowadzą czy są jedynie pasażerem motocykla lub skutera. Organizacja ma za zadanie łączyć ponad podziałami, początkujących z weteranami, właścicieli rożnych marek, o różnym stylu jazdy i życia. Duży nacisk kładzie na łączenie całych rodzin we wspólnej pro-motocyklowej inicjatywie, organizuje wspólne zabawy, wyjazdy i działania charytatywne.

WOW szczególnie dba o dobro motocyklistek i o ich wizerunek. Walczy o równouprawnienie, bezpieczeństwo, rozwój branży motocyklowej w kobiecym kierunku, wspiera początkujące motocyklistki, zachęca do realizacji motocyklowych marzeń, organizuje kursy doszkalające z jazdy i szkolenia dla początkujących. Organizacja powstała w Pakistanie i ma 69 oddziałów w całym kraju. Powoli jej działania rozszerzają się na inne kraje.

By zachęcić kobiety w tym kraju do większej odwagi, po raz pierwszy 10 stycznia zorganizowano rajd Women-on-Wheels rally w Lahore. W rajdzie wzięło udział 150 motocyklistek w pomarańczowych bluzach WOW.

https://www.youtube.com/watch?v=l74mzehCQ0k

Imprezie towarzyszyła konferencja z udziałem ambasadorki Austrii i duńskiej ambasady, konsula generalnego USA, reprezentantki kobiet w ONZ, pakistańskich ministrów zajmujących się prawami człowieka, sprawami kobiet i opieki społecznej. A jeden z ministrów obiecał sprzedaż 1000 różowych skuterów na preferencyjnych warunkach ratalnych.

 

Najnowsze