Powstanie hubów przeładunkowych i nowych szlaków handlowych jest nieuniknione
Według danych Międzynarodowego Forum Transportu do 2050 roku zapotrzebowanie na przewóz towarów na poziomie globalnym może wzrosnąć nawet trzykrotnie.
Za 45 proc. światowego handlu odpowiadają trzy potęgi, które obecnie pracują nad utworzeniem Nowego Jedwabnego Szlaku (inna nazwa: Inicjatywa Pasa i Drogi [BRI]), zrzeszającego 65 krajów. Wśród liderów znajdują się Stany Zjednoczone, Chiny oraz Unia Europejska, która odpowiada za 15 proc. międzynarodowego obrotu towarami.
W ramach zacieśniania współpracy modernizowane są linie kolejowe, autostrady, obiekty infrastrukturalne takie jak terminale i huby przeładunkowe zlokalizowane w strategicznych miejscach na trzech kontynentach. Zakończenie prac nad BRI przewidziane jest w 2049 r.
Nowy Jedwabny Szlak a Polska
Coraz bardziej widoczne jest zwiększenie ilości operacji handlowych na linii Europa – Azja. Najważniejszym partnerem UE w 2018 r. w kwestii importu były Chiny. Dynamiczny wzrost przepływu dóbr jest możliwy dzięki korytarzom Nowego Jedwabnego Szlaku. Koncepcja ma bowiem na celu wzmocnić pozycję chińskich stref wpływu i zwiększyć dostęp do rynków starego kontynentu.
Pierwszy transport z Chin w ramach BRI dotarł do Polski w styczniu 2020 roku. Operacja przeładunkowa odbyła się w euroterminalu w Sławkowie, otwierając tym samym Nowy Jedwabny Szlak. Szerokotorowy pociąg z 45 kontenerami, wypełnionymi elektroniką i maszynami gospodarczymi przeznaczonymi do handlu w Europie, jechał 12 dni, pokonując tym samym trasę o długości niespełna 9,5 tys. kilometrów. W przyszłości transakcje na tej linii będą skrócone o dwa dni. W 2020 r. terminal planuje przyjąć kilkaset takich dostaw, które następnie rozdysponowywane będą na transport drogowy i kolejowy.
Wszystko przesądzone? Niekoniecznie
Polsce w kwestii operacji przeładunkowych wiedzie się świetnie – dla przykładu w grudniu gdański terminal Deepwater Container Terminal (DCT) informował o przeładowaniu dwumilionowego kontenera w 2019 r. Oznacza to, że DCT Gdańsk stało się pierwszym nadbałtyckim terminalem, który obsłużył ponad dwa mln kontenerów w perspektywie roku. Planowany jest także rozwój infrastruktury, by podnieść jego wydajność. W ciągu 30 miesięcy ma zostać przebudowany 72-kilometrowey odcinek torów kolejowych. W planach jest też modernizacja 14 przejazdów drogowych, utworzenie trzech mostów oraz dwóch wiaduktów. Stwarza to szansę na zwiększenie potencjału polskiego transportu intermodalnego, a także uniezależnia Polskę od portów Morza Północnego. Inne tego typu huby przeładunkowe również dążą do zmaksymalizowania swojej mocy przerobowej – np. warszawski terminal intermodalny Laconi w grudniu zwiększył powierzchnię o 11 tys. mkw., prognozując, że w 2020 r. obsłuży o 50 proc. więcej chińskich kontenerów.
Nowe morskie szlaki
Do 2050 r. wiodącym kanałem transportu kontenerów będą drogi morskie. Jednak prognozy wskazują, że światowy system przewozów ładunków zza oceanu czeka rewolucja. Ma bowiem dojść do zmniejszenia pokrywy lodowej na Morzu Arktycznym, co w konsekwencji doprowadzi do udrożnienia krótszej drogi północnej dla transportu z Azji do Europy. Są też szanse na rozszerzenie przepustowości Kanału Sueskiego.
Unia Europejska wspiera wszelkie inicjatywy, mające na celu rozwój tranzytu towarowego drogą morską, m.in. poprzez dofinansowywanie o wartości 600 mln PLN projektów inicjowanych przez Port Gdański, których celem jest pozyskanie nowych kontrahentów. Zwłaszcza, że Bałtyk jest oceniany jako najszybciej rozwijający się akwen w Europie.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: