Potrącił quadem interweniującą policjantkę

Szereg zarzutów usłyszał mężczyzna, który potrącił usiłującą zatrzymać go policjantkę. Trafił on już do aresztu.

Zajście miało miejsce w Lubaniu, gdzie mieszkańcy jednego z osiedli zgłosili na policję, że po okolicy jeżdżą z dużymi prędkościami dwa quady. Przybyli na miejsce funkcjonariusze po chwili rzeczywiście zauważyli dwóch mężczyzn na quadach. Na nagraniu z monitoringu widać jak policjantka idzie w kierunku jednego z nich, zagradzając mu drogę ewentualnej ucieczki. Mimo tego, mężczyzna ruszył, potrącił ją i uciekł.

Policjantce na szczęście nic poważnego się nie stało, a mężczyznę szybko zatrzymano. Wyczuwalna była od niego woń alkoholu, więc został skierowany na badanie krwi. Usłyszał on zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza policji i spowodowanie rozstroju zdrowia, a sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na miesiąc.

Najnowsze

Dyskoteka w wykonaniu dwóch tirów

Co jest potrzebne na dobrej dyskotece, poza muzyką? Oczywiście odpowiednie efekty świetlne. Ci kierowcy mają to opanowane do perfekcji.

Pamiętacie świąteczny pokaz świetlno-muzyczny w wykonaniu Modelu X, który Tesla przygotowała jako niespodziankę na święta dla swoich klientów? Jeśli nie, to przypominamy poniżej.

Robi wrażenie i pokazuje jak wiele można zrobić z w pełni skomputeryzowanym samochodem. Ale jeśli macie pojazd bardziej analogowy, to nic straconego. Zobaczcie tylko co potrafili wspólnie stworzyć dwaj kierowcy tirów.

https://www.youtube.com/watch?v=nsHupLg-T3A

Najnowsze

Przejechał ponad 400 km busem posklejanym taśmą!

Widoki tak uszkodzonych samochodów poruszających się po drogach kojarzą się nam raczej z krajami Trzeciego Świata. Można je jednak spotkać również w Europie.

Mercedes Sprinter na rumuńskich numerach miał poważny wypadek na autostradzie między Budapesztem, a Balatonem. Jadąc z dużą prędkością uderzył w przydrożną barierkę, przewrócił na bok i zatrzymał dopiero po kilkunastu metrach.

Przybyłe na miejsce służby odholowały uszkodzonego busa do najbliższego punktu obsługi podróżnych. Policjanci oświadczyli później, że nie mogli w żaden sposób zatrzymać pojazdu, ale też nie dali pozwolenia na kontynuowanie jazdy.

Kierowca Sprintera nie widział jednak żadnych przeszkód. Posklejał tylko auto taśmą klejącą, zasłonił wybite boczne szyby tekturą i ruszył w drogę. Nie przeszkadzała mu ani odstająca maska, ani rozbita szyba czołowa, ani brak tylnej części nadwozia i kawałka dachu. Przed wypadkiem miał też ciągnąć przyczepę, ale nie wiadomo co się z nią stało. Samochód widziano później na terytorium Rumunii, około 400 km od miejsca wypadku. Śledztwo w tej sprawie wszczęła węgierska policja.

Najnowsze

Pomyliła gaz z hamulcem, auto spadło z czwartego piętra

Bardzo poważnie wyglądający wypadek, ale i wyjątkowo nietypowy, wydarzył się niedawno w Wilnie.

Zdarzenie miało miejsce na wielopoziomowym parkingu przy galerii handlowej, znajdującej się w centrum litewskiej stolicy. Według wstępnych ustaleń kierująca BMW X6 pomyliła pedały, co doprowadziło do przebicia ściany i wypadnięcia auta na ulicę. Policja wstrzymała ruch na ulicy.

39-letnia kierująca trafiła do szpitala i nie wiadomo w jakim jest stanie. Może być on poważny, ponieważ BMW wylądowało na dachu, który nie wytrzymał upadku z tej wysokości i zupełnie się zapadł. Kobietę udało się uwolnić z samochodu mimo zakleszczenia dopiero przy użyciu ciężkiego sprzętu.

Sprawę wyjaśniają obecnie litewscy policjanci.

 

Najnowsze

SOP kupuje lawetę. Przyda się do transportu uszkodzonych limuzyn?

Takie komentarze pojawiły się po wpisie na Twitterze pewnego reportera, który zamieścił fragment z listy zamówień Służby Ochrony Państwa.

Po całej serii wypadków samochodów Biura Ochrony Rządu, postanowiono przeprowadzić poważną reformę tej instytucji, przy okazji przemianowując ją na Służbę Ochrony Państwa. Na niewiele się to zdało i największą różnicą jest to, że teraz rządowe limuzyny rozbija nie BOR, tylko SOP.

Czy dlatego na wyposażenie tej formacji ma trafić laweta? Reporter Mariusz Gierszewski to właśnie sugeruje w swoim wpisie na Twitterze, zamieszczając fragment dokumentu będącym częścią listy zamówień dla SOP. Czytamy w nim między innymi o dwóch wyciągarkach, pozwalających niezależnie wciągać dwa samochody na naczepę.

Nie wiemy ile będzie wynosić pełna kwota tego zamówienia, ale założymy się, że znacznie przewyższy ona koszty transportu rozbitych limuzyn przez wynajętą firmę, nawet przy tak dużej ilości wypadków i kolizji (w ciągu dwóch ostatnich miesięcy było ich sześć). Laweta będzie zatem raczej używana do przewożenia tych samochodów w miejsca, gdzie będą potrzebne. Przypomnijmy wypadek Andrzeja Dudy i zniszczoną oponę w jego pancernym BMW. Auto wypadło z drogi podczas jazdy autostradą, co mogło mieć bardzo poważne konsekwencje. Mówiło się wtedy, że felerna opona była przeznaczona do wyrzucenia i nie powinna nigdy trafić ponownie na felgę. Ale i sama pancerna limuzyna to nie pojazd przeznaczony na pokonywanie długich odległości i przy znacznych prędkościach, między innymi z uwagi na konstrukcję opon. Prezydent powinien był skorzystać z samolotu, a jego BMW zostać przetransportowane do miejsca docelowego właśnie na lawecie.

Najnowsze