motocaina.pl logo

Potrącenie na przejściu – wina kierowcy, czy pieszej?

02 grudnia 2018
1
57
Przepisy dotyczące przejść dla pieszych są proste i jednoznaczne. Problem polega na tym, że nie wszystkie sytuacje daje się łatwo przyporządkować do konkretnych paragrafów Kodeksu drogowego.

Do zdarzenie doszło w Łukowie, gdzie kobieta została potrącona na przejściu dla pieszych przez samochód. Odniosła na szczęście tylko niegroźne urazy. W pobliżu był akurat patrol policji, który natychmiast interweniował. Zajście zostało przedstawione w policyjnym komunikacie w taki oto sposób:

Kierujący autem mężczyzna dojeżdżając do przejścia, nie zachował szczególnej ostrożności i pomimo obowiązku nie ustąpił pierwszeństwa przechodzącej przez jezdnię pieszej. Efektem tego było potrącenie kobiety.  Kierowca tłumaczył się policjantom, że to piesza wtargnęła na przejście bezpośrednio przed jego samochód. (…) Policjanci analizując okoliczności zaistniałego zdarzenia uznali, że kierujący samochodem marki Nissan spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Za rażące naruszenie przepisów mundurowi zatrzymali 62-latkowi prawo jazdy. Wkrótce jego sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami.

„Rażące naruszenie przepisów” oraz „zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym”- to brzmi bardzo poważnie. Jak dokładnie zachował się kierowca Nissana? Zobaczcie nagranie.

Też macie wrażenie, że coś tu nie jest nie tak? Nissan z niewielką prędkością zbliża się do przejścia, na które wchodzi piesza zdająca się w ogóle nie upewniać, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd. Nissan uderza ją, ale zatrzymuje się już w połowie pasów, co wskazuje na szybką reakcję kierowcy. Czy tak wygląda „stwarzanie zagrożenia w bezpieczeństwie w ruchu drogowym”?

Warto przy okazji przypomnieć klika zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym (art. 13):

1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność (…). Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Czy wchodzenie na przejście dla pieszych bez rozglądania się na boki jest zachowywaniem szczególnej ostrożności? Z tego zapisu wynika również, że piesza będąc już na przejściu nabyła pierwszeństwo przed samochodem. Nie zapominajmy jednak, że Kodeks drogowy mówi jeszcze, iż: (art. 14):

Zabrania się:
1) wchodzenia na jezdnię:
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

Pozostaje pytanie jak rozumieć termin „bezpośrednio przed”. Na tyle blisko, że kierujący nie będzie miał szansy zahamować? Na tyle blisko, że ma teoretyczną szansę zatrzymać się w porę? A może w sytuacji, kiedy zmusza kierowcę do gwałtownego hamowania?

Interpretacją tych przepisów i odnoszeniem ich do tej sytuacji będzie się zajmował sąd. A jakie jest wasze zdanie? Kto zawinił w tej sytuacji? Piesza, kierujący, a może oboje?

Komentarze

Grześ
02 grudnia 2018 11:03
Wina kierowcy i to bezwzględna
Zirytowanyglupotą > Grześ
02 grudnia 2018 23:49
Ty thebil jestes ewidentny
Oko > Zirytowanyglupotą
03 grudnia 2018 15:45
A ty ślepy
Pieszy
02 grudnia 2018 11:25
Weszła na przejście jak święta krów ,nawet się nie zawahał a auto nie miało szans zatrzymać się w miejscu a jechał b.wolno
SLAX
02 grudnia 2018 11:48
Niestety winny kierowca... piesza mogła się ostentacyjnie porozglądać... Ale nie musiała... mamy szeroki kont widzenia... Nie miała nic w zasięgu wzroku - uwarunkowana że na pasach ma bezwzględne pierwszeństwo weszła... A kierowca nie dostosował prędkości i czujności...
Tzw
02 grudnia 2018 13:09
Nauka jazdy mogła się zatrzymać i tak powinien zrobić tez i drugi samochód! dlaczego pieszych nie puszczają autem zdążysz wszędzie to wina kierowcy i powinny byc surowe mandaty za nie puszczanie pieszych sam mam prawko 10lat i pieszego juz z daleka widzę !
Lukasz
02 grudnia 2018 13:18
Mam nadzieję, że prawko zabiorą na długo
zxc > Lukasz
03 grudnia 2018 07:29
Mam nadzieję, że ty nie posiadasz?Bo nie powinieneś
Andrzej
02 grudnia 2018 13:26
Pojazd nauki jazdy stał już w miejscu a piesza zdążyła dojść do połowy pasa jezdni, winny jest więc kierowca nissana.
Janekszofer@gmail.com
02 grudnia 2018 14:27
Pewnie czymś się stary kutafon bawił.. Tylko czym..? Pewnie smartfon..
hu.iii > Janekszofer@gmail.com
02 grudnia 2018 15:50
Pewnie cipą twojej starej
urmom
02 grudnia 2018 15:48
Ta głupia cipa
Silvio
02 grudnia 2018 16:45
Święta KROWA!!!
Carl 106
02 grudnia 2018 16:57
Piesza zrobiła pięć kroków na przejściu jeszcze dwa i odjechał by ją z prawej strony , słaby refleks i niedokładna uwaga kierowcy .
jdjdjd > Carl 106
04 grudnia 2018 08:45
slaby refleks i niedokladna uwaga pieszej
Łysy
02 grudnia 2018 17:43
Na miejsce policja przyjechala w ciągu 30 sekund pięknie nagrany film . Pic na wodę ,ustawka ale internauci się jarają brawo
Obiektywny > Łysy
02 grudnia 2018 17:53
Przeczytaj dokładnie, napisali że akurat w pobliżu był patrol policji
Łysy > Obiektywny
02 grudnia 2018 18:38
Co za przypadek
Margaryna
02 grudnia 2018 17:51
Moim zdaniem oboje . Kobieta nie upewnila sie czy moze wejsc na pasy i kierujacy powiniem bardziej uwazac w mieście gdzie piesi chodza jak święte krowy.
Obiektywny > Margaryna
02 grudnia 2018 17:57
Obejrzyj dokładnie, piesza mogła rozejrzeć się szybciej,była prawie w połowie przejścia a poza tym "L" już się zatrzymywała!Ewidentna wina kierowcy!!!
Kierowcą zawodowy
02 grudnia 2018 18:37
Potręcenie na pasach wina kierowcę i kropka
lol > Kierowcą zawodowy
04 grudnia 2018 08:45
typowy kierowca zawodowy, lol. myslenie jest mu obce
Antypisdzielec
02 grudnia 2018 19:30
Wy jestescie pojebani czy oczy pizda zarosniete. Wina kierowcy oczywista
lol > Antypisdzielec
04 grudnia 2018 08:46
swojej starej w to nie mieszaj
QrdupelJarus
02 grudnia 2018 20:42
Wina Tuska
Pawex > QrdupelJarus
03 grudnia 2018 23:51
Wina Kaczyńskiego dobra zmiana nie dla pani ( pieszej) i dla pana z nissana
Irek
02 grudnia 2018 20:44
Jestem i kierowca ipieszym . Pamietam jeszcze z dzieciństwa ze przed przejściem dla pieszych należało się upewnić czy można przejsc a w tym przypadku wtargnęła na jezdnie jak święta krowa .
Oko > Irek
03 grudnia 2018 15:47
Okulista się kłania
ech > Oko
04 grudnia 2018 08:46
ales elokwentny. no tylko glupi
Kierowca
02 grudnia 2018 20:48
Ewidentnie winny kierowca! I nie ma tłumaczenia że pieszy się nie rozejrzał był już w prawie w połowie, auta z przeciwka stanęły a kierujący kiedy hamowal. A że prąwko zatrzymane prawidłowo a o dalszym losie zdecyduje sąd.
Mateusz
02 grudnia 2018 22:00
Dziwią komentarze ludzi twierdzących że to wina pieszej a także sam autor artykułu próbując usprawiedliwiać zachowanie kierowcy "starymi przepisami" i idiotyczną interpretacją przepisów o wtargnieciu. Przepisy są jasne. Pieszy ma pierwszenswto na przejściu dla pieszych. Obarczanie winą pieszej za to że się nie zatrzymała i nie rozejrzała jest tak samo głupie jak gdyby ktoś mi wjechał w bok z podporządkowanej i miał do mnie pretensje że jadąc główną nie zatrzymałem się przed skrzyżowaniem i nie rozejrzałem.
Gadget > Mateusz
03 grudnia 2018 13:27
Życzę każdemu absolutnie każdemu kto mówi lub nie miał awaryjnego hamowania z tego powodu żeby takie coś doświadczył... Czyli jak rozumiem osoby które w komentarzach wydają wyrok na kierowcę ślepo słuchają się tego do czego mają prawo.. w takim razie polecam samemu wejść na przejście pod auto jadące 50km na godz zgodnie z przepisami albo nawet 30km/h na tym filmie mamy jedno ujęcie może z drugiej strony była gorsza widoczność.. dla weryfikacji nagranie z nauki jazdy by się przydało... Poza tym kierowca miał ok 30m do przejscia +Czas reakcji kierowcy 1-2 sek to kolejne kilka metrów.. widać że chyba było mokro... I pojazd miał za sobą drugie auto... Końcówka hamowania auto dostało poślizgu na malowanych pasach zebry .... W każdym bądź razie. Mamy prawo bez pancerza RoboCop'a wchodzić pod kilkuset kilogramowy taran... Ja jednak podziękuję poza tym jestem kierowcą i sam też nie wchodzę na pasy przed ryj. Bo ekologia;-) auto które rusza bardziej zatruwa niż gdyby jechało...
ech > Mateusz
04 grudnia 2018 08:47
widac nie zrozumiales artykulu
Dzidek
02 grudnia 2018 23:09
Nawet gdy okarze się że wina leżała po stronie kierowcy w interesie przechodnia jest zachować szczególną ostrożność. Żaden sąd nie jest w stanie przywrócić zdrowia lub życia. Jaka satysfakcja z wygranej sprawy ģdy o karze się że do końca życia pozostanie poruszać się na wózku inwalidzkim.
Wojtek
02 grudnia 2018 23:13
Niech panowie co te przepisy wymyślili sobie wprowadza całkowity zakaz prowadzenia pojazdów niedługo to za brak kierunkowskazy będą zabierać prawo jazdy to jest chore
Driver
03 grudnia 2018 03:26
Bez jaj ale ta kobieta była już prawie w połowie pasów więc o jakim wtargnięciu tutaj mowa
ech > Driver
04 grudnia 2018 08:48
aha, to jak szla szybko, to juz nie wtargniecie. pomysl zanim napiszesz
Hgw
03 grudnia 2018 03:56
Panie Prawdzik.Byle co pijesz i byle co gadasz!!!Ten pingwin wlazł przed auto!!!A poza tym pierwszeństwo pieszych i rowerzystów to największy debilizm jaki ktoś wstawił do kodeksu:)
Olo
03 grudnia 2018 05:14
Piesza jest winna
Zzz
03 grudnia 2018 08:18
Winny jest kierowca niestety piszę to jako doświadczony kierowca. Odjeżdżają do przejścia nawet nie zwolnił w momencie gdy auto z naprzeciw stanęło.
D4msan
03 grudnia 2018 09:28
Dla mnie winna powinna być piesza która idzie jak święta krowa. Dużo jest takich sytuacji w których to przepisy mówią jedno, a logika drugie. Przykład. Dojeżdżam do drogi jednokierunkowej. Mam ustąp pierwszeństwa, a inny kierowca jedzie pod prąd. Dlaczego to ja mam mu wtedy ustąpić skoro to on łamie w danym momencie przepisy? Czyli dla mnie skoro piesza nie rozejrzała się to jest winna. Jednakże przepisy są jakie są i wydaje mi się że najsprawiedliwiej byłoby ze strony sądu uznać współwinę. Kierowca zbliżając się do przejścia na obowiązek zmniejszyć prędkość. Piesza chcąc wejść na przejście musi się upewnić że nie stworzy zagrożenia. I tutaj ani jedno, ani drugie się nie zastosowało do przepisów. Gdyby pojazd jechał wolniej, nic by się nie stało. Gdyby piesza chociaż ruszyła głową widziała by nadjeżdżający pojazd.
Głupota ludzka nie zna granic
03 grudnia 2018 11:34
Gościu trochę się przygapił ale baba też nawet nie spojrzała czy ma wolne
Marian33
03 grudnia 2018 13:52
Oczywista wina kierowcy , nie może być mowy o wtargnięciu.
Dominik > Marian33
03 grudnia 2018 16:52
Wtargniecie jest wtedy gdy jedzie samochod a ona sie pcha na pasy, zwlaszcza bez rozgladania sie.. ona ma JEDNO najwazniejsze miejsce gdzis ma spojrzec by zaczac wchodzic. W lewo. Kierowca ma 360stopni w kolo ogarniac, wiec moze byc akurat sekunda albo dwie ze patrzyl na innych uczestnikow ruchu, predkosciomierz, lusterko i wiele innych. Dlatego to jest wtargniecie. A twoje podejscie jest jak chamstwo na drodze u wielu kierowcow ze 'skoro sie zmiescilem i zdazylem wjechac to nie wymusiłem' i w d**ie masz ze ten przed ktorego wjezdzales musial chamowac gwaltownie. Nie na darmo jest obowiazek pieszego sie upewnic ze moze wejsc. A ci co podaja przyklady brukseli czy innych miesc, idzcie po siano by glowy se czyms zapchac. Kazdy kraj ma swoje przepisy i nie ma co porownywac bo jak uwazacie ze mozna to wam moge przeorac bok samochodu i rozumiem ze przyjmiecie to bez ubezpieczenia i zalu na klate bo takie zadrapanie w niejednym kraju to tez norma. Polska, polskie przepisy, polska glupota polskiej kobiety i kazdego pieszego ktory tak robi. A z praktycznych aspektow, przepis wspomniany dla pieszego jest miedzy innymi gdyby na przyklad akurat nawalił hamulec i kierowca tylko moze patrzec jak wjezdza w pieszego. Albo co z tego ze kierlwca zahamuje na czas jak nastepny nie zdazy zareagowac bo sie krowa wepchala i wepchnie pierwszego w pieszego.
As
03 grudnia 2018 14:21
A jeśli to by była twoja matka ? Jak moja matka , moja matka siedzi z tyłu , jakiś lepszy cwaniak matkę wozi , polska Bareja wiecznie żywy
Saj > As
03 grudnia 2018 14:40
Bareja to byl facet, wiec polski Bareja
As
03 grudnia 2018 14:25
I dlatego w Polsce gine tylu pieszych , na całym cywilizowanym świecie , kierowca widząc zbliżającego się pieszego do zebry , zatrzymuje się i pozwala mu przeiść na drugą stronę
Xxx > As
03 grudnia 2018 19:54
Dokładnie tak. Polska jak zawsze - prawo silniejszego, jak u ruskich.
Marek
03 grudnia 2018 15:42
Winny kierowca bezapelacyknie.
Polo
03 grudnia 2018 16:00
Wina kierowcy, a dla tych co twierdza ze kobieta wtargnela na pasy to zapraszam na przejazdzke po Brukseli to zobacza dopiero co to znaczy wtargnac na pasy i nie tylko bo tu dopiero laza jak swiete krowy, nie wazne czy sa na pasach czy wogole nie ma pasow, laza jak chca i gdzie chca, pojezdzijcie troche poza granicami kraju to po powrocie do Polski bedziecie wdzieczni za tak dobrze wychwanych pieszych jakich mamy.
Rafał
03 grudnia 2018 19:13
Wina pieszej ewidentna. A każdy kto uważa inaczej po prostu nigdy nie siedział za kierownicą samochodu. I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.
Slawek
03 grudnia 2018 20:55
Jestem kierowcą zawodowym 20 lat, dla mnie ewidentna wina kierowcy auto z drugiej strony mogło się zatrzymać piesza była bardzo dobrze widoczna z daleka że wchodzi na przejście
Slawek
03 grudnia 2018 20:55
Jestem kierowcą zawodowym 20 lat, dla mnie ewidentna wina kierowcy auto z drugiej strony mogło się zatrzymać piesza była bardzo dobrze widoczna z daleka że wchodzi na przejście
T
03 grudnia 2018 21:03
Kierowca mial czas zahamowac, ale piesza nawet nie spojżala w żadną strone tylko z partyzanta!!!
Ania
03 grudnia 2018 21:56
My kierowcy po chodnikach czy alejka nie jedziemy, więc piesi wchodząc na "naszą" drogę, mają zasrany obowiązek upewnić się czy nie stworzą swoją osobą zagrożenia! A wina jest pieszej!
Marcin > Ania
04 grudnia 2018 02:01
Pieszy tez jest uczestnikiem ruchu drogowego. Po za tym to kierowca uczył sie przepisów aby się do nich stosować a nie pieszy. Owszem mogła by zerknąć i nie wejść na pasy a kierowca by sobie pojechał... aż by któregoś dnia zabił pieszego na pasach.... a co do kierowców jeżdżących po chodnikach to i takich się znajdzie. Najpierw nauczcie się ludzie jeździć i uważać na innych uczestników. Zagapienie się nie jest wymówką. Masz oznaczone przejście dla pieszych to zwolnij i rozeznaj się w sytuacji... nawet jak pieszej nie widział to samochodu stojącego na przejściu też nie widział?
lol > Marcin
04 grudnia 2018 08:49
debilny argument kto sie uczyl, a kto nie. no i co? wszyscy maja przestrzegac przepisow
Bog
04 grudnia 2018 21:09
Jedno jest pewne,następnym razem wchodząc na jezdnię na pewno się rozejrzy .
Martinez
04 grudnia 2018 21:30
Uważam że oboje zawinili. Gdyby choć jeden z uczestników zdarzenia zachował ostrożność , do potrącenia by nie doszło. Jednak bardziej dziwi mnie zachowanie Pani. Kompletny brak instynktu samozachowawczego....
Ramzes
04 grudnia 2018 21:49
Jestem kierowca i nie cierpię jak pieszy udaje Super Bohatera który ma 3 życie W tym przypadku Nissan albo telefon w ręku albo się zagapił, W chwili wejście na pasy miał sporo metrów jeszcze do przejścia i spokojnie mógł wyhamować jedną proszę zwrócić uwagę na reakcję na hamulec dopiero w chwili gdyż zjeżdża do pasów więc przespał, za późną relację miał i ot efekt. Żal poszkodowanej i kierowcy
I tyle
05 grudnia 2018 13:51
Sytuacja jest bardzo prosta. Tej Pani średnio zależy zdrowiu, więc powierza je nieznajomemu kierowcy. A on akurat był tym zdrowiem też średnio zainteresowany.
Pier
06 grudnia 2018 06:37
Wszyscy piszą o L tylko nie zauważają na którym pasie jezdni się poruszała ta L . Dwie sekundy a 6 sekund to duża różnica bo tyle czasu musiała by pokonać piesza żeby wejść pod L
Sławomir Pytel
17 grudnia 2018 19:53
Jak widać na filmie, kierujący samochodem miał niczym nieograniczoną widoczność w stronę zbliżającej się pieszej, która co w artykule podkreślono, nie zwracała uwagi na sytuację na jezdni. Niezależnie więc od obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, kierujący zobowiązany był zastosować zasadę ograniczonego zaufania. Jeżeli zachowałby szczególną ostrożność, to zdążyłby zauważyć, że piesza zbliża się do jezdni bez sprawdzenia sytuacji. Jeśli zachowałby szczególną ostrożność, to zdążyłby także odpowiednio wcześnie zatrzymać pojazd. To brzmi poważnie i to są poważne zaniechania, na co już sam skutek wskazuje. Teoretycznie sytuacja pieszej była dokładnie taka sama. Zbliżała się do dobrze widocznej jezdni i gdyby zachowała szczególną ostrożność, a w szczególności spojrzała odpowiednio wcześnie czy coś nie nadjeżdża, to zauważyłaby, że i kierowca nie reaguje. Piesza została uderzona będąc już w połowie drogi, więc błędy kierowcy z pewnością skutkowały tym wypadkiem. Błędy pieszej, z pewnością też. A tak na marginesie. Jeżeli rozprawa sądowa miałaby posłużyć polskiemu Społeczeństwu, to oboje uczestniczący powinni zostać poddani dokładnym badaniom. Może się bowiem okazać, że oboje, albo któreś z nich, mają schorzenia, które uniemożliwiają bezpieczne, samodzielne uczestnictwo tych osób w ruchu drogowym. Problem ten jest poważny i nie ogranicza się tylko do osób starszych.
Win
07 marca 2019 09:04
Wrocławski Sąd Karny uznałby winną pieszą.