Porsche 911 z filmu „Bad Boys” wystawione na sprzedaż. To prawdziwa gratka dla fanów kina i motoryzacji
Wystawione na aukcję Porsche to jeden z zaledwie 350 egzemplarzy wyprodukowanych na amerykański rynek w 1994 roku.
Porsche 911 Turbo z 1994 roku, które wystąpiło u boku Willa Smitha i Martina Lawrence’a w filmie „Bad Boys” będzie jedną z głównych atrakcji aukcji Kissimmee Mecum zaplanowanej na 6-16 stycznia 2022 roku.
Wystawione na aukcję Porsche to jeden z zaledwie 350 egzemplarzy wyprodukowanych na amerykański rynek w 1994 roku. Jego oryginalność i stan techniczny są potwierdzone oficjalnymi certyfikatami producenta. Co więcej, Porsche jest też gwiazdą filmową! Auto zaliczyło występ na srebrnym ekranie u boku Willa Smitha i Martina Lawrence’a w filmie „Bad Boys” z 1995 roku, a w 2020 roku pokazał się na czerwonym dywanie podczas premiery „Bad Boys for Life”.
Po nagraniach samochód został odkupiony przez producenta filmu, Pata Sandstone’a. Później kilkukrotnie zmieniał właścicieli, by w 2014 roku dołączyć do kolekcji obecnego.
Samochód napędza 3,6-litrowy, doładowany silnik, sparowany z 5-stopniową, manualną przekładnią. Jak dotąd auto przejechało zaledwie 55 tysięcy kilometrów.
Biorąc pod uwagę kinowe epizody i świetny stan techniczny, nie mamy wątpliwości, że to konkretne Porsche 911 jest sporo warte. Póki co jednak przewidywana cena nie została podana do publicznej wiadomości.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: