Pomysł na weekend – wystawa Mercedesów klasy E

Zabierz koleżanki, męża, dzieci lub chłopaka i wybierz się na unikalną wystawę Ewolucja Klasy E, która będzie przez najbliższy miesiąc atrakcją dla odwiedzających salon Mercedes-Benz Warszawa. 16 kwietnia 2009 roku pod jednym dachem zaparkowały samochody, które obrazują zmiany, jakie przez 56 lat przechodziła sztandarowa limuzyna ze Stuttgartu.

fot. Mercedes

Na otwarcie wystawy najnowszym modelem Klasy E W 212 przyjechali Agnieszka Radwańska i Mateusz Kusznierewicz. Na wernisażu pojawił się także m.in. Mateusz Damięcki, który od lat jeździ coupe Klasy E, model W 123.

Ogólnodostępna wystawa „Ewolucja Klasy E” potrwa do 16 maja. Można ją oglądać w salonie Mercedes-Benz Warszawa przy ulicy Gottlieba Daimlera 1 do 16 maja. Wszystkie zebrane historyczne Klasy E są zarejestrowane w Polsce. Wstęp wolny.

Ewolucja Klasy E
W salonie Mercedes-Benz Warszawa udało się skompletować całą historię tego modelu. Osiem generacji ciekawych nowinek technicznych i przemyślanej stylistyki czynią ponad 60-letnią historię Mercedesa klasy E wartą uwagi. W żadnym innym modelu stuttgarcka marka nie zaoferowała tak różnorodnych typów nadwozia – limuzyny, kombi, coupe, kabrioletu i wariantów specjalnych, jak przedłużone limuzyny i samochody opancerzone. Od 1947 roku, kiedy Mercedes 170V zapoczątkował bezpośrednią linię przodków Klasy E, na rynek trafiło łącznie prawie 11 milionów pojazdów z tej serii.

fot. Mercedes

Następcą Mercedesa 170V był w 1953 roku Mercedes 180 z samonośnym nadwoziem, kształtem przypominającym ponton. Popularny w Polsce „Kubuś” był wyznacznikiem kieruneku rozwoju technicznego marki z gwiazdą. W roku 1961 pojawiły się czterocylindrowe wersje serii „Skrzydlaków”, a siedem lat później sensacją stał się kolejny model, tzw. przez osiem – „8”, którego sprzedano ponad milion egzemplarzy. Jego sukces przypieczętował oferowany od 1976 roku następca W123, z jeszcze większą liczbą wariantów nadwozia i debiutującym modelem kombi. Szeroką ofertę, składającą się z limuzyny, kombi, coupe, kabrioletu i wersji długiej, prezentowała w latach 1984 – 1995 pierwsza Klasa E serii W124. Przód z czterema reflektorami był znakiem rozpoznawczym serii debiutującej w roku 1995. W roku 2002 na rynku pojawiła się ósma generacja klasy E.

Poniżej opisy przygotowane przez właścicieli aut. 

fot. Mercedes

Mercedes-Benz 180 D (W 120) Ponton
Model W 120 produkowany był w latach 1953-1959. W tym okresie powstało 114 046 egz. tego modelu. Prezentowane auto pochodzi z 1955 roku, pochodzi z Krakowa, gdzie był użytkowany od lat 50. Kilka lat temu został gruntownie odrestaurowany przez poprzedniego właściciela p. Roszkiewicza, od którego auto odkupił obecny właściciel – Roman Dębecki. Auto uczestniczyło w kilkunastu zlotach i rajdach zabytkowych samochodów.

Wyposażony jest w 4-cylindrowy silnik Diesla o pojemności 1767 cm3 i mocy 43 KM przy 3500 obr./min.
Stopień sprężania 1:19.
Typ silnika OM 636 VII.
Prędkość maksymalna 126 km/h.
Przyspieszenie 0-100 km/h – 27,5 sekundy.
Zużycie paliwa 8 l/100 km
Rozstaw osi 2650 mm
Rozstaw kół: przód 1430 mm, tył 1475
Wymiary: długość 4485 mm, szerokość 1740 mm, wysokość 1560 mm
Opony 6.40×13
Masa 1220 kg,
Dopuszczalna masa całkowita 1650 kg.

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W 110  Skrzydlak
Prezentowany model pochodzi z 1967 roku. Jest to wersja amerykańska, zakupiona w Pensylwanii. W 1996 został sprzedany do firmy Sobiesław Zasada Centrum SA – Gdańsk, gdzie służył jako reklama w salonie. W 1998 roku przekazano do Centrum Service Sp. z o.o. w  Warszawie, gdzie 9.09.1998 stałem się jego posiadaczem.
Pojemność  – 1988 cm³
Stop. sprężania  –   9 : 1
Moc / obroty –   105 / 5400
Zużycie paliwa –  9 – 14 l/100 km.
Prędkość max  – 100 mil/h

Mercedes-Benz 200 D (W 115) 
Model W 115 produkowany był w latach 1968-1976. W tym okresie powstało 1 800 000 egz. tego modelu. Prezentowane auto pochodzi z 1971 roku; większą część swojego życia przejeździł na Śląsku. W 2006 roku został kupiony przez obecnego właściciela. Celem tego zakupu była chęć uczestnictwa w zlotach i rajdach zabytkowych samochodów.

Wyposażone jest w 4-cylindrowy silnik Diesla o pojemności 1988 cm3 i mocy 55 KM przy 4200 obr./min.
Moment 113 Nm przy 2400obr./min.
Stopień sprężania 1:21.
Typ silnika OM 615
Prędkość maksymalna 130 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h – 31,0 sekundy
Zużycie paliwa 7-8 l/100 km
Masa 1360 kg
Dopuszczalna masa całkowita 1880 kg 

Mercedes-Benz  W 123
Samochód odkupiliśmy w 2004 roku od przemiłego, starszego Pana z okolic Płońska. Podczas renowacji postanowiliśmy zmienić kolor. Wybraliśmy perłowy błękit. Nieoryginalny, ale nie mogliśmy oprzeć się jego wyjątkowości. Nasza Błękitna Beczka prezentuje się w takim wcieleniu bardzo efektownie. Rok później dołożyliśmy przedni spoiler AMG oraz oryginalne aluminiowe felgi zastąpiliśmy 16-calowymi felgami od modelu W211 Elegance.

Rok produkcji – 1980
Silnik – 4 cylindry, benzyna, 1998 cm, 80 KW
Skrzynia biegów – 4 biegowa, mechaniczna

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W124 500E 
Mercedes-Benz W124 500E stał się obiektem marzeń, odkąd tylko dowiedziałem się o jego istnieniu. Mimo, że uważam linię modeli SEC W126 za ikonę stylu aut lat 80. i 90., to nietuzinkowość W124 500E przekonała mnie do jego zakupu. A nie było to łatwe. Auta szukałem przez cztery lata. Obejrzałem niemal wszystkie oferowane auta w Polsce. Niestety, z racji dużej mocy i prędkości rozwijanych przez to auta były to w przerażającej większości auta powypadkowe lub co najwyżej niefachowo serwisowane. Po swój egzemplarz pojechałem do Szwajcarii. Po obejrzeniu kilku udało się w końcu trafić na Panią Jagodę (jej ciemnogranatowe spowodowało, że ten przydomek przywarł do niej niemal natychmiast po pierwszych oględzinach). Kiedy weźmiemy pod uwagę znane osobistości użytkujące model 500E, nie trzeba dziwić się, dlaczego auto to można pokochać. Właścicielami modelu 500E byli m.in. Michael Schumacher i Nicky Lauda. Wyprodukowano, a raczej złożono w latach 1990 – 1994 10 359 sztuk 
Sławni właściciele E500E: Rowan Atkinson (aktor Jaś Fasola); Lee Majors (aktor); Arnold Schwarzenegger (aktor); BJ Armstrong (NBA); Shaq (NBA); Vin Baker (NBA); Klaus Ludwig (kierowca wyścigowy); Walter Rohrl (kierowca wyścigowy); Franz Beckenbauer (piłkarz); Karl Heinz Ruminegger (pilkarz); Jerry Seinfeld (aktor); Ted Kennedy (polityk); Alois Ruf (właściciel firmy tuningowej Porsche ); Danny Sullivan (kierowca wyścigowy); Bobby Rahal (kierowca wyścigowy); Roger Penske (kierowca wyścigowy); Jay Leno (komik); Sultan of Brunei; Keith Richards (z Rolling Stones); Michael Schumacher (kierowca wyścigowy); Walter. (manager Schumachera); Kenny Lofton; Terry Pendlton; Jeff Blauser

Typy nadwozia: sedan
Silniki Mercedesa
V8 32v (M119)
1991-1992 5.0-32v – 326 KM
1993-1995 5.0-32v – 320 KM

Historia
Kiedyś auto opuszczające fabryki Mercedesa musiało być solidne, niezawodne i bezpiecznie, a w tym przypadku jeszcze „szybkie” przy współpracy z firmą Porsche. Mercedes 500E bazował na popularnym i bardzo udanym nadwoziu W124 – Mercedesa klasy średniej. Wzorowano się na modelu 300E z silnikiem 6-cylindrowym o mocy 180KM. Przy projekcie pracowali inżynierowie z firmy Porsche. Całe auto, zarówno nadwozie jak i silnik, montowano w zakładach Porsche później odsyłano z powrotem do lakierni Mercedesa, aby „super-taksówka” nabrała barw. Do napędu użyto mocnego i bardzo spokojnie pracującego silnika Mercedesa V8 o pojemności 5.0l i mocy ponad 320KM z modelu 500SL – R129. Pojazd oferowany był tylko ze 4-biegową skrzynią automatyczną również z modelu 500SL. Z resztą później montowano ten silnik również w dużych i ciężkich pojazdach klasy S W140. Układ zasilania z układu K-Jetronic zastąpiono na nowocześniejszy Bosch Motronic. Moment obrotowy silnika różnił się od normalnej wersji silnika V8 5.0l. Wynosił 480Nm przy 3900 obr/min, gdy w seryjnym modelu 500SL miał on moc 326KM i 450Nm przy 3900 obr/min. W zawieszeniu zastosowano zaawansowany układ wielowahaczowy i dodano zawieszenie samopoziomujące (NIVO) z tyłu regulujące twardość resorowania i jego wysokość. Podobnie jak w modelach T (kombi). Zrezygnowano z opon o niskim profilu poprawiających trakcję lecz zmniejszających komfort jazdy. W 500E postawiono komfort jazdy, z którego znany był każdy Mercedes. Zastosowane opony pochodziły z firmy Michelin. Model 500E charakteryzował się bardzo dobrym komfortem jazdy, wspaniałą elastycznością dzięki sporemu momentowi obrotowemu. Był on swego czasu nazywany także „Królem Autobahnu”. Dziś model 500E uważany jest za jednego z najlepszych Mercedesów jakie opuściły bramy fabryk Mercedesa. Odznacza się on fenomenalnym wykończeniem, pełnym wyposażeniem i niską awaryjnością. 

Lata produkcji: 1991 – 1993 (E-klasa / 1993-1995)
Ilość wyprodukowanych egzemplarzy ogółem (500E/E500): 10 479
Zbiornik paliwa: 90 litrów (W124 standardowo 70 litrów)
Zużycie paliwa: 10 – 23 l/100km
Średnie zużycie paliwa: 13,5 L/100km
Prędkość maksymalna: 250 km/h (ograniczona) / (263km/h)
Moc maksymalna: 240kW / 326 KM przy 6000 obr / min.
Maksymalny moment: 480 Nm przy 3900 obr / min.
0-100 km/h: 6,0 s

Dane Techniczne Mercedes 500E
Silnik: V8 ( 8-Cylindrowy w układzie V)
Pojemność skok.: 4973 cm³
Średnica cylindra x skok tłoka (mm):  93 x 70,4 mm
Moc kW (KM): 240 kW (326 KM) przy 5600 1/min
Max. moment obrotowy: 480 Nm przy 3900 1/min
Przełożenia / skrzynia biegów:  4-biegowa automatyczna, napęd klasyczny
Układ hamulcowy:  Stalowe tarcze, ABS, ASR
Masa własna:  1700 kg (1710 kg wersja E500)

Mercedes-Benz W 210 55 AMG
Model popularnie nazywany okularnikiem. W210 pojawił się na rynku w roku 1995 i był następcą Mercedesa W124. Kilkanaście miesięcy po wydaniu limuzyny w wersji sedan dołączyła do niej 7-siedzeniowa wersja kombi. Model był produkowany w trzech wersjach podstawowej „Classic”, wykończonej stylowo „Elegance” oraz dynamicznej Avangarde, z niższym zawieszeniem. Występowała również wersja Sportline z jeszcze wyraźniejszymi akcentami sportowymi. Model E 55 AMG to topowa wersja modelu W 210.

Rok produkcji 2000
Przebieg 135 000 km
Kolor czarny
Typ sedan limuzyna
Skrzynia biegów automat
Moc 356 km
Prędkość maksymalna 307 km/h
Pojemność  5439 cm³

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W 211
Prezentowany samochód jest pożyczony z działu samochodów używanych. Jest to modeli E220 CDI. Rok produkcji to 2007. Nazywany jest Gołąbkiem, przez swój wyjątkowy kolor.

Mercedes-Benz W 212
Prezentowany model to E 250 CDI z napędem BlueEFFICIENCY. Wśród 20 nowoczesnych rozwiązań znajdziemy m.in. te podnoszące bezpieczeństwo jazdy, np. standardowe systemy Attention Assist (asystent zachowania czujności), Adaptive Main Beam Assist (adaptacyjny asystent świateł drogowych) czy automatyczne hamowanie awaryjne, aktywowane w przypadku drastycznego zagrożenia kolizją. Opcjonalne zawieszenie pneumatyczne współpracuje teraz z elektronicznym systemem tłumienia wstrząsów. W nowej Klasie E za obniżenie zużycia paliwa odpowiadają także pakiety BlueEFFICIENCY; chodziło o optymalizację podzespołów i części, by zredukować spalanie przy jednoczesnym obniżeniu masy, polepszeniu aerodynamiki, wydajniejszego funkcjonowania mechaniki i efektywnego zarządzania energią.

Klasa E Coupe
Obok tradycyjnych wyróżników takich jak brak słupka środkowego i całkowicie chowane szyby boczne, nowe coupé może pochwalić się szczególną interpretacją usportowionej stylistyki. Model ten odznacza się korzystnym współczynnikiem oporu powietrza (Cd= 0,24). W ofercie znalazły się czterocylindrowe jednostki napędowe, spalające do 17% mniej paliwa, a przy tym zapewniające znaczący przyrost mocy i momentu obrotowego. Nowa Klasa E Coupé jest standardowo wyposażona w zawieszenie typu AGILITY CONTROL, zdolne automatycznie dostrajać się do bieżącej sytuacji na drodze.

Najnowsze

Pomysł na weekend – wystawa Mercedesów klasy E

Zabierz koleżanki, męża, dzieci lub chłopaka i wybierz się na unikalną wystawę Ewolucja Klasy E, która będzie przez najbliższy miesiąc atrakcją dla odwiedzających salon Mercedes-Benz Warszawa. 16 kwietnia 2009 roku pod jednym dachem zaparkowały samochody, które obrazują zmiany, jakie przez 56 lat przechodziła sztandarowa limuzyna ze Stuttgartu.

 

fot. Mercedes

Na otwarcie wystawy najnowszym modelem Klasy E W 212 przyjechali Agnieszka Radwańska i Mateusz Kusznierewicz. Na wernisażu pojawił się także m.in. Mateusz Damięcki, który od lat jeździ coupe Klasy E, model W 123.

Ogólnodostępna wystawa „Ewolucja Klasy E” potrwa do 16 maja. Można ją oglądać w salonie Mercedes-Benz Warszawa przy ulicy Gottlieba Daimlera 1 do 16 maja. Wszystkie zebrane historyczne Klasy E są zarejestrowane w Polsce. Wstęp wolny.

 

Ewolucja Klasy E
W salonie Mercedes-Benz Warszawa udało się skompletować całą historię tego modelu. Osiem generacji ciekawych nowinek technicznych i przemyślanej stylistyki czynią ponad 60-letnią historię Mercedesa klasy E wartą uwagi. W żadnym innym modelu stuttgarcka marka nie zaoferowała tak różnorodnych typów nadwozia – limuzyny, kombi, coupe, kabrioletu i wariantów specjalnych, jak przedłużone limuzyny i samochody opancerzone. Od 1947 roku, kiedy Mercedes 170V zapoczątkował bezpośrednią linię przodków Klasy E, na rynek trafiło łącznie prawie 11 milionów pojazdów z tej serii.

fot. Mercedes

Następcą Mercedesa 170V był w 1953 roku Mercedes 180 z samonośnym nadwoziem, kształtem przypominającym ponton. Popularny w Polsce „Kubuś” był wyznacznikiem kieruneku rozwoju technicznego marki z gwiazdą. W roku 1961 pojawiły się czterocylindrowe wersje serii „Skrzydlaków”, a siedem lat później sensacją stał się kolejny model, tzw. przez osiem – „8”, którego sprzedano ponad milion egzemplarzy. Jego sukces przypieczętował oferowany od 1976 roku następca W123, z jeszcze większą liczbą wariantów nadwozia i debiutującym modelem kombi. Szeroką ofertę, składającą się z limuzyny, kombi, coupe, kabrioletu i wersji długiej, prezentowała w latach 1984 – 1995 pierwsza Klasa E serii W124. Przód z czterema reflektorami był znakiem rozpoznawczym serii debiutującej w roku 1995. W roku 2002 na rynku pojawiła się ósma generacja klasy E.

Poniżej opisy przygotowane przez właścicieli aut.

 

 

fot. Mercedes

Mercedes-Benz 180 D (W 120) Ponton
Model W 120 produkowany był w latach 1953-1959. W tym okresie powstało 114 046 egz. tego modelu. Prezentowane auto pochodzi z 1955 roku, pochodzi z Krakowa, gdzie był użytkowany od lat 50. Kilka lat temu został gruntownie odrestaurowany przez poprzedniego właściciela p. Roszkiewicza, od którego auto odkupił obecny właściciel – Roman Dębecki. Auto uczestniczyło w kilkunastu zlotach i rajdach zabytkowych samochodów.

Wyposażony jest w 4-cylindrowy silnik Diesla o pojemności 1767 cm3 i mocy 43 KM przy 3500 obr./min.
Stopień sprężania 1:19.
Typ silnika OM 636 VII.
Prędkość maksymalna 126 km/h.
Przyspieszenie 0-100 km/h – 27,5 sekundy.
Zużycie paliwa 8 l/100 km
Rozstaw osi 2650 mm
Rozstaw kół: przód 1430 mm, tył 1475
Wymiary: długość 4485 mm, szerokość 1740 mm, wysokość 1560 mm
Opony 6.40×13
Masa 1220 kg,
Dopuszczalna masa całkowita 1650 kg.

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W 110  Skrzydlak
Prezentowany model pochodzi z 1967 roku. Jest to wersja amerykańska, zakupiona w Pensylwanii. W 1996 został sprzedany do firmy Sobiesław Zasada Centrum SA – Gdańsk, gdzie służył jako reklama w salonie. W 1998 roku przekazano do Centrum Service Sp. z o.o. w  Warszawie, gdzie 9.09.1998 stałem się jego posiadaczem.
Pojemność  – 1988 cm³
Stop. sprężania  –   9 : 1
Moc / obroty –   105 / 5400
Zużycie paliwa –  9 – 14 l/100 km.
Prędkość max  – 100 mil/h

 

Mercedes-Benz 200 D (W 115) 
Model W 115 produkowany był w latach 1968-1976. W tym okresie powstało 1 800 000 egz. tego modelu. Prezentowane auto pochodzi z 1971 roku; większą część swojego życia przejeździł na Śląsku. W 2006 roku został kupiony przez obecnego właściciela. Celem tego zakupu była chęć uczestnictwa w zlotach i rajdach zabytkowych samochodów.

Wyposażone jest w 4-cylindrowy silnik Diesla o pojemności 1988 cm3 i mocy 55 KM przy 4200 obr./min.
Moment 113 Nm przy 2400obr./min.
Stopień sprężania 1:21.
Typ silnika OM 615
Prędkość maksymalna 130 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h – 31,0 sekundy
Zużycie paliwa 7-8 l/100 km
Masa 1360 kg
Dopuszczalna masa całkowita 1880 kg

Mercedes-Benz  W 123
Samochód odkupiliśmy w 2004 roku od przemiłego, starszego Pana z okolic Płońska. Podczas renowacji postanowiliśmy zmienić kolor. Wybraliśmy perłowy błękit. Nieoryginalny, ale nie mogliśmy oprzeć się jego wyjątkowości. Nasza Błękitna Beczka prezentuje się w takim wcieleniu bardzo efektownie. Rok później dołożyliśmy przedni spoiler AMG oraz oryginalne aluminiowe felgi zastąpiliśmy 16-calowymi felgami od modelu W211 Elegance.

Rok produkcji – 1980
Silnik – 4 cylindry, benzyna, 1998 cm, 80 KW
Skrzynia biegów – 4 biegowa, mechaniczna

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W124 500E 
Mercedes-Benz W124 500E stał się obiektem marzeń, odkąd tylko dowiedziałem się o jego istnieniu. Mimo, że uważam linię modeli SEC W126 za ikonę stylu aut lat 80. i 90., to nietuzinkowość W124 500E przekonała mnie do jego zakupu. A nie było to łatwe. Auta szukałem przez cztery lata. Obejrzałem niemal wszystkie oferowane auta w Polsce. Niestety, z racji dużej mocy i prędkości rozwijanych przez to auta były to w przerażającej większości auta powypadkowe lub co najwyżej niefachowo serwisowane. Po swój egzemplarz pojechałem do Szwajcarii. Po obejrzeniu kilku udało się w końcu trafić na Panią Jagodę (jej ciemnogranatowe spowodowało, że ten przydomek przywarł do niej niemal natychmiast po pierwszych oględzinach). Kiedy weźmiemy pod uwagę znane osobistości użytkujące model 500E, nie trzeba dziwić się, dlaczego auto to można pokochać. Właścicielami modelu 500E byli m.in. Michael Schumacher i Nicky Lauda. Wyprodukowano, a raczej złożono w latach 1990 – 1994 10 359 sztuk 
Sławni właściciele E500E: Rowan Atkinson (aktor Jaś Fasola); Lee Majors (aktor); Arnold Schwarzenegger (aktor); BJ Armstrong (NBA); Shaq (NBA); Vin Baker (NBA); Klaus Ludwig (kierowca wyścigowy); Walter Rohrl (kierowca wyścigowy); Franz Beckenbauer (piłkarz); Karl Heinz Ruminegger (pilkarz); Jerry Seinfeld (aktor); Ted Kennedy (polityk); Alois Ruf (właściciel firmy tuningowej Porsche ); Danny Sullivan (kierowca wyścigowy); Bobby Rahal (kierowca wyścigowy); Roger Penske (kierowca wyścigowy); Jay Leno (komik); Sultan of Brunei; Keith Richards (z Rolling Stones); Michael Schumacher (kierowca wyścigowy); Walter. (manager Schumachera); Kenny Lofton; Terry Pendlton; Jeff Blauser

Typy nadwozia: sedan
Silniki Mercedesa
V8 32v (M119)
1991-1992 5.0-32v – 326 KM
1993-1995 5.0-32v – 320 KM

 

Historia
Kiedyś auto opuszczające fabryki Mercedesa musiało być solidne, niezawodne i bezpiecznie, a w tym przypadku jeszcze „szybkie” przy współpracy z firmą Porsche. Mercedes 500E bazował na popularnym i bardzo udanym nadwoziu W124 – Mercedesa klasy średniej. Wzorowano się na modelu 300E z silnikiem 6-cylindrowym o mocy 180KM. Przy projekcie pracowali inżynierowie z firmy Porsche. Całe auto, zarówno nadwozie jak i silnik, montowano w zakładach Porsche później odsyłano z powrotem do lakierni Mercedesa, aby „super-taksówka” nabrała barw. Do napędu użyto mocnego i bardzo spokojnie pracującego silnika Mercedesa V8 o pojemności 5.0l i mocy ponad 320KM z modelu 500SL – R129. Pojazd oferowany był tylko ze 4-biegową skrzynią automatyczną również z modelu 500SL. Z resztą później montowano ten silnik również w dużych i ciężkich pojazdach klasy S W140. Układ zasilania z układu K-Jetronic zastąpiono na nowocześniejszy Bosch Motronic. Moment obrotowy silnika różnił się od normalnej wersji silnika V8 5.0l. Wynosił 480Nm przy 3900 obr/min, gdy w seryjnym modelu 500SL miał on moc 326KM i 450Nm przy 3900 obr/min. W zawieszeniu zastosowano zaawansowany układ wielowahaczowy i dodano zawieszenie samopoziomujące (NIVO) z tyłu regulujące twardość resorowania i jego wysokość. Podobnie jak w modelach T (kombi). Zrezygnowano z opon o niskim profilu poprawiających trakcję lecz zmniejszających komfort jazdy. W 500E postawiono komfort jazdy, z którego znany był każdy Mercedes. Zastosowane opony pochodziły z firmy Michelin. Model 500E charakteryzował się bardzo dobrym komfortem jazdy, wspaniałą elastycznością dzięki sporemu momentowi obrotowemu. Był on swego czasu nazywany także „Królem Autobahnu”. Dziś model 500E uważany jest za jednego z najlepszych Mercedesów jakie opuściły bramy fabryk Mercedesa. Odznacza się on fenomenalnym wykończeniem, pełnym wyposażeniem i niską awaryjnością.

Lata produkcji: 1991 – 1993 (E-klasa / 1993-1995)
Ilość wyprodukowanych egzemplarzy ogółem (500E/E500): 10 479
Zbiornik paliwa: 90 litrów (W124 standardowo 70 litrów)
Zużycie paliwa: 10 – 23 l/100km
Średnie zużycie paliwa: 13,5 L/100km
Prędkość maksymalna: 250 km/h (ograniczona) / (263km/h)
Moc maksymalna: 240kW / 326 KM przy 6000 obr / min.
Maksymalny moment: 480 Nm przy 3900 obr / min.
0-100 km/h: 6,0 s

Dane Techniczne Mercedes 500E
Silnik: V8 ( 8-Cylindrowy w układzie V)
Pojemność skok.: 4973 cm³
Średnica cylindra x skok tłoka (mm):  93 x 70,4 mm
Moc kW (KM): 240 kW (326 KM) przy 5600 1/min
Max. moment obrotowy: 480 Nm przy 3900 1/min
Przełożenia / skrzynia biegów:  4-biegowa automatyczna, napęd klasyczny
Układ hamulcowy:  Stalowe tarcze, ABS, ASR
Masa własna:  1700 kg (1710 kg wersja E500)

Mercedes-Benz W 210 55 AMG
Model popularnie nazywany okularnikiem. W210 pojawił się na rynku w roku 1995 i był następcą Mercedesa W124. Kilkanaście miesięcy po wydaniu limuzyny w wersji sedan dołączyła do niej 7-siedzeniowa wersja kombi. Model był produkowany w trzech wersjach podstawowej „Classic”, wykończonej stylowo „Elegance” oraz dynamicznej Avangarde, z niższym zawieszeniem. Występowała również wersja Sportline z jeszcze wyraźniejszymi akcentami sportowymi. Model E 55 AMG to topowa wersja modelu W 210.

Rok produkcji 2000
Przebieg 135 000 km
Kolor czarny
Typ sedan limuzyna
Skrzynia biegów automat
Moc 356 km
Prędkość maksymalna 307 km/h
Pojemność  5439 cm³

fot. Mercedes

Mercedes-Benz W 211
Prezentowany samochód jest pożyczony z działu samochodów używanych. Jest to modeli E220 CDI. Rok produkcji to 2007. Nazywany jest Gołąbkiem, przez swój wyjątkowy kolor.

 

Mercedes-Benz W 212
Prezentowany model to E 250 CDI z napędem BlueEFFICIENCY. Wśród 20 nowoczesnych rozwiązań znajdziemy m.in. te podnoszące bezpieczeństwo jazdy, np. standardowe systemy Attention Assist (asystent zachowania czujności), Adaptive Main Beam Assist (adaptacyjny asystent świateł drogowych) czy automatyczne hamowanie awaryjne, aktywowane w przypadku drastycznego zagrożenia kolizją. Opcjonalne zawieszenie pneumatyczne współpracuje teraz z elektronicznym systemem tłumienia wstrząsów. W nowej Klasie E za obniżenie zużycia paliwa odpowiadają także pakiety BlueEFFICIENCY; chodziło o optymalizację podzespołów i części, by zredukować spalanie przy jednoczesnym obniżeniu masy, polepszeniu aerodynamiki, wydajniejszego funkcjonowania mechaniki i efektywnego zarządzania energią.

Klasa E Coupe
Obok tradycyjnych wyróżników takich jak brak słupka środkowego i całkowicie chowane szyby boczne, nowe coupé może pochwalić się szczególną interpretacją usportowionej stylistyki. Model ten odznacza się korzystnym współczynnikiem oporu powietrza (Cd= 0,24). W ofercie znalazły się czterocylindrowe jednostki napędowe, spalające do 17% mniej paliwa, a przy tym zapewniające znaczący przyrost mocy i momentu obrotowego. Nowa Klasa E Coupé jest standardowo wyposażona w zawieszenie typu AGILITY CONTROL, zdolne automatycznie dostrajać się do bieżącej sytuacji na drodze.

Najnowsze

Parkingi pachnące różami

Według przeprowadzonych badań jedna trzecia angielskich kierowców nie korzysta z podziemnych i wielopoziomowych parkingów ponieważ nie podoba im się „zapach" jaki tam panuje.

Jedna z angielskich firm zarządzających parkingami zamierza wykorzystać nowoczesną technologię do zagwarantowania przyjemniejszych wrażeń użytkownikom parkingów. Kierowcy narzekają głównie na fetor jaki wita ich na klatkach schodowych prowadzących do wyjścia.
Wkrótce nowe, przyjemne zapachy powitają kierowców w Birmingham, Leeds, Cardiff i Londynie. Firma proponuje zastosowanie zapachu róż, pieczonego chleba i świeżo koszonej trawy!

Przeprowadzone badanie objęło 2000 kierowców i wykazało, że właśnie przejścia pomiędzy poziomami są najbardziej nieprzyjemnymi strefami. Co jest najgorsze? Fetor uryny!  Pytani wskazywali jakie zapachy najbardziej im odpowiadają. Na szczycie listy znalazły się kwiaty, mięta, ścięta trawa, pieczony chleb i świeże owoce. Chętnie poczuliby także aromat gumy do żucia i jak na kierowców przystało  – benzyny. Kierownictwo firmy stwierdza, że w pełni zdaje sobie sprawę, że nieprzyjemne zapachy mogą odstraszać klientów, i że zdecydowanie powinni oni mieć inne odczucia zostawiając swój pojazd na parkingu. Jest to kwestia dbałości o klienta i zagwarantowania mu odpowiedniej obsługi za jego pieniądze. Tym samym ma to wpływ na zaufanie jakim firma zarządzająca takim miejscem jest obdarzana. To psychologia i nie tylko. Już jakiś czas temu stwierdzono, że niektóre zapachy mają wpływ na nasze samopoczucie a niemieccy neurobiolodzy rok temu stwierdzili, że aromat róż poprawia naszą pamięć. Może więc perfumowanie parkingów ułatwiłoby także odnajdowanie naszych zostawionych w pośpiechu pojazdów? 

Ciekawe czy polskich właścicieli parkingów zainteresuje wykorzystanie nowej technologii i my także z zaufaniem i przyjemnością będziemy mogli zostawiać nasze samochody a może nawet przestaniemy biegać z szalikiem przytkniętym do nosa przez przejścia ? Technologia mogłaby zresztą być także wykorzystana w innych miejscach. Choćby na klatkach schodowych w blokach i w przejściach podziemnych.

Najnowsze

Śmierć policjanta na motocyklu

Sierżant szt. Tomasz Foryś szkolił nowo przyjętych do służby w sprawnej jeździe ciężkimi motocyklami policyjnymi. Sam uchodził niemal za mistrza w tej dziedzinie; współpracował m.in. z TVN Turbo przy realizacji programów promujących bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Fot. KMP Radom

W środę, 22 kwietnia 2009r., w wypadku drogowym zginął sierż. szt. Tomasz Foryś – policjant delegowany przez KMP Płock do pracy w Zakładzie Ruchu Drogowego CSP. Pracował w CSP od 6 kwietnia, wspomagając kadrę dydaktyczną ZRD w realizacji zajęć praktycznych. Miał 33 lata. Osierocił dziecko.

Kierownictwo i funkcjonariusze Policji Garnizonu Mazowieckiego łączą się w bólu z Rodziną.

Do wypadku doszło w środę, około godziny 20.00 na ulicy Zegrzyńskiej w Legionowie. Kierująca samochodem osobowym Kia, podczas wykonywania manewru skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem Suzuki, który jechał z przeciwnego kierunku. W wyniku zderzenia kierujący motocyklem sierż. sztab. Tomasz Foryś poniósł śmierć na miejscu. Wstępne ustalenia wskazują, że jechał z dozwoloną prędkością.

– Jego śmierć spadła na przełożonych i kolegów wielkim ciężarem. Był bardzo lubiany jako kolega i ceniony jako pracownik, funkcjonariusz. Osierocił żonę i dziecko. – powiedział Komendant Miejski Policji w Płocku insp. Jarosław Brach – Tomek Foryś był bardzo dobrym policjantem, ogromnie zaangażowanym w swoją pracę w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jemu naprawdę zależało na tym, żeby na naszych drogach było bezpiecznie. Ogromnie go za to cenię… tak, cenię, bo choć on sam odszedł, to przecież efekty jego działań nie zniknęły wraz z nim. Był dobrym kolegą, nie znam nikogo, kto miałby do niego jakiś żal czy pretensję. Rodzinie składam wyrazy najszczerszego współczucia. Rozumiem i sam odczuwam ból po tej stracie.

Zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego KMP Płock komisarz Zbigniew Kopczyński (w imieniu całego wydziału): – To dziwne mówić o Tomku w czasie przeszłym: był… I bardzo trudne. Tomek Foryś… doskonały kolega. Jak ktoś miał jakiś problem, kłopot, On zawsze starał się pomóc, nie mówił, że brak mu czasu. Był bardzo lubiany, taki ciepły, roześmiany, przyjacielski. Lubił wygłupiać się, żartować…

Praca była dla niego bardzo ważna, żył nią, bardzo się angażował. Był doskonałym nauczycielem i mentorem dla młodych policjantów, których uczył tej roboty, podpowiadał, jak zachowywać się w różnych sytuacjach, jak rozwiązywać problemy związane z ruchem drogowym. Od lat był w czołówce najlepszych policjantów ruchu drogowego na Mazowszu.

Jako policjant był stanowczy i konsekwentny, ale przy tym taktowny i profesjonalny; umiał tak rozmawiać z osobami, które popełniły wykroczenia czy przestępstwa drogowe, że nie dochodziło do zatargów i konfliktów.
Cześć jego pamięci!

Źródło: KGP, KWP Radom

Najnowsze

Witamy w Królestwie „Dwóch mórz”

Królestwo Bahrajnu oferuje spotkanie z delfinami, nurkowanie w poszukiwaniu pereł, starożytną historię i Formułę 1.

 

Bahrain International Circuit
P.O. Box 26381, Manama
Sakhir
KIngdom of Bahrain

 

 

 

Bahrain International Circuit
rys. autorka

 

Piątek, 24 kwietnia 2009
Trening 1 09:00 – 10:30
Trening 2 13:00 – 14:00

Sobota, 25 kwietnia 2009
Trening 10:00 – 11:00
Kwalifikacje 13:00

Niedziela, 26 kwietnia 2009
Wyścig 14:00

Długość toru: 5,412 km
Liczba okrążeń: 57
Dystans wyścigu: 308,238 km
Liczba zakrętów: 15 – 9 prawych i 6 lewych
Najdłuższa prosta: 1090 m
Pierwsze Grand Prix: 2004
Pełne otwarcie przepustnicy: 63%
Największa prędkość: 309 km/h
Średnia prędkość: 205 km/h
Ilość zmian biegów/okrążenie: 58

Garść informacji o Bahrajnie
Arabska nazwa Bahrajn oznacza „Dwa morza” i odnosi się do dwóch faktów: po pierwsze wyspa posiada dwa rodzaje wody – słodką z bijących źródeł i słoną z otaczających mórz, a po drugie otoczona jest od północy i południa wodami Zatoki Perskiej oddzielającymi Królestwo od wybrzeża arabskiego
i Iranu. Woda wokół wybrzeży złożonego z 40 wysp archipelagu jest tak płytka, że mieszkańcy są w stanie powiększać swój kawałek lądu wydzierając je morzu i tworząc na wybrzeżu imponującą nowoczesną architekturę. Pozyskiwanie lądu w tym rejonie stało się już zresztą modą. To samo dzieje się

Kierowca Force India Adrian Sutil z nowym kolegą
fot. Force India

w Dubaju i Abu Dhabi. Źródła słodkiej wody bijące nieopodal wybrzeży już dawno temu umożliwiały budowę fortun na hodowli przepięknych pereł. Od lat trzydziestych to niewielkie państwo wydobywa ropę sukcesywnie inwestując wszystkie pozyskane środki w rozwój swojego kraju i ma ambicje być biznesowym centrum regionu. Jak sami mieszkańcy twierdzą ten kompaktowy kraj ma wszystko. Kosmopolityczny charakter Bahrajnu i najniższy koszt utrzymania wśród krajów nad Zatoką Perską zachęca do inwestycji i odwiedzania Królestwa. Do tego turyści mają do wyboru starożytną historię, miejsca wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, przepiękne plaże, hodowle pereł i spotkania z delfinami i manatami. Na dodatek mogą też od 2004 roku spędzić tam weekend z Formułą 1.

Bahrain International Circuit
Kiedy rząd Królestwa Bahrajnu podpisał decyzję o budowie Bahrain International Circuit widzał ten obiekt jako katalizator rozwoju ekonomicznego i bazę innowacyjnych inwestycji. Koszt budowy ośrodka wyznaczającego nowe standardy dla sportów motorowych wyniósł 150 milionów dolarów amerykańskich, ale zwrot inwestycji jest dzisiaj wielokrotnością tej sumy. Obiekt zaprojektowany przez nadwornego architekta Formuły 1 Hermanna Tilke składa się w zasadzie z sześciu torów. Jednocześnie może więc odbywać się na nim więcej niż jedna impreza. Są to zresztą nie tylko imprezy sportowe. Na terenie znajduje się szereg budynków przeznaczonych dla gości. Nad torem góruje Sakhir Tower, z której widok obejmuje cały tor. Z trybun zawody może podziwiać 45 000 widzów, a Media Center wyposażony
w 260 ekranów telewizyjnych mieści 500 dziennikarzy. Obok znajduje się centrum dla 120 fotografów.
Bahrain International Circuit został dedykowany inicjatywie FIA pod nazwą „Pomyśl zanim pojedziesz” promującej bezpieczne zachowanie wśród kierowców. Królewstwo Bahrajnu samo wprowadziło program  podniesienia bezpieczeństwa propagujący walkę z nadmierną prędkością, stosowanie pasów bezpieczeństwa i dbałość o bezpieczeństwo dzieci.

Na torze
Niewątpliwie wielki wpływ na warunki na torze ma pustynne otoczenie Sakhir. Może nie należy spodziewać się deszczu jak w Malezji czy Chinach, ale aura jest tutaj dość zmienna. Wiatr często, jak to
miało miejsce w lutym w trakcie testów, nanosi piasek na ponad pięciokilometrowy tor. Bolidy muszą być wyposażone w odpowiednie filtry, aby zapobiegać blokowaniu wlotów powietrza chłodzącego i

Felipe Massa przeczekuje burzę piaskową na torze Sakhir w trakcie sesji testowej
fot. Ferrari

jednocześnie nie narażać wydajności pakietów aerodynamicznych. Poziom przyczepności jest oczywiście kolejnym problemem, jeżeli samochody muszą ślizgać się po naniesionym na tor piasku. Tor składa się z piętnastu wolnych i wymagających średniej prędkości zakrętów łączących trzy proste. Najszybsza z nich pozwala rozpędzać się bolidom do 320 km/h przed zakrętem numer 1. Sakhir, mimo że nie należy do najszybszych torów w kalendarzu, jest zdecydowanie bardzo wymagający dla hamulców. Obciążenie między innymi na dohamowaniu do zakrętu 5, przejeżdżanym na pierwszym biegu, wymaga zwrócenia szczególnej uwagi na ich zużycie.  Dodatkowo, chłodzenie hamulców jest mocno utrudnione w warunkach, kiedy temperatura toru osiąga 50 stopni Celsjusza. Upał i nanoszony na tor piasek, powoduje, że dobranie opon o odpowiedniej ścieralności
i przyczepności także nie jest łatwe. Prawie 70% dystansu samochody przejeżdżają tutaj wykorzystując pełne otwarcie przepustnicy, do tego utrudnione jest zdecydowanie chłodzenie. Kluczowym czynnikiem w trakcie GP Bahrajnu może okazać się więc niezawodność silników.

Jak zwykle wyścigowi Formuły 1 towarzyszyć będą inne zawody. W trakcie weekendu w Bahrajnie odbędą się Porsche Mobil 1 Supercup, GP2 Asia Series, Speedcar Series oraz Mistrzostwa Chevrolet Supercars ME. 

Najnowsze