Polscy kierowcy dalej jeżdżą pod prąd korytarzem życia

Polscy kierowcy coraz częściej wiedzą jak zachować się, kiedy na drodze szybkiego ruchu zdarzy się wypadek. Niestety, nie o wszystkich można to powiedzieć.

Założeniem korytarza życia jest umożliwienie służbom ratunkowym szybkie dotarcie do miejsca wypadku. Kierowcy stojący na pasie lewym zjeżdżają do lewej krawędzi, a ci na pozostałych (prawym, środkowym) do prawej. W ten sposób karetki i wozy strażackie nie muszą tracić czasu na przeciskanie się między innymi pojazdami.

Niestety niektórzy polscy kierowcy uważają, że korytarz życia to świetny sposób na ucieczkę z korka powstałego przed wypadkiem. Nie musimy chyba dodawać jak samolubne i bezmyślne jest korzystanie z przestrzeni przygotowanej z myślą o ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia. Fakt, że na tym nagraniu korytarz życia był wyjątkowo szeroki, niewiele zmienia.

Najnowsze

Porsche przekoziołkowało 10 razy na Nurburgringu

Do mrożącego krew w żyłach wypadku Porsche 911 GT3 Cup doszło podczas długodystansowego wyścigu VLN.

Za kierownicą pechowego Porsche siedział amerykański kierowca John Shoffner. Jak wynika z nagrania, złapał on pobocze podczas wyjścia z zakrętu, co spowodowało, że auto przekoziołkowało w powietrzu. Dziesięć razy!

Wypadek wyglądał bardzo groźnie, ale kierowca powiedział potem, że nie czuł w trakcie żadnego bólu. Jak się później okazało, nie odniósł przy tym właściwie żadnych obrażeń.

https://www.youtube.com/watch?v=5qAtkf2jAZc

Najnowsze

Oto pierwszy w pełni elektryczny Mercedes – EQC

Dwa lata temu, podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu, Mercedes po raz pierwszy zaprezentował koncepcję nowej marki produktów i rozwiązań technicznych z zakresu elektromobilności. W połowie 2019 r. nadejdzie moment jej rynkowego debiutu: pierwszym Mercedesem, który trafi do sprzedaży pod marką EQ, będzie model EQC

Jako pierwszy model elektryczny, EQC otrzymał charakterystyczne  detale stylistyczne akcenty kolorystyczne. Szczególnie wyrazistym elementem jest duży czarny panel łączący przednie lampy i grill. Po raz pierwszy jego górną krawędź tworzą włókna światłowodowe, stanowiące wizualny łącznik pomiędzy światłami dziennymi o typowym dla Mercedesa kształcie. Nocą tworzy on niemal nieprzerwany, poziomy pas świetlny. Montowane w standardzie reflektory MULTIBEAM LED otrzymały moduły i wypełnienie w kolorze czarnym, z błyszczącym wykończeniem. Subtelnym potwierdzeniem przynależności do nowej rodziny EQ są kontrastujące akcenty kolorystyczne: niebieskie pasy na czarnym tle oraz napis „MULTIBEAM” – także w kolorze niebieskim.

Również wnętrze EQC wyróżnia się awangardowym wzornictwem. Przykład: karbowana krawędź panelu wskaźników, przypominająca żebra chłodzące wzmacniacza hi-fi. Typowa dla Mercedesa forma „skrzydła” jest tu asymetryczna, z wycięciem w sekcji kierowcy – instrumenty sterowania są zwrócone w jego kierunku. Uwagę zwracają błyszczące, kasetowe obudowy płaskich otworów wentylacyjnych z poprzeczkami w kolorze różowego złota.

Model EQC korzysta z całkiem nowego układu napędowego z dwiema kompaktowymi jednostkami elektrycznymi, po jednej przy każdej z osi. Aby ograniczyć zużycie energii, a jednocześnie zwiększyć dynamikę, silniki elektryczne mają odmienną konfigurację: przedni został zoptymalizowany pod kątem uzyskania maksymalnej efektywności w niskim i średnim zakresie obciążenia, podczas gdy tylny decyduje o dynamicznych własnościach napędu. Wspólnie jednostki generują moc 408 KM oraz 765 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Energię do zasilania silników magazynuje litowo-jonowy akumulator o pojemności 80 kWh. Zużycie prądu oraz zasięg pojazdu w istotnym stopniu uzależnione są od stylu jazdy. EQC oferuje kierowcy pięć programów jazdy o zróżnicowanej charakterystyce: Comfort, Eco, Max, Range, Sport oraz tryb indywidualnej konfiguracji. W programach bardziej nastawionych na jazdę ekonomiczną ważną rolę odgrywa haptyczny pedał gazu, który zachęca kierowcę do oszczędzania energii. Kierowca może też regulować stopień rekuperacji energii – służą do tego manetki przy kierownicy.

System ECO Assist zapewnia z kolei wszechstronne wsparcie w przewidującym stylu jazdy: m.in. informuje, kiedy warto zdjąć nogę z pedału przyspieszenia – np. dlatego, że pojazd zbliża się do strefy objętej ograniczeniem prędkości, a dodatkowo oferuje funkcje takie jak żeglowanie oraz specjalna strategia rekuperacji. Uwzględnia przy tym dane z układu nawigacji, systemu rozpoznawania znaków drogowych oraz inteligentnych systemów wspomagających (radar i kamera stereoskopowa).

Mercedes EQC będzie wytwarzany w zakładach w Bremie. Obecnie trwają tam przygotowania do rozpoczęcia jego seryjnej produkcji, zaplanowanego na 2019 r.

Najnowsze

Audi A8L to idealny odstresowywacz?

"Świat może być bardzo stresującym miejscem" - zauważa Audi i proponuje coś, co ukoi nasze zszargane nerwy.

Nowa reklama przedłużonej limuzyny A8 jest bardzo pomysłowa, a jednocześnie całkiem zabawna. Oto przenosimy się do filmu akcji, zrealizowanego w starym stylu, gdzie trójka bohaterów podejmuje nierówną walkę z całym gangiem „tych złych”. Staje się to szczególnie trudne, gdy na drodze głównego protagonisty staje prawdziwie potężny przeciwnik.

Bohaterowi udaje się ukryć na tylnym siedzeniu Audi A8L, ale auto nagle uruchamia się, puszcza relaksującą muzykę, włącza nastrojowe oświetlenie, proponuje szampana, a nawet masaż stóp. W takiej atmosferze łatwo zapomnieć o zewnętrznym świecie, ale lojalność wobec przyjaciół okazuje się silniejsza.

https://www.youtube.com/watch?v=9cIgRYgv5Ac

Najnowsze

Aquaplaning doprowadził do poważnego wypadku

Zbyt szybka jazda po mokrej drodze zakończyła się wypadkiem dla kierowcy Jeepa Cherokee.

Aquaplaning pojawia się w sytuacji, kiedy bieżnik opony nie nadąża z odprowadzaniem wody i auto zaczyna unosić się na wodnej poduszce. Jest to wyjątkowo niebezpieczne, ponieważ łatwo w ten sposób stracić kontrolę nad pojazdem i doprowadzić do wypadku.

Według autora nagrania, jechał on z prędkością 90 km/h. Jeep Cherokee musiał zatem przekroczyć 100 km/h, a do tego na jego pasie były widoczne niewielkie koleiny, gdzie zebrało się więcej wody. To wystarczyło, aby auto straciło przyczepność, wpadło w poślizg i zjechało z drogi, uderzając w słup z sygnalizacją świetlną, który omal nie uderzył samochodu z kamerą.

Najnowsze