Polka wygrała konkurs „Toyota Dream Car Art Contest”

Toyota organizuje międzynarodowy konkurs plastyczny „Toyota Dream Car Art Contest” już od 12 lat. Co roku uczestniczą w nim setki tysięcy dzieci z całego świata. Polskę w tym roku reprezentuje 11-letnia Zuzanna Gajewska, która zdobyła 1. miejsce w grupie wiekowej 8-11 lat.

„Toyota Dream Car Art Contest” to szansa dla dzieci z całego świata, by przedstawić w formie graficznej swoje marzenia i pokazać, jak wyobrażają sobie przyszłą technologię i motoryzację. W tegorocznej edycji konkursu wzięło udział około 650 000 uczestników z 76 krajów. Do międzynarodowego etapu zostali zakwalifikowani zwycięzcy konkursów krajowych. Finaliści i laureaci zostali zaproszeni do Japonii na uroczyste wręczenie nagród w salonie wystawowym Toyoty Mega Web w Tokio.

W średniej kategorii wiekowej (8-11 lat) zwyciężyła Zuzanna Gajewska. Polka przedstawiła pracę „Pavonine Garden”, której bohaterem jest wymarzony samochód Toyoty o wyglądzie pawia.

„Mieszkam w dużym mieście i brakuje mi w nim parków i miejsc zielonych. Bardzo lubię Park Łazienkowski i żyjące w nim pawie. To one stały się inspiracją do stworzenia pojazdu – parku – zielonej górki – z wodnymi oczkami, terenem do piknikowania, sadzenia własnych roślin itp. Parkopaw mógłby być tam, gdzie jest szaro, nudno i nie ma zieleni. Może się on swobodnie przemieszczać, jest piękny, wytworny i pasuje do każdego miejsca” – opisuje swój projekt młoda polska artystka.

Zuzanna jest pierwszą przedstawicielką naszego kraju, która stanęła w konkursie plastycznym Toyoty na najwyższym podium i jego piątą laureatką. W dotychczasowych edycjach jedenaścioro dzieci z Polski znalazło się w finale.

Prace nadesłane na 12. konkurs „Toyota Dream Art Contest” zdaniem jurorów prezentowały bardzo wysoki poziom. Byli oni pod wrażeniem ich wyjątkowej jakości. Zwrócili przy tym uwagę na zmianę dominującej tematyki w porównaniu z poprzednimi latami. Uczestnicy mniej chętnie umieszczali swoje pojazdy w nierzeczywistych sceneriach, takich jak lot w powietrzu czy w przestrzeni kosmicznej. Tegoroczne prace odwoływały się do bardziej realistycznych tematów, bliższych doświadczeniu dzieci, takich jak środowisko, edukacja, ochrona zdrowia czy leczenie chorób. Jurorzy są przekonani, że dzieci są świadome problemów, które mają największe znaczenie dla przyszłości ich pokolenia.

Potwierdzają to ilustracje dwojga pozostałych zwycięzców konkursu. 7-letnia Margareth Xylone z Indonezji narysowała samochody w kształcie liter alfabetu w pracy zatytułowanej „Alphabet Car”. Jej zdaniem, gdyby takie pojazdy upowszechniły się na drogach, pomogłyby zmniejszyć analfabetyzm, który jest problemem wielu regionów w jej kraju. Zdaniem małej artystki umiejętność czytania i pisania otwiera nowe możliwości i stwarza szanse na lepsze życie. Jej rysunek otrzymał równolegle nagrodę „Engineering Inspiration Award” dla pracy, która w największym stopniu zainspirowała osoby odpowiedzialne w Toyocie za tworzenie nowych samochodów.

14-letnia Souksavanh Manivongxay z Laosu, która zajęła pierwsze miejsce w najstarszej grupie wiekowej, narysowała „Architecture & History Car”, który potrafi odbudowywać zabytkowe dzieła architektury i odtwarzać historie zapisane na ścianach świątyń, aby każdy mógł je poznać i przeczytać. Samochód pomagałby ludziom także w nauce historii.

Z największym uznaniem Akio Toyody, prezydenta Toyoty, spotkała się praca 7-letniej Rabeei Faez Al Azi Mayar z Iraku. Narysowała ona traktor dla niepełnosprawnych, który pozwoliłby dotkniętym niepełnosprawnością ojcom pracować na farmie dla dobra rodziny. Akio Toyoda podkreślił, że pomysł ten wpisuje się w dążenie Toyoty, aby zwiększyć możliwości poruszania się wszystkich ludzi, także tych, którzy borykają się z różnymi fizycznymi ograniczeniami. Promocji tej idei służy globalna kampania Toyoty „Start Your Impossible”.

Nagrodę publiczności Makes Me Smile! Award zdobył 14-letni Lokuge Malindu Mihisara Yatagama ze Sri Lanki za pełen dopracowanych detali obraz „Toyota Time Traveling Car”. Zwycięzca w tej kategorii został wyłoniony w internetowym plebiscycie, w którym wzięli udział głosujący ze 122 krajów.

Najnowsze

Uniknął odpowiedzialności za kolizję dzięki kamerze

Są takie sytuacje na drodze, w których z automatu orzeka się o winie. Chyba, że oskarżony ma dowód na swoją niewinność w postaci nagrania.

Stojący na skrzyżowaniu Volkswagen Passat zaczął się powoli cofać i uderzył w stojące za nim auto. Po zatrzymaniu sprawca, którym okazał się pewien starszy pan, wyparł się winy i czekał na przyjazd policji, aby potwierdziła jego niewinność.

Za uderzenie tyłu innego pojazdu automatycznie wini się kierującego drugim pojazdem uczestniczącym w zdarzeniu. W tej sytuacji policja musiała jednak uznać to, co nagrało się na kamerze w aucie faktycznego poszkodowanego.

https://www.youtube.com/watch?v=7SxGIpuXOto

Najnowsze

Kolizja z winy niedostatecznego oznakowania?

Według autora nagrania kolizje w tym miejscu zdarzają się często. To wina nieuważnych kierowców, czy zbyt małej liczby znaków?

Na nagraniu widzimy skrzyżowanie, które wydaje się być równorzędne – brak przed nim jakichkolwiek znaków. Czy w takim razie pierwszeństwo miał nadjeżdżający z prawej Volkswagen Polo, w którego uderzyło auto z kamerą?

Okazuje się, że nie. Około 20 m przed skrzyżowaniem, Volkswagen miał znak ustąp pierwszeństwa przejazdu. Tylko dlaczego nie znajdował się on przy samym skrzyżowaniu? I dlaczego droga z pierwszeństwem nie miała stosownego oznakowania? Z pewnością poprawiłoby to bezpieczeństwo w tym miejscu.

Najnowsze

Nietypowa stłuczka – policja nie ma racji?

Policjanci zakwalifikowali całe zajście zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ale czy nie pominęli kilku istotnych czynników?

Kierujący autem z kamerą skręcał z drogi z pierwszeństwem w drogę dojazdową do jakichś zakładów. Nie było to skrzyżowanie, a na ulicy znajdowała się linia przerywana. Kierujący powinien był więc ustąpić pierwszeństwa wyprzedzającej go kobiecie w Mercedesie GLA.

Kierowca auta z kamerą przyjął mandat, który wystawił mu przybyły na miejsce patrol policji, ale czuje się poszkodowany decyzją funkcjonariuszy. Wskazuje, że kierująca Mercedesem musiała jechać z nadmierną prędkością i wyprzedzała go tuż przed przejściem dla pieszych, co jest niedozwolone. Zgadzacie się z taką linią obrony?

Najnowsze

Zderzenie motocyklisty z bezmyślnym kierowcą

Kierowca samochodu z kamerą najwyraźniej się zagapił i nie chciał pojechać w złym kierunku na rozjeździe. Zapomniał tylko popatrzeć w lusterka.

Dużym zagrożeniem na drogach są roztargnieni kierowcy, którzy w ostatniej chwili orientują się, że jadą nie tam, gdzie chcieli. Gwałtownie wtedy hamują, nagle zmieniają pasy i nie zwracają większej uwagi na pozostałych uczestników ruchu.

Tak było i w tej sytuacji, która rozegrała się w Nowosybirsku. Kierowca auta nagle zaczął zmieniać pasy chcąc skręcić w lewo na rozjeździe. Nie zauważył, że wjeżdża wprost pod koła motocykliście.

Najnowsze