Polisa OC – sprawdź jej ważność, inaczej zapłacisz majątek. Nowe stawki od 2024
Od 1 stycznia 2024 wzrastają kary za nieopłacenie obowiązkowego ubezpieczenia pojazdu. Za duże opóźnienie zapłacisz nawet 8490 zł kary! Sprawdź, do kiedy ważna jest Twoja polisa OC.
Polisa OC to jeden z tych elementów, o których lepiej nie zapominać mając samochód. Spóźnienie się w terminowej opłacie nie tylko może skutkować problemami podczas stłuczki czy wypadku (jeśli termin OC minął), ale od 1 stycznia 2024 będzie także oznaczać ogromne kary finansowe.
Ile zapłacę za nieopłacenie polisy OC?
Już spóźnienie od 1 do 3 dni skutkuje mandatem w wysokości 40 proc. od minimalnej krajowej (od stycznia 4242 zł brutto) – czyli 1700 złotych. Nieopłacenie ubezpieczenia przez od 4 do 14 dni oznaczać równowartość pensji minimalnej. A za nieopłacenie polisy OC przez okres powyżej dwóch tygodni trzeba będzie zapłacić pełną kwotę mandatu w wysokości dwóch pensji minimalnych, czyli 8490 zł.
W lipcu czeka nas kolejny wzrost stawki pensji minimalnej do 4300 zł brutto, więc kary za nieopłacenie polisy OC wzrosną odpowiednio do 1720 zł, 4300 zł oraz 8600 zł.
Powyższe kwoty dotyczą właścicieli aut osobowych, nieco lżej będą mieli motocykliści. W ich przypadku kara wynosi 30 proc. minimalnej krajowej. Z kolei właściciele aut ciężarowych muszą zapłacić za nieuwagę trzykrotność minimalnego wynagrodzenia.
Sprawdź, do kiedy ważna jest polisa OC
Możesz to zrobić zerkając w dokumenty i spojrzeć na daty lub w aplikacji mPojazd jeśli jesteś tam zalogowany. Korzystanie z aplikacji ma tę zaletę, że system odpowiednio wcześniej wyśle powiadomienie o zbliżającym się terminie kończącej się polisy OC oraz przeglądu technicznego, co zwalnia nas trochę z obowiązku pamiętania o terminach.
Co ważne, jeśli chcemy zostać u tego samego ubezpieczyciela, zazwyczaj polisa OC odnawia się sama, ale jeśli kupiłeś samochód z ubezpieczeniem zawartym przez poprzedniego właściciela, musisz przepisać umowę na siebie.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Mało kto tak mocno zmienił swoją tożsamość jak sportowe modele Forda w ostatnich latach. Zaczęło się od Mustanga, potem w zupełnie innym wydaniu wskrzeszono model Capri, by finalnie nowoczesność dopadła i Explorera. Co z tego wyszło i czy jeszcze zostało w tym [aktualnie] elektrycznym crossoverze coś z wielkiego, terenowego przodka? Sprawdzamy to w naszym teście. […] -
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
Komentarze: