Połączyli starego i nowego Mustanga

Jaki jest najlepszy sposób na sprawdzenie ile dzieli i łączy starego Mustanga z nowym? Zestawienie ich ze sobą. Na dość kontrowersyjny pomysł przecięcia samochodów na pół wpadło pewne amerykańskie muzeum.

Od momentu kiedy Mustang po raz pierwszy pojawił się na drogach minęło już ponad 50 lat. Z tej okazji koncern Ford przy pomocy muzeum National Inventors Hall of Fame Museum (NHIF) przygotował nietypową instalację. Przecięto na pół pierwszą generację tego modelu i zestawiono z jego najnowszym wydaniem.

Kiedy pierwsze egzemplarze legendarnego modelu wjeżdżały na drogi, Ford nie musiał zabezpieczać praw patentowych związanych z wyglądem samochodu. Mimo tego okazał się on wielkim sukcesem. Przez pierwszy 18 miesięcy sprzedało się ponad milion egzemplarzy. Dopiero pod koniec 1965 Ford zdecydował się zgłosić ponad 100 patentów na unikatowe rozwiązania w tym modelu. Gdy w tamtym roku debiutowała aktualna generacja Mustanga, amerykański producent musiał postarać się aż o 36 patentów, które pozwoliły zachować unikatowy wygląd samochodu. Nie wspominając już nawet o pozostałych rozwiązaniach technicznych czy ergonomicznych w tym modelu.

Co ciekawe, tą nietypową instalację będzie można nie tylko oglądać, ale również dotknąć, a nawet usiąść za kółkiem. Jej twórcy chcą, aby każdy mógł zobaczyć jak bardzo różni się pierwszy Mustang od jego najnowszego wcielenia.

Najnowsze

Google i FCA będą budować autonomiczne samochody

Gigant w świecie technologii komputerowych (Google) oraz jego odpowiednik w świecie motoryzacji (Fiat Chrysler Automobiles) łączą siły. Wspólnym celem obu producentów będzie wprowadzenie w pełni autonomicznych pojazdów do 2020 roku.

Koncern Fiat Chrysler Automobiles poważnie zainteresował się tematem samochodów autonomicznych. Na tyle, że podpisał właśnie umowę z firmą Google, dzięki której przez najbliższe lata inżynierowie mają stworzyć w pełni funkcjonalne auta, które będą w stanie jechać bez pomocy kierowcy.

Na początek Chrysler wyprodukuje 100 egzemplarzy modelu Pacifica w wersji hybrydowej, a specjaliści z Google wyposażą te samochody w swój autorski system autonomicznej jazdy. Auta pojawią się na drogach jeszcze w tym roku. Hybrydowy Chrysler Pacifica jest wyposażony w silnik V6 o mocy 248 KM, który wspomaga motor elektrycznych. W pełni naładowane baterie pozwalają przejechać nawet 50 km. Średnie spalanie tego komfortowego vana wyniesie zaledwie 3 l/100 km. 

Po wyprodukowaniu samochodów w Auburn Hills trafią one do zamkniętego ośrodka Google w Kalifornii. Kolejnym etapem będzie sprawdzanie samochodów w prawdziwych warunkach drogowych. Google ma już za sobą kilka milionów kilometrów testowych chociażby w modelach Lexusa. Informatyczny gigant testował do tej pory samochody w Austin, Mountain View, Phoenix oraz Kirkland.

Najnowsze

Bentley Bentayga sterowany z zegarka

"Luksus kontroli na Twoim nadgarstku" - takim hasłem reklamowym Bentley promuje nową aplikację dla Apple Watch, dzięki której będzie możliwe zdalne sterowanie niektórym funkcjami drogiego SUV-a.

Pasażerowie w modelu Bentayga nie będą musieli się trudzić w poszukiwaniu odpowiednich kontrolek czy przycisków. Funkcje takie jak klimatyzacja, podgrzewanie fotela i masaż, a także rozrywka będą sterowane zdalnie przy pomocy zegarka od Apple.

Użytkownicy Apple Watch będą mogli połączyć się z samochodem za pomocą technologii Bluetooth i oprócz wspomnianych wyżej funkcji za pomocą aplikacji będą mogli kontrolować takie funkcje jak prędkość samochodu, przejechany dystans oraz temperatura zewnętrzna. Oczywiście te dane będą również dostępne na desce rozdzielczej, ale z pewnością znajdą się tacy, którzy znajdą potrzebę posiadania takich informacji w zegarku. 

Producenci coraz częściej odczuwają potrzebę integrowania swoich samochodów z najnowszymi technologiami. Być może prosta aplikacja wydaje się być niepotrzebna, ale co dopiero opcjonalny zegarek na desce rozdzielczej, który kosztuje 170 tys. dolarów i jest najdroższym elementem wyposażenia na świecie.

Najnowsze

Zlot GTI nad jeziorem Wörthersee okazją do premiery Golfa GTI Clubsport S

W gronie kilkudziesięciu tysięcy fanów Volkswagen świętuje na 35. zlocie nad jeziorem Wörthersee 40. urodziny Golfa GTI. Gwiazdą imprezy jest nowy Golf GTI Clubsport S - model osiągający 310 KM to najmocniejszy, seryjnie produkowany GTI w historii.

Oprócz niego nad Wörthersee można zobaczyć Golfa GTI TCR, nową 330-konną wyścigówkę przygotowaną do udziału w TCR International Series. Uczniowie przyzakładowych szkół Volkswagena z Wolfsburga i Zwickau przygotowali także dwa supermocne unikatowe Golfy. Ponadto, w podróż po 40 latach historii GTI uczestników zlotu zabiera siedem modeli reprezentujących wszystkie generacje kultowego auta – od pierwszego Golfa GTI po współczesnego GTI Clubsport.

Golf GTI Clubsport S zostanie wyprodukowany w liczbie 400 egzemplarzy. Pod jego maską pracuje silnik o mocy 228 kW/310 KM, co sprawia, że Clubsport S jest najmocniejszym w historii seryjnie produkowanym Golfem. Silnik tego super-GTI jest spokrewniony technicznie z jednostką napędową Golfa GTI TCR osiągającą 243 kW/330 KM – wyścigowego auta przygotowanego przez Volkswagen Motorsport do udziału w Mistrzostwach Samochodów Turystycznych TCR. Swoje możliwości Golf GTI Clubsport S, auto z mocno zmodyfikowanym zawieszeniem, zaprezentował przed kilkoma dniami na Północnej Pętli toru Nürburgring. Pokonując ją w ciągu 7:49,21 minut, to unikatowe GTI pobiło dotychczasowy rekord samochodów seryjnych z przednim napędem.

Tradycyjnie już specjalnie na zlot GTI uczniowie szkół Volkswagena w Wolfsburgi i Zwickau przygotowali niepowtarzalne egzemplarze Golfa. Tym razem uczniowie z Wolfsburga pokazali Golfa GTI Heartbeat. Auto wyposażono w 400-konny silnik, po 10 KM na każdy rok z 40 lat historii GTI. Uczniowie z Zwickau 35. zlot nad Wörthersee uczcili z kolei prezentując Golfa R Variant Performance 35 – 350 KM to po 10 mechanicznych koni na każdy z 35 zlotów.

„GTI” – od 40. lat ten skrót jest swego rodzaju miarą dla sportowych samochodów klasy kompaktowej. Pierwszy Golf GTI pojawił się na rynku w 1976 roku i sprawił, że sportowego stylu jazdy mogło zakosztować naprawdę wielu ludzi. Wyposażono go w specjalne atrybuty GTI, które sprawiały, że był samochodem niepowtarzalnym – elastyczny silnik, bezpośredni układ kierowniczy, bardzo dobrze zestrojone zawieszenie, niedużą masę, niepowtarzalny wygląd, a do tego dźwignię zmiany biegów z gałką o wzorze piłki golfowej, czerwony pasek na osłonie chłodnicy oraz sportowe fotele z tapicerką w kratę. Gdy przychodził na świat planowano produkcję 500 egzemplarzy, jednak Golfów GTI wszystkich generacji powstało już ponad dwa miliony. GTI to fenomen, cieszący się uznaniem kierowców niezmiennie od 40 lat.

Najnowsze

Mercedes planuje uruchomić fabrykę silników w Polsce

Koncern Daimler AG chce zainwestować około 500 mln Euro w nową fabrykę silników w Polsce i stworzyć tam kilkaset nowych miejsc pracy.

Zdjęcie powyżej: Frank Deiß, szef działu produkcji układów napędowych Mercedes-Benz Cars i kierownik fabryki Mercedes-Benz w Untertürkheim, rozmawia z Mateuszem Morawieckim, ministrem rozwoju i wiceprezesem Rady Ministrów RP.

Pierwszy w Polsce zakład produkcyjny Mercedes-Benz Cars ma być zlokalizowany w Jaworze, około 70 km na zachód od Wrocławia. Będą w nim wytwarzane czterocylindrowe silniki benzynowe i wysokoprężne do samochodów osobowych Mercedes-Benz. Decyzja o lokalizacji i realizacja projektu zależą od ostatecznych zobowiązań dotyczących warunków inwestycyjnych, między innymi od przyznania pomocy państwa. W pierwszej fazie koncern planuje zainwestować w nową fabrykę silników około 500 mln euro.

„Planowana budowa nowej fabryki silników w Polsce to kolejny krok w ramach naszej globalnej strategii wzrostu. Zwiększenie zdolności produkcyjnych w Europie Wschodniej odzwierciedla coraz bardziej międzynarodową orientację naszego zespołu zakładów produkujących układy napędowe. W ten sposób zwiększymy elastyczność i efektywność naszej globalnej sieci produkcyjnej” – powiedział Markus Schäfer, Członek Zarządu Mercedes-Benz Cars odpowiedzialny za zarządzanie produkcją i łańcuchem dostaw. Rozpoczęcie produkcji w nowej fabryce Daimlera planowane jest na rok 2019.

„W nowych zakładach w Jaworze chcemy zlokalizować drugą fabrykę silników Mercedes-Benz Cars poza granicami Niemiec. Dysponując kilkoma zakładami, możemy elastycznie reagować na zmiany rynkowe. Za zarządzanie siecią fabryk układów napędowych odpowiada główna fabryka w Untertürkheim” – wyjaśnił Frank Deiß, szef działu produkcji układów napędowych Mercedes-Benz Cars i szef fabryki Mercedesa w Untertürkheim. Przyszli pracownicy fabryki silników w Polsce mają być przygotowani do wykonywania swoich nowych zadań poprzez udział w rozbudowanych kursach szkoleniowych.

„Planowana przez Daimler AG budowa nowej fabryki silników w Polsce świadczy o dobrej kondycji naszej gospodarki. Jesteśmy otwarci na międzynarodowe inwestycje i będziemy konsekwentnie realizować nasz plan zrównoważonego rozwoju w taki sposób, aby być krajem atrakcyjnym dla kolejnych inwestycji. Mercedes-Benz chce produkować w Jaworze nowoczesne silniki wysokoprężne i benzynowe. Mam nadzieję, że nowy zakład będzie katalizatorem dla następnych projektów wykorzystujących zaawansowane technologicznie produkty i sprawi, że polska gospodarka będzie bardziej innowacyjna i konkurencyjna. Ta inwestycja wzmacnia polsko-niemiecką współpracę i ma symboliczne znaczenie w kontekście zbliżającej się 25. rocznicy Traktatu o dobrym sąsiedztwie między naszymi krajami z 17 czerwca 1991 roku” – powiedział Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister gospodarki RP.

Sieć fabryk zespołów napędowych Mercedes-Benz Cars
Sieć fabryk silników Mercedes-Benz Cars obejmuje kilka zakładów w Niemczech i innych krajach. Za ich koordynację odpowiada główna fabryka w Untertürkheim. Są tam wytwarzane silniki, skrzynie biegów, osie napędowe i powiązane z nimi komponenty. Fabryka Mercedes-Benz w Berlinie specjalizuje się w opracowywaniu i produkcji ultranowoczesnych podzespołów oraz części, jak również w wytwarzaniu jednostek napędowych. Z kolei zakład Mercedes-Benz w Hamburgu rozwija i produkuje osie napędowe oraz ich elementy, a także kolumny kierownicze, elementy układów wydechowych i lekkie elementy konstrukcyjne. Fabryka silników MDC Power w Kölledzie w niemieckim kraju związkowym Turyngia – spółka zależna będąca w 100% własnością Daimler AG – produkuje silniki czterocylindrowe dla samochodów Mercedes-Benz oraz Mercedes-AMG. Silniki i inne istotne komponenty są też wytwarzane w fabrykach poza granicami Niemiec. Należą do nich zakłady Star Transmission w Rumunii – spółka zależna Daimlera, która montuje skrzynie biegów, a także produkuje części i komponenty. Przedsiębiorstwo joint venture BBAC w Pekinie wytwarza silniki na lokalny rynek Państwa Środka. W ramach strategicznej współpracy koncernu Daimler z aliansem Renault-Nissan firma Infiniti produkuje dla Mercedes-Benz czterocylindrowe jednostki benzynowe w swojej fabryce w Decherd w stanie Tennessee (USA).

O Mercedes-Benz Cars Operations
Mercedes-Benz Cars Operations odpowiada za produkcję aut osobowych w 26 lokalizacjach na całym świecie w ramach elastycznej, efektywnej sieci produkcji zatrudniającej około 78 tysięcy pracowników. Do zadań MBCO należą kluczowe działania z zakresu planowania, technologii produkcji, logistyki i zarządzania jakością. W 2015 roku oddział osobowych Mercedesów – Mercedes-Benz Cars – wyprodukował ponad 2 mln samochodów marek Mercedes-Benz i smart, notując piąty roczny rekord z rzędu. Sieć produkcyjna bazuje na architekturach modeli przednionapędowych (auta kompaktowe), tylnonapędowych (np. Klasy C, E i S) oraz architekturach SUV-ów i aut sportowych. Równolegle działa sieć produkcji układów napędowych (silniki, przekładnie, osie i podzespoły). Każda z tych sieci jest zgrupowana wokół wiodącej fabryki, która działa jako ośrodek kompetencji w zakresie wdrażania nowych produktów i technologii oraz zapewniania jakości. Codzienna praca koncentruje się na stałej poprawie i doskonaleniu najnowocześniejszych metod produkcji, pozwalających na wytwarzanie nowych generacji zaawansowanych technologicznie pojazdów w sposób efektywny, wydajny i przyjazny środowisku – zgodnie z typowymi standardami jakości Mercedes-Benz. Wszystko to w dużej mierze opiera się na pracownikach i wiedzy, którą dysponują. Ich działania są systematycznie wspierane dzięki ergonomicznej organizacji miejsca pracy i inteligentnej automatyzacji. Poza własnymi fabrykami Mercedes-Benz coraz częściej nawiązuje współpracę z wytwórcami kontraktowymi i wykorzystuje ich moce produkcyjne w ramach swojej strategii wzrostu.

Najnowsze