Pokochałam żużel - wywiad z Olą Wisz

16 kwietnia 2009
Ola Wisz jest rodowitą rzeszowianką. Niezwykle ambitna szesnastolatka już niebawem rozpocznie pierwsze treningi na żużlowym owalu. Jak sama twierdzi, to zawsze było jej marzeniem. Zapraszamy do lektury wywiadu z adeptką szkółki żużlowej w Rzeszowie.

Ola Wisz
fot. Ola Wisz archiwum
- Jak wyglądał Twój pierwszy kontakt z żużlem?
- Wszystko zaczęło się przez mojego tatę. Kiedy byłam mała zabrał mnie na zawody i tak to się zaczęło. Od razu pokochałam żużel i wiedziałam, że też chcę spróbować.

- Postanowiłaś uprawiać dość ciężką dyscyplinę sportu. Co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji?
- Przede wszystkim to, że bardzo się interesuje speedwayem. Od dawna chciałam spróbować swoich sił na żużlowym torze. W końcu się doczekałam, dziewczyny też mogą zacząć trenować i jeździć.

- Zakaz uprawiania sportu żużlowego przez kobiety został zniesiony. Jak Ty się zapatrywałaś na ograniczenia, które na nas nakładano?
- Ja byłam cały czas za tym, żeby dziewczyny mogły jeździć. W końcu będziemy miały okazję do tego, aby rozpocząć treningi. Bardzo mnie to cieszy.

- Jak zareagowała Twoja rodzina, gdy dowiedzieli się, że chcesz jeździć?
- Jak powiedziałam, że chce jeździć na żużlu spotkałam się z różnymi reakcjami. Jedni śmiali się ze mnie, drudzy nie wierzyli, że mówię poważnie. Największy problem był oczywiście z mamą. Bardzo się o mnie martwi i długo nie chciała podpisać zgody na uczestnictwo w szkółce. Na szczęście ją uprosiłam i podpisała.

- Żużel do tanich sportów nie należy. Poradzisz sobie finansowo i organizacyjnie?
- Mam pomoc ze strony taty i nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Również rzeszowski klub zadeklarował pomoc. Poza żużlem chciałabym dalej kontynuować naukę.

Pierwsze przymiarki
fot. Ola Wisz archiwum
- Wspomniałaś, że klub zadeklarował swoją pomoc. Rozumiem, że nie masz żadnych przeszkód w podjęciu treningów?
- Gdy zapisywałam się do szkółki obiecano mi pomoc. Liczę, że ją otrzymam. Pewne rzeczy będę musiała zapewnić sobie sama. Jednak po rozmowach w klubie wiem, że mam szanse, aby otrzymać motocykl i pozostałą pomoc.

- Pierwsze treningi za pasem. Jak się przygotowywałaś do sezonu?
- Starałam się ćwiczyć jak najwięcej. Ale do końca nie wiedziałam czy będę w szkółce i muszę się przyznać, że różnie to wyglądało. Teraz staram się nadrobić wszystko, aby mieć jak najmniej zaległości.

- Dostałaś się do szkółki żużlowej. Już niebawem pierwsze treningi. Jakie uczucia Ci towarzyszą?
- Przede wszystkim radość! Bardzo się cieszę, bo spełni się moje marzenie. Już nie mogę się doczekać.

- Jakie plany wiążesz ze speedwayem?
- Na razie chcę się nauczyć jeździć i zobaczyć jak mi to będzie wychodziło. Później będę się zastanawiała nad tym co dalej.

- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na torze!
- Dziękuję.

Komentarze

; ))
12 sierpnia 2009 21:11
grartuluje Olu ; **