Pokemony w salonach Mercedesa
Szaleństwo związane z Pokemon Go nadal trwa. W wybranych salonach Mercedesa pojawią się Pokemony, które pomogą ściągnąć do nich klientów.
Dział marketingu niemieckiego koncernu wydał specjalną instrukcję obsługi dla pracowników salonów, która pokazuje w jaki sposób korzystać ze specjalnych „wabików” dostępnych w grze. Pozwolą one przyciągnąć graczy w okolice salonów Mercedesa, a wraz z nimi mogą się pojawić potencjalni klienci. Moduł „wabika” na Pokemony dostępny w aplikacji działa przez 30 minut. W tym czasie w okolicy pojawiają się nowe stwory, które można złapać do kolekcji.
To nie wszystko. Salony Mercedesa mają się rejestrować jako oficjalne „PokeStopy”, czyli miejsca, gdzie użytkownicy mogą za darmo zdobyć różne przedmioty oraz stwory. Takie wyróżnione miejsca będą dostępne na oficjalnej stronie Pokemon Go. Mogą się również promować przez różne kanały związane z social media.
Wykorzystywanie fali na Pokemony w celach marketingowych jest kreatywnym rozwiązaniem. Nie wydaje nam się żeby taka grupa docelowa była atrakcyjna z punktu widzenia producenta marki premium. Nie jest to pierwszy ruch Mercedesa w kierunku młodszych odbiorców. Jakiś czas temu niemiecka marka podjęła współprace z producentem gry Mario Kart 8. Podczas gry jako jeden z samochodów można było wybrać nowego Mercedesa GLA.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: