Pojemnościowe wykrywanie dotyku dłoni w kierownicy Mercedesa – o co w tym chodzi?
Mercedes wprowadza w nowej klasie E pojemnościowe wykrywanie dotyku dłoni na kierownicy. Jak to wpłynie na kierowanie samochodem?
W obręczy kierownicy znajduje się dwustrefowa mata sensoryczna, która nieustannie monitoruje, czy dłonie spoczywają na wieńcu. W rezultacie kierowca nie musi już wykonywać żadnych ruchów, aby zasygnalizować systemom wspomagającym, że ma kontrolę nad pojazdem. Zwiększa to łatwość prowadzenia podczas korzystania z funkcji częściowo zautomatyzowanej jazdy, a jednocześnie stanowi kolejny krok w kierunku jazdy autonomicznej. Również panele dotykowe Touch Control, zintegrowane z ramionami kierownicy, korzystają teraz z techniki pojemnościowej – podobnie jak w przypadku smartfonów.
Mata sensoryczna znajduje się bezpośrednio pod skórzanym lub drewnianym wykończeniem kierownicy i ma dwie powierzchnie sensoryczne – po jednej z przodu i z tyłu obręczy. Dotknięcie czujników powoduje zmianę w pojemności, które jednostka sterująca przetwarza na sygnał cyfrowy. Jeśli dłonie nie obejmują całkowicie wieńca, tylko dotykają go z przodu lub z boku, zmierzona zmiana w pojemności jest mniejsza.
Wysokiej jakości materiały dobrano w taki sposób, aby mata sensoryczna działała bez zakłóceń nawet w warunkach dużego nasłonecznienia. Powierzchnie robocze do sterowania zestawem wskaźników i systemem operacyjnym, zintegrowane w ramionach kierownicy, mają wytrzymywać temperaturę ponad 100 stopni Celsjusza. Po raz pierwszy poszczególne panele dotykowe Touch Control są od siebie całkowicie, a zarazem płynnie odseparowane i działają z wykorzystaniem sygnałów cyfrowych.
Dotknięcia są rejestrowane i oceniane przez czujniki pojemnościowe. Pozwala na to intuicyjną obsługę poprzez przesuwanie opuszków palców i przyciskanie znanych symboli. Lokalizację opuszka palca system wykrywa automatycznie.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: