Podstawka pod kosmetyki w Fiat 500C – galeria

Folia samoprzylepna na notatki przyczepiana na tablicy wskaźników, albo drobiazgi będące w codziennym użytku przez panie, jak np. podstawka pod akcesoria do makijażu?  Oto Fiat 500c, który już wkrótce zadebiutuje w Polsce. Wiemy już, ile będzie kosztował.

 

fot. Fiat

Niby najtańszy w swoim segmencie, ale jednak wielu zaskoczył wysoką w porównaniu do swoich gabarytów i kursu euro ceną. Dziś wiadomo już, że ceny Fiata 500c rozpoczynać się będą od 54 500 złotych. Za tyle można będzie kupić słodkiego malucha w wersji Pop z silnikiem o pojemności 1,2 litra i mocy 69 koni mechanicznych. Samochód wyposażony będzie w poduszki powietrzne i kurtyny, centralny zamek, wspomaganie kierownicy, elektryczne lusterka i komputer pokładowy.

Na polskim rynku pojawi się też auto z silnikiem diesla 1,3 litra również w wersji wyposażeniowej Pop, a także trzy modele w wersji Lounge, w tym najmocniejszy o stukonnym silniku benzynowym 1,4 16V za jedyne 72 500 złotych, a także auto z silnikiem 1,3 Multijet o mocy 95 KM.

Fiat 500c wypatrywany był na naszym rynku już od roku, dlatego zainteresowanie jego premierą jest naprawdę spore. Czy 55 000 to cena, którą będą gotowi zapłacić fani za możliwość zdjęcia dachu? Okaże się już wkrótce.

 

Coś ponoć dla pań – Fiat 500C w różu…
fot. Fiat

Fiat 500C ze składanym, płóciennym dachem stanowi swego rodzaju wyraz hołdu dla protagonisty, czyli popularnej „pięćsetki" z roku 1957. Model 500C zachowuje swoje nadrzędne cechy, takie jak cztery wygodne miejsca w kabinie lub pojemny bagażnik, oraz system zawiasów, przez który pełny dostęp do bagażnika jest możliwy nawet wtedy, gdy dach jest całkowicie zrolowany.

Składany dach jest dostępny w trzech kolorach (kość słoniowa, czerwony i czarny) w kombinacji z licznymi kolorami nadwozia, z których trzy stworzono specjalnie na tę okazję: Rosso Dongiovanni – wspaniała perłowa czerwień, Grigio Imprevedibile – szczególny, ciepły odcień szarości, typowy dla samochodów sportowych – supercars, oraz niebieski Bastian Contrario ( ten ostatni rozszerzony na całą gamę).

Motyle, stolice europejskie, paski – oto najciekawsze propozycje gadżetów-nalepek na karoserię. Natomiast wnętrze można przyozdobić błyszczącymi przedmiotami, jak np. folią samoprzylepną na notatki przyczepianą na tablicy wskaźników, ale także drobiazgami będącymi w codziennym użytku przez panie, jak np. podstawka pod akcesoria do makijażu… Ponadto oferta dotycząca zwykłego klucza została wzbogacona o eleganckie etui mieniące się refleksami świetlnymi ozdabiających je kryształków CRYSTALLIZED Swarovskiego. A dla "perfekcjonistów" są nawet do dyspozycji nowe kołpaki kół z kolorowym lakierowanym logo Fiata.

Najnowsze

Kobiecy Suzuki Swift?

W Polsce reklamowany przez Joannę Brodzik, przez wielu uważany był za typowy samochód dla kobiet. Suzuki Swift wkrótce rozpocznie zupełnie nowe życie - już jesienią przewidziano premierę jego odświeżonej wersji.

Od swojego poprzednika różni się niewiele…
fot. Suzuki

Nowy Swift to już czwarta generacja modelu. Po jego licznych, szpiegowskich zdjęciach i przeciekach, jak wyglądać będzie nowe dziecko japońskiego koncernu, przedstawiciele marki postanowili udostępnić szerszej grupie kilka dobrej jakości zdjęć i informacji na jego temat.

Wizualnie, z przodu, auto nie różni się zbyt wiele od swojego poprzednika, co więcej, spoglądanie na niego może być dobrym przyczynkiem do gry w „znajdź różnice” – podobną stylistykę nadwozia różni tylko linia przednich reflektorów oraz zderzaka, mniejsza tylna szyba i bardziej opadający dach. Samochód jest też większy – nowy Swift zaoferuje nadwozie o gabarytach 3850 mm x 1695 mm x 1510 mm (dla porównania wcześniejsza generacja miała wymiary 3765 mm x 1690 mm x 1500 mm).

Udostępnione przez producenta zdjęcia auta nie zdradzają tego, jak wygląda odświeżony tył, na ocenę rewoulcyjności tych zmian trzeba więc będzie jeszcze poczekać.

Czwarta generacja Swifta zasilana będzie nowymi silnikami. Pod maską znajdziemy 1,2 litrowy silnik o mocy 94 koni mechanicznych, który ma zaoferować spalanie w cyklu mieszanym na poziomie 5 litrów na 100 kilometrów. Później gama silników ma się powiększyć o ekonomiczny silnik diesla o pojemności 1,3.

Oficialna premiera nowego Suzuki Swift w wersji trzydrzwiowej i pięciodrziowej już za kilka miesięcy – jesienią bieżącego roku. Auto ma kosztować około 58 tysięcy złotych.

Czy i tym razem Suzuki zadedykuje to auto kobietom?

 

Najnowsze

Trudne Grand Prix Kanady

13. zwycięstwem w karierze zakończył wyścig w Kanadzie Lewis Hamilton. Zaraz za nim linię mety przekroczył Jenson Button. Do zwycięskiej dwójki McLarena na podium dołączył Fernando Alonso. Najważniejszą jednak rolę podczas GP Kanady odgrywały dzisiaj ... tor i opony!

Zmiana barw na podium.
fot. McLaren

Nie tak miało być! – mówią pewnie dziś wieczorem członkowie teamu Red Bull, ponieważ nie był to udany weekend dla tego zespołu. Na skutek konieczności wymiany skrzyni biegów Mark Webber startował z 7. zamiast z wywalczonego w kwalifikacjach 2. pola startowego. Strategia ropoczęcia wyścigu na twardszych oponach okazała się także niewłaściwym ruchem. Tor w Montrealu znany był do tej pory z kiepskiej przyczepności, nie najlepszej jakości nawierzchni i tego, że rzadko kto po nim jeździ, więc jest – jak mówią kierowcy – brudny. Na domiar złego, w tym roku Bridgestone zdaje się nie trafił z doborem opon, a sam Montreal… no powiedzmy, nie dostosował pogody. Temperatura toru w trakcie treningów była znacznie niższa niż się spodziewano i opony z supermiękkiej mieszanki ulegały bardzo szybko degradacji. Hazardowy ruch Red Bull zakładający, że temperatura będzie jednak zdecydowanie wyższa, wydawał się na początku wyścigu świetnym rozwiązaniem. Nie było ono jednak wystarczające, aby Sebastian Vettel był w stanie utrzymać 2. pozycję z jakiej startował.  Mark Webber zyskał co prawda dwie pozycje, ale to wszystko co mógł dzisiaj uczynić.
– Niezależnie od tego jak wolno jedziesz na tym torze, nie ma sposobu, aby uchronić opony od degradacji – powiedział po wyścigu Australijczyk.
Szef teamu Christian Horner stwierdził:
– Nasze samochody nie miały odpowiedniej prędkości na twardszej mieszance. Zdecydowaliśmy się zmienić strategię w połowie wyścigu – zmieniliśmy opony w bolidzie Sebastiana na supermiękką mieszankę. Niestety, pojawiły się kłopoty ze skrzynią biegów w samochodzie Sebastiana i musieliśmy zadbać o to, aby dokończył wyścig. Tyle kanadyjska historia Red Bulla. 

Wyścig w Montrealu miał kilku bohaterów. Po pierwsze są nimi niewątpliwie kierowcy McLarena, którzy podwójnym zwycięstwem objęli prowadzenie w mistrzostwach kierowców i umocnili pozycję zespołu jako lidera. Wyglądająca na ryzykowną strategia rozpoczęcia wyścigu na supermiękkiej mieszance okazała się skuteczna. Lewis Hamilton po zwycięstwie stwierdził:
– To był jeden z tych wyścigów, w którym trudno było ocenić jak szybko można jechać i jak bardzo trzeba próbować oszczędzać opony. Ale był to niesamowity, fantastyczny weekend.  

Sebastian Buemi
fot. autorka

Po drugie, warto zauważyć, że był to bardzo udany wyścig dla Sebastiana Buemi’ego z zespołu Toro Rosso. Szwajcar pomimo startu z 15. miejsca i takich samych jak inni kłopotów z degradacją opon, co zmusiło go do odbycia aż 3 pitstopów, pojechał bardzo równo, prowadził po raz pierwszy w swojej karierze w F1 przez jedno okrążenie, zaliczył piękny, wygrany pojedynek z siedmiokrotnym mistrzem świata Michaelem Schumacherem i ukończył wyścig na 8. miejscu.

Po trzecie, zadowoleni ze swojego występu mogą być podopieczni Vijaya Mally’i. Obydwaj kierowcy Force India po bardzo udanych kwalifikacjach znaleźli się dzisiaj w końcówce strefy punktów, czyli w pierwszej dziesiątce.

Po czwarte, negatywnym bohaterem trzeba by okrzyknąć Michaela Schumachera. Po zupełnie nieudanych kwalifikacjach, także dzisiaj Mistrz nie mógł dać sobie rady w Montrealu. Jego występ pozostawia nienajlepsze wrażenie. Siedmiokrotny zwycięzca kanadyjskiego Grand Prix twierdził po wyścigu, że to incydent z Robertem Kubicą zrujnował jego wyścig. Tak wygląda walka i kto jak kto, ale on o tym powinien doskonale wiedzieć. Ale przecież Niemiec miał także kolizję z Felipe Massą! I przegrał walkę z Sebastianem Buemim. Uszkodzenie opony i koniecznośc zjazdu do pitlane spowodowała, że utknął wśród innych kierowców. Schumacher narzekał oczywiście także na zużycie opon i niewystarczająco szybki samochód, co nie pozwoliło mu na podjęcie równorzędnej walki z innymi kierowcami. Czyżby zaczynał się usprawiedliwiać? 

W obliczu gremialnych narzekań zespołów na ogumienie – nie słyszałam skarg na temat jakości nawierzchni toru, jak to bywało w poprzednich latach. Ciekawe wydaje się stanowisko przedstawiciela Bridgestone. Dyrektor rozwoju ds. opon dla sportów motorowych tej firmy stwierdził zwyczajnie, że strategie wybierane przez teamy oraz zmiana temperatury, a co za tym idzie przyczepności następująca w trakcie weekendu były kluczowymi elementami dzisiejszego wyścigu. Czy nie jest jednak tak, że to właśnie Bridgestone wybiera dwa rodzaje ogumienia na dany wyścig? Czy dokonano więc najlepszego wyboru? Można mieć chyba wątpliwości…

Robert Kubica przed wyścigiem.
fot. Renault

Dla Roberta Kubicy był to trudny wyścig.
-Te sześć punktów, które zdobyłem dzisiaj były najtrudniejszymi punktami w tym sezonie. Wybór twardszej mieszanki na początek wyścigu (podobnie jak kierowcy Red Bull – przyp. autorki) nie był dobrą decyzją. 
Trzeba jednak odnotować bardzo miły fakt – Robert Kubica jest autorem najszybszego okrążenia podczas GP Kanady. Wynik taki – zresztą jako jedyny kierowca, który przejechał jedno okrążenie toru Gillesa Villleneuva w czasie krótszym niż 1 minuta i 17 sekund – osiągnął po zmianie opon na supermiękkie w ostatniej części wyścigu. Polak z nadzieją spogląda jednak na nadchodzące GP Europy, gdzie tor pod Walencją powinien bardziej odpowiadać specyfikacji bolidu i gdzie zespół Renault przedstawi kilka jego usprawnień. Miemy więc nadzieję na doskonały wynik Roberta!

Felipe Massa przed nieudanym GP Kanady
fot. Ferrari

I jeszcze jedno – Felipe Massa. Jak sam stwierdził Brazylijczyk, wszystko co tylko mogło złego zdarzyło mu się dzisiaj. Kolizja na pierwszym zakręcie z Liuzzim, potem jak to określił  „duży ruch” oraz kolizja z Schumacherem zakończyły marzenia o punktowanej pozycji. Na koniec, za nadmierną prędkość w pitlane nałożono na niego karę 20 sekund. Co ważniejsze, chyba warto po ośmiu wyścigach zwrócić uwagę, że tak bardzo jak 2010 nie jest sezonem Ferrari (choć w tej chwili zespół zajmuje 3 lokatę), to 8. pozycja w klasyfikacji kierowców także nie jest spełnieniem marzeń Felipe Massy. 

Co do jednego powinniśmy być chyba dzisiaj zgodni – ktokolwiek lub cokolwiek przełamało dyktaturę Red Bulla – GP Kanady może pozostać w pamięci wielu zespołów jako najtrudniejszy wyścig tego sezonu. Wyścig ukończyło co prawda 19 kierowców, ale tylko 7 z nich nie było dublowanych!

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Liczba  okrążeń

Czas

Poz. startowa

Pkty

1

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

70

1:33:53.456

1

25

2

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

70

+2.2 sek

4

18

3

8

Fernando Alonso

Ferrari

70

+9.2 sek

3

15

4

5

Sebastian Vettel

RBR-Renault

70

+37.8 sek

2

12

5

6

Mark Webber

RBR-Renault

70

+39.2 sek

7

10

6

4

Nico Rosberg

Mercedes GP

70

+56.0 sek

10

8

7

11

Robert Kubica

Renault

70

+57.3 sek

8

6

8

16

Sebastien Buemi

STR-Ferrari

69

+1 okrąż.

15

4

9

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

69

+1 okrąż.

5

2

10

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

69

+1 okrąż.

9

1

11

3

Michael Schumacher

Mercedes GP

69

+1 okrąż.

13

12

17

Jaime Alguersuari

STR-Ferrari

69

+1 okrąż.

16

13

10

Nico Hulkenberg

Williams-Cosworth

69

+1 okrąż.

12

14

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

69

+1 okrąż.

11

15

7

Felipe Massa

Ferrari

69

+1 okrąż.

6

16

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

68

+2 okrąż.

19

17

12

Vitaly Petrov

Renault

68

+2 okrąż.

14

18

20

Karun Chandhok

HRT-Cosworth

64

+4 okrąż.

24

19

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

65

+5 okrąż.

23

Wyc.

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

50

+20 okrąż.

21

Wyc.

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

42

+28 okrąż.

20

Wyc.

22

Pedro de la Rosa

BMW Sauber-Ferrari

30

+40 okrąż.

17

Wyc.

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

13

+57 okrąż.

22

Wyc.

23

Kamui Kobayashi

BMW Sauber-Ferrari

1

+69 okrąż.

18

 

Najnowsze

Hamilton przełamuje dominację Red Bulla

Nie do pokonania okazał się na torze Gilles Villeneuve'a w Montrealu Lewis Hamilton. Kierowcy Red Bulla, którzy wygrali wszystkie dotychczasowe kwalifikacje w tym sezonie, musieli uznać dziś wyższość zawodnika McLarena.  

W takim zestawie już ich widzieliśmy, jak będzie w niedzielę?
fot. McLaren

Kolejne sesje treningowe w trakcie weekendu na wyspie Notre Dame wygrywali Jenson Button, Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. Jak zwykle trudno jest wyciągać wnioski na podstawie wyników osiąganych w trakcie treningów, ponieważ zespoły pracują według różnych programów. Dodatkowo, tor w Kanadzie znany jest z tego, że jako bardzo rzadko używany, jest brudny i bolidy mają tam problemy z przyczepnością. W tym roku okazało się ponadto,
że panuje tam niższa temperatura niż się spodziewano. Bridgestone założył, że odpowiednie na GP Canada będą średnie i supermiękkie opony.
W trakcie treningów temperatura toru wynosiła zaledwie 19 stopni Celsjusza. Kierowcy narzekali więc na trudności z dogrzaniem i granulkowaniem,
a co za tym idzie nadmierną degradacją opon. Sytuacja zmieniła się jednak tuż przed kwalifikacjami – temperatura nawierzchni wynosiła już 31 stopni Celsjusza.

Tor na montrealskiej wyspie wymaga zdecydowanie mniejszej siły docisku. Renault przygotowało ponownie zmienione przednie skrzydło w swoim bolidzie.  Wszystkie elementy oprócz głównej jego części zostały zmodyfikowane, dodano pionowy wewnętrzny element na jego końcach, dodatkową partię z tyłu
i usunięto górny płat. 

Ze względu na bardzo duże obciążenie układu hamulcowego – kanadyjski tor jest najtrudniejszym w kalendarzu, pod tym względem –  Ferrari zdecydowało się na poszerzenie kanału doprowadzającego powietrze celem uzyskania lepszego chłodzenia hamulców. Z tego samego powodu ważne jest z jakiego materiału wykonane są okładziny i tarcze. Zarówno Ferrari jak i McLaren oraz Williams korzystają podczas kanadyjskiego wyścigu nie z produktów firmy Brembo, ale Carbon Industries.    

Tor Gilles Villeneuve’a to także długie proste, które wymagają właśnie mniejszego docisku, co faworyzuje zespół McLarena wyposażony w dopracowany znacznie bardziej niż w przypadku takich teamów jak Mercedes, Ferrari, Red Bull czy Force India F-duct (kanał F). Już w pierwszej części kwalifikacji tę przewagę (a może nie tylko tę), wykorzystał Lewis Hamilton, ustanawiając świetny czas, poniżej 1 minuty 16 sekund. Tylko o 0,240 sekundy gorszy był Sebastian Vettel. Trzeci wynik należał do Fernando Alonso. Zaskoczeniem był słaby wynik Michaela Schumachera. Siedmiokrotnemu mistrzowi świata nie udało się zakwalifikować do Q2. Niestety, jego los podzielił także partner Roberta Kubicy z Renault. Zadowolony z występu swoich zawodników powinien za to być zespół Force India. Obydwaj znaleźli się w pierwszej dziesiątce kierowców, co więcej Vitantonio Liuzzi  wystartuje z szóstego pola – przed Robertem Kubicą, a Adrian Sutil, który uzyskał lepszy czas od Nico Rosberga z dziewiątego. 

Pokonałem ich!
fot. McLaren

Lewis Hamilton po raz 18. w swojej karierze zdobył dzisiaj pierwsze miejsce startowe, zagradzając do niego drogę kierowcom Red Bull, którzy w siedmiu wyścigach tego sezonu zdobyli je siedmiokrotnie!

 

 

 

 

 

 

Wyniki kwalfikacji do GP Kanady:

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Q1

Q2

Q3

Liczba okrążeń

1

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1:15.889

1:15.528

1:15.105

20

2

6

Mark Webber

RBR-Renault

1:16.423

1:15.692

1:15.373

21

3

5

Sebastian Vettel

RBR-Renault

1:16.129

1:15.556

1:15.420

24

4

8

Fernando Alonso

Ferrari

1:16.171

1:15.597

1:15.435

24

5

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1:16.371

1:15.742

1:15.520

24

6

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1:17.086

1:16.171

1:15.648

22

7

7

Felipe Massa

Ferrari

1:16.673

1:16.314

1:15.688

23

8

11

Robert Kubica

Renault

1:16.370

1:15.682

1:15.715

21

9

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1:16.495

1:16.295

1:15.881

21

10

4

Nico Rosberg

Mercedes GP

1:16.350

1:16.001

1:16.071

20

11

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1:16.880

1:16.434

22

12

10

Nico Hulkenberg

Williams-Cosworth

1:16.770

1:16.438

20

13

3

Michael Schumacher

Mercedes GP

1:16.598

1:16.492

16

14

12

Vitaly Petrov

Renault

1:16.569

1:16.844

21

15

16

Sebastien Buemi

STR-Ferrari

1:17.356

1:16.928

16

16

17

Jaime Alguersuari

STR-Ferrari

1:17.027

1:17.029

17

17

22

Pedro de la Rosa

BMW Sauber-Ferrari

1:17.611

1:17.384

19

18

23

Kamui Kobayashi

BMW Sauber-Ferrari

1:18.019

10

19

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1:18.237

12

20

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1:18.698

11

21

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1:18.941

12

22

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1:19.484

10

23

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1:19.675

12

24

20

Karun Chandhok

HRT-Cosworth

1:27.757

3

Najnowsze

Anna Dereszowska w bolidzie Renault F1 Team!

Anna Dereszowska, Hubert Urbański i Olivier Janiak wzięli udział w specjalnym programie Feel It i osobiście poprowadzili bolid Formuły 1 Renault F1 Team. Program wydarzenia uświetnił swoją obecnością Robert Kubica, który służył radami w trudnych lekcjach opanowania sztuki prowadzenia samochodu F1.

Anna Dereszowska w bolidzie Renault F1 Team
fot. Renault

Program Feel It to wyjątkowy dzień z Formułą 1 organizowany przez zespół Reanult F1 Team. W ramach programu uczestnik przechodzi profesjonalne szkolenie prowadzone przez specjalistów i inżynierów zespołu, które pozwoli mu poprowadzić samochód Formuły 1 po torze. Tylko na ten jeden dzień zaproszona osoba wciela się w rolę kierowcy wyścigowego z pełnymi konsekwencjami tej decyzji. Wśród śmiałków, którzy zdecydowali się na udział w programie i przejażdżkę bolidem Formuły 1 na torze Hungaroring w Budapeszcie, znaleźli się m.in.: Anna Dereszowska, Hubert Urbański i Olivier Janiak. 

Przeczytaj też Motocainowe emocje z jazdy Formułą 1 podczas „Feel it”.
Aktorka przed jazdą bolidem Formuły 1.
fot. Renault

Perspektywa wcielenia się w rolę kierowcy Formuły 1 i doświadczenia wszystkich związanych
z tym wrażeń okazała się tym bardziej interesująca, że gościom podczas szkolenia towarzyszył sam Robert Kubica. Kierowca przyglądał się postępom zaproszonych gwiazd i udzielał rad związanych z prowadzeniem bolidu. Wyniki z przejazdów były analizowane przez specjalistów zespołu Renault F1 Team i porównywane z wynikami profesjonalnych kierowców F1. 

Poza testami samochodu Formuły 1, uczestnicy mieli do swojej dyspozycji przejazd samochodem Formuły Renault 2.0 oraz przejazd pasażerski w trzyosobowym bolidzie F1 kierowanym przez rezerwowego kierowcę zespołu Renault F1 Team. Goście mieli okazję doświadczyć również dużej prędkości podczas przejazdu z Robertem Kubicą w Nowym Renault Megane Trophy. Blisko 30 członków zespołu Renault F1 Team – instruktorzy, inżynierowie, mechanicy i fizjoterapeuci – zajmowało się uczestnikami, którzy na ten jeden dzień wcielili się w rolę kierowcy czołowego zespołu wyścigowego.

Najnowsze