Początki żużlowej pasji Stefanie Jensen
Stefanie Jensen z pochodzenia jest Dunką. Ma zaledwie 18 lat, a na swoim koncie spore doświadczenie zawodniczki żużlowej.
![]() |
|
fot. S. Jensen archiwum
|
Tata Stefanie pomagał synowi Ole Olsena (trzykrotny indywidualny mistrz świata) w jego postępach na żużlowych owalach. Jego marzeniem było mieć córkę, która z ochotą wskoczy na motocykl, dlatego Stefanie od dziecka miała styczność ze speedwayem. W wieku niespełna czterech lat już próbowała swoich sił na motorkach dla dzieci.
Pierwsze maszyny, z jakimi miała doczynienia napędzały silniki o pojemności 50 cm3. Na początku pewne trudności sprawiało opanowanie motocykli, a także umiejętna technika jazdy. Jednak z czasem Stefanie zaczęła robić coraz większe postępy.
Pierwsze zawody, w których brała udział umknęły z jej pamięci – była jeszcze zbyt młoda. Jednak z opowiadań rodziców wie, że razem z Nanna Jorgensen wygrały dziecięcą ligę duńską. Sukcesy odnosiła również indywidualnie. Obecnie na swoim koncie Stefanie posiada około czterdziestu trofeów z czasów, kiedy jeździła jeszcze na motocyklach 50 cm3.
Kolejna cześć przygody z żużlem zaczęła się dla niej, gdy wsiadła na motor z silnikiem o pojemności 80 cm3. W kwietniu 2004 roku Stefanie wygrała na nim zawody w Vojens, docierając na metę z kompletem punktów. Warto zaznaczyć, że miała wtedy zaledwie 13 lat. W końcu nadszedł czas na ujeżdzanie jednośladów z silnikami o pojemności 50 cm3.
| Leigh Adams i Stefanie Jensen |
![]() |
|
fot. z archiwum Stefanie Jensen
|
Po wejściu w wiek juniora, czyli gdy Stefanie skończyła 14 lat zaczęła ścigać się z chłopakami na motocyklach bardziej zaawansowanych i wymagających coraz wysokich umiejętności jazdy. Ponieważ speedway to nie tylko same wyścigi, ale też prace typowo mechaniczne, to w warsztacie Stefanie porusza się jak ryba w wodzie; większość rzeczy robi sama, ale w kwestiach wyjątkowo skomplikowanych pomaga jej tata, zwłaszca na zawodach. Stefanie zaczynała w Danii w ekipie Vojens, a obecnie reprezentuje Fjelsted.
Poza szkołą czas poświęca na treningi, które odbywają się przeważnie dwa razy w tygodniu, a w niedzielę zwykle bierze udział w zawodach. W wolnym czasie spotyka się wspólnie ze swoim chłopakiem z przyjaciółmi, chodzi do kina i jak większość kobiet – uwielbia zakupy.
W zeszłym roku można było podziwiać jej umiejętności na polskich torach.
Najnowsze
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
Mercedes-AMG E 53 wraca w nowej odsłonie – tym razem jako hybryda plug-in. Brzmi groźnie? Spokojnie. To jeden z tych przypadków, w których elektryfikacja wcale nie zabiera charakteru, a wręcz potrafi dodać temu samochodowi nowy wymiar. Sprawdziłam, jak E 53 Hybrid 4MATIC+ radzi sobie w codziennej jeździe, na trasie i wtedy, gdy chce się po […] -
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
-
Świąteczny prezent od Forda: hybrydowy van, który ratuje zwierzęta. Zobacz, jak działa „112 dla zwierząt


Zostaw komentarz: