Papież Franciszek w Dacii Logan

Podczas gdy wszystkie głowy państwa przemieszczają się zwykle w luksusowych i pancernych pojazdach, przywódca Watykanu wybrał dużo tańszy środek transportu podczas ostatniej wizyty w Armenii.

Papież Franciszek już jakiś czas temu dał się poznać jako przeciwnik epatowania bogactwem przez kler. Co ciekawe, co chwile daje temu przykład. Podczas ostatniej wizyty w Armenii przemieszczał się białą Dacią Logan. Mimo pilnujących go ochroniarzy ludzie nie mieli problemu z podejściem do samochodu i przywitaniem się z papieżem.

Jakiś czas temu podczas wizyty w USA, papież przemieszczał się po kraju Fiatem 500L, który został potem sprzedany na aukcji za 82 tys. dolarów. Podczas wizyty w Korei Południowej korzystał z Kii Soul. 

Podczas swoich przemówień papież wiele razy krytykował kapłanów, którzy korzystają z drogich środków lokomocji. Poradził im żeby przesiedli się do zwykłych samochodów i zainteresowali się bardziej tematem biedy na świecie.

Najnowsze

Sprzedać ćwierć miliona aut w rok – takie rzeczy tylko w Chinach!

Agencja Bloomberg szacuje, że tylko w tym roku Chińczycy mogą kupić nawet 26 milionów samochodów. A tak wielkiego tortu nie jest w stanie odmówić sobie żadna firma motoryzacyjna. Jak wyglądają auta wysyłane do Azji i czym różnią się od europejskich odpowiedników?

W Chinach bez wątpienia nie brakuje firm motoryzacyjnych. Produkowane przez nie auta są niezwykle tanie, niestety mają jedną wadę. Zazwyczaj okazują się być porażająco niskiej jakości. Problemów tych nie mają m.in. samochody z Europy, dlatego połączenie sposobu wykonania Audi, Skody czy Peugeota z naprawdę głodnym motoryzacyjnie rykiem sprawia, że Chiny są traktowane w kategorii zielonej wyspy.

Oczywiście, produkcja samochodów w Europie i ich eksport do Chin na dłuższą metę nie ma sensu. Już ponad dekadę temu firmy ze Starego Kontynentu zdecydowały się zatem na budowę pierwszych montowni w Azji. Czy przeniesienie produkcji odbiło się na jakości? Sama lokalizacja fabryki raczej nie miała większego znaczenia. O różnicach między wersją europejską a chińską dużo bardziej decydują standardy stosowane na rynku.

Przepisy chińskie są dużo mniej restrykcyjne. Zmniejszona liczba wymogów technicznych pozwala na rezygnację z niektórych nadmiernie skomplikowanych systemów oraz daje możliwość m.in. montażu dużo prostszych silników. Po drugie kluczem do sukcesu jest dostosowanie produktu do potrzeb i możliwości kierowców oraz warunków konkurencji panujących na rynku. Mówiąc prostym językiem, oznacza to mniej więcej tyle, że samochód z Europy wchodzący na rynek azjatycki nie może być kilkakrotnie droższy od chińskiego odpowiednika. To nie dałoby mu szansy na popularność.

Milionerzy z Chin mają swoje wymagania!
Obniżenie jakości nie jest jednak trendem głównym. Nie wszystkie firmy chcą za wszelką cenę walczyć o klienta. Na żadne kompromisy nie idą producenci samochodów luksusowych. To jednak bardzo zrozumiałe. Obniżanie jakości nie leży w interesie Bentleya, Ferrari czy Rolls-Royce`a. Poza tym producenci nie mają nawet takiej potrzeby. Kosztowne pojazdy wybierają tylko i wyłącznie bogaci, a tych akurat w Chinach nie brakuje. Azjatycki kraj ma według Forbes`a szóstą pod względem liczebności populację milionerów. To oznacza, że jest ich aż 1333.

Auta produkowane przez firmy ze Starego Kontynentu są chętnie kupowane przez kierowców w Chinach. Idealnym dowodem na to jest m.in. Skoda. Czesi funkcjonują w Azji od roku 2007. W ciągu 8 lat rokrocznie wyniki sprzedaży marki rosną. A to prowadzi do dwóch niezwykle optymistycznych wniosków. Po pierwsze, już dzisiaj Chiny stały się dla Skody największym na świecie pojedynczym rynkiem. Po drugie, sukces jest na tyle duży, że ogólna sprzedaż od roku 2007 przekroczyła półtora miliona egzemplarzy.

Znaczenie rynku chińskiego na międzynarodowej arenie motoryzacyjnej rośnie z roku na rok. Firmy z Europy zaczęły zatem nawet kokietować kierowców z Azji. W jaki sposób? Tworzą specjalne wersje aut, które nie są dostępne nigdzie indziej na świecie. Szczególnie popularny trend dotyczy wydłużania karoserii. Chińczycy mimo iż statystycznie nie są wysokim narodem, mają słabość do dużej ilości przestrzeni na tylnej kanapie. Poza tym dla dodatkowego obniżenia kosztów często do produkcji w Azji wchodzą modele, które z pozostałych rynków zostały już wycofane.

Coraz popularniejsze są też światowe prezentacje nowych modeli samochodów odbywające się właśnie w Chinach. Na listę azjatyckich premier wpisały się nie tylko firmy działające na rynku pojazdów popularnych – tak jak Volkswagen z tegoroczną odsłoną modelu T-Prime. Na chińskich targach nowości z chęcią pokazują też firmy z segmentu premium. W roku 2009 tropem tym poszło Porsche podczas prezentacji Panamery, a w roku 2014 w Azji po raz pierwszy pokazane zostało Infiniti ESQ.

Od dobrej dekady kierowców straszy się hasłem mówiącym o tym, że tanie samochody z Chin już wkrótce zaleją Europę. Na razie prawda jest jednak zupełnie inna. O ile o ekspansji azjatyckich pojazdów nie ma żadnej mowy, o tyle firmy ze Starego Kontynentu od lat niezwykle swobodnie czują się na rynku chińskim. Co więcej, odnoszą tam bardzo duże sukcesy, ugruntowały swoją pozycję i coraz częściej kalkulują nowe modele pod kątem klientów z Azji.

Najnowsze

Gosia Rdest otarła się o podium w Norisring

Miniony weekend wyścigowy na Norisring to był prawdziwy rollercoaster emocji dla Gosi Rdest. Po kraksie w pierwszym wyścigu powróciła w niedzielę w pięknym stylu i zdobyła P4. To najlepszy jak dotąd wynik Gosi w Audi Sport TT Cup.

Jedyna Polka w Audi Sport TT Cup w zeszły weekend fantastycznie radziła sobie na torze ulicznym Norisring. W niedzielnym wyścigu zdobyła czwarte miejsce, a podium było w zasięgu ręki. Niestety, szczęście nie dopisało w pierwszym  wyścigu, z którego została wyeliminowana na trzy okrążenia przed końcem na skutek kolizji, spowodowanej przez innego zawodnika. Gosia pokazała jednak, że potrafi podnieść się po porażce i w niedzielę nie zawiodła fanów, zdobywając P4. W drugim wyścigu startowała samochodem zastępczym.

„Podsumowując, był to dla mnie bardzo pozytywny weekend” – mówi Gosia. „W kwalifikacjach wywalczyłam P6 do obu wyścigów. W pierwszym niestety miałam pecha. Na trzy okrążenia przed końcem wyścigu kolizja wyeliminowała mnie ze stawki. Jedyną właściwą odpowiedzią na to zdarzenie było powrócić w drugim wyścigu w dobrym stylu. I tak się stało – w drugim wyścigu zdobyłam P4. Miałam dobre tempo i kilka udanych pojedynków. Nie straciłam zimnej krwi podczas ataków rywali za mną. Chciałabym ogromnie podziękować mojej załodze mechaników za przygotowanie dla mnie po sobotniej kolizji samochodu zastępczego, w ktrórym od razu poczułam się komfortowo. Teraz myślami jestem już na torze w Zandvoort. Jego specyfika i szybkie zakręty świetnie odpowiada mojemu stylowi jazdy”.

Runda na Norisringu, najkrótszym i jedynym torze ulicznym w kalendarzu Audi Sport TT Cup, najbardziej namieszała w tabeli generalnej. Joonas Lappalainen świętował pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, wyprzedzając Emila Lindholma i Dennisa Marschalla. Dennis Marschall wyjechał z Norymbergi jako lider klasyfikacji generalnej, po tym jak Sheldon van der Linde, dotychczasowy faworyt stawki, wylądował na ścianie na skutek swojego błędu. Okazuje się, że Norisring stanowił jak do tej pory największe wyzwanie dla młodych kierowców Audi Sport TT Cup – pierwszego wyścigu nie ukończyło aż pięciu zawodników.

Kolejna runda Audi Sport TT Cup już 15-17 lipca w holenderskim Zandvoort. Kalendarz  wszystkich startów  Audi  Sport  TT  Cup  w  sezonie  2016  przedstawia  się następująco:

06.– 08.05.  Hockenheim  (D)
26.– 29.05.  Nürburgring  (D)
24.– 26.06.  Norisring  (D)
15.– 17.07.  Zandvoort  (NL)
09.– 11.09.  Nürburgring  (D)
23.– 25.09.  Budapest  (H)
14.– 16.10.  Hockenheim  (D)

Najnowsze

Porsche Panamera – oficjalny debiut

Kilka dni temu mogliśmy zobaczyć pierwsze zdjęcia Porsche Panamera z przecieku. Producent opublikował właśnie wszystkie informacje na temat drugiej generacji.

Nowe Porsche Panamera nieznacznie urosło. Auto jest dłuższe o 34 mm od poprzedniej generacji, a rozstaw osi wzrósł o 30 mm. Nowy model jest dostępny z turbodoładowanymi silnikami, a w każdej wersji jest montowany napęd na cztery koła oraz ośmiostopniowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów. Model Panamera 4S jest napędzany silnikiem biturbo V6 o pojemności 2,9 litra (434 KM, 550 Nm). Auto wyposażone w pakiet Sport Chrono będzie przyspieszać od 0 do 100 km/h w 4,2 sekundy. 

Panamera Turbo ma pod maską silnik V8 4.0, który generuje 542 KM i 770 Nm. Mocniejsza wersja przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,6 sekundy. W ofercie nie zabraknie modelu Panamera 4S Diesel, który jest wyposażony w podwójnie doładowane V8. Wersja wysokoprężna oferuje 416 KM, 850 Nm oraz przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,3 sekundy (z pakietem Sport Chrono).

Poza ulepszonymi silnikami klienci będą mogli wybierać z długiej listy opcji. Panamera jest dostępna z adaptacyjnym zawieszeniem pneumatycznym oraz systemem skrętnej tylnej osi, podobnie jak nowe 911. Niemiecki producent wdrożył do nowego modelu system InnoDrive, który wykorzystuje dane z nawigacji, czujników oraz kamer. Dzięki temu komputer jest w stanie dostosować czułość przepustnicy oraz pracę skrzyni biegów na trzy kilometry trasy naprzód. 

We wnętrzu nowej wersji dominuje styl high tech. Pojawiły się dwa, siedmiocalowe wyświetlacze na desce rozdzielczej i jeden 12,3 calowy na konsoli środkowej. Nowością są dotykowe panele zamontowane z przodu i z tyłu do obsługi urządzenia multimedialnego i klimatyzacji.

Klienci w Europie mogą już zamawiać nowe Porsche Panamera. Ceny w Niemczech startują od 125 330 euro za model 4S. Wersja 4S Diesel kosztuje 116 954 euro. Najdroższa wersja Turbo kosztuje od 153 011 euro.

 

https://www.youtube.com/watch?v=QfRAwg3gkM 

Najnowsze

Magda Wilk: wyścigowy weekend skończył się dla mnie przed czasem

Magda Wilk - jedyna kobieta startująca w 5. i 6. Rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski nie może zaliczyć minionego weekendu do udanych.

Niestety awaria silnika wykluczyła zawodniczkę Automobilklubu Polski z walki w 3. Wyścigu Górskim Magura Małastowska w klasie A-2000.

– Wyścigowy weekend skończył się dla mnie przed czasem. Awaria silnika wykluczyła mnie z rywalizacji już w sobotę więc tak naprawdę nie zaliczyłam żadnej rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Za sobą mam tylko sobotnie dwa podjazdy treningowe i jeden wyścigowy. Po wyścigowym przeanalizowaliśmy on boardy i widać, że auto jest słabsze. Nie chcieliśmy ryzykować dalszą jazdą. Szkoda nieukończonych wyścigów, szkoda kilometrów szczególnie, że trasa była bardzo fajna i z podjazdu na podjazd był progres mimo, że czasy tego nie odzwierciedlały. Najważniejsze, że auto trafiło już w dobre ręce, do zaprzyjaźnionej stajni 2BRally. Na dniach będę wiedzieć więcej co się stało. Nie mniej jednak nie ma zbyt wiele czasu na rozmyślania nad minionym weekendem bo za dwa tygodnie startuję w Limanowej. Zresztą już w niedzielę wróciłam przed telewizor i you tube’a uczyć się kolejnej trasy. Z Magury trzeba wyciągnąć tylko wnioski co do samej jazdy i być może odczarować ją w przyszłym roku. Teraz najważniejsze, żeby zdążyć za dwa tygodnie na kolejne rundy. Szczególnie podziękowania dla tych wszystkich, którzy od razu zaoferowali swoją pomoc po sobotnich zmaganiach oraz dla Adriana Żabnickiego, Macieja Paliona i Kacpra Wróblewskiego za serwis i opiekę nad samochodem. Na trasie towarzyszyli mi również moi patroni i partnerzy: Automobilklub Polski w tym Koło Młodych Automobilklubu Polski, motocaina.pl oraz WrOOOOm TV – podsumowuje swój start Magda Wilk.

Już za niespełna dwa tygodnie, w dniach 8-10 lipca zawodniczka wystartuje w 7. i 8. Rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w 8. Wyścigu Górskim Limanowa – Przełęcz pod Ostrą.  Warto wspomnieć, że  wyścig ten będzie również eliminacją FIA EHC – Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich.  Do zobaczenia w Limanowej!

www.magdawilk.pl www.facebook.com/wilkrally

Informacje o zawodniczce:
Magda Wilk – kierowca rajdowy i wyścigowy a przede wszystkim kobieta, zakręcona na punkcie samochodów. W latach 2006-2009 startowała w Pucharze Kia Picanto – Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, kończąc sezon 2009 na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Po czterech latach startów w Pucharze postanowiła zamienić europejskie tory na odcinki specjalne, debiutując w 2011 roku jako kierowca w jedynym w tym czasie kobiecym zespole w Rajdowym Pucharze Polski – Wilk & Żuk Rally Team. Wielokrotnie stawała również na podium w Rajdowym Pucharze Polski, startując jako pilotka w sezonach 2010 i 2011. Lata 2012-2014 to głównie starty na „prawym fotelu” w rajdach samochodów klasycznych m.in. w takich autach jak Alfa Romeo GTV, Opel Kadett GT/E czy  BMW E30 M3. W sezonie 2015 powróciła na odcinki specjalne w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska w nowozbudowanym BMW E30 318 IS. W sezonie 2016 zawodniczka Automobilklubu Polski zamieniła tylnonapędowe BMW na Renault Clio Sport i z sukcesem zadebiutowała w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski zdobywając trzecie miejsce w swoim pierwszym starcie (klasa A-2000).  Plany na przyszłość to kontynuacja startów w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski.

Kalendarz Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2016

Data

Nazwa

Miejsce

13 – 15.05.2016

42. Bieszczadzki Wyścig Górski

Załuż

20 – 22.05.2016 

Moris Cup Jahodna

Jahodna

24 – 26.06.2016

3. Wyścig Górski Magura Małastowska

Małastów

8 – 10.07.2016

8. Wyścg Górski Limanowa Przełęcz pod Ostrą

Limanowa

29 – 31.07.2016

Banovce Jankov Vŕšok

Banovce

19 – 21.08.2016

19. Grand Prix Sopot

Gdynia – Sopot

23 – 25.09.2016

 13. Wyścig Górski Prządki

Korczyna

Najnowsze