Papież Franciszek otrzymał nowy samochód – czy wodorowy papamobile trafi na charytatywną aukcję jak Huracan?
Konferencja Episkopatu Japonii przekazała papieżowi Franciszkowi napędzaną wodorowymi ogniwami paliwowymi Toyotę Mirai, zaaranżowaną na papamobile. Jest jednak pewien poważny problem z jego zasięgiem - czy wodorowa Mirai będzie w ogóle użyteczna dla Papieża Franciszka?
Bezemisyjna Toyota Mirai przekazana Papieżowi Franciszkowi to jeden z dwóch egzemplarzy tego modelu, wykonanych specjalnie przez Toyota Motor Corporation z okazji pielgrzymki Ojca Świętego do Japonii w listopadzie ubiegłego roku. Oba samochody Toyota przekazała wcześniej Konferencji Episkopatu Japonii.
Wodorowy papamobile to biały samochód, którego dach został zastąpiony fotelem na podwyższeniu oraz specjalnym zadaszeniem, dzięki którym Ojciec Święty jest dobrze widoczny dla pielgrzymów. Auto ma długość 5,1 metra i wysokość (łącznie z dachem) 2,7 metra. Jego bezemisyjny napęd to układ silnika elektrycznego o mocy 154 KM i zasilającego go zestawu ogniw paliwowych, który generuje prąd w reakcji wodoru z tlenem.
Mirai może przejechać co najmniej 500 km na jednym tankowaniu, emitując wyłącznie wodę. I tu właśnie pojawia się największy poblem… Ponieważ najbliższa stacja wodorowa znajduje się dokładnie 650 km od siedziby Papieża. W takiej sytuacji kierowcy papamobile mogliby nie dojechać na stację, ani z niej wrócić. Czy w takim razie, samochód zostanie również przekazny na aukcję? Jak można zauważyć nasz obecny Papież nie jest przywiązany do samochodów, które otrzymuje – przypomnijmy, że w 2017 roku przekazał na cele charytatywne Lamborghini Huracan.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Komentarze: