Pagani Huayra Roadster – premiera w Genewie

Firma Pagani nie prezentuje zbyt często nowości, ale nowe projekty włoskiego producenta supersamochodów nie przechodzą bez echa. Na targach w Genewie zadebiutuje oficjalnie model Huayra Roadster, a tymczasem włoska stajnia podgrzewa atmosferę przed premierą.

Początkowo auto miało zostać odsłonięte we wrześniu ubiegłego roku podczas konkursu elegancji w Pebble Beach, ale finalnie model Huayra Roadster nie pojawił się tam. Kilku najważniejszych klientów Pagani miało okazję zobaczyć ten samochód podczas  zamkniętego spotkania w fabryce San Cesario Sul Panaro, niedaleko Modeny. Pozostała część będzie mogła zobaczyć nowy model już podczas targów motoryzacyjnych w Genewie.

Żeby podgrzać atmosferę na dwa miesiące przed targami, Pagani opublikowało pierwsze zdjęcie nowego modelu, który będzie wyposażony w ściągany dach typu hardtop wykonany z włókna węglowego. Podobne rozwiązanie zastosowano w modelu Zonda Roadster. Przy okazji zmieni się też tylna część nadwozia. Projektanci poprawili wygląd tylnych lamp, dyfuzora oraz błotników.

Znając przywiązanie konstruktorów firm Pagani do kwestii obniżania masy i środka ciężkości, można się spodziewać, że właściwości jezdne samochodu będą identyczne jak w wersji ze sztywnym dachem, pomimo zastosowania wzmocnień i kilku dodatkowych rozwiązań. 

Produkcja tego modelu będzie ograniczona do 100 egzemplarzy, ale można się spodziewać, że wszystkie zostały już sprzedane. Pod tylną klapą pracuje silnik V12 o pojemności sześciu litrów wspomagany przez podwójne doładowanie. Jednostka generuje 730 KM maksymalnej mocy i 1000 Nm szczytowego momentu obrotowego. Wersja coupe przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,3 sekundy. Prędkość maksymalna to 370 km/h. 

Najnowsze

Duże zmiany w prawie czekają na kierowców w 2017 roku

Rząd szuka sposobów na poprawienie statystyk dotyczących bezpieczeństwa na polskich drogach. Od kilku miesięcy Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje projekty i wprowadza szereg zmian w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń, Kodeksie postępowania karnego oraz w Prawie o ruchu drogowym. Jakie zmiany czekają na kierowców?

Głównym motywem będzie walka z kierowcami, którzy powodują wypadku pod wpływem alkoholu. Kary się zaostrzą, a pijany lub odurzony narkotykami sprawca, który spowoduje śmiertelny wypadek lub ciężkie uszkodzenia ciała pójdzie do więzienia na co najmniej 2 lata, bez możliwości zawieszenia kary. W tej chwili sprawcy grozi co najmniej 9 miesięcy pozbawienia wolności lub rok więzienia w zawieszeniu.

Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym zakłada wyraźną podstawę prawną do poddawania kierujących (oraz osób wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem) rutynowemu badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub obecności środka działającego podobnie, takich jak narkotyki czy dopalacze.

Coraz trudniej będzie przedawnić mandat. Ministerstwo pracuje nad tym, żeby policja, prokuratura i sądy miały więcej czasu na wymierzenie sprawiedliwości. Ustawodawca proponuje trzy lata na przedawnienie od momentu popełnienia wykroczenia. W tej chwili przedawnienie następuję po dwóch latach. 

Kierowcy, którzy wsiądą za kółko, którym administracyjnie zabrano prawo jazdy będą narażeni na karę do dwóch lat więzienia. Obligatoryjnie sąd będzie orzekać zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat. Kto złamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów musi się liczyć z karą nawet do 5 lat więzienia. W tej chwili maksymalny wyrok do 3 lata.

Ucieczka przed policją, która zostanie zmuszona do pościgu będzie traktowane jak przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Dodatkowo sąd będzie orzekać zakaz prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat. Obecny stan prawny traktuje ucieczkę jako wykroczenie za które grozi grzywna lub areszt do 30 dni.

Nowe przepisy zakładają, że sądy będą obligatoryjnie informowane o wcześniejszych przewinieniach oskarżonego za wykroczenia w ruchu drogowym, a także informowane o ewentualnym wcześniejszym zatrzymaniu prawa jazdy. Informacje będą przekazywane przez policję oraz centralną ewidencję kierowców.

W ramach nowelizacji kodeksu drogowego zawarto też zmniejszenie limitu prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h, niezależnie od pory dnia.

Od stycznia 2017 r. wchodzą zmiany w taryfikatorze punktów karnych. Pojawią się zupełnie nowe sankcje punktowe za przewinienia, które dotąd nie były punktowane. Dla przykładu 5 punktów karnych otrzyma kierowca jadący pojazdem po chodniku lub wyprzedzający z niewłaściwej strony. Za rozmowę przez telefon zapłacimy 300 zamiast 200 zł, a przewożenie dziecka bez fotelika będzie kosztować 500 zł. Z 300 do 500 zł wzrośnie też mandat za jazdę bez zapiętych pasów.

Prawdopodobnie nie uda się wprowadzić przepisów umożliwiających sprawdzanie punktów karnych przez internet na początku przyszłego roku. To samo dotyczy okresu próbnego dla kierowców, którzy stracili prawo jazdy i ponownie wyrobili uprawnienia oraz młodych kierowców. Jest to związane z przesunięciem wdrożenia systemu CEPiK 2.0. Kluby parlamentarne ustaliły, że program będzie uruchomiony dopiero 4 czerwca 2018 roku,

Być może w połowie przyszłego roku nie będziemy musieli zabierać ze sobą do samochodu dowodu osobistego, prawa jazdy oraz innych dokumentów. Ministerstwo zamierza wprowadzić usługi mID oraz mDokumenty, które ułatwią kontakt obywatelu z administracją państwową.

Najnowsze

Czerwony kluczyk w Volvo – do czego służy?

Szwedzki producent wprowadza do swojej oferty charakterystyczny czerwony kluczyk. Czym odróżnia się od zwykłego, oprócz wyglądu?

„Red key” to rozwiązanie dla osób, które często oddają swój samochód w ręce osób trzecich. Czerwony kluczyk wymusza na kierowcy bardziej rozważną jazdę, dzięki szeregowi ograniczeń, które wprowadza na pokładzie. 

Po uruchomieniu samochodu przy pomocy tego kluczyka prędkość maksymalna jest limitowana do 120 km/h, a w samochodach wyprodukowanych w przyszłym roku będzie można ją ustalić w przedziale od 50 do 250 km/h.

Oprócz tego wszystkie urządzenia odpowiedzialne za bezpieczeństwo zostaną aktywowane. Kluczyk automatycznie aktywuje takie urządzenia jak asystent rozpoznawania znaków drogowych, martwego pola, pasa ruchu, ostrzegania przed ryzykiem kolizji oraz niedostosowaniu odległości względem poprzedzającego pojazdu. Adaptacyjny tempomat zadba też o utrzymywanie maksymalnej dostępnej odległości, a głośność radia będzie ograniczona. 

Wszystkie rozwiązania mają podwyższyć poziom bezpieczeństwa w użyczonym samochodzie. Opcja będzie dostępna dla modelu S90, V90 oraz XC90. Niebawem czerwony kluczyk dołączy do wyposażenia pozostałych modeli. Cena tego dodatku wyniesie około 600 zł.

Najnowsze

Ferrari F12tdf vs Lamborghini Aventador SV – który brzmi lepiej?

Oto dwóch największych rywali w segmencie supersamochodów. Mimo że zostały stworzone w podobnej filozofii to różnią się kilkoma elementami. Który okaże się głośniejszy?

Lamborghini Aventador SV to supersamochód rodem z Italii z centralnie montowanym silnikiem, napędem na wszystkie koła połączonym z siedmiobiegową skrzynią. Z kolei F12tdf to maszyna z silnikiem umieszczonym z przodu, napędem z tyłu oraz zaawansowanym automatem o siedmiu przełożeniach. Specjaliści twierdzą, że Ferrari jest samochodem trudniejszym do okiełznania.

Wspólnym mianownikiem obu modeli są wolnossące jednostki V12. Jest to coraz rzadziej spotykana konstrukcja w dzisiejszych czasach. Różnica pomiędzy nimi wynosi 0,2 litra pojemności, co sprawia że praca jest trochę inna. 

Posłuchajcie obu. Który brzmi lepiej?

Najnowsze

Driftingowy duet pobił rekord Guinessa

Każdego roku w Księdze Rekordów Guinessa pojawia się coraz więcej nietypowych wyczynów. Tym razem dwóch specjalistów od driftingu postanowiło zostawić po sobie ślad na asfalcie. Oczywiście w celach charytatywnych.

Saudyjski dealer Forda, Al Jazirah Vehicles Agencies, postanowił zatrudnić do tego wyczynu dwóch specjalistów w dziedzinie driftowania. Abdulhadi Al-Qahtani oraz Muath Al-Essa wsiedli do Mustangów RTR-D i postanowili spalić trochę gumy.

Cel był szczytny, ponieważ ich zadaniem było wyrysowanie przy pomocy ogumienia logotypu-wstążki organizacji zajmującej się zwalczaniem raka piersi. W tym celu oba samochody zostały wyposażone w specjalne opony, z których dym miał różowy kolor.

Po 45 minutach ciągłego upalania i kilkukrotnej zmianie ogumienia wyrysowali na powierzchni 883,90 mkw. Logo organizacji. Tym samym jest to największy na świecie ślad po ogumieniu, co pozwoliło uzyskać wpis w Księdze Rekordów Guinessa. 

Zobaczcie jak w wielkim skrócie wyglądała cała akcja.

 

Najnowsze