Opel Mokka-e – pierwsza jazda. Ekscentrycznie wyglądający mieszczuch

26 lutego 2021
32
3
Nowy Opel Mokka jest pierwszym modelem marki z nowym obliczem – panelem przednim Opel Vizor. To też pierwszy samochód w historii Opla, który od samego początku sprzedaży będzie dostępny w wersji w elektrycznej. Sprawdziłyśmy, jak sprawuje się ona na drodze!

Opel Mokka-e zapowiada przyszły kierunek stylistyczny marki. Uważam, że jest to przyszłość niezwykle ekscytująca. Samochód prezentuje się ciekawie, z lekka futurystycznie. Z pewnością nie jest to auto dla osoby chcącej pozostać na drodze anonimową.

Im dłużej przyglądam się temu elektrykowi, tym bardziej przypomina mi dużą zabawkę. Ale czy to źle? W końcu jazda samochodem powinna być świetną zabawą!

Nowy Opel Mokka, czyli przyszłość niemieckiej marki

Nowa Mokka jest bardziej zwarta i kompaktowa niż poprzednik. Krótkie zwisy i szeroki rozstaw kół podkreślają sylwetkę pięciomiejscowego modelu o długości 4,15 metra. Przód jest zdominowany przez przykuwający wzrok panel przedni Opel Vizor. Osłania on „twarz” nowego Opla, przywodząc trochę na myśl przyłbicę rycerskiego hełmu, integrując przedni wlot powietrza, reflektory LED i przeprojektowany znak Blitz, czyli błyskawicę Opla, w jeden spójny element.

Nazwę modelu po raz pierwszy umieszczono pośrodku tylnej klapy. Słowo „Mokka” jest zapisane specjalną czcionką, która w zamyśle jej twórców ma kojarzyć się z techniką, płynnością i dynamiką.

Nowa Mokka-e (i jej spalinowy odpowiednik) jest też pierwszym Oplem z deską rozdzielczą Pure Panel oraz w pełni cyfrowym kokpitem.

Czym jest Pure Panel? To zestaw dwóch wyświetlaczy, które sprawiają, że obsługa multimediów jest bardziej czytelna. Projektanci Opla przywiązywali dużą wagę do cyfrowej detoksykacji. Jednak najważniejsze funkcje wciąż są sterowane przyciskami, co jest bardzo praktyczne i wygodne, szczególnie w trakcie jazdy.

Wnętrze jest przestronne, fotele wygodne, kierownica przyjemna w dotyku. Jedne do czego można się przyczepić to liczba schowków. Mogłoby ich być więcej i mogłyby mieć większą pojemność.

Opel Mokka-e – wrażenia z jazdy

Silnik elektryczny o mocy 136 KM rozwija 260 Nm maksymalnego momentu obrotowego, dostępnego od razu po ruszeniu z miejsca. Kierowcy mogą wybierać pomiędzy trzema trybami jazdy - Normal, Eco i Sport. W trybie Sport samochód jest niezwykle dynamiczny i zrywny, na światłach zostawia inne auta daleko w tyle. Tryb Eco jest natomiast przeciwieństwem sportowego trybu - samochód rozpędza się bardzo wolno, jest lekko niemrawy i ospały. Tryb ten idealnie sprawdza się w trakcie jazdy w korku.

Samochód prowadzi się dobrze. Pewnie trzyma się drogi, nieźle wybiera nierówności, z łatwością nim się manewruje. Kierownica chodzi gładko, ale wyraźnie usztywnia się w trakcie jazdy.

Niemiecki producent obiecuje, że dzięki akumulatorowi o pojemności 50 kWh, Opel Mokka‑e może przejechać na napędzie w pełni elektrycznym do 324 kilometrów.

Opel Mokka‑e obsługuje wszystkie opcje ładowania prądem jednofazowym lub trójfazowym z mocą 11 kW: za pomocą ładowarki naściennej, szybkiej ładowarki lub przez kabel podłączony do domowego gniazdka elektrycznego.  

Czas ładowania? Całkowite naładowanie samochodu ze standardowego gniazdka 1,8 kW ma zająć około 28 godzin. Za to na stacji ładowania 100 kW naładujemy samochód do 80% w 30 minut.

Ceny bezemisyjnej Mokki‑e rozpoczynają się od 139 900 złotych, za podstawową wersję wyposażenia Edition. Za najbardziej bogatą wersję Ultimate, którą miałyśmy okazję testować, trzeba zapłacić 162 700 złotych.

Dane techniczne Opel Mokka-e:

Zespół napędowy Silnik elektryczny z automatycznym reduktorem
Zespół akumulatorów litowo-jonowych  216 ogniw (125Ah)
Pojemność energetyczna akumulatorów 50 kWh 
Maksymalna moc silnika 136 KM
Maksymalny moment obrotowy 260 Nm
Prędkość maksymalna 150 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9 sekund
Tryby ładowania ok. 28 godz. do 100% ze standardowego gniazdka 1,8 kW
ok. 30 min do 80% w stacji ładowania 100 kW

 

Komentarze

pigula
28 lutego 2021 20:28
Wydaje się większa na zdjęciach..
mirunka
28 lutego 2021 21:04
Gabarytami zbliżony do c-hr jednak moim okiem toyota jest ładniejsza. Te kształty są ponadczasowe
marrta
01 marca 2021 09:42
Piękne auto, dobór kolorystyki też jest świetny. Ciekawi przyszłość Opla w rękach Francuzów. Takiej Mokki nie trzeba nawet kupować, nowe auta można wynająć długoterminowo. Świetna sprawa - jest stała miesięczna opłata, a w niej już ubezpieczenie i serwisy. Można sobie jeździć bez stresu i cieszyć się fajnym autem. :)