Opel Manta GSe ElektroMOD – bezemisyjny neo-klasyk. Jego nowe oblicze wyświetla grafikę i komunikaty tekstowe!
Opel Manta przechodzi transformację w bezemisyjnego ElektroMODa z nowoczesnym obliczem. Nowe oblicze Opla z Pixel-Vizorem wyświetla grafikę i komunikaty tekstowe! Elektryzuje?
Oryginalna Manta z geometrycznym układem reflektorów, charakterystycznym grillem i znakiem błyskawicy „Blitz” była już inspiracją dla nowego oblicza Opla zwanego Vizor i wdrożonego w modelach Mokka i Crossland. Teraz w samochodzie Opel Manta GSe ElektroMOD pomysł ten zrealizowano w jeszcze bardziej innowacyjnym wydaniu, jako wyrazisty Pixel-Vizor.
Przeczytaj też: Opel Mokka-e – pierwsza jazda. Ekscentrycznie wyglądający mieszczuch
Opel Pixel-Vizor rozciągający się przez całą szerokość przodu jest nie tylko elementem ochronnym, ale służy także do prezentacji cyfrowych efektów specjalnych. Za jego pośrednictwem Manta GSe potrafi komunikować się z otoczeniem. „Moje niemieckie serce zostało zELEKTRyfikowane” — można przeczytać na nowym przodzie. „Jestem bezemisyjna”, „Jestem ElektroMODem” — dodaje GSe i wyświetla sylwetkę manty płynącej przez Pixel-Vizor.
Manta GSe ElektroMOD nawiązuje do Opla Manty A z 1970 roku. Jednocześnie samochód jest ukłonem w stronę coraz liczniejszej społeczności fanów, którzy przebudowują takie klasyki jak Manta w tzw. restomody, wyposażając je w nowoczesne rozwiązania techniczne i stylistyczne. Zasilana wyłącznie z akumulatorów Manta GSe ElektroMOD ma w pełni cyfrowy kokpit . Jak każdy sportowy i oryginalny Opel GSe prezentuje swoje ambicje wyrażone w nazwie. MOD oznacza zmianę — techniczne i stylistyczne MODyfikacje, a także MODernizację zgodną ze zrównoważonym stylem życia.
Przeczytaj też: Nowy Opel Crossland – pierwsza jazda. Wszechstronny, funkcjonalny, idealny dla rodziny
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: