Ogórek jak z „Powrotu do przyszłości”

Volkswagen T1 kojarzy się z latami sześćdziesiątymi, ale pewien zawodnik NFL postanowił go przerobić na wersję inspirowaną "Powrotem do przyszłości". Auto zostanie niebawem zlicytowane.

Cortland Finnegan, który jest na co dzień zawodnikiem NFL, wymarzył sobie klasycznego vana, który będzie inspirowany kultowym filmem „Powrót do przyszłości”. Z takim pomysłem przyszedł do studia tuningowego BLVD Customs, gdzie specjaliści zabrali się do materializowania tej wizji.

Prace na samochodem trwały kilka tygodni i polegały na wykonaniu wielu przeróbek. Na początek wstawiono drzwi typu gullwing, a następnie pomalowano całe nadwozie. Wewnątrz dokonano wielu przeróbek. Zmieniono koło kierowcy, a konsola środkowa ma futurystyczny wygląd, nawiązujący do DeLoreana grającego w kultowym filmie. Firma tuningowa zadbała o podkręcenie osiągów. Zmodyfikowany silnik pozwala rozpędzić się do 141 km/h. 

Zmodyfikowany „ogórek” trafił właśnie na sprzedaż. Auto trafi na licytację do Music City Motor Cars. Cena wywoławcza tego pojazdu to 150 tys. dolarów. Całkiem sporo, ale obok tego modelu nie można przejść obojętnie.

Najnowsze

Trening Kajetana Kajetanowicza przed Rajdem Polski – galeria

Dziś startuje Rajd Polski - a jeszcze wczoraj nasz krajowy lider - Kajto - trenował na mazurskich szutrach. Zarejestrował to swoim obiektywem Marcin Hennek.

Najnowsze

Czym jeździ Kevin Spacey?

Wytwórnia Europa Corp. opublikowała zwiastun filmu, w którym Kevin Spacey, grający miliardera Toma Branda, pędzi ulicami amerykańskiej metropolii sportowym samochodem o futurystycznym wyglądzie. Czy poznajecie, jakie auto wybrał biznesmen budujący najwyższe wieżowce Ameryki?

Zwinne, białe coupé, które prowadzi Kevin Spacey w filmie „Nine Lives”, to Lexus LFA. Auto ma karoserię wykonaną z lekkich kompozytów zbrojonych włóknem węglowym. Potężny, 560-konny wolnossący silnik V10 o pojemności skokowej 4,8 l z sześciobiegową, automatyczną przekładnią sekwencyjną rozpędza samochód od 0 do 100 km/h w 3,7 sekundy i pozwala osiągnąć prędkość maksymalną 326 km/h. Wóz prowadzi się przy tym świetnie – sam Jeremy Clarkson wyraża się o nim w samych superlatywach i przyznaje, że jest to jego samochód marzeń.

Lexus LFA, wprowadzony na rynek w grudniu 2010, był produkowany przez tylko dwa lata w limitowanej serii liczącej zaledwie 500 egzemplarzy, dlatego dziś można go kupić jedynie na rynku wtórnym. Oferowane auta, mające przebieg rzędu kilkuset, najwyżej kilku tysięcy kilometrów, osiągają zawrotne ceny – za podrasowaną wersję Nürburgring Edition żądano w tym roku w Niemczech 6 430 000 euro, czyli ponad 7 milionów dolarów (12 razy więcej od ceny nowego egzemplarza), jeden z dwóch sprzedanych w Polsce Lexusów LFA jest do kupienia za jedyne 2,8 miliona złotych.

„Nine Lives” to sympatyczna, rodzinna komedia, która wchodzi na ekrany w sierpniu. Jej bohater, pochłonięty sprawami biznesu, nieoczekiwanie staje wobec ultimatum – musi szybko odzyskać zaufanie rodziny, w przeciwnym razie resztę życia spędzi w skórze domowego zwierzaka. W Polsce film będzie wyświetlany pod tytułem „Jak zostać kotem”.

 

Najnowsze

Klaudia Podkalicka w Rajdzie Polski

Klaudia Podkalicka, obok Krzysztofa Hołowczyca, otworzy tegoroczny Rajd Polski. Wystartuje z numerem 000 i będzie jedyną kobietą za kierownicą samochodu w tej imprezie.

Rajd Polski rozpoczyna się już w ten czwartek. Najlepsi kierowcy WRC będą ścigać się na 22 szutrowych odcinkach specjalnych o łącznej długości 317 km, poprowadzonych po pięknych terenach Mazur. Trasa całego rajdu liczy 1210 km. Baza zlokalizowana jest w Mikołajkach. Organizatorzy przygotowali nowe ciekawe próby, aby były jeszcze bardziej atrakcyjne zarówno dla kierowców, jak i kibiców oraz mediów. 

“Bardzo się cieszę, że zostałam zaproszona przez Organizatorów rajdu jako jedna z trójki kierowców otwierających odcinki sportowe. To dla mnie duża przyjemność i wielki zaszczyt” – mówi Klaudia Podkalicka. 

Klaudia pojedzie za kierownicą swojego Mitsubishi Pajero, którym startuje w Pucharze Świata Cross Country oraz Mistrzostwach Polski w rajdach terenowych. 

“Jestem kierowcą wyścigowym i rajdowym, ale nigdy nie miałam okazji wystartować w rajdzie WRC. Czeka mnie wspaniała przygoda wśród najlepszych. Już nie mogę się doczekać pierwszego startu.” – dodaje Podkalicka. 

Lotos 73. Rajd Polski to siódma runda mistrzostw świata FIA w 2016 roku. Po raz dwunasty zostanie rozegrany na mazurskich drogach. 

Więcej informacji o Rajdzie Polski i innej zawodniczce, która wystartuje jako pilotka tutaj.

Najnowsze

Goodc

Škoda Women Trip 4×4 z Kasią Bujakiewicz – relacja i wrażenia

Niedawno zapoznałyśmy się podczas dwudniowego wydarzenia z całą gamą modeli samochodów czeskiej marki, wyposażonych w napęd 4x4. Do dyspozycji otrzymałyśmy modele: Škoda Octavia RS, Octavia JOY, Yeti Monte Carlo, Octavia Combi Scout i Superb Combi.

Poza właściwościami jezdnymi przedstawionych modeli, miałyśmy za zadanie sprawdzić także pojemność bagażnika niektórych z nich – niestety pakowanie bagażu na czas okazało się być dla naszej załogi Joanny Szymków (motocaina.pl) oraz Kasi Czajkowskiej (Auto Motor i Sport) najbardziej problematycznym elementem całego wydarzenia. Uczestniczki wydarzenia specjalizowały się w różnych branżach jako dziennikarski, a my czekałyśmy głównie na konkurencje motoryzacyjne. W trakcie całego eventu towarzyszyła nam ambasador marki – niezwykle sympatyczna aktorka, Kasia Bujakiewicz, która podczas konkurencji sprawnościowych wcieliła się w rolę pilota. Najmilej wspominamy konkurencje zorganizowane na specjalnie wydzielonym torze off road, na lotnisku Olsztyn – Dajtki. Zaprowadził nas tam specjalnie utworzony na to wydarzenie itinerer oraz wylosowana przez naszą załogę Škoda Octavia Combi Scout z silnikiem 2.0 TDI o mocy 149 KM wyposażona w 6-biegową, automatyczną skrzynię biegów. Samochód został skonstruowany na bazie popularnej Octavii Combi, jednak w celu podkreślenia aktywnego charakteru Scout’a, producent zwiększył prześwit do ok 170 mm i dodał specjalne osłony zderzaków i nadkoli nadając jej terenowego stylu. Zadbano o rozpoznawalność Scout’a i jego oryginalność, dodając także takie akcenty jak zderzak z offroadową nakładką w kolorze srebrnym, dzięki któremu z pewnością nikt nie pomyli tego modelu z Octavią Combi. Z zewnątrz samochód wręcz zachęca do zboczenia z równej, asfaltowej drogi i zdobycia bezdroży. Wnętrze jest jednak eleganckie i dopracowane, co powoduje, że bardzo łatwo zapomnieć, czym tak naprawdę jedziemy. Trójramienna, wyprofilowana kierownica przywodzi nam na myśl sportowy model samochodu, a duży, intuicyjny i dotykowy wyświetlacz komputera przypomina te, stosowane w samochodach z segmentu D. Trzeba jednak przyznać, że wszystkie te sprzeczności w Scoucie zostały połączone bardzo umiejętnie i samochód zachęca do jazdy. Niestety nie miałyśmy możliwości sprawdzenia akurat tego modelu w terenie, ale na naszej krajowej „siódemce” sprawdził się bez zarzutu. Co prawda otrzymany model z niespełna 150-konnym dieselem w trybie normal potrafi złapać zadyszkę przy wyprzedzaniu, ale po przestawieniu skrzyni w tryb sport auto staje się dynamiczne i posłusznie realizuje pomysły kierującego. Na trasie Warszawa – Olsztyn, Scout świetnie radził sobie ze zmianami nawierzchni, idealnie tłumił wszelkie nierówności, a komfort jazdy był nieustannie na wysokim poziomie pomimo usiania krajowej „siódemki” licznymi robotami drogowymi.

Na lotnisku w Olsztynie czekała nas przesiadka do dużego krótszego modelu Škody – Yeti Outdoor. Ten „niepozorny” samochód miał nam służyć do przebycia trasy „off roadu”. Nie będę ukrywać, że w pierwszym momencie w naszej załodze pojawiło się jedynie niedowierzanie czy to aby odpowiedni model do tego zadania. Jednak Yeti okazało się bardzo zwinne i sprawnie radziło sobie z trasą. Jeżdżąc  tym modelem w terenie trzeba się jednak zastosować do pewnych zasad – pierwsza z nich brzmi: nie przeszkadzać. Przeniesienie napędu jest tu realizowane za pomocą piątej generacji sprzęgła Haldex – moment obrotowy trafia na koła, które w danym momencie mają największą przyczepność. Nawyk zabezpieczania się wysprzęglaniem skrzyni może nam więc bardziej przeszkodzić niż pomóc podczas jazdy w terenie. Samochód sam kontroluje prędkość i dzięki systemowi Hill Descent Control sam wyhamowuje na spadkach. Krótkie zwisy z przodu i z tyłu powodują, że żaden podjazd ani żaden spadek nie jest dla Yeti straszny. Pomimo wcześniejszych obaw, całość spisuje się na piątkę z plusem. Yeti w wersji Outdoor z napędem 4×4 okazało się być bardzo pozytywnym zaskoczeniem i mam wrażenie, że nie tylko dla mnie. Można śmiało powiedzieć, że aktualnie jest to jeden z większych asów w rękawie Škody. I choć Yeti nigdy nie zostanie typową terenówką, to tym lepiej, bo może połączyć dotychczasowy miejski charakter z potrzebą weekendowej odskoczni w niemalże każdym terenie.

Zgodnie z zasadą, że podczas rajdów samochód powinien być jak najbardziej lekki, Skoda zabrała się też za członków teamów. Organizatorzy zadbali o to, żeby przez te dwa dni wykształcić w nas dobre nawyki żywieniowe i pokazała jak ćwiczyć, żeby być fit. Po takiej dawce energii i wiedzy czekał na nas już tylko trudny powrót do rzeczywistości. Na szczęście umiliła go podróż nową Superb Combi 4×4. Niestety nie miałyśmy tym razem okazji prowadzić tego modelu, ale z punktu widzenia pasażera trzeba przyznać, że Superb jest naprawdę bardzo komfortowym samochodem. Pasażerowie siedzący na tylnej kanapie mają wreszcie odpowiednią przestrzeń na nogi, której zawsze zazdrościli pasażerom zasiadającym z przodu. Nawet przy odsunięciu przez kierowcę fotela na maksymalną odległość, przestrzeń ta jest nadal ogromna i nie ma szans, żeby nogi pasażera średniego wzrostu jakkolwiek dotykały do przedniego fotela. Przestrzeń we wnętrzu samochodu dodatkowo zwiększa optycznie panoramiczny dach poprowadzony aż do końca tylnej kanapy. Pasażerowie zasiadający z tyłu pojazdu mają do swojej dyspozycji osobne sterowanie podgrzewaniem foteli i wyświetlacz zegara. Niby drobiazg, ale jakże przydatny w podróży. Dla zapracowanych albo znudzonych daleką podróżą, Superb oferuje dostęp do pokładowego WIFI – w schowku znajduje się osobne wejście na kartę SIM. Wykończenie wnętrza jest schludne i eleganckie – nie razi surowością, jak to zdarzało się w poprzednich modelach. Podobnie jak Scout, Superb Combi świetnie wybiera wszystkie nierówności, co dodatkowo przekłada się na wysoki komfort jazdy. Przy zastosowaniu silnika 2.0 TDI o mocy 190 KM i automatycznej skrzyni biegów DSG czuć też więcej niż wystarczającą dynamikę. Jestem przekonana, że nowy Superb podbije serca kolejnych polskich rodzin oraz biznesmenów.

Podsumowując, trzeba pogratulować Skodzie właściwej decyzji o rozszerzeniu gamy dostępnych modeli i wersje z napędem 4×4. Z pewnością znajdą one wielu entuzjastów. Wszak coraz częściej i coraz więcej z nas prowadzi aktywny i zdrowy styl życia, do którego potrzeba nie tylko dbałości o własną, nieskazitelną kondycję, ale także odpowiednio dopasowanego samochodu. Skoda niewątpliwie przyjdzie tu z pomocą, a zastosowane liftingi umilą też nasze i pasażerów oko.

Najnowsze