Odświeżony Mercedes C klasa – film

Po ponad trzech latach od pojawienia się nowej generacji C klasy Mercedes uznał, że najwyższy czas na zmiany. Limuzyna po faceliftingu na ulicach pojawi się już latem przyszłego roku.

fot. Mercedes-Benz

Popularny model Mercedesa przeszedł gruntowne zmiany – od wyglądu, poprzez montaż dodatkowych systemów, na nowych silnikach kończąc.

Jeśli chodzi o zmiany zewnętrzne, projektanci postawili na przestylizowanie głównie przodu. Przeprojektowana maska, zderzaki i reflektory ze światłami do jazdy dziennej w technologii LED niejednemu nasuną zapewne skojarzenia z popularnym na naszych drogach samochodem czeskiego producenta, Skodą Octavią.

Mimo dość mocno przestylizowanego przodu, z tyłu styliści zachowali prawie taka samą sylwetkę.
fot. Mercedes-Benz

Wewnątrz również ma być lepiej. Producent chwali się lepszą jakością materiałów tapicerskich oraz większą ilością miejsca dla pasażerów. Nowe wykończenia, inny zestaw wskaźników i kierownica oraz wiele nowych systemów ułatwiających życie kierowcom to najważniejsze ze zmian. Podobnie jak w przypadku poprzednika, nowa C klasa będzie dostępna również w sportowej i luksusowej wersji wyposażeniowej.

Co pod maską? Tutaj również sporo się dzieje. Generalnie, wszystkim producentom zależy na tym, by klientom zapewnić świetne osiągi przy możliwie niskim spalaniu. Z tego też względu pojawi się nowa, 7-stopniowa, automatyczna skrzynia biegów, wzmocniony o 34 KM silnik V6 w wersji C350 oraz całkiem nowa jednostka napędowa – czterocylindrowy doładowany silnik o pojemności 1.8 litra i mocy 201 KM. Samochód zadebiutuje w przyszłym miesiącu na targach samochodowych w Detroit.

Najnowsze

Alfa Romeo Giulia wraca po 32 latach

Będzie kolejnym samochodem Alfy Romeo nie nazwanym nudnymi cyframi, lecz imieniem z polotem. Imieniem, za którym kryje się historia. Giulia po 32 latach, podobnie jak mniejsza siostra - Giulietta, wróci na drogi, zastępując model 159.

fot. Auto Express

W Internecie krąży coraz więcej plotek na temat Alfy Romeo Giulii, która na taśmy produkcyjne ma trafić już w 2012 roku. Wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, auto jednak najprawdopodobniej nie będzie posiadało napędu na tył. Jako, że powstanie na płycie podłogowej Giulietty, będzie miało bliźniaczy napęd na przednią oś. Stylistycznie Giulia nawiązywać będzie oczywiście do najnowszych modeli w gamie włoskiego producenta.

Panie, które lubią szybką dynamiczną jazdę oraz bulgot „V-ki” pod maską, powinna zaciekawić jeszcze jedna istotna informacja – pod maskę najmocniejszej wersji najprawdopodobniej trafi silnik V6 Pentastar o pojemności

Giulia z 1963 roku już niebawem będzie miała swojego następcę.
fot. allsportauto.com

3.3 litra i mocy około 300 KM. Brzmi obiecująco… Oby tylko plany producenta nie zostały stłamszone w zarodku przez restrykcyjne przepisy.

 

Panie, które pokochały Alfę Romeo Giuliettę, z  pewnością nie pozostaną obojętne i wobec tego modelu Alfy  Romeo. W końcu ich tajemniczy urok i powab to już od lat nie tyle stwierdzenie, co właściwie dogmat.

Najnowsze

Motocaina.pl życzy Wesołych Świat!

Wszystkim czytelniczkom i czytelnikom Motocaina.pl, ich rodzinom i pociechom, cały zespół redakcyjny naszego serwisu życzy radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, motoryzacyjnych podarków pod choinką i pyszności na wigilijnym stole.

Mnóstwa motoryzacyjnych prezentów pod choinką życzy Motocaina!
fot. Motocaina

Kochane czytelniczki, kochani czytelnicy – życzymy Wam spełnienia motoryzacyjnych marzeń. Niech to będą upragnionione samochody, motocykle, skutery, quady, którymi będziecie śmigać gdzie i kiedy Wam się żywnie podoba oraz mnóstwa ciekawych lektur o Waszych motopasjach.

Życzymy też, abyście poruszali się zawsze po idealnych drogach, autostradach bez ograniczeń prędkości, nie napotykali na korki, fotoradary, czy czarne koty przebiegające drogę, a także zawalidrogi w postaci traktorów, czy L-ek przed Waszymi maskami, czy owiewkami motocykli. Początkującym kierowcom życzymy, by za pierwszym razem zdali prawo jazdy, a potem bezwypadkowej przygody z czterema i dwoma kółkami.

Wszystkim życzymy też niedrogiego paliwa, braku mandatów, bezpieczeństwa na drogach i spokoju za kierownicą.
WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZY MOTOCAINA! 

Najnowsze

Artystyczne tatuaże na Fordach

Coraz częściej na ulicach widujemy samochody wyróżniające się z tłumu. Czasem jest to efekt tuningu optycznego, innym razem, po prostu specjalne okleiny - grafiki na karoserii. Możliwość szerokiej indywidualizacji auta oferuje nam również Ford.

Nawet nieduża grafika jest w stanie ożywić samochód.
fot. Ford

Dzięki „tatuażom” jakie oferuje producent mamy szansę mieć auto jedyne w swoim rodzaju. Możliwości indywidualizacji różnych modeli Forda jest tak wiele, jak w grach wyścigowych Need for Speed. Od stycznia dołączy do nich najnowsza generacja Forda Focusa.

Grafiki wykonane z folii, odporne na mechaniczne uszkodzenia, dostępne są w 200 wzorach, a ich cena jest stosunkowo niewielka – w USA koszt naklejki zależy od wielkości i skomplikowania wzoru – wynosi od 120 do 470 dolarów. Gwarancja? 36 tysięcy mil albo 3 lata. Warto dopłacić nieco przy kupnie nowego samochodu i cieszyć się możliwością posiadania auta wyróżniającego się z tłumu szaro-nudnych pojazdów. Artystyczna stylizacja z pewnością podkreśli również indywidualny charakter każdego kierowcy.

Grafiki są dostępne dla innych modeli amerykańskiego producenta: Mustanga, F-150, Explorera i Fiesty. Aby dobrać sobie odpowiednią grafikę do samochodu, należy wejść na stronę http://www.fordcustomgraphics.com i postępować zgodnie z instrukcją.

Najnowsze

Moto Christmas Tree, czyli jak zrobić motochoinkę

Mierzą Cię kiczowate ozdóbki na świerku i marzy Ci się Twoje własne drzewko na Boże Narodzenie, tylko motoryzacyjne? Ania Grzesik podpowiada, w jaki sposób można zrobić sobie choinkę świąteczną, zgodną z zainteresowaniami twórcy. Oczywiście w przypadku autorki, jest to choinka mocno tematyczna.

Gwiazda Betlejemska zainspirowana logiem Mercedesa to jedyne słuszne rozwiązanie na choince w domu fanki motoryzacji.
fot. Anna Grzesik

Dzisiejszy dzień upłynął mi i mojemu Jackowi na poszukiwaniach choinki. Choć w zasadzie znacznie większe problemy przyniosły nam poszukiwania wolnych miejsc parkingowych, nie zrażaliśmy się i dzielnie przez gęste korki przemierzaliśmy aleje Katowic. Po kilku godzinach udało się znaleźć tę jedną jedyną, pierwszą, wspólną choinkę.

Potem dostaliśmy się do sklepów z akcesoriami bożonarodzeniowymi. Po szybkich oględzinach kiczowatych ozdób i zniesmaczeniu, które widzieliśmy nawzajem w swoich oczach, postanowiliśmy zrobić sobie choinkę po swojemu. Udaliśmy się w tym celu do jedynego słusznego miejsca – garażu.

Naszą uwagę od razu przykuł docisk sprzęgła przy silniku diesla wolnossącego 1.3, z nieżyjącego już Volkswagena. Miał kuszącą „dziurkę”, która aż się prosiła, by wcisnąć w nią pień choinki… Tak też zrobiliśmy. Pozbieraliśmy jeszcze inne przydatne rzeczy z półek i popędziliśmy do domu, gdzie dokonaliśmy wspólnie zwieńczenia dzieła.

Na gałązki trafiły białe, led’owe światła, różnych rozmiarów nakrętki i puszyste białe druty, z których zrobiliśmy sprężyny samochodowe (jak widać, o różnych stopniach twardości).

Stojak na choinkę z docisku sprzęgła…
fot. Anna Grzesik

Wszystko było super, jednak czegoś jeszcze nam brakowało… No tak, gwiazdy na czubek choinki! Jednomyślnie stwierdziliśmy, że jedyna słuszna na takim drzewku może być tylko ta… trójramienna.

W ten sposób zrobiliśmy sobie choinkę, na jaką nikt nam wcześniej  w domach rodzinnych nie pozwalał!

Jako że na brak pomysłów nie narzekaliśmy, a i materiałów było do wyboru do koloru, w przypływie weny twórczej narodził nam się jeszcze świecznik na stół wigilijny z wałka rozrządu i jego kół zębatych, ot taki:

fot. Anna Grzesik

Teraz pozostało nam tylko czekać na prezenty z nadzieją, że będą one również mocno tematyczne…

Najnowsze