Odliczanie rozpoczęte – premiera topowej wersji Golfa GTI

Premiera nowej, topowej wersji Golfa GTI będzie najważniejszym wydarzeniem tegorocznego spotkania fanów GTI nad Wörthersee.

Już za 2 dni rozpocznie się największe spotkanie miłośników GTI na świecie. Miejsce – tradycyjnie Reifnitz nad Jeziorem Wörth w Austrii. W ubiegłym roku 7.300 samochodów i około 125.000 gości zmieniło austriackie miasto w mekkę fanów GTI. Podobnej liczby aut oraz miłośników GTI organizatorzy spodziewają się również w tym roku. Wyjątkową atrakcją tegorocznego spotkania, którą przygotował Volkswagen będzie prezentacja Golfa GTI TCR – auta niemal gotowego do produkcji.

290-konna odmiana Golfa GTI, specjalnie dla uhonorowania fanów tego modelu, będzie miała światową premierę podczas tegorocznego zlotu nad Jeziorem Wörth. Najmocniejszy model w rodzinie Golfa GTI wejdzie do sprzedaży pod koniec roku.

Nowa odmiana Golfa GTI jest drogową wersją samochodu, który dwukrotnie zwyciężał w ogólnoświatowej serii wyścigów TCR i nazywa się tak samo, jak auto wyczynowe – Golf GTI TCR. Turbodoładowany silnik nowego Golfa GTI TCR osiąga moc 290 KM w przedziale od 5.000 do 6.800 obr./min. Jednostka napędowa TSI generuje maksymalny moment obrotowy o wartości 370 Nm, który do kół przedniej osi trafia już od 1.600 obr./ min. Charakterystyka silnika TSI sprawia, że moment obrotowy o maksymalnej wartości utrzymuje się do aż 4.300 obr./min. 7-biegowa przekładnia o dwóch sprzęgłach (DSG) i blokada mechanizmu różnicowego przedniej osi (obie należą do wyposażenia seryjnego) odpowiadają za sprawne przeniesienie ogromnego momentu obrotowego oraz za doskonałą trakcję.

Maksymalna prędkość Golfa GTI TCR wynosi 250 km/h, ale można ją zwiększyć do 264 km/h, jeśli nabywca zdecyduje się na usunięcie elektronicznego ogranicznika prędkości. Wówczas nowy GTI TCR będzie najszybszym Golfem GTI obecnej generacji. Dzięki silnikowi o mocy 290 KM seryjny Golf GTI TCR dysponuje oiągami porównywalnymi z osiągami samochodu wyczynowego z silnikiem o mocy 350 KM.

Ze sprzedażą na poziomie ponad 2,2 miliona egzemplarzy, Golf GTI stał się jednym z najpopularniejszych kompaktowych samochodów sportowych na świecie. Wszystko zaczęło się w 1976 roku, gdy Volkswagen zaoferował samochód z napędem na przednią oś i z silnikiem o mocy 110 KM, który zapewniał świetne osiągi. Pierwotnie miało powstać tylko 5.000 egzemplarzy Golfa GTI – do dzisiaj wyprodukowano aż 4.400 razy więcej.

Najnowsze

Citroën C3 ELLE – efekt współpracy z magazynem ELLE

Gama Citroëna w Polsce wzbogaca się dziś o specjalną serię modelu C3 ELLE - skierowaną do tych, którzy poszukują samochodu stylowego i z charakterem. Citroën C3 ELLE to efekt współpracy z magazynem ELLE.

Citroën C3 ELLE został wyposażony w szereg dodatkowych elementów seryjnych, takich jak Airbumpy, dwukolorowe nadwozie, czujniki parkowania z tyłu czy klimatyzację automatyczną i 7”ekran dotykowy. Auto jest dostępne od 53 000 złotych i trafia właśnie do polskich salonów sprzedaży.

Citroen stawia na kobiecość – ta elegancka, miejska wersja, jest swoistym odzwierciedleniem wiodącego w dziedzinie mody i trendów magazynu ELLE, z którym Citroën współpracuje w ramach Forum ELLE Active. W serii specjalnej C3 ELLE zastosowano nietuzinkowe zestawienia kolorystyczne i ekspresyjne detale. Intencją marki było zwiększenie atrakcyjności modelu C3, w szczególności ze względu na wybory klientów w zakresie nowych technologii i personalizacji (40 proc. klientów wybiera poziom wyposażenia Shine, a 60 proc. wersję z dwubarwnym nadwoziem).

Citroën C3 ELLE to w skrócie:
– dostępne w standardzie dwubarwne nadwozie w kolorze Blanc Banquise z dachem w kolorze Sable (Piaskowym);
– barwne akcenty w kolorze Cherry Pink, które podkreślają obramowania świateł przeciwmgłowych, obramowania Airbumpów oraz ozdobne naklejki na tylnych słupkach.
– logo magazynu ELLE na przednich drzwiach oraz centralnie umieszczona ozdobny sticker na dachu dla większej personalizacji nadwozia.
– spójny z nadwoziem wystrój wnętrza z ozdobnymi akcentami w kolorze Cherry Pink: przeszycia szarej tapicerki oraz obramowania ozdobnej listwy na desce rozdzielczej.
– poziom wyposażenia Feel, wzbogacony o szereg dodatkowych opcji, m.in.: halogeny, 4 szyby elektryczne sterowane impulsowo, czujniki parkowania z tyłu, lektrycznie składane i podgrzewane lusterka, klimatyzacja automatyczna i ekran dotykowy 7”,kierownica obszyta skórą, dekory shiny black i satin chrome, specjalne dywaniki z logo ELLE.

Gama silników benzynowych PureTech:
1.2 PureTech 82,
1.2 PureTech 110,
1.2 BVA PureTech 110

Najnowsze

Gosia Rdest na drugiej rundzie Mistrzostw Europy GT4

Gosia Rdest po miesiącu przerwy wraca za kierownicę wyścigowego Audi. Druga runda Mistrzostw Europy GT4 odbędzie się już w ten weekend. 5-6 maja kierowcy zmierzą się na brytyjskim torze Brands Hatch.

Czterdzieści sześć samochodów, dziewięćdziesięciu dwóch kierowców i jedna chęć zwycięstwa. Już w ten weekend druga runda GT4 European Series. Tym razem weekend wyścigowy będzie wyjątkowo intensywny, bo potrwa dzień krócej niż zazwyczaj – od soboty do niedzieli. Oznacza to aż dwa wyścigi jednego dnia. „Będzie intensywnie. Najgorętsza niedziela miesiąca. Nie mogę się doczekać” – mówi Gosia Rdest.

Gosia, startująca za kierownicą Audi R8 LMS GT4 w zespole Phoenix Racing, dzieli samochód z Cedrikiem Freiburghausem. Wyścigi GT4 trwają godzinę, a w połowie następuje obowiązkowa zmiana zawodnika. Gosia przyznaje, że początkowo współdzielenie samochodu było dla niej lekką trudnością, ale jak sama mówi „nauczyła się dzielić zabawkami”. „To, że jesteśmy we dwójkę oznacza podzielenie odpowiedzialności na pół. Sprawia też, że na połowę zdarzeń nie mam wpływu, mogę jedynie biernie patrzeć z boku. Na te pół godziny oczekiwania w garażu zmieniam się w najbardziej zagorzałego kibica. Emocje sięgają zenitu. Gdy w takiej sytuacji ogląda się na transmisji, że zmiennik popełnia błąd, naprawdę trudno jest zachować dystans. Nauczyłam się jednak przepracowywać te emocje. Na szczęście Cedric jest fajnym gościem z dużym doświadczeniem. Stanowimy całkiem zgrany zespół i umiemy ze sobą rozmawiać”. – komentuje Gosia.

Rozkład jazdy w Brands Hatch:

Sobota:

10.40 – 11.40 Wolny trening 1

14.00 – 15.00 Wolny trening 2

17.40 – 18.30 Kwalifikacje (20’/10’/20′)

Niedziela:

10.15 – 11.15 Wyścig 1

14.40 – 15.40 Wyścig 2

Kalendarz GT4 European Series 2018 przedstawia się następująco:

06 – 08.04. Zolder / Belgia

05 – 06.05. Brands Hatch / Wielka Brytania

22 – 24.06. Misano / Włochy

20 – 22.07. Spa-Francorchamps / Belgia

31.08. – 02.09. Hungaroring / Węgry

14 – 16.09. Nürburgring / Niemcy

Najnowsze

Tor Modlin otwarty także dla motocyklistów! Zobacz przejazd na KTM EXC 450

Pojawił się nowy punkt na mapie polskich obiektów, których tak mało w naszym kraju. Do podwarszawskiego Modlina można wreszcie przyjechać na tor aby poćwiczyć swoje umiejętności w bezpiecznych warunkach - samochodem lub motocyklem. Oto nasza relacja.

Tor Modlin! Bo o nim mowa, ma długość około 1300 metrów, jest dwukierunkowy i ma zmienną konfigurację nitki. Są na nim dwie proste, jedna z  hamowaniem z lewo, druga  z hamowaniem w prawo. Podkreślamy to, ponieważ najczęściej tory mają prostą z hamowaniem tylko w jedną stronę.  Ponieważ na obiekcie znajduje się obszar szkoleniowy, organizator zapewnia, że można tu w sumie uzyskać łączny odcinek o długości nawet 5 kilometrów.

Obiekt jest wyposażony w nowoczesną infrastrukturę szkoleniową – ma bardzo duży, asfaltowy plac szkoleniowy, cztery płyty poślizgowe, szarpak, kurtyny wodne i automatyczne przeszkody. Na terenie obiektu znajduje się klimatyzowany budynek, na piętrze którego znajdują się trybuny oraz punkty widokowe na tor. Jest recepcja, bar cateringowy, sanitariaty (niestety bez prysznica), duży parking samochodowy na 60 miejsc, trzy boksy na motocykle, zaplecze warsztatowe ze zmieniarką do opon  i kompresorem.

Nowy tor  znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie z lotniskiem Modlin, co daje mu wiele atutów. Ważne jest to, że nie ma na torze ograniczeń głośności, co jest dużym problemem na większości torów w Polsce. Z powodu przekraczania decybeli, większość motocykli jest dyskwalifikowana z uczestnictwa w spotkaniach sportowych. Tu nie ma tego problemu.

Na tor jest bardzo łatwy dojazd. Wjeżdżamy do obiektu kierując się na lotnisko, a na rondzie (jadąc z Warszawy) skręcamy w trzeci zjazd. Teraz juz tylko cały czas prosto aż do samego obiektu.

Jak na początki funkcjonowania toru i wolnych jazd, można tu dostrzec świetną organizację. Oprócz, jasno przedstawionych przez organizatorów zasad, na torze jest pełna obsługa, również flagowi, którzy dbają o bezpieczeństwo, np. wyprzedzania, a to jest rzadkością na torach w Polsce.  Przed wjazdem na nitkę toru obowiązuje przegląd techniczny pojazdu.

Na stronie internetowej toru w najbliższym czasie pojawi się grafik dostępności toru na kolejne trzy miesiące. Mają być organizowane jazdy wolne, track day’e samochodowe i motocyklowe, szkolenia oraz jazdy wieczorne dla zapracowanych.

Ceny wjazdu na tor nie są jasno określone. Wstępna informacja to 199 zł za 4 godziny jazdy i 61,50 zł dopłaty za drugiego kierowcę.

Więcej szczegółów dowiecie się z naszej relacji i objazdu na motocyklu KTM EXC 450 nitki toru.

Najnowsze

Edyta Klim

Maral Yazarloo – motocyklistka z Iranu w podróży przez świat

Motocyklistka planuje wrócić do Iranu po przejechaniu 7 kontynentów. Podróżuje już rok na motocyklu BMW F650GS.

W swoją podróż Maral Yazarloo wyruszyła 15 marca 2017 roku. Przejechała już ponad 68.000 kilometrów i odwiedziła 30 krajów, a jej podróż ma potrwać do sierpnia:

– Pochodzę z Iranu, kraju, w którym kobietom wciąż nie wolno jeździć na motocyklach. Wykorzystując platformę” RideToBeOne ” prowadzę kampanię, która ma na celu nagłośnienie tego. Zamierzam poprosić rząd Iranu o ponowne rozważenie decyzji w sprawie kobiet-motocyklistek. Wierzę, że sukces mojej podróży będzie podbudowywał kobiety z Iranu, Zachodniej Azji i Indii – udowadniając światu, że również jesteśmy zdolne do bardzo znaczących osiągnięć na motocyklu. Jestem przekonana, że moja jazda pomoże przełamać stereotypy, przezwyciężyć lęki i zainspirować do radzenia sobie z przeszkodami, które napotykamy w naszym, codziennym życiu – mówiła Yazarloo w wywiadzie.

Maral Yazarloo jest motocyklistką z 15-letnim stażem, a w swoim garażu ma 4 motocykle. Założyła pierwszy klub „Lady Ride Of India”. Swoją podróż planowała sama, a najtrudniej było jej porzucić męża i pracę na okres 18 miesięcy:

– Jeżdżę solo, bez żadnego pojazdu zapasowego, ani zespołu. To uczyniło mnie psychicznie niezależnym, czujnym i decydującym. Moim głównym wyzwaniem jest bezpieczna podróż i noclegi – dużą uwagę przykładam do miejsce rozbicia namiotu. Jednak do tej pory nie miałam żadnych problemów z powodu bycia kobietą na motocyklu. W rzeczywistości ludzie, których spotkałam podczas mojej podróży, byli bardzo mili. Wierzę, że żyjemy w pięknym świecie z pięknymi ludźmi – dodaje motocyklistka, która o swojej podróży ma zamiar napisać książkę.

https://www.youtube.com/watch?v=c55IeKkKN3s

Strona podróżniczki: http://www.ridetobeone.com/

Najnowsze