O włos od czołowego zderzenia

Tylko czujność i refleks drugiego kierowcy sprawiły, że nie doszło do tragedii.

Analizując poniższe nagranie, wydaje się, że nic nie powinno utrudnić wyprzedzającemu kierowcy upewnienie się, czy może bezpiecznie kontynuować manewr. Mimo tego omal nie doprowadził do kolizji z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Do wypadku nie doszło tylko dlatego, że drugi z kierowców zdążył zjechać na pobocze.

Zastanawiający jest natomiast brak reakcji niedoszłego sprawcy wypadku. Chyba dopiero po chwili dotarło do niego co zrobił, ale zamiast zjechać na prawy pas, został na lewym i zaczął zwalniać. Chciał wrócić do swojego miejsca w szeregu, z którego rozpoczął wyprzedzanie?

Najnowsze

Szalony pościg policji za uciekającym Tico

Próba ucieczki przed policją jest zawsze skazana na porażkę. Mimo tego nadal zdarzają się kierowcy, którzy próbują zgubić pościg. To wyjątkowo trudne zadanie, kiedy siedzi się za kierownicą Tico, ale ten kierowca wykazał się zaskakującą kreatywnością.

Policjanci z Brodnicy pełniący służbę w nieoznakowanym radiowozie zauważyli Daewoo Tico, ze znanym im mężczyzną za kierownicą. Miał on orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wcześniej zatrzymywany był za jazdę po alkoholu. Natychmiast ruszyli za nim, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe, ale kierujący postanowił podjąć próbę ucieczki.

Rozpoczął się pościg niczym z amerykańskich filmów. Tico uciekało polnymi drogami, łąkami oraz leśnymi duktami. Kierowca starając się zgubić radiowóz, łamał przepis za przepisem, przekraczając dozwoloną prędkość  i stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym.

Do pościgu dołączyły kolejne patrole, ale zakończył się on dopiero po kilkunastu kilometrach, kiedy mężczyzna zatrzymał się w lesie i próbował uciec na piechotę. Policjanci szybko go zatrzymali.

Okazało się, że 34-latek uciekał nie tylko ze względu na sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, ale również dlatego, że był pijany! Miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za złamanie sądowego zakazu, ponowną jazdę po spożyciu oraz ucieczkę przed policją czeka go surowa kara, a policjanci już wystąpili do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt.

Podczas pościgu nikt na szczęście nie został ranny. Nie ucierpiała nawet kobieta w zaawansowanej ciąży oraz 6-letnie dziecko, którzy znajdowali się w Tico. Bez szwanku przetrwali całą szaloną ucieczkę oraz to, że kierowca radiowozu nie zatrzymał się w porę i uderzył w Daewoo.

Najnowsze

Kierowca autobusu bohaterem, chociaż nic nie zrobił?

Czujność kierowcy i szybko podjęta decyzja… niczego nie zmieniła w opisywanej sytuacji. Ale i tak wszyscy uznali go za bohatera.

Nie zrozumcie nas źle – całe zajście jest oczywiście bulwersujące. Kierowca SUV-a wyprzedził kilka pojazdów, w tym autobus, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ponieważ na przejście to właśnie weszli piesi.

Wszystko widział kierowca autobusu, który postanowił zajechać drogę nieodpowiedzialnemu kierowcy. Sam jednak przyznaje, że nic to nie dało, ponieważ kierujący SUV-em zwyczajnie wjechał lewym kołem na krawężnik i przejechał koło autobusu. Do tragedii nie doszło, ponieważ piesi zdążyli już opuścić przejście.

Z opisu tej sytuacji wynika, że kierowca autobusu miał dobre intencje, ale jego działania okazały się nieskuteczne. Możemy jedynie gdybać, że może kierowca SUV-a nieco zwolnił wjeżdżając na krawężnik, co dało pieszym dodatkową sekundę lub dwie na opuszczenie przejścia. Z zapisu wideo wydaje się, że prędkość była podobnie nieduża podczas zbliżania się do autobusu, jak i po ominięciu go.

Pochwalić rzeczywiście należy czujność kierowcy autobusu i jego inicjatywę. Ale mówienie, że „uratował życie przechodniów” oraz że „tylko dzięki jego postawie nie doszło do tragedii podobnej do tej, która się niedawno wydarzyła w Warszawie”, to już chyba przesadne rozdmuchiwanie sprawy.

Mamy natomiast nadzieję, że kierowca czarnego SUV-a nie uniknie kary za swoje bardzo niebezpieczne zachowanie.

Najnowsze

Ford Mustang Lithium. 900 KM i 800-woltowy system Webasto

Ford Mustang Lithium napędzany 900-konnym silnikiem elektrycznym został zaprezentowany na targach SEMA 2019 w Las Vegas. Wyposażony jest w 800-woltowy system akumulatorów Webasto, zdolnych wytworzyć moc 1 Megawata!

Systemy i rozwiązania, zaprojektowane i dostarczane przez Webasto, są stosowane zarówno w samochodach osobowych, jak również ciężarowych i specjalnych, np. kempingowych. Tym razem niemiecki koncern pochwalił się supersportowym samochodem o niesamowitych osiągach. 
Prezentowany na tegorocznym salonie samochodowym SEMA w Las Vegas, elektryczny Ford Mustang Lithium jest efektem owocnej współpracy koncernów Ford i Webasto. Samochód dysponuje elektrycznym silnikiem, osiągającym maksymalny moment obrotowy 1000 Nm oraz wspomnianą już na wstępie moc 900 KM. 

Tak mocny, elektryczny napęd, wymaga równie efektywnego i mocnego zasilania. I właśnie za tę cześć projektu odpowiadają niemieccy inżynierowie. Co ciekawe, choć silnik elektryczny może pracować bez pośrednictwa skrzyni biegów, w prezentowanym w Las Vegas Mustangu zastosowano 6-biegową skrzynię manualną.

Ford zapowiedział już dalszy rozwój gamy pojazdów elektrycznych. W planach jest wprowadzenie na rynek inspirowanego Mustangiem elektrycznego SUVa, a także pickupów F-150 z napędem hybrydowym i w pełni elektrycznym. Do 2022 roku Ford zainwestuje w rozwój tego rodzaju napędów aż 11,5 mln dolarów.

Teraz podjął współpracę z Webasto, by zaprezentować Mustanga z w pełni elektrycznym napędem. Większość miejsca pod maską zajął potężny 800-woltowy pakiet litowych akumulatorów trakcyjnych, zdolny wygenerować 1 MW energii elektrycznej i napędzać mocarny, dwuwirnikowy silnik elektryczny. Pakiet akumulatorów umieszczono w lekkiej, sygnowanej napisem i logo Webasto, obudowie z poliwęglanu. 

Moc trafia do 20-calowych kół tylnej osi za pośrednictwem mechanizmu różnicowego Torsen Super 8.8 o ograniczonym poślizgu. Ford pomaga kierowcy w zarządzaniu tym zelektryfikowanym napędem za pośrednictwem czterech trybów jazdy, odpowiednio dawkujących i ograniczających moment obrotowy. Ich wyboru można dokonywać za pośrednictwem 10,4-calowego, dotykowego ekranu.

Zawieszenie obniżono o 2,5 cm, a masę auta zredukowano, stosując specjalnie zaprojektowane dla tego modelu elementy z włókna węglowego, dodając pakiet Ford Performance Track Handling Pack, tylny dyfuzor i hamulce Brembo z sześciotłoczkowymi zaciskami, pochodzące z modelu Shelby GT350R.

Powstały we współpracy z Webasto, prototypowy Ford Mustang jest pokazem możliwości nowych, elektrycznych napędów. Szczegółowe osiągi tego modelu, jak prędkość maksymalna czy przyspieszenie do setki nie są jeszcze znane – ale Ford zapewnia, że auto ma oszałamiające przyspieszenie na dystansie ćwierć mili. 

Najnowsze

Długo oczekiwany Lexus LC 500 z nadwoziem kabriolet zadebiutował!

Długo oczekiwany Lexus LC 500 z nadwoziem kabriolet zadebiutował 19 listopada na targach motoryzacyjnych w Los Angeles. LC 500 Convertible można obejrzeć na stoisku Lexusa na Los Angeles Auto Show do 1 grudnia 2019 roku.

Miękki, składany dach nadaje autu unikalną sylwetkę i sportowy charakter, zarówno z rozłożonym dachem, jak i z otwartą kabiną. Linia pokrywy bagażnika została uniesiona i poszerzona, by stworzyć dynamiczną bryłę widzianą od boku i podkreślić nisko położony środek ciężkości.

Czterowarstwowy, miękki dach został tak zaprojektowany, aby zachować opadającą linię coupe, a jego konstrukcja wspierająca nie jest widoczna spod materiału.

Dach można otwierać i zamykać również podczas jazdy z prędkością do 50 km/h, zaś animacja wyświetlana na ekranie pomiędzy zegarami pozwala kierowcy obserwować pozycję dachu bez odwracania głowy.

Wolnossący silnik V8 o pojemności 5 l jest sparowany z 10-stopniową, automatyczną skrzynią DirectShift, zapewniając linearne, pełne wigoru przyspieszenie. Aby silnik V8 Lexusa LC 500 Convertible sprawiał jeszcze więcej przyjemności podczas jazdy z opuszczonym dachem, generator akustyczny transmituje emocjonujący dźwięk silnika do wnętrza, zaś zawór wydechowy dodatkowo wzmacnia potężne brzmienie silnika.

Lexus Climate Concierge automatycznie dostosowuje pracę klimatyzacji oraz podgrzewania foteli, okolic szyi i kierownicy, w zależności od tego, czy dach jest złożony czy nie. W ten sposób otwarta kabina LC 500 Convertible zapewnia komfort podróży niezależnie od temperatury na dworze.

Lexus LC 500 Convertible ma długość 4760 mm, szerokość 1920 mm wysokość 1350 mm. Odległość między osiami wynosi 2870 mm. Dach otwiera się w 15 sekund, a zamyka w 16 sekund. Nowy model zadebiutuje w salonach latem 2020 roku.

Najnowsze